Balladę docenia się z reguły, gdy pozna się już kilka innych opowieści. ona nie uwodzi od pierwszego kontaktu, dopiero gdy poznasz inne, poczujesz, że ona ma w sobie coś niepowtarzalnego. im więcej czasu upłynie od jej przeczytania, tym wydaje się lepsza... aż do kolejnego przeczytania.
Proponuję zacząć zabawę z Corto np. od Opowieści etiopskich, wchodzą jak nuszwbżóh. eee... wmasło
E, myślę że masońskie cudactwa dało się opisać bez osobistego zaangażowania w te przebieranki.
I na dodatek pradziadek był Żydem. Żyd, mason, pewnie i komunista. Do mnie, dzieci Wdowy!
Niektórych interesuje kto stworzył „dzieło" i jakie treści w nim zawarł. W życiu codziennym ludzie są bardzo nieufni natomiast w kardynalnych sprawach potrafią być naiwni jak dzieci. No chyba że jesteś jednym z nich i stąd to kpienie.Ludzie złej woli istnieli od początku świata. Ignorancja nie spowoduje że przestaną istnieć.
E, myślę że masońskie cudactwa dało się opisać bez osobistego zaangażowania w te przebieranki.
o
Aha, czyli jednak spisek masoński, cykliści, komuniści i ekoterroryści. I Żydzi oczywiście, bez Żydów byłoby nudno. Jaszczury też?
W sprawach kardynalnych naiwni jak dzieci są wyznawcy takich idiotyzmów. Zajmują się swoimi bajkami i nie widzą tego, kto i jak naprawdę rządzi światem.
Przypomnę tylko ten twój post, z którego po prostu wynika, że nie miałeś pojęcia, o czym piszesz ;) i tak zostało...
Przypadkiem mi przemknęła wiadomość. Corto Maltese zalicza zmianę autorów. Na pierwszy września tego roku Casterman zapowiedział nowy tom serii. Océan noir z rysunkami Bastiena Vivèsa. Scenariusz napisał, podobno wielki fan Pratta i Corto, Martin Quenehen.Zobaczymy czy wyjdzie to serii na dobre bo duet Canales/Pellejero radzili sobie doskonale. Tak czy siak, czekam ;)
Vivès zwyczajnie nie robi słabych rzeczy, obecnie to jeden z najlepszych europejskich komiksiarzy. Jak dla mnie Canales i Pallejero za bardzo próbowali kopiować Pratta. Ich Corto był niezły, ale wolę autorskie podejście i właśnie takiego spodziewam się po Vivèsie. Czekam.Kopiowali Pratta i zdarzało im się być lepszymi od Pratta. Bądźmy szczerzy ale albumy takie jak "Przygody Celtyckie" czy "Bajka Wenecka" ciągnęły się niemiłosiernie a ten oniryczno-kwasowy bełkot stawał się nie do zniesienia. Tam akurat Pratt przedobrzył. Cnales wyłuskał co najlepsze z tekstów Pratta i idealnie zrównoważył. Nie sądzę aby ktokolwiek poradził sobie lepiej a te autorskie nawet jeśli będą dobre to z Prattem będą miały mniej wspólnego a przecież nie o zmianę stylu chodzi a o zachowanie charakteru powieści.
Ja na pewno nie rozważam zamknięcia serii choć zmiana tak doskonałych kontynuatorów na kolejnych może mieć opłakane skutki.Dokładnie tak samo uważam ale zobaczymy ;) Dzięki za super reckę "Tarowean". Album jest w drodze do mnie i już mózg mi paruje z ciekawości ;)
Nie wiem jak wygląda historia w tym albumie ale zmiana stylu graficznego przemawia do mnie bardziej niż dotychczasowa kontynuacja. Te same historie, tak samo narysowane.Co?!!! XD Czyli gdyby nowe albumy Corto rysował akwarelką Marini albo cartoonowy Kiełbus to byłoby to lepsze od Pellejero? Cóż to za filozofia nowa? XD
Magazyn KZ napisał w komentarzu na grupie na Facebooku, że Canales i Pellejero też tworzą kolejny album. Hurra!
a jednocześnie jest współcześnie.Pytanie tylko: - po co?
Pytanie tylko: - po co?Żeby płynnie przejść do Corto w kosmosie.
Pytanie tylko: - po co?
Magazyn KZ napisał w komentarzu na grupie na Facebooku, że Canales i Pellejero też tworzą kolejny album. Hurra!Ja tutaj czekam. Mam nadzieję, że to była prawdziwa informacja. :)
W sercu starej Europy, która się rozpada. Jesienią 1924 Corto musi znaleźć bardzo drogiego przyjaciela w Berlinie. Kiedy jednak przybywa do stolicy Niemiec, odkrywa, że został zamordowany. Następnie rozpoczyna śledztwo, aby znaleźć zabójcę i uzyskać, jeśli nie sprawiedliwość, to przynajmniej zemstę. Ale krucha Republika Weimarska jest już na skraju wojny domowej, między komunistycznymi szpiegami a skrajnie prawicowym tajnym stowarzyszeniem i wydaje się, że wszyscy chcą uniemożliwić jej osiągnięcie swoich celów...
Frank Miller, twórca "Sin City" czy "300", stworzy serialową adaptację "Corto Maltese", czyli kultowej serii komiksów autorstwa Hugo Pratta. Miller nie tylko napisze scenariusz, ale będzie też pełnił obowiązki producenta wykonawczego. Sześcioodcinkowa produkcja powstaje we współpracy ze StudioCanal i Canal+.
Frank Miller dawno już odjechał poza granice normalnych scenariuszy i oprócz wspomnianych, Spirita oraz Sin City 2, maczał palce w takich kuriozach jak "300 - Początek Imperium" oraz komiksowo, "All Star Batman" czy też "Mroczny Rycerz Kontratakuje". Zęby bolą na samo wspomnienie czytania tych "dzieł" i oglądania. Dodatkowo, nawet w najlepszej formie, a w takiej już nie jest od lat, Miller ma inny styl. Większość jego dzieł z jakimi się zetknąłem, to spore dawki przemocy z dodatkiem erotyki, bo co sobie Frank będzie żałował, może wrzucić do scenariusza, to wrzuca. Czy to pasuje stylistycznie do "Corto Maltese"? Nie sądzę, Frank Miller jest za bardzo poza krawędzią. Tu pasuje bardziej stonowane podejście, tak by uchwycić klimat zarówno przygodowego albumu pełnego niebezpieczeństw jak "Na Syberii" czy "Złoty Dom w Samarkandzie" jak też i spokojnego "Bajka Wenecka".Mała ciekawostka: "All-Star Batman" został ostatnio wspomniany w powieści kryminalnej "Serce jak smoła" autorstwa J. K. Rowling (napisanej pod pseudonimem Robert Galbraith) :-)
Egmont wydaje Skorpiony pustyni
https://egmont.pl/Pustynne-Skorpiony,71780378,p.html
To jest dobre. Dla fanów Corto właściwie mus, bo pomijając pierwszą część, taką przygodową-wojenną te opowieści to taki Corto tyle że bez Corto. Skorpiony to obok Wheeling i Sierżanta Kirka najlepsze z rzeczy Pratta niewydane u nas. O niebo lepsze niż ta nieszczęsna Fanfulla.Fanfulla była fajna, tym bardziej cieszą lepiej oceniane Skorpiony.
Pytanie do wielbicieli Corto - na ile reprezentatywny jest pierwszy tom? Bo mnie osobiście nie przekonuje. Dalej będzie lepiej? Inaczej?
Wiem, wiem, jak można być fanem komiksu europejskiego i nie czytać Corto ??? No, ale ponieważ ostatnio zaczęło wychodzić mniej tytułów, które mnie interesują, sięgnąłem w końcu po pierwszy tom Corto od Egmontu.Tom pierwszy jest jeszcze znośny. Najgorzej przebrnąć przez "Przygody Celtyckie" (coś strasznego, czytałem 3 strony na tydzień po pierdololo takie, że zęby bolały), "Baśń Wenecką" czy "Tango". Dramat. Bardziej od klasyków polecam albumy o Corto napisane i narysowane przez Canalesa i Pellejero. Zdecydowane ożywienie serii.
Może to brak sentymentu, kwestia tłumaczenia, czy coś, ale mam podobne odczucia jak parsom z pierwszej strony tego wątku. Po pierwszym tomie zupełnie nie wiem skąd te zachwyty. Dzieje się tam mnóstwo rzeczy, ale historia bardziej mnie znużyła niż zainteresowała (na raz nie dałem rady). Miałem odczucie, że bohaterowie tak skaczą z miejsca na miejsce, a ich działania ciężko uzasadnić... No nic, może dam szansę jeszcze drugiemu tomowi.
Wiem, wiem, jak można być fanem komiksu europejskiego i nie czytać Corto ??? No, ale ponieważ ostatnio zaczęło wychodzić mniej tytułów, które mnie interesują, sięgnąłem w końcu po pierwszy tom Corto od Egmontu.
Może to brak sentymentu, kwestia tłumaczenia, czy coś, ale mam podobne odczucia jak parsom z pierwszej strony tego wątku. Po pierwszym tomie zupełnie nie wiem skąd te zachwyty. Dzieje się tam mnóstwo rzeczy, ale historia bardziej mnie znużyła niż zainteresowała (na raz nie dałem rady). Miałem odczucie, że bohaterowie tak skaczą z miejsca na miejsce, a ich działania ciężko uzasadnić... No nic, może dam szansę jeszcze drugiemu tomowi.
Brzmi znakomicie. Przez "Nocny Berlin" ledwo przebrnąłem..
The publisher plans to release the entire series in six 250-300-page full-color hardcovers featuring extras largely drawn from French publisher Casterman’s own prestige releases, including Pratt’s sketches, watercolor illustrations, historical commentary, and essays by such authors as Umberto Eco. While dates may change, the publisher anticipates the first hardcover to release in fall 2026 with subsequent volumes following every six to eight months
Wiecie może czy można gdzieś obejrzeć filmy animowane Corto Maltese z polskimi napisami lub z lektorem ?Jest na Youtube:
A ja nie znalazłem. Nawet jak kliknę przetłumacz automatycznie, to mając znacznie dłuższą listę nie ma opcji język polski. Jak to robicie?
No właśnie u mnie nie działa na telefonie i aplikacji w TV, ale jeszcze zobaczę na konsolach i laptopie. Kiedyś też tak miałem, że ten sam filmik miał język polski do wyboru na TV, a na telefonie nie lub odwrotnie. Dziwne.
Corto Maltese - 2002 - to co wyżej było podane:
Corto Maltese na Syberii:
I Opowieść słonych wód dzisiaj pękła. Dobre, bardzo dobre, nie mogłem się oderwać. Jutro drugi tom, a potem przerwa, trzeba dawkować. Cieszę się, że jeszcze tyle Corto przede mną.
Teoretycznie można czytać w innej kolejności, ale czasem jakieś wątki i postacie wracają, na przykład wyprawa w tomie dwunastym czyli MU była wcześniej wspominana. Ten tom tak jakby kończy pewne wątki i łączy w jednym albumie ekipę znajomych i przyjaciół głównego bohatera.
Corto Maltese. Najlepsza seria jaka obecnie ukazuje się w Polsce. Tak uważam od początku pojawienia się tych kontynuacji. Cudowna opowieść o oczytanym marynarzu awanturniku, który podróżuje po całym świecie na początku XX wieku, spotyka znane postacie, bierze udział w nie mniej znanych wydarzeniach, wplątuje się w różne nieprzyjemne sytuacje, a jednocześnie ciągle buja w obłokach i marzy o wolności. Tym razem zwiedza Jukatan, jego majańskie piramidy, trafia idealnie na słynne święto zmarłych i bierze udział w przemycie skarbów Majów dla kolekcjonerów oraz broni dla Cristeros, podczas ich powstania w Meksyku. Hugo Pratt byłby dumny. Kontynuacje są równie dobre jak oryginał, a może nawet lepsze. Tak, może nawet lepsze... Ktoś tu jutro będzie niewyspany w pracy, ale było warto. :) 10/10