Autor Wątek: CAZA  (Przeczytany 14075 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline komiks

Odp: CAZA
« Odpowiedź #45 dnia: Cz, 24 Kwiecień 2025, 23:24:13 »
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline Castiglione

Odp: CAZA
« Odpowiedź #46 dnia: Cz, 24 Kwiecień 2025, 23:28:12 »
No tak, najwygodniej odnieść się do komentarza trolla, który w jakimkolwiek temacie nie potrafi napisać niczego sensownego, a całą resztę olać, żeby za chwilę napisać, że nie ma merytoryki i tylko leci jad xD

Offline bibliotekarz

Odp: CAZA
« Odpowiedź #47 dnia: Pt, 25 Kwiecień 2025, 08:07:39 »
Bo to trochę dziwne i trochę zaskakujące. Czego czytelnicy rozczarowani Cazą się spodziewali?

Czego oczekujecie od komiksów kontrkulturowego środowiska Metal Hurlant, które celowało w mieszczańską pruderię nieustannie testując granice wolności artystycznej, wyrażającego bunt i sprzeciw wobec dotychczasowych norm, nieustająco eksperymentując z seksualnością, narkotykami, religijną ekstazą? Spodziewacie się ugrzecznionych i prostolinijnych historyjek w stylu Van Hamme'a i Le Tendre'a za wszelką cenę nie naruszających poczucia dobrego smaku przeciętnego Amerykanina?

To trochę wygląda jak amerykański turysta zniesmaczony ilością golasów na sklepieniu Kaplicy Sykstyńskiej. Po co te golasy? A czy one tu pasują? Bez tylu golasów na suficie się nie dało? Tyle golasów to niesmaczne. Za tymi golasami nie stoi żadna wielka idea.

Caza, Moebius, Druillett, Corben jadą po bandzie i nie biorą jeńców.
« Ostatnia zmiana: Pt, 25 Kwiecień 2025, 08:13:46 wysłana przez bibliotekarz »
Batman returns
his books to the library

Offline turucorp

Odp: CAZA
« Odpowiedź #48 dnia: Pt, 25 Kwiecień 2025, 12:47:57 »
Bo to trochę dziwne i trochę zaskakujące. Czego czytelnicy rozczarowani Cazą się spodziewali?
[…]
Caza, Moebius, Druillett, Corben jadą po bandzie i nie biorą jeńców.

Czytelnicy rozczarowani Cazą spodziewali się chyba w pełni dojrzałych, uniwersalnych i ponadczasowych komiksów, które nigdy się nie zestarzeją. A dostali zapis czasów rewolucji/przełomu z drugiej połowy XX wieku.
Pokolenie, które z entuzjazmem rzuca się na, de facto pretensjonalne i nijakie, komiksy amerykańskie spod znaku wczesnego Image, pogubiło się w kontekstach.
Tak, w/w twórcy „jechali po bandzie i nie brali jeńców”, tak, ich twórczość w sporej mierze się zestarzała, ale to samo dotyczy 99% komiksów z innych okresów.
Komiks to komiks, równowaga między fabułą i grafiką, poszukiwanie idealnych (ale też właściwie nieosiągalnych)  proporcji między tymi składnikami.
Nieograniczona tolerancja prowadzi do zaniku tolerancji. Rozszerzenie nieograniczonej tolerancji na tych, którzy są nietolerancyjni, jeśli nie jesteśmy gotowi bronić tolerancyjnego społeczeństwa przed atakiem nietolerancyjnych, to tolerancyjni zostaną zniszczeni, a wraz z nimi tolerancja.

Online donT

Odp: CAZA
« Odpowiedź #49 dnia: Pt, 25 Kwiecień 2025, 15:24:32 »
Jasne, nie ma to jak wrzucic wszystkich do jednego wora, wyzwac od malp, czy innych top cow onanistow i zarzucic plucie jadem. Znam tworczosc Cazy od lat, ba! jest to jeden z moich ulubionych artystow, a jego kolejne albumy byly od lat na mojej corocznej wishliscie. Pisalem o tym kilka razy - ten tytul wyjatkowo mi nie podszedl, bo znajac inne, oczekiwalem czegos na przynajmniej podobnym poziomie. Nie dyskredytuje, nie hejtuje, po prostu - liczylem na wiecej. Ja wiem, ze to klasyka, ze sie zestarzalo, ze tam byly zarzucane grzyby i inne srodki "rozszerzajace swiadomosc". Moim skromnym zdaniem artysta w swych wizjach za bardzo odlecial, przez co zawarty(?) przekaz jest dla mnie nieczytelny. Wroce do niego za jakis czas i sprobuje ponownie, byc moze wtedy ujrze w nim to co widza inni, ale poki co ja tego nie dostrzegam. Zabawy forma, eksperymenty, poszerzanie horyzontow to, jak dla mnie, troche malo.
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline tuco

Odp: CAZA
« Odpowiedź #50 dnia: Pt, 25 Kwiecień 2025, 17:07:39 »
Jasne, nie ma to jak wrzucic wszystkich do jednego wora, wyzwac od malp, czy innych top cow onanistow i zarzucic plucie jadem. Znam tworczosc Cazy od lat, ba! jest to jeden z moich ulubionych artystow, a jego kolejne albumy byly od lat na mojej corocznej wishliscie. Pisalem o tym kilka razy - ten tytul wyjatkowo mi nie podszedl, bo znajac inne, oczekiwalem czegos na przynajmniej podobnym poziomie. Nie dyskredytuje, nie hejtuje, po prostu - liczylem na wiecej. Ja wiem, ze to klasyka, ze sie zestarzalo, ze tam byly zarzucane grzyby i inne srodki "rozszerzajace swiadomosc". Moim skromnym zdaniem artysta w swych wizjach za bardzo odlecial, przez co zawarty(?) przekaz jest dla mnie nieczytelny. Wroce do niego za jakis czas i sprobuje ponownie, byc moze wtedy ujrze w nim to co widza inni, ale poki co ja tego nie dostrzegam. Zabawy forma, eksperymenty, poszerzanie horyzontow to, jak dla mnie, troche malo.
Nie wrzuciłem Cię do jednego wora, wprost przeciwnie. Przeczytałem Twoją opinię i miałem się odnieść, zaczynając od słów "zazwyczaj zgadzam się z Twoimi opiniami, ale tym razem kompletnie....[itp]", no ale po Twoim poście naprawdę wylało się szambo i naprawdę mi wszystko opadło i uwiądło, nie mam sił i ochoty na obronę częstochowy, bo zapewne zostanę finalnie sprowadzony do koniobijcy (nie przez Ciebie), co generalnie mi jakoś specjalnie nie uwłacza, ale szkoda mi na to "nerw".
Nie będę się siłował, nie warto. Starałem się zgromadzić garść pozytywnych opinii, może błąd  że pominąłem te negatywne, acz w jakimś sensie merytoryczne.
osobiście polecam czytać te szorty na raty, nie jednym ciągiem. Pamiętam, jak sam odbiłem się Garażu Hermetycznego, gdy po raz pierwszy wchłonąłem go w jednym egmontowym kawałku. Podejrzewam, że w przypadku szortów Cazy, działa podobny mechanizm. No może nie dokładnie, bo Caza dodatkowo buduje swoją mitologię, która czasem jest na poważnie, czasem z przymrużeniem oka, ale jak to zazwyczaj bywa z takimi tematami - często zahaczają w nas jakieś ideologicznie czy kulturowo zakorzenione struny i prowokują.... No ale o to również mu chyba chodziło.

Odp: CAZA
« Odpowiedź #51 dnia: Pt, 25 Kwiecień 2025, 18:23:22 »
  Gdzie "Garaż Hermetyczny" a gdzie te bzdety? Pomijając wartość tego komiksu dzisiaj a skupiając się na samej wartości historycznej. Już odpuśćmy komiks amerykański, chociaż nie powinniśmy, ale Europa była już po Moebiusie, Dionnecie, Bilalu, Druillecie a tu Caza wjeżdża z takim przemielonym na tysiąc sposobów próchnem.
  Dzisiaj mamy rok 2025, a tu widzę dalej wszechświat wychodzący z kosmicznego jaja, wyplutego przez kosmiczną waginę to jakaś niewiarygodna wizja.
  TRANSCENDENCJA.
« Ostatnia zmiana: Pt, 25 Kwiecień 2025, 18:25:01 wysłana przez SkandalistaLarryFlynt »

Offline komiks

Odp: CAZA
« Odpowiedź #52 dnia: Pt, 25 Kwiecień 2025, 18:50:43 »
Dla was to powinny być naklejki na komiksach Uwaga, treść tylko dla dojrzałego czytelnika, bo najwyraźniej nie wiecie co kupujecie. Każdy kto widział przykładowe plansze i znał format gdzie to było pierwotnie publikowane, mógł się spodziewać tego co otrzymał, tylko nie komikspecowi eksperci.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Online parsom

Odp: CAZA
« Odpowiedź #53 dnia: Pt, 25 Kwiecień 2025, 19:07:53 »
  Dzisiaj mamy rok 2025, a tu widzę dalej wszechświat wychodzący z kosmicznego jaja, wyplutego przez kosmiczną waginę to jakaś niewiarygodna wizja.

Bardzo lubię argumentum ad mamy rok 2025. Co to zmienia? Jakie wizje w roku 2025 zasługują na uznanie, a jakie nie?

Odp: CAZA
« Odpowiedź #54 dnia: Pt, 25 Kwiecień 2025, 19:16:12 »
  Jak w każdym innym roku, te oryginalne.

Offline 79ers

Odp: CAZA
« Odpowiedź #55 dnia: Pt, 25 Kwiecień 2025, 19:20:06 »

Online donT

Odp: CAZA
« Odpowiedź #56 dnia: Pt, 25 Kwiecień 2025, 19:53:50 »
osobiście polecam czytać te szorty na raty, nie jednym ciągiem.

Tu mozesz miec racje. Byc moze odbior jest w inny, a w konsekwencji bardziej przyjazny czytelnikowi, w przypadku wolniejszego dawkowania. Jeszcze nie teraz, ale z pewnoscia do tego albumu wroce.
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline tomekrusłan

Odp: CAZA
« Odpowiedź #57 dnia: Pt, 25 Kwiecień 2025, 20:50:33 »


Dobre :D ale zdania i tak nie zmieniam. To jeden z tzw. klasyków, które trzymam na półce, bo wypada mieć. Nic poza tym. Nieprzypadkowo okładki z cyckami sprzedały się jako pierwsze. Już widzę jak większość nabywców mówi w domu "mamo/kochanie to żaden pornol to jest Sztuka, tfurczość przez duże TFU"
 

Offline Castiglione

Odp: CAZA
« Odpowiedź #58 dnia: So, 26 Kwiecień 2025, 02:51:43 »
Bo to trochę dziwne i trochę zaskakujące. Czego czytelnicy rozczarowani Cazą się spodziewali?

Czego oczekujecie od komiksów kontrkulturowego środowiska Metal Hurlant, które celowało w mieszczańską pruderię nieustannie testując granice wolności artystycznej, wyrażającego bunt i sprzeciw wobec dotychczasowych norm, nieustająco eksperymentując z seksualnością, narkotykami, religijną ekstazą? Spodziewacie się ugrzecznionych i prostolinijnych historyjek w stylu Van Hamme'a i Le Tendre'a za wszelką cenę nie naruszających poczucia dobrego smaku przeciętnego Amerykanina?
To samo pytanie można zadać o wszystkim. Nie spodziewałeś się, że superhero z lat 60. będzie przegadane i przestarzałe narracyjnie? Nie spodziewałeś się, że popelina z lat 90. będzie kiczowata i bzdurna fabularnie? No spodziewałem się, tylko co z tego, nie sprawia to, że te aspekty stają się lepsze lub gorsze.


Cytuj
To trochę wygląda jak amerykański turysta zniesmaczony ilością golasów na sklepieniu Kaplicy Sykstyńskiej. Po co te golasy? A czy one tu pasują? Bez tylu golasów na suficie się nie dało? Tyle golasów to niesmaczne. Za tymi golasami nie stoi żadna wielka idea.

Caza, Moebius, Druillett, Corben jadą po bandzie i nie biorą jeńców.

Dla was to powinny być naklejki na komiksach Uwaga, treść tylko dla dojrzałego czytelnika, bo najwyraźniej nie wiecie co kupujecie. Każdy kto widział przykładowe plansze i znał format gdzie to było pierwotnie publikowane, mógł się spodziewać tego co otrzymał, tylko nie komikspecowi eksperci.
Uczepiliście się tej "treści dla dorosłych", jakby to było najistotniejsze w tym, co się tutaj pisało. Podałem kilkukrotnie, co mi w tym komiksie nie odpowiada - piszę za siebie, aczkolwiek w postach kolegów donT czy Skandalisty przewijają się w miarę zbliżone kwestie. Choć owszem, nie podoba mi się pewna monotematyczność, która przejawia się sprowadzaniem wszystkiego do kwestii seksualnych. Ale nie podoba mi się również to przymrużenie oka, czyli przewijający się miejscami humor, który jest według mnie niskich lotów. Nie podobają mi się ściany tekstu napisanego ciężkostrawnym stylem, dłużące się monologi czy grafomańskie porównania. Nie podoba mi się język, którym jest to napisane i kuriozalne dialogi o kosmicznych kloakach czy odbytach Szatana. Problemem nie są erotyka czy wulgarność same w sobie, bo czytałem i lubię niejeden komiks, w którym takie elementy są zawarte, tylko że podane to wszystko naraz w sposób, w jaki zrobił o Caza, jest dla mnie nudne i niezjadliwe.


Nie wrzuciłem Cię do jednego wora, wprost przeciwnie. Przeczytałem Twoją opinię i miałem się odnieść, zaczynając od słów "zazwyczaj zgadzam się z Twoimi opiniami, ale tym razem kompletnie....[itp]", no ale po Twoim poście naprawdę wylało się szambo i naprawdę mi wszystko opadło i uwiądło, nie mam sił i ochoty na obronę częstochowy, bo zapewne zostanę finalnie sprowadzony do koniobijcy (nie przez Ciebie), co generalnie mi jakoś specjalnie nie uwłacza, ale szkoda mi na to "nerw".
No sorry, ale ja mam zupełnie inne wrażenie. Kilka osób napisało mniej przychylne zdanie o tym albumie, po czym zjawiło się grono oburzonym (przoduje tu użytkownik komiks), którzy z miejsca rzucili się na odsiecz, jakby ktoś im obrażał matkę, tyle że jedyne, co potrafili napisać, to (parafrazując oczywiście) - czytelnicy to debile, a Caza wielkim artystą był. Oczywiście jakikolwiek argument pozostał niezauważony, bo i po co, skoro takiej osobie łatwiej napisać teksty o małpach i po kilku miesiącach od lektury szukać na Wikipedii, co go tak bardzo zachwyciło w tym, co przeczytał ;D

Offline bibliotekarz

Odp: CAZA
« Odpowiedź #59 dnia: So, 26 Kwiecień 2025, 11:32:57 »
To samo pytanie można zadać o wszystkim. Nie spodziewałeś się, że superhero z lat 60. będzie przegadane i przestarzałe narracyjnie? Nie spodziewałeś się, że popelina z lat 90. będzie kiczowata i bzdurna fabularnie? No spodziewałem się, tylko co z tego, nie sprawia to, że te aspekty stają się lepsze lub gorsze.
Spodziewałem się i dlatego żaden komiks z lat '60 nie dostanie ode mnie minusa za ściany tekstu. Skoro tak się wtedy robiło komiksy, po prostu.

Tak samo żaden kryminał nie dostanie ode mnie minusa za to, że strasznie długo trzeba czekać żeby się dowiedzieć kto zabił. Na tym polegają kryminały.

To pewnie zostanie odebrane wyniośle, ale takie rzeczy powinien rozumieć profesjonalny recenzent. Powinien umieć ocenić czym się wyróżniało dzieło w swoich czasach (a nie tylko obecnych), jak wtedy zostało odebrane i jaki wywarło wpływ. I na tym polu Caza absolutnie się broni. Ktoś nieobeznany z tematem i skupiony tylko na własnych odczuciach może wydawać opinie w stylu - "przeczytałem Fantastyczną Czwórkę: Nadejście Galactusa i tam były ściany tekstu, więc ocena 1/10".

Jeśli ktoś zna Moebiusa tylko z Blueberry'ego i jest nim zafascynowany a potem sięgnie po Arzacha to się zaskoczy. To nie jest s-f, tego nie da się zestawić z Wieczną Wojną ani jednoznacznie zaszufladkować gdziekolwiek indziej. Podobnie jak Arche Cazy to komiksy, gdzie artysta dostał całkowitą swobodę twórczą. A dzięki tej swobodzie może się wyrazić i dać popis swojej wyobraźni, bez ograniczeń. Czy więc wizja Cazy zrobiła wrażenie na kolegach po fachu? Piorunujące.

Środowisko Metal Hurlant chciało drażnić, szokować, podejmować trudne, pomijane tematy. I skoro shorty Cazy po tylu latach wciąż wzbudzają ferment to pomimo tego iż się nie zgadzamy w ich ocenie to te kontrowersje w ich odbiorze są sukcesem artysty. Nie miało się obok nich przechodzić obojętnie.
Batman returns
his books to the library