Autor Wątek: Asteriks i Obeliks  (Przeczytany 120379 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Pestak

Odp: Asteriks i Obeliks
« Odpowiedź #510 dnia: Wt, 06 Styczeń 2026, 19:46:23 »
Kapral nie znał powiązań między Gutenberghus Group i Egmont - dobrze, ale tu pojawia się jakiś zupełnie nowy podmiot Hanna - Barbera. Skąd on się wziął?

A to że Kapral pisał ten artykuł nie zmienia faktu, że redaktorem KiK był już ktoś z Egmontu (a wogole nad KiK sprawuje piecze sam Tomasz Koledziejczak, który raczej nie lubi umniejszać  ani swoich ani egmontu osiągnięć), wiec dziwne ze oni to przyklepali.

Offline radef

Odp: Asteriks i Obeliks
« Odpowiedź #511 dnia: Wt, 06 Styczeń 2026, 22:45:26 »
Kapral nie znał powiązań między Gutenberghus Group i Egmont - dobrze, ale tu pojawia się jakiś zupełnie nowy podmiot Hanna - Barbera. Skąd on się wziął?
Hanna-Barbera Poland była spółką wydającą m.in. pierwsze kasety VHS z animacjami Hanny-Barbery, np. "Scoobym" czy "Kotem Tip-Topem". Pamiętajmy, że były to pierwsze lata po upadku komuny, więc prawdopodobnie Egmont po prostu porozumiał się z nimi, ponieważ mieli wcześniej zorganizowaną dystrybucję.
A to że Kapral pisał ten artykuł nie zmienia faktu, że redaktorem KiK był już ktoś z Egmontu (a wogole nad KiK sprawuje piecze sam Tomasz Koledziejczak, który raczej nie lubi umniejszać  ani swoich ani egmontu osiągnięć), wiec dziwne ze oni to przyklepali.
Prawdopodobnie w obecnym Egmoncie nikt nie wie, jak firma działała przez pierwsze 5 lat istnienia, ponieważ Kołodziejczak zaczął tam pracować w 1995 roku. Pamiętam, że w okolicach 2010 roku (czyli 15 lat temu!) jeden znajomy próbował zdobyć informację związaną z wizytą Barksa w 1994 roku i okazało się, że tylko jedna osoba z ówczesnego Egmontu nadal pracowała w firmie. Wiec nic dziwnego, że nikt nie potrafi do końca zweryfikować, jak to dokładnie tam było.

Nie zmienia to faktu, że Egmont od początku był przy wydawaniu "Asteriksa" w Polsce. Jak wyglądał podział obowiązków pomiędzy Egmontem a Hanna-Barbera Poland przy pierwszych tomach? To niestety dziś trudno określić.
Kacza Agencja Informacyjna - newsy, recenzje, artykuły nie tylko o komiksach Disneya

Offline Kadet

Odp: Asteriks i Obeliks
« Odpowiedź #512 dnia: Śr, 07 Styczeń 2026, 20:16:19 »
Jeśli chodzi o nazwę wydawcy, to tak jak wskazali już przedmówcy, Gutenberghus to dawna nazwa Egmontu. Jeżeli twierdzilibyśmy, że skoro to inna nazwa, to jest to inne wydawnictwo, to na zasadzie analogii można by powiedzieć, że "Daredevila" Millera i "Daredevila" Zdarsky'ego wydały dwa różne wydawnictwa, bo w 2021 r. nazwa firmy znów się zmieniła: z "Egmont Polska sp. z o.o." na "Story House Egmont sp. z o.o."

Co do Hanny-Barbery: wiem, że ta firma współpracowała z Dargaud przy adaptacjach różnych komiksów z tego wydawnictwa (np. Lucky Luke'a), a na początku lat 90. z kolei Egmont był ich głównym licencjobiorcą w różnych krajach europejskich w zakresie komiksów z bohaterami tego studia (Flintstonowie, Królik Bugs itd.). Może dzięki temu polski oddział HB mógł odegrać rolę pośrednika między tymi dwoma firmami? Mogło być zresztą różnie, początek lat 90. to był prawdziwy Dziki Zachód w polskim biznesie - inicjatywy powstawały jak grzyby po deszczu i często równie szybko znikały.
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline Pestak

Odp: Asteriks i Obeliks
« Odpowiedź #513 dnia: Śr, 07 Styczeń 2026, 20:51:10 »
Zmiana nazwy z Egmont Polska sp. z o.o. na Story House Egmont sp. z o.o. to zupełna inna sytuacja - tutaj faktycznie chodziło tylko o nazewnictwo. Natomiast Gutenberghus to zupełnie inny podmiot (osoba prawna) niż Egmont Polska sp. z o.o.  Nasz egmont to co najwyżej pewnie tzw. spółka córka tego  Gutenberghusa (żeby dokładnie to zbadać muszę jeszcze pogrzebać w dokumentach rejestrowych) . Niemniej jeśli to G. wydał Asteriksa a nie nasz E. to mamy tu do czynienia z sytuacją  jakbyś przypisywał sobie osiągnięcia Twojego ojca :)

Offline Kadet

Odp: Asteriks i Obeliks
« Odpowiedź #514 dnia: Śr, 07 Styczeń 2026, 21:59:01 »
Obawiam się, że to jest już trochę zbędna kazuistyka. To, co napisałem w poście, który jest przedmiotem dyskusji:

Przecież to jest wydanie Egmontu, jeden z ich pierwszych komiksów, które opublikowali :)

(opublikowali oczywiście - w domyśle - u nas w Polsce, bo przecież wiadomo, że w Skandynawii Egmont istniał o wiele dłużej)

pozostaje moim zdaniem prawdą, mimo tego, że Egmont wcześniej nazywał się Gutenberghus.

Dokładna forma prawna działania polskiego oddziału Egmontu zmieniała się wiele razy na przestrzeni lat. W pierwszych "Asteriksach" z białej serii wydawca to "Gutenberghus Publishing Service A-S"*, a polską wersję pewnie przygotowali ludzie z Polski formalnie pracujący dla tej spółki. Już w czwartym albumie tej samej serii z 1992 r. za wydanie odpowiada "Egmont Poland Ltd.**" (z adresem w Warszawie). W "Dyliżansie" z "Lucky Luke'a" z 1992 r. pojawiają się równolegle w stopce i "Gutenberghus Publishing Service A-S", i "Egmont Poland Ltd." - pierwszy jako odpowiedzialny za polską edycję, drugi jako właściciel praw autorskich do polskiej edycji. Wydawca "Mickey Mouse" (od 1990), "Donalda Ducka" i "Donalda i Spółki" z kolei to "Egmont American Ltd." (też z adresem w Warszawie). Potem zaczyna się pojawiać "Egmont Polska", później zapisywany już jako "Egmont Polska sp. z o.o." - na tyle szybko, że ostatnie tomy tej białej serii "Asteriksa", na pewno te z 1997 r., wychodzą już z "Egmont Polska" w stopce. Potem się to unormowało i polski podmiot pozostał już do niedawnej zmiany nazwy "Egmontem Polska sp. z o.o.", jednak nie da się ukryć, że początek lat 90. to istna karuzela nazw, podmiotów i przekształceń (co raczej nie powinno dziwić pamiętających, jak wyglądał świat gospodarczy w Polsce tamtych czasów).

Nie zmienia to jednak faktu, że cały czas mówimy tu o ludziach z Polski pracujących dla Gutenberghusu/Egmontu, czyli można powiedzieć, że cały czas są to komiksy wydane przez Egmont. Jeśli chcielibyśmy wprowadzić jakieś sztywne rozróżnienie między "Asteriksem" wydanym formalnie przez "Gutenberghus Publishing Service A-S", a tym przygotowanym przez "Egmont Poland/Polska", to spójrzmy na analogiczny wypadek:

W stopce z "Supermana" 10/1991 mamy:
Cytuj
"SUPERMAN" Wydawany jest 12 razy do roku przez:
TM-SYSTEMGRUPPEN, Årebacken 12, 171 35 SOLNA-Szwecja
,

a w numerze 11/1991 już:
Cytuj
SUPERMAN Wydawany jest 12 razy do roku przez: TM-SEMIC, ul. Rzymska 18A, 03-976 Warszawa

Czy to znaczyłoby, że "Supermana" 10/1991 nie możemy nazywać komiksem TM-Semic? I że era TM-Semic zaczyna się dopiero pod koniec 1991 r.? Dodajmy jeszcze, że w okresie, kiedy w stopce widniał formalnie adres szwedzki, do polskiej redakcji pisało się do Krakowa...

-------------------------
* "A-S" albo "A/S" - skrót od "aktieselskab", duńskiej odpowiedniczki naszej "sp. z o.o.".
** "Ltd." - skrót z kolei od "Limited", który może mieć różne znaczenia w różnych jurysdykcjach anglojęzycznych (Wlk. Brytanii, Kanadzie, USA itd.)
« Ostatnia zmiana: Śr, 07 Styczeń 2026, 22:27:19 wysłana przez Kadet »
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline kaczogród

Odp: Asteriks i Obeliks
« Odpowiedź #515 dnia: Śr, 07 Styczeń 2026, 22:04:28 »
Apropo wczesnych lat 90 XX wieku i Egmontu (choć akurat raczej bez związku z Asteriksem) to warto też wspomnieć o udziale firmy Eis-Pol w historii Egmontu w Polsce.

W Gazecie Wyborczej z 16 listopada 1990r. czytamy :

Cytuj
,,Wspaniałe niespodzianki dla najmłodszych przygotowuje duń-sko-amerykańska spółka Egmont American - publikująca w Pol­sce wydawnictwa Walta Dis­neya.

Firma powstała z połącze­nia spółek Gutenbergus z Ko­penhagi i Eis-Pol z Warsza­wy. Posiada prawa autorskie na rozpowszechnianie wszel­kich wydawnictw Walta Dis­neya w wersji polskiej.

W sprzedaży jest już ko­miks z przygodami Myszki Miki, Kaczora Donalda i trzech psów złodziei  zna­nych z kreskówek o sio­strzeńcach Donalda. Nieba­wem ukaże się następny ko­miks z ulubionymi bohatera­mi filmowymi, a w nim kon­kurs dla dzieci pt. "Szczęśli­wa skrytka pocztowa Myszki MiKi". Warunki konkursu są proste: należy odgadnąć ha­sło wynikające z lektury ko­miksu.

Do pełni szczęścia brakuje jedynie wynajęcia skrytki

pocztowej, gdzie polskie dzie­ci mogłyby nadsyłać swe kon­kursowe odpowiedzi. Usługa ta kosztuje zaledwie 9 tys. zł rocznie i właśnie dlatego po­siadanie jej w Warszawie jest niemal niemożliwością. Tylko od poczty warszaw­skiej zależy, czy zwycięzcy konkursu będą mogli poje­chać do kalifornijskiego Dis­neylandu (przelot, zwiedzanie i kieszonkowe dla dwóch o-sób). Do wygrania będą rów­nież zabawki  bohaterowie Disneya.

W planach wydawniczych spółki są przygody Jelonka Bambi, Kubusia Puchatka, Słonika Dumbo, Pinokia, a już pod choinkę _ Królewna Śnieżka. "

Robiłem kiedyś w internecie mały research na temat firmy Eis-Pol i na przykład w archiwach Gazety Wyborczej znajdujemy :

1) 1991-05-12 :
Spoiler: PokażUkryj
Z 45 polskich firm, które otrzymały licencję na używanie znaku Walta Disneya - 20 pojawiło się na międzynarodowych czterodniowych targach, które rozpoczęły się w sobotą w Warszawie w hali klubu sportowego "Warszawianka". Oprócz producentów polskich na targach zjawiło się 20 firm zachodnich, głownie z Niemiec.
Metr kwadratowy w hali "Warszawianki" kosztował wystawców podobno drożej niż na Targach Poznańskich, ale nikt nie chciał powiedzieć ile.
Były min. zabawki z siedleckiej spółdzielni "Miś" i firmy "Cono" z Sosnowca, książki wydawane przez Polską Oficynę Wydawniczą, pościel z łódzkiego "Mirmaru" i wózki dla dzieci sprowadzane przez Multi Investment.
Bardzo piękne dresy dla dzieci niemieckiej firmy "Maier" kosztowały około 45 marek, czyli około 250 tys. zł (bez cła), brzydsze, ale znacznie tańsze ubrania z wejherowskich zakładów "Jantar" np. 144 tys. zł. -
"Miś" oferował swoje zabawki w cenie od 50 do 200 tys. zł, ale ogromna Myszka Miki kosztowała 800 tys. zł. Za inne wzory
zabawek prywatna firma "Cono" z Sosnowca chciała od 45 do 120 tys.
"Oglądacze przeszkadzają w zakupach" _ stwierdzili organizatorzy (firma Eis-Pol) i wprowadzili bilety. Z "cenami zaporowymi": dzieci za wejście płaciły 20 tys. zł, dorośli _ 30 tys. zł.
O tym, aby targi podzielić na dwie części: tylko dla handlowców i dla publiczności (bez biletów) szef firmy Eis-Pol pomyślał dopiero na konferencji prasowej, w momencie otwarcia imprezy.
Mimo wcześniejszych zapowiedzi na targach nie można było zrobić zakupów.
Nic dziwnego więc, że przed wejściem tłoczyło się wielu zawiedzionych warszawiaków z dziećmi. Nieliczni zdecydowali się wydać 50 tys. za samo wejście.
Za to przed halą handel szedł w najlepsze, bo jak zwykle nie zawiedli stolikowi handlarze. Sprzedawali owoce, ciuchy (również ze znakiem Disneya), kapelusze i cukrową watę. Jako jedyna z targowych wystawców przytomnie zachowała się spółdzielnia pracy "Miś" z Siedlec, która z samochodu sprzedawała swoje zabawki.



2) Pościel-z-Kaczorem-Donaldem-1991-04-10 :
Spoiler: PokażUkryj
Pościel z Kaczorem Donaldem, bluzą a psem Pluto, pluszową Myszkę Miki, kasety wideo, komiksy - będzie mocna zobaczyć na pierwszych targach wyrobów ze znakiem Disneya.
Odbędą się one w maju w hali Warszawianki. Uczestniczyć będzie w nich prawdopodobnie 70 firm (z tego połowa polskich).
Targi organizuje Eis-Pol _ jedyny reprezentant Disneya w Polsce. Firma istnieje od czerwca 1990 r. W tym czasie przydzieliła 45 polskim firmom licencję The Walt Disney Company. Są wśród nich Zakłady Przemysłu Odzieżowego "Sira" z Sieradza, "Jantar" z Wejherowa, Spółdzielnia Pracy "Miś" z Siedlec, "Mikipol" ze Szczecina. InterCam z Warszawy i inne. Każdy produkt zatwierdzany jest indywidualnie. Sprawdza się zgodność z pierwowzorem i gatunek Licencja obowiązuje na rok. Eis-Pol bierze 10 proc. ceny zbytu.
_ W Polsce nie było dotychczas procesu za pirackie używanie symboli Disneya _ stwierdził właściciel Eis-Polu (siedzibą firmy jest Nowy Jork) Jacek P. Eisner. _ Import nie kontrolowanych przez Disneya towarów, jest niewidki. Niewykluczone, że jeśli pojawi się "dzika" produkcja na miejscu, do procesów dojdzie _ zakończył Eisner.


A więc mamy artykuł ,,Handel myszką" z maja 1991r. gdzie w hali klubu sportowego "Warszawianka" w Warszawie organizowane są targi gdzie można kupić różny ,,mercz" disnejowski m.in. zabawki,książki,wózki dla dzieci itp. i organizatorem targów jest firma Eis-Pol.

Mamy też artykuł ,,Licencjonowany Disney" z kwietnia 1991r. gdzie też jest mowa o targach wyrobów ze znakiem Disneya w hali Warszawianki i znów Eis-Pol jest organizatorem targów.

Czytamy też, że ,,Targi organizuje Eis-Pol _ jedyny reprezentant Disneya w Polsce. Firma istnieje od czerwca 1990 r. W tym czasie przydzieliła 45 polskim firmom licencję The Walt Disney Company". Potem czytamy, że ,,Eis-Pol bierze 10 proc. ceny zbytu."

Możemy się też dowiedzieć, że siedziba firmy Eis-Pol jest w Nowym Jorku a właścicielem Eis-Polu jest Jacek P. Eisner (https://pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_Eisner ).

W Gazeta Echo 1991-177 (25.04.1991r.) czytamy natomiast :

« Ostatnia zmiana: Śr, 07 Styczeń 2026, 22:14:39 wysłana przez kaczogród »
,,le monde est absurde"

Offline Kadet

Odp: Asteriks i Obeliks
« Odpowiedź #516 dnia: Śr, 07 Styczeń 2026, 22:16:02 »
Dziękuję za te dodatkowe informacje, kaczogrodzie - czyli per analogiam, jeśli "Asteriksa" Gutenberghusu nie liczymy jako komiksu polskiego Egmontu, to komiksami polskiego Egmontu nie będą też wszystkie komiksy Egmont American Ltd., czyli wychodziłoby, że polski Egmont nigdy nie wydawał "Mickey Mouse'a", "Donalda Ducka", "Donalda i Spółki"... mam je teraz zabunkrowane w trudniej dostępnym miejscu, ale chyba także pierwszej serii "Komiksu Giganta"?
« Ostatnia zmiana: Śr, 07 Styczeń 2026, 22:17:44 wysłana przez Kadet »
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline kaczogród

Odp: Asteriks i Obeliks
« Odpowiedź #517 dnia: Śr, 07 Styczeń 2026, 22:39:19 »
Jeśli chodzi o pierwszą serię Komiksów Gigant to w numerach 1-5 wydawcą jest ,,Egmont American Ltd.," a od numeru 6 ,,Egmont Polska".
 W Donaldzie i Spółkach do numeru 30 ,,Egmont American Ltd." a od numeru 31 ,,Egmont Polska".

Chociaż żeby było śmieszniej to w Donaldzie i Spółce :
- w numerach 37,38,40,42 i 43 wydawcą jest ,,Wydawnictwo Egmont Polska" (a nie ,,Egmont Polska")
- w numerach 36,39,41 wydawcą jest ,,Wydawnictwo Egmont Poland"

Mickey Mousa i Donald Ducka nie mam wszystkich numerów to nie mam jak sprawdzić.

ale dla przykładu:
- Mickey Mouse 1990-01 (pierwszy numer Mickey Mouse) : Egmont American Ltd.
- Mickey Mouse 1994-08 (ostatni numer Mickey Mouse) : Egmont Polska
- Donald Duck 1991-02 (pierwszy numer Donald Duck) : Egmont American Ltd.
- Donald Duck 1992-12 (ostatni numer Donald Duck) : Egmont American Ltd.
« Ostatnia zmiana: Śr, 07 Styczeń 2026, 22:53:18 wysłana przez kaczogród »
,,le monde est absurde"

Offline Kadet

Odp: Asteriks i Obeliks
« Odpowiedź #518 dnia: Śr, 07 Styczeń 2026, 22:52:05 »
Mickey Mousa i Donald Ducka nie mam wszystkich numerów to nie mam jak sprawdzić.

Mam akurat pod ręką "MM" 2/1990 - wyd. Egmont American Ltd. - i "MM" 18/1993 - wydane już przez "Egmont Poland" (logo na okładce)/ "Egmont Polska" (podane w stopce).
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline Pestak

Odp: Asteriks i Obeliks
« Odpowiedź #519 dnia: Śr, 07 Styczeń 2026, 22:59:05 »
Również dziękuję za te wszystkie ciekawe informacje. Trzeba tutaj chyba pogłębionych badań historycznych żeby wszystko dokładnie ustalić.

Jednak argument o „tych samych ludziach” tj.  , że nie ma znaczenia jaki podmiot wydal dany tytuł bo potem ci sami ludzie pracowali przecież w egmoncie do mnie nie przemawia.  Nawet jeśli byłaby to prawda że ci ludzie przeszli potem gremialnie do Egmontu Polska (chociaż na pewno ten skład osobowy się zmieniał) to analogicznie  jakby teraz dajmy na to Legia  sprowadziła do klubu Christiana i Leo to chyba nie twierdziłaby, że 6 razy zdobyła puchar Ligii Mistrzów? W moim odczuciu jeśli chcemy jakiemuś wydawnictwu przypisać jakiś sukces to winien on być odniesiony oficjalnie  przez to wydawnictwo a nie przez jego poprzednika prawnego.
« Ostatnia zmiana: Śr, 07 Styczeń 2026, 23:02:27 wysłana przez Pestak »

Offline kaczogród

Odp: Asteriks i Obeliks
« Odpowiedź #520 dnia: Śr, 07 Styczeń 2026, 23:00:04 »
Sugerując się tylko okładkami i wspomagając serwisem inducks to we wszystkich numerach Donald Duck wydawcą jest ,,Egmont American Ltd., a Mickey Mouse do 1993-16 ,,Egmont American Ltd." , od 1993-17 do 1994-01 ,,Egmont Poland" a od 1994-02 ,,Egmont Polska".

W ogóle też w latach 90 Egmont w Polsce nie wydawał tylko komiksów a też książki (nie będące komiksami) i to też mogłoby być ciekawe przejrzeć stopki pozycji książkowych które Egmont wydawał w Polsce powiedzmy w pierwszej połowie lat 90 XX wieku.

Z komiksów disnejowskich (opierając się na inducks i okładkach) :
- Kaczor Donald i Wehikuł Czasu z 1991r. (dwa tomy) : Egmont American Ltd.
- Łamacz głowy: od 1994-01 do 1994-02 ,,Egmont Poland" ; od numeru 1994-03 ,,Egmont Polska"
- Urodziny Kaczora Donalda  (1994r.) : Egmont Polska
« Ostatnia zmiana: Śr, 07 Styczeń 2026, 23:07:52 wysłana przez kaczogród »
,,le monde est absurde"

Offline Kadet

Odp: Asteriks i Obeliks
« Odpowiedź #521 dnia: Śr, 07 Styczeń 2026, 23:18:46 »
Jednak argument o „tych samych ludziach” tj.  , że nie ma znaczenia jaki podmiot wydal dany tytuł bo potem ci sami ludzie pracowali przecież w egmoncie do mnie nie przemawia.  Nawet jeśli byłaby to prawda że ci ludzie przeszli potem gremialnie do Egmontu Polska (chociaż na pewno ten skład osobowy się zmieniał) to analogicznie  jakby teraz dajmy na to Legia  sprowadziła do klubu Christiana i Leo to chyba nie twierdziłaby, że 6 razy zdobyła puchar Ligii Mistrzów? W moim odczuciu jeśli chcemy jakiemuś wydawnictwu przypisać jakiś sukces to winien on być odniesiony oficjalnie  przez to wydawnictwo a nie przez jego poprzednika prawnego.

Ja to widzę raczej jak w takim przypadku, że obecny Lech Poznań jest powszechnie uznawany za "ten" Lech i zapisuje się mu wszystkie tytuły i osiągnięcia z historii Lechitów, mimo że formalnie to jest Amica Wronki - czy też precyzyjniej: Amica Sport SSA, która w 2006 r. zmieniła nazwę na "KKS Lech Poznań SA", i to ona grała w ekstraklasie w sezonie 2006/2007 na swojej licencji, bo dotychczasowy WKP Lech Poznań nie wystąpił nawet o licencję na ten sezon. Formalnie - inna spółka, czy też "następca prawny", praktycznie - ten sam klub.

Cytuj
w ramach umowy holding Amica Wronki wykupił od Lecha prawa niematerialne, tj. nazwę Lech Poznań oraz m.in. godło, znaki towarowe związane z nazwą Lech Poznań

https://web.archive.org/web/20150620123835/http://prawosportowe.pl/p,313,fuzja-klubow-pilkarskich-w-znaczeniu-prawnym.html
« Ostatnia zmiana: Śr, 07 Styczeń 2026, 23:20:47 wysłana przez Kadet »
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline Pestak

Odp: Asteriks i Obeliks
« Odpowiedź #522 dnia: Śr, 07 Styczeń 2026, 23:28:08 »
W moim odczuciu jeśli chcemy jakiemuś wydawnictwu przypisać jakiś sukces to winien on być odniesiony oficjalnie  przez to wydawnictwo a nie przez jego poprzednika prawnego.

Dobrze by było widać absurdalność innego rozumowania na przykładzie Disneya. Skoro wchłonął on Marvela i Lucas Film  to musielibyśmy stać na stanowisku że to Disney wymyślił Spidera, X-Menow i Gwiezdne Wojny.

Offline Kadet

Odp: Asteriks i Obeliks
« Odpowiedź #523 dnia: Śr, 07 Styczeń 2026, 23:33:15 »
Dobrze by było widać absurdalność innego rozumowania na przykładzie Disneya. Skoro wchłonął on Marvela i Lucas Film  to musielibyśmy stać na stanowisku że to Disney wymyślił Spidera, X-Menow i Gwiezdne Wojny.

Przecież Marvel i Lucasfilm istnieją cały czas jako odrębne podmioty, więc dla takiego twierdzenia nie ma podstaw.

Tak jak pisałem wcześniej - uważasz, że "Supermana" 10/1991 należy klasyfikować jako coś zupełnie odrębnego od "Supermana 11/1991", bo zmieniła się formalna nazwa wydawcy w stopce i mówiąc o "erze TM-Semic" nie możemy brać pod uwagę "Supermanów" 1/1990 i 1/1991-10/1991?

EDIT: no i jeszcze a propos "Supermana" - cała historia z DC Comics, które formalnie powstało w 1977 r., a przecież myśląc o komiksach tego wydawnictwa, zwykle cofamy się aż do lat 30. XX w. - z Wikipedii:

Cytuj
Founded   

    1935; 91 years ago
    (as National Allied Publications)
    1937; 89 years ago
    (as Detective Comics)
    1939; 87 years ago
    (as All-American Publications)
    1946; 80 years ago
    (as National Comics Publications)
    1961; 65 years ago
    (as National Periodical Publications)
    1977; 49 years ago
    (as DC Comics)

Jeśli więc włączamy do historii DC takie komiksy jak, dajmy na to, "Detective Comics" #100 albo "Superman" #254, to chyba na tej zasadzie można też uznać tego pierwszego "Asteriksa" za komiks Egmontu (choć nazywał się wtedy Gutenberghus)?
« Ostatnia zmiana: Śr, 07 Styczeń 2026, 23:44:13 wysłana przez Kadet »
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline Pestak

Odp: Asteriks i Obeliks
« Odpowiedź #524 dnia: Cz, 08 Styczeń 2026, 06:52:58 »
Już pisałem wcześniej o tym. Jeśli zmienia się tylko nazwa danego podmiotu to oczywiste, że  nie ma to żadnego wpływu na ciągłość wydawniczą. Cały czas w przypadku SP. z o.o. czy innych spółek kapitałowych jest to ta sama osoba (prawna). Jeśli jednak jeden komiks wydaje wydawnictwo X sp. z o.o. o nr KRS: 0001 a kolejny wydawnictwo Y sp. z o.o. o nr KRS: 0002 ( powstała od podstaw lub w wyniku przekształcenia spółki X) to już mówimy o różnych wydawcach (choć w przypadku prostego przekształcenia tj. ten nowy podmiot wstępuje we wszystkie prawa i obowiązki starego , jestem w stanie przyjąć inną narrację)

Nie wiem jak było z TM-Semic, czy tam była tylko zmiana nazwy czy tez później powstał zupełnie inny podmiot, jeśli ten drugi przypadek to oczywiście musimy mówić o dwóch różnych wydawcach. Oczywiście ciągłość takiego Supermana jest zachowana tak czy inaczej bo zapewne ten nowy podmiot w ten czy inny sposób przejął prawa wydawnicze (może nabył nawet całe przedsiębiorstwo poprzednika). Podobnie było w DC i Marvelu.


« Ostatnia zmiana: Cz, 08 Styczeń 2026, 07:04:29 wysłana przez Pestak »