Daredevil Odkupienie mocna rzecz, a jak na sh to już w ogóle. W swoim prime time Daredevil nie miał sobie równych na tym poletku jeśli chodzi o historie, to jak były opowiadane i zwizualizowane. Odbiór tej opowieści dodatkowo potęguje fakt, że oparto ją na prawdziwych wydarzeniach. Tylko autor postanowił dodać zakończenie i pozmieniać niektóre wątki, tak by jeszcze bardziej udramatyzować opowiadaną historię, co nie pozostaje bez wpływu na jej finalny odbiór. Rysunki Gaydosa świetnie oddają ten duszny, niepokojący klimat. Jego charakterystyczna kreska pasuje do takich przyziemnych opowieści. Nastrój jak u Finchera. Nie można zapomnieć też o okładkach Sienkiewicza. Idealnie komponują się z całością. I w całej tej historii o Daredevilu stosunkowo mało jest głównego protagonisty. I tak na dobrą sprawę, jakby go nie było w ogóle, to nic by ten scenariusz nie stracił. Temat ewidentnie skrojony pod Matta, a nie pod jego alter ego.
MMH numer 9 to kolejny wart odnotowania tom i bardzo dobrze, że pojawił się na naszym rynku. Pytanie, ile jeszcze takich nieoczywistych perełek Marvel ma w swoich zbiorach, a które u nas jeszcze nie były wydane.