@Kandor jakbyś przejrzał wcześniejsze strony tego tematu to byś wiedział o co mi chodzi. Nie o to, że w kaczych komiksach są bareizmy, bo sam je bardzo lubię, gdyż Kaczor Donald wychował mnie na takich żartach w dymkach.
Chodzi o to, że ja bardzo lubię tłumaczenia barksowych komiksów autorstwa Michała Wojnarowskiego z Kaczorów Donaldów. A w Kolekcji Kaczogród zastąpiono je tłumaczeniami Jacka Drewnowskiego. Jednym z argumentów który to uzasadniał, było twierdzenie, że starsze tłumaczenia zawierały za dużo polonizmów i regionalizacji. Mówił to TK na którymś spotkaniu Egmontu z ludem. Tylko od razu okazuje się to nie do końca prawda, skoro w drugich tłumaczeniach Jacka Drewnowskiego też są bareizmy. Co widać choćby na tym zdjęciu z komiksu "Na Dalekiej Północy". Czyli równie dobrze można było zostawić Wojnarowskiego, który IMHO lepiej tłumaczył.
Co do drugiej sprawy. Co można na moim prywatnym profilu, nie zawsze można na publicznym forum dyskusyjnym.
Może zacznijmy od tego, że "Kadet", a nie "Kandor". Drobiazg, co prawda, ale bądźmy precyzyjni

Jeśli chodzi o Instagram: Twój "prywatny" profil jest publicznie dostępny, a link do niego zamieściłeś na publicznym forum dyskusyjnym, zachęcając, żeby na niego wejść. Nie jest więc chyba dziwne, że zastosowałem do niego podobne standardy, jak do forum. Zresztą, jeśli dobrze odczytuję ten skrót, to moim zdaniem w ogóle nie ma prawie miejsc, w których takie wstawki nadawałyby się do publikowania, ale ja mam dość staroświeckie podejście do języka pod tym względem.
I co do tłumaczenia: znam Twoje twierdzenia i czytałem Twoje posty - w tym i innych tematach. Obawiam się niestety, że dokładniej, niż Ty czytałeś moje, ponieważ odpowiadałem obszernie w tej sprawie m.in.
tutaj i
tutaj.
W skrócie: może źle zrozumiałeś wypowiedź TK albo była niejasna w tym fragmencie. Może pomogłoby, gdybyś ją przytoczył albo wskazał do niej link. Głównym problemem w tłumaczeniu Wojnarowskiego (w kontekście publikacji go w kolekcji dzieł zebranych Barksa, bo po raz kolejny podkreślam, że bardzo lubię jego przekłady z "KD")
nie były, jak to nazywasz, "polonizmy", czyli nawiązania do kultury polskiej, które czasem są nieodzowne w przekładzie. Tak więc użycie ich przez Jacka Drewnowskiego czy kogokolwiek innego nie jest samo w sobie żadną "hipokryzją", o ile oczywiście są stosowane rozsądnie i z uzasadnieniem. Zresztą, nie kojarzę też, by Michał Wojnarowski specjalnie takich "polonizmów" nadużywał, więc nie byłoby za co go ścigać pod tym względem.
Problemem w przekładach M. Wojnarowskiego z "KD" były zmiany stylistyczne i dodawanie na sporą skalę elementów nieobecnych w tekście źródłowym (nie tyle kulturowych, co neutralnych), przez co tekst nie obrazował dokładnie stylu i warsztatu Barksa. A w kolekcji poświęconej Barksowi to właśnie jego styl, warsztat i humor są na pierwszym planie.
Nie bez znaczenia był też zapewne fakt, że Michał Wojnarowski nie tłumaczy już komiksów dla Egmontu od... chyba ponad dwudziestu lat? Ma teraz inne zajęcia i nie wiem, czy dałoby się go ściągnąć z powrotem. A sytuacja, w której część komiksów w kolekcji jest przedrukowana w starym tłumaczeniu M. Wojnarowskiego w jego stylu i wg starych swobodnych wytycznych, a część przez J. Drewnowskiego w jego stylu i z większą wiernością, na pewno nie byłaby optymalna.