Autor Wątek: Conan  (Przeczytany 169566 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Bazyliszek

Odp: Conan
« Odpowiedź #810 dnia: Śr, 08 Luty 2023, 10:36:44 »
Zacząłem wczoraj czytać tom 6 "Pieśń o Belit" i ciężko jest się przez to przebić. Czyli Becky Cloonan najpierw rysowała Conana, a potem dostała Punishera? Za co? Jak i dlaczego? Te jej rysunki są słabiutkie. A rysunki Vasilisa Lolosa to juz zupełna porażka. Są strasznie pokraczne.

Plus Brian Wood strasznie pitoli smęty w tych ramkach narracyjnych. Bla bla bla oddalamy się od siebie bo ona nie nadaje się do życia na wsi. Czytać się tego nie da. Kurczę wkurza mnie takie stawianie sprawy. Jakiś noname bierze na warsztat jedną z najpiękniejszych historii miłosnych w literaturze. I ja mam uwierzyć, że ta miłość wywala się już na pierwszym kamyczku, gdy schodzą ze statku? Co za bzdura i umniejszanie głębokiej więzi między Belit a Conanem.

Offline Warpath

Odp: Conan
« Odpowiedź #811 dnia: Śr, 08 Luty 2023, 17:26:36 »
Mam podobne zdanie.

Pieśń o Belit zarówno od strony scenariusza jak i rysunku to nic innego jak szorowanie po mulistym dnie oceanu. Niestety wiedziałem, że tak będzie jeszcze przed zakupem z dwóch względów: końcówka poprzedniego tomu już reprezentowała podobny poziom plus Brian Wood dał się poznać w podobnej konwencji na łamach "Ludzi Północy", których z ulgą wypchnąłem do kolejnego nieszczęsnego odbiorcy zaraz po lekturze. Także wiedziałem czego się spodziewać. A i tak kupiłem. Bo komplecista. Bo jak to urwać w środku i zacząć znowu od siódmego bez zakończenia historii z piątego. Nie da się ; )

Offline parsom

Odp: Conan
« Odpowiedź #812 dnia: Śr, 08 Luty 2023, 17:37:07 »
Ja jeszcze jestem przed, ale obawy mam podobne - już po "Ludziach północy" widać, że facet nie nadaje się do klimatów Conana. Tym bardziej zdziwiła mnie taka oto recenzja tomu 6 na gilida.pl:

"Ten tom stoi wyraźnie o dwa poziomy wyżej niż poprzednie, jeśli chodzi o scenariusz. Dużo większy poziom logiki i powiazań pomiędzy zdarzeniami, pogłębiony i bardziej wiarygodny portret psychologiczny postaci, brak wydumanych pomysłów i dziur fabularnych. A poza tym konsekwentnie realizowany i własny pomysł scenarzysty na głównego bohatera. To już nie jest ten gburowaty, egoistyczny, prosty i cwany gbur z opowiadań Howarda, tylko ktoś zupełnie inny, kogo łączy z pierwowzorem chyba tylko samo imię. Ale zdecydowanie warto było tak pokombinować po swojemu. Miałem pozostałe tomy, ale pooddawałem, bo szkoda miejsca na półce. Ten sobie z przyjemnością zatrzymam."

Chociaż w sumie może i nie zdziwiła - tu jest wprost napisane, że to nie Conan (tytuł wpisu: "Wcale nie Conan").

Offline Bazyliszek

Odp: Conan
« Odpowiedź #813 dnia: Śr, 08 Luty 2023, 17:47:06 »
Ke? Facet wymienił wszystkie powody dla których ten tom właśnie stoi dwa poziomy niżej niż poprzedni tom autorstwa Thomasa. Druga historia równie nudna jak pierwsza. I Conan myślący o ucieczce. Czytam dalej ale nie podoba mi się takie przedstawienie tej postaci.

Offline grzegorz.cholewa

Odp: Conan
« Odpowiedź #814 dnia: Śr, 08 Luty 2023, 19:54:05 »
W tomie 6 dobre są tylko ostatnie zeszyty - bo to sam Howard to wymyślał a nie jakiś Wood. A najlepszy tom - chyba 4. Ogólnie pierwsze 4 tomy to rarytasy. Natomiast tom 5 i 6 obniżają loty.
« Ostatnia zmiana: Śr, 08 Luty 2023, 20:04:13 wysłana przez grzegorz.cholewa »

Offline parsom

Odp: Conan
« Odpowiedź #815 dnia: Śr, 08 Luty 2023, 20:05:14 »
Pytanie z innej baczki, bo mam fazę na Conana - słyszał ktoś o zapowiedziach nowego wydania książkowego? Rebisowe przegapiłem, chciałem za jednym zamachem kupić całość i na dostępność trzeciego tomu się nie doczekałem (w ogóle to chyba dalsze części tego wydania miały mniejsze nakłady - Kull czy Solomon też niedostępne i to chyba od dawna).

Offline Bazyliszek

Odp: Conan
« Odpowiedź #816 dnia: Śr, 08 Luty 2023, 20:15:31 »
Ja mam tą kobyłe oraz Skrwawioną Koronę od Rebisu. Ale i tak Czarnej Serii Amberu nic nie zastąpi.

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/273166/conan-barbarzynca

Nope. Nawet adaptacja prozy Howarda w wykonaniu Wooda mi się nie spodobała. Dla mnie SSoC to jest mistrzostwo, rysunki Buscemy mnie rozpieściły i teraz każdy kolejny komiks z Conanem musi konkurować z tamtym wzorcem. 5 tom mi się podobał. Szósty leży. I fabularnie i rysunkowo. Jak ktoś jeszcze nie ma, to szkoda kasy.
« Ostatnia zmiana: Śr, 08 Luty 2023, 20:44:26 wysłana przez Bazyliszek »

Offline Warpath

Odp: Conan
« Odpowiedź #817 dnia: Śr, 08 Luty 2023, 21:11:16 »
A z ciekawości - wiedząc to, co już wiemy - ile osób zdecydowałoby się jednak odpuścić zakup lub nawet teraz sprzedać tom 6 pozostając ze świadomością wyrwy w środku kolekcji? ; ) No bo jasna sprawa, rada typu odpuść szkoda kasy może i zasadna, ale umysł komplecisty i kolekcjonera robi swoje. Tak jak pisałem wyżej - ja nie potrafiłem :)

Czasem da radę, jak w przypadku 7 tomu Daredevila. Czytałem wcześniej Shadowland z kolekcji, wiedziałem jaka to kupa, więc zakończyłem przygodę na tomie 6. Niby cliffhanger, ale był to ostatni tom runu i w zasadzie poprzednie wątki zostały w miarę sensownie domknięte w szóstce. Pogodziłem się z tym i potem wszedłem bezpośrednio w Waida. Nie wygląda głupio na półce, bo nie ma wyrwy w środku numeracji - do przełknięcia. Ale w przypadku tej historii z Conanem - wyrwa miedzy tomem 5 i 7 plus urwane wątki z tomu 5 - nie dźwigam mentalnie ; )

Offline Bazyliszek

Odp: Conan
« Odpowiedź #818 dnia: Śr, 08 Luty 2023, 21:36:19 »
Dokładnie. Z tego samego powodu kupie 2 tom Silver Surfera Slotha. Ale po prostu lojalnie uprzedzam że 6 tom jest dla mnie najsłabszy ze wszystkich dotychczasowych. I zdecydowanie nie wart tylu pieniędzy ile życzą sobie za nowy egzemplarz.

Offline komiks

Odp: Conan
« Odpowiedź #819 dnia: Śr, 08 Luty 2023, 22:35:36 »
Ja nie mam sentymentów, jeśli komiks mi się nie podoba, to mam ochotę się go pozbyć, ale to już moja cecha charakteru. Problem pojawia się, kiedy jest to seria, a wątki są powiązane, wtedy szacuję czy przełknąć fragmenty, które mi się nie podobają i zostawić całą serię, czy pozbyć się całości. Czasami pomaga mi w podjęciu decyzji mała ilość miejsca na komiksy ;)

Podobnie mam z serialami, jeśli w pewnym momencie serial zacznie zmierzać w kierunku, który mnie nie interesuje, to po wyczerpaniu mojej cierpliwości, potrafię zakończyć serial w połowie odcinka. Sporo seriali tak ubiłem, o dziwo większość to są te współczesne, jakoś starsze seriale nie miały tych problemów.

Uważam, że duzi wydawcy jak Marvel robią to celowo, kierują się wyłącznie zyskiem, seria zaczyna się dobrze, ma uznanych rysowników i scenarzystów, zdobywa fanów, to potem można przyoszczędzić i dać jakiś badziewiarzy, klienci i tak kupią, bo przecież nie zakończysz serii z powodu kilku słabszych zeszytów, albo nawet słabszego tomu.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline komiks

Odp: Conan
« Odpowiedź #820 dnia: Cz, 09 Luty 2023, 14:32:49 »
Essential Conan, wydany przed laty przez Mandragorę.
Czy ktoś to czytał i może coś powiedzieć na temat tej pozycji? Czy warto i jak prezentuje się wydanie oraz tłumaczenie?
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4853144/essential-conan
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline Martin Eden

Odp: Conan
« Odpowiedź #821 dnia: Cz, 09 Luty 2023, 15:07:21 »
Jedyne, czego szkoda, to że to było czarno-białe. Bo w porównaniu z kolorem dostępnym online, to tam widać, że ten świat generuje większe wrażenie+klimat w kolorze.
Zeszyt dublujący się z wersją Hachette lepszy jakościowo w wersji kolekcyjnej - tam jakby bardziej odświeżony, zremasterowany. Ale to tylko dotyczy tego z lodowymi olbrzymami. Inne jakościowo porównywalne.

Do tłumaczenia nie mam złych uwag, Mandragora w mojej ocenie i po porównaniu z oryginałem dokonała wzorowej roboty.

Kilka naprawdę dobrych historii. Na 20 stronach autorzy potrafili zmieścić historię z jakimś przesłaniem. Bardzo charakterystyczne i oryginalne kadrowanie w wykonaniu BWS.


Offline parsom

Odp: Conan
« Odpowiedź #822 dnia: Cz, 09 Luty 2023, 15:22:13 »
Czyli z kolekcją pokrywa się tylko ten jeden zeszyt - reszta nie była po polsku nigdzie publikowana?

Offline Martin Eden

Odp: Conan
« Odpowiedź #823 dnia: Cz, 09 Luty 2023, 15:50:48 »
Pardon, może niewystarczająco jasno napisałem.
Piszę tam o tym, że inne są jakościowo porównywalne (Mandra-Hachette), bo tam jest więcej dubli niż ten 1 zeszyt o lodowych olbrzymach.
Jest tam jeszcze miniseria - chyba dwa zeszyty, gdzie Conan ląduje na jakiejś wyspie wyglądającej na południowo-amerykańską.
Ogólnie zdublowane jest - cholera nie pamiętam dokładnie - ok. 3-4 zeszytów.

Offline Bazyliszek

Odp: Conan
« Odpowiedź #824 dnia: Cz, 09 Luty 2023, 21:45:22 »
Nie czytałem, choć tak myślę o tym czy by sobie nie kupić. Na razie powstrzymuje mnie tylko wysoka cena na Allegro. Ale jak sobie teraz przeczytałem tą "Pieśń o Belit", to myślę, że Conan Mandragory musi być lepszy. Zresztą - to była bliźniacza seria SSoC która była świetna. Zatem ta kolorowa wersja musi być minimum dobra.

Labrum albo te inne wydawnictwa co podchodzą do Conana to powinny wydać. Ale znowu - niby Kolekcja Conana nie sprzedała się za dobrze. Jakim więc cudem opłaca się Egmontowi i innym wydawanie współczesnego Conana, skoro sprzedaż jest średnia?