Ja nie mam sentymentów, jeśli komiks mi się nie podoba, to mam ochotę się go pozbyć, ale to już moja cecha charakteru. Problem pojawia się, kiedy jest to seria, a wątki są powiązane, wtedy szacuję czy przełknąć fragmenty, które mi się nie podobają i zostawić całą serię, czy pozbyć się całości. Czasami pomaga mi w podjęciu decyzji mała ilość miejsca na komiksy
Podobnie mam z serialami, jeśli w pewnym momencie serial zacznie zmierzać w kierunku, który mnie nie interesuje, to po wyczerpaniu mojej cierpliwości, potrafię zakończyć serial w połowie odcinka. Sporo seriali tak ubiłem, o dziwo większość to są te współczesne, jakoś starsze seriale nie miały tych problemów.
Uważam, że duzi wydawcy jak Marvel robią to celowo, kierują się wyłącznie zyskiem, seria zaczyna się dobrze, ma uznanych rysowników i scenarzystów, zdobywa fanów, to potem można przyoszczędzić i dać jakiś badziewiarzy, klienci i tak kupią, bo przecież nie zakończysz serii z powodu kilku słabszych zeszytów, albo nawet słabszego tomu.