No tylko ponownie, Batman u nas jest na tyle wydawany w dużeh ilości, i będzie nadal, że zwyczajnie nie czuję, żeby ta kolekcja wyszła z fazy testu, skoro Spider-Man który tak u nas popularny nie wyszedł z tej fazy, a przecież wtedy aż tak dużo tytułów z nim nie było, to co dopiero Batman którego od groma można kupić z nim tytułów od ręki w każdej księgarni internetowej?
Wydaje mi się, że Batman jest popularniejszy wśród ludzi spoza bańki komiksowej. To oczywiście przykład anegdotyczny, ale sporo moich znajomych zna np. trylogię Nolana czy film z 2022 roku, a nie z przygód Pająka nie widziała nic lub najwyżej same filmy Raimiego.
Za to patrząc na filmowy box-office to widać ogromną siłę i stabilną popularność Gacka na przestrzeni lat. Od filmów Burtona po filmy Nolana, które biły rekordy najlepszej oglądalności ekranizacji komiksów w Polsce. Trzecia część trylogii to blisko 700 tys. widzów, podobny wynik zrobiło kilka lat później Lego Batman. Batman z 2022 roku to blisko milion (wg mnie imponujący wynik jak na trzygodzinny kryminał, w którym wodotrysków jest, jak na lekarstwo). Dość powiedzieć, że filmowo Spider-Many z Hollandem (nie mówiąc o wcześniejszych) nie potrafiły przebić tych wyników do No Way Home (a po drodze były przecież fragmentem gigantycznej machiny MCU + w obsadzie gwiazdy młodego pokolenia), które zrobiło imponujące 1,9 mln widzów. Kapitalny wynik, ale tutaj mieliśmy do czynienia bardziej z kinowym eventem napędzanym furą nostalgii i wielką pompą ze spotkania trzech aktorów, którzy odgrywali Petera. Z tego powodu uważam, że ten wynik nie musi oddawać rzeczywistej popularności Spider-Mana w Polsce. Tu też ciekawym asumptem jest Joker z 2019 roku, który też wykręcił 1,9 mln widzów. Postać powiązana z Batmanem, a sam film spoza wszelkich uniwersów zrobił absurdalny wynik. Ale to tak na marginesie.
Można się zastanawiać, co byłoby z kolekcją Spider-Mana, gdyby wyszła pod koniec 2021 roku/początku 2022, gdy brylowało No Way Home, a nie w 2019 roku. Też to pewnie pytanie do mądrzejszych głów - jak się przez te lata zmienił rynek itd. Czysto obserwacyjnie - na podstawie własnych baniek w mediach społecznościowych widzę, że zrobiło się głośno o kolekcji Batmana (głośniej niż np. o Must Have marvelowskim) i byłbym w zasadzie zdziwiony, gdyby się nie przyjęła.
Czy sam coś bym z niej wziął? Oczywiście. Patrząc po opublikowanych we Włoszech komiksach, to na szybko znalazłem 13 z 43 wydanych tytułów. Może doszłoby kilka innych, gdybym bardziej porównał, to co było wydane przez Eaglemoss czy wcześniej Hachette. Są kolejne elementy runu Morrisona, Heart of Hush, ale moją uwagę bardziej przykuły zamknięte historie - The Knight Zdarsky'ego, trylogia z Draculą, The Detective Taylora, Noel. A też skoro u nas miałoby być 100 tomów, to byłaby nadzieja na więcej tego typu wydań z poprzednich lat.
Konkludując - jeśli się przyjmie, wspaniale, wybrane tytuły bez wątpienia wezmę, a jak mi batmanowe serce weźmie górę, to pewnie i bym prenumerował. Ostatecznie się pomylę i się nie przyjmie? Też spoko, bo i tak mam jeszcze gromadę batmanowych tytułów do przeczytania/powtórzenia.