Obejrzane w marcu.
Projekt Hail Mary
Projekt Hail Mary” to film, na który wybrałem się bez żadnych oczekiwań. Nie oglądałem zwiastunów, wiedziałem jedynie, że produkcja zbiera pozytywne opinie. I muszę przyznać, że zasłużenie. Bawiłem się świetnie.
Film to mix sci-fi, komedii i dramatu. Wielokrotnie się śmiałem, by chwilę później wzruszyć się do łez. Technicznie film stoi na bardzo wysokim poziomie. Efekty specjalne w większości to efekty praktyczne, a nie tanie CGI, co dodaje realizmu. Warto również wspomnieć o znakomitej ścieżce dźwiękowej autorstwa Daniela Pembertona, która idealnie podkreśla emocje na ekranie + fenomenalne wykorzystanie „Sign of the Times” (kto oglądał, ten wie)! To zdecydowanie najlepszy bromance, jaki widziałem w kinie. Mega polecam!
9/10