Forum KOMIKSpec.pl

Pozostałe => Filmy i seriale => Wątek zaczęty przez: Michael_Korvac w Cz, 21 Luty 2019, 10:37:53

Tytuł: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Michael_Korvac w Cz, 21 Luty 2019, 10:37:53
Jeśli nie macie pomysłu na umieszczenie intrygujących was treści odnoszących się do jakiegoś filmu, gdy nie wiecie, w którym wątku na forum wrzucić kilka słów o danej produkcji: jakieś plotki, interesujący post, wasze wrażenia po seansie produkcji, czyli ot, krótka recenzja; gdy w ogóle chcecie podzielić się swoimi spostrzeżeniami, czy wiedzą na dany filmowy temat, gatunek bądź określone dzieło, to wchodźcie do tego wątku i tu śmiało działajcie. Założyłem ten blok tematyczny również ze względu na fakt, iż na innych forach są podobne, zbiorcze wątki lub działy w dużym temacie o filmach lub serialach. 

Lista najbardziej oczekiwanych przeze mnie filmów w 2019 roku (od najbardziej do najmniej oczekiwanych; choć był to ciężki wybór lista nie uwzględnia wszystkich czekających na swą premierę tytułów)

1) "Avengers: Endgame"
2) "Star Wars: Episode IX"
3) "Captain Marvel"
4) "Spider-Man: Far From Home"
5) "Shazam!"
6)  "Godzilla: Król Potworów"
7) "Joker"
8) "X-men: Dark Phoenix"
9) "Iron Sky: The Coming Race"
10) "It: Chapter Two"
11) "Król Lew"
12) "Toy Story 4"
13) "Smętarz dla Zwierzaków"
14) "Pokemon: Detektyw Pikachu"
15) "The New Mutants"16) "John Wick 3"17) "Hellboy"

Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: John w Cz, 02 Maj 2019, 14:53:52
Wczoraj obejrzałem Upadek od Joela Schumachera. Udane studium załamania psychicznego i tak już niestabilnego człowieka. Przyznam że lubię oglądać historie takich "upadłych" osobników oraz to jak reaguje na nich społeczeństwo. Michael Douglas mógł trochę poszarżować w tej roli. Bo kogo czasem cały świat nie wk*rwia i nie miałby ochoty wszystkiego wokół rozwalić?
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: stachel w Cz, 02 Maj 2019, 16:11:17
Podoba mi się pomysł wrzucania list, a nuż komuś to pomoże w wyborze filmu :)

W takim razie moja:
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: John w Cz, 02 Maj 2019, 18:31:00
To są Twoje wyczekiwane filmy 2019? Bo kilka z nich miało już premierę.
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: stachel w Pt, 03 Maj 2019, 02:37:54
To są filmy w 2019, które planuję obejrzeć (lub już to zrobiłem) w kinie posortowane od muszę obejrzeć do postaram się nie przegapić. Pewnie jeszcze w trakcie roku wpadną jakieś filmy, ale to bardziej przypadkiem niż z planów.
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Michael_Korvac w Śr, 15 Maj 2019, 10:55:08

Siła budowania tego, co w filmie tworzy prawdziwy obraz tego, co nazywamy horrorem lub grozą: odpowiednio dobrani do ról i zaangażowani w nie aktorzy, charakterystyczna atmosfera, dostosowanie ujęć i pracy kamery, w tym wybór w montażu konkretnych ujęć nagrywanych którąś z rozstawionych kamer, światło, scenografia itp., w przypadku "IT. Rozdział 2" jest bezgraniczna! 27 lat później - bo zapewne po tylu latach spotykają się dorośli już świadkowie ,,tamtych" wydarzeń z Derry, z pierwszego rozdziału filmu - powróci zło, ta nadnaturalna, negatywna fluktuacja potężnych, mrocznych sił. Pierwszy z materiałów promujących sequel "IT" z 2017 roku, nie tyle szokuje, co umiejętnie porusza, wdzierając przygnębienie, ciekawość, tajemnicę, powodując, że widz może odnieść wrażenie, że w "IT. Rozdział 2" wydarzy się coś straszliwego i nienaturalnego. Niewygodna, porażająca prawda wyjdzie na jaw. Woal chłodu, spaczenia i mroku opadnie na istotę miasta Derry. Nie czytałem powieści Stephena Kinga, na podstawie której zaadaptowano duologię filmów "IT", ale mam wrażenie, że "IT. Rozdział 2" zaprezentuje genezę wizerunku mrocznego klauna, Pennywise'a. Jeśli ta produkcja zostanie wyemitowana w formacie IMAX, to piękniej w tym kinematograficznym Anno Domini 2019 lepiej być już nie może!
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Bender w Śr, 24 Lipiec 2019, 19:46:40
Rutger Hauer zmarł.
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w Śr, 24 Lipiec 2019, 20:37:52
(https://media.giphy.com/media/MWZizAA2JNQBO/giphy.gif)
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Ty_draniu w Cz, 25 Lipiec 2019, 06:16:26
w tym samym roku co Roy Batty...
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: l_z_l w Cz, 25 Lipiec 2019, 11:04:36
Smuteczek.
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: LordDisneyland w Cz, 25 Lipiec 2019, 13:27:28
Bardzo to smutna wiadomość, grał w paru ważnych dla mnie filmach.
Tears in rain.
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Michael_Korvac w So, 27 Lipiec 2019, 07:59:35
Rutger Hauer, oprócz zjawiskowo zagranej roli Roya Batty'ego w "Łowcy Androidów" z 1982r., równie znacząco wpłynął na mnie w ocenę jego pracy aktorskiej i przypadł mi do gustu, angażując się w postać ,,brudnego", spaczonego, zrezygnowanego gliniarza, lubiącego popijać kilkudniową kawę z pływającymi petami w środku, w filmie "W mgnieniu oka", z 1992r., który serdecznie polecam, zwłaszcza jeśli lubicie kino akcji ze specyficznym stonowanym, jałowym, sugestywnym i rutyniarskim klimatem.

https://www.filmweb.pl/film/W+mgnieniu+oka-1992-9701 (https://www.filmweb.pl/film/W+mgnieniu+oka-1992-9701)
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Adolf w So, 27 Lipiec 2019, 10:04:03
(https://forum.komikspec.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fwww.apo3awad.com%2Fwp-content%2Fuploads%2F2018%2F08%2FObserver.jpg&hash=86c1b9778dc55e529323feb09a537cff)

Z kolegami wczoraj wypiliśmy kolejkę na część Rudgera Hauera.


Poza tym. Widzę listę z początku newsa i widzę ile zawodów sprawiło mi wiele obrazów, zwłaszcza Endgame. Godzilla to w ogóle przeorała mi mózg...

Moje top 3 najlepszych filmów 2019 (na ten moment):

1. Midsommer - poszedłem przez przypadek, a tu taka petarda. Psychologiczny horror, niewyeksploatowany tematycznie. Wysoki poziom i moja wysoka ocena.
2. Johny Wick 3 - nie spodziewałem się, że przebije dwójkę, a tu niespodzianka. Piękny akcyjniak pełny starej szkoły w nowoczesnym wydaniu.
3. Anna - Luc Besson wraca do formy? Nie, ale zrobił dobry film. Na tyle dobry, że przebija większość blockbusterów jakie widziałem.
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Michael_Korvac w Nd, 28 Lipiec 2019, 08:52:10
Jak to się mówi, ,,gusta, gustami"; dla mnie na chwilę obecną, zważywszy na to, że nie obejrzałem jeszcze wielu filmów mających premierę w 2019 roku, najlepszą trójką wielkoekranową, którą widziałem - począwszy od miejsca pierwszego, są:

1) "Avengers: Endgame"
2) "Shazam!"
3) "Spider-Man: Far From Home"

P.S. Poruszając się w kategorii "Ogólnie o filmach" na niniejszym forum, nie sposób nie wspomnieć o jednym z protoplastów, ,,ojców założycieli" filmów z zombiakami w roli głównej, przy czym ów film z pojęciem obrazu współczesnego zombie nie ma nic wspólnego. "Wędrowałam z zombie (1943)", to film tak stary, tak kultowy, że aż ciężko przyjąć do wiadomości, że ma on już ponad 75 lat! Hollywoodzki blichtr, melodramat, wątek romansowy, charakterystyczne wyciszenie filmu poprzez nikłą ścieżkę dźwiękową, no i ten wątek ,,zombizmu" związany z obrzędowością i wierzeniami afroamerykańskimi. Moja ocena filmu: 8/10. Warto oglądnąć!   
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Bender w Cz, 15 Sierpień 2019, 08:42:37
Żeby nie zakładać nowego wątku:

czy ktoś oglądał może?

(https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/71rO0rbvhrL._SY550_.jpg)
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Gazza w Wt, 20 Sierpień 2019, 08:46:55
Niestety, córki już dawno wyrosły więc rzadko oglądam produkcje dla młodego widza.
Z ostatnich widzianych (rodzinnie podczas wakacji) - "Król lew" Johna Favreau. :) Ale tego polecać nie trzeba - chyba, że z oryginalnym voice actingiem bo jest kapitalny!
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Szekak w Śr, 21 Sierpień 2019, 10:54:45
Oficjalnie będzie Matrix 4! Wróci Keanu w roli Neo, reżyseria Lana Wachowski.

Jak dla mnie filmowy news miesiąca, jestem wielkim fanem serii, strasznie się jaram.
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: komiksowe_warianty w Śr, 21 Sierpień 2019, 10:58:58
No ciekawe co z tego wyjdzie. Też czekam.
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: death_bird w Śr, 21 Sierpień 2019, 12:05:30
Ten Neo, który zginął w "trójce"? 2 i 3 to był zjazd po równi pochyłej - obie kontynuacje pod względem klimatu nie zbliżyły się nawet do pierwszego obrazu. Obawiam się potworka.
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Gazza w Śr, 21 Sierpień 2019, 12:41:53
Uniwersum Matrix daje spore pole do popisu kreatywnym scenarzystom, czego przykładem antologia AniMatrix, dlatego dziwię się, że ktoś jeszcze zamierza odgrzewać kotleta, ubitego w trzecim filmie, Neo.
Pożyjemy zobaczymy ale trochę to na siłę już się wydaje. Wachowskie ostatnimi produkcjami również tłumów nie porywają więc....
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_Kuryłło w Śr, 21 Sierpień 2019, 12:50:40
taki trend teraz mamy w hollywood, odgrzewane kotlety to sprzedażowy pewniak. cudów bym się nie spodziewał
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Szekak w Śr, 21 Sierpień 2019, 12:56:46
Były ponoć dwa kierunki w którym mogła pójść seria, nowy scenarzysta, nowa gwiazda - Michael B. Jordan i kierunek który wygrał, czyli znów pomysł Wachowskich i Keanu w roli Neo. Ja się z takiego obrotu spraw cieszę i wierzę, że będzie hit.
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Bender w Śr, 21 Sierpień 2019, 12:57:36
Jedynym realnym powodem, dla którego to nie jest reboot, jest chyba eksplodujący renesans popularności Keanu. (nie żebym był zainteresowany rebootem)
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Michael_Korvac w Cz, 22 Sierpień 2019, 21:57:41
"Matrix", premiera: 1999 rok. Pamiętam, szedłem wtedy do Komunii. Sercem i umysłem byłem przy kreskówkach, jakichś tam bajkach puszczanych na kasetach video, a z popkulturą nie miałem nic wspólnego; ba, chyba nawet nie wiedziałem, co to słowo oznacza. O wirtualnej rzeczywistości, zatarciu między światem realnym, a fikcyjnym, co widzieliśmy w genialnym obrazie rodzeństwa Wachowskich, nie miałem najmniejszego w świecie pojęcia. A tymczasem mija 20 lat od premiery kinowej "Matrixa", dlatego polskie kina, jak Cinema City, dla entuzjastów tak kultowego klasyku, przygotowało specjalną ofertę:

(https://i.screenshot.net/le9oms5)


Z cyklu surrealistycznych filmowych dziwów polecam "Morderczą Oponę" z 2010 roku. Film, mówiąc łopatologicznie, jest prosto fabularnie skonstruowanym dziełem. Piękna jest za to praca kamery w produkcji: ruch sprzętu filmującego przy odpowiednim planie i wykorzystaniu specyficznej pracy obiektywów, nagrywający poruszającą się (fazy ruchu i żywotność, jak w przy żywej istocie) oponę... "Mordercza opona" ociera się o miano bycia absurdalnie dobrym, lekko sprzecznym, zdystansowanym to typowej konwencji filmu,  dziełem. Coś niesamowitego... Obejrzyjcie to forumowicze koniecznie!
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: R~Q w Pn, 26 Sierpień 2019, 22:52:22
Szkoda, że tylko w 4dx, dziwi mnie ten wybór, akurat Matrixy idealnie nadają się na duży ekran IMAX-ów jeśli już, a i tak lepiej na zwykłym, po co olglądać to na ruszających się fotelach?

Dla mnie trylogia Matrix + Animatrix + Matrix Reloaded to mocne 9/10. Nie znajduję w tych filmach zbyt wielu wad. Są świetne i dziś. Najbardziej boli pomysł z bateriami - podobno pierwotnie miała być sieć neuronowa. Ale poza tym świetne. Sceny akcji do dziś robią wrażenie, muzyka, wygląd, wszystko. Szkoda tylko, że Matrix Revolutions pozostawia niesmak. 10 minut wiązałam but.
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: SkandalistaLarryFlynt w Pn, 26 Sierpień 2019, 23:12:05
Tylko pierwszy Matrix, rewelacja, zdecydowanie pierwsza 10-ka filmów SF. Dwie późniejsze kontynuacje wyraźnie dopisane na kolanie, wbrew temu co twierdzili Wachowscy. Animatrix bardzo fajny. Pierwsze słyszę o tej sieci neuronowej, to zdecydowanie lepszy pomysł niż baterie. Tak się zawsze zastanawiałem ile to wat można uzyskać z ludzkiego ciała. Raczej nie tyle, żeby napędzać całą tę maszynerię.
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Szekak w Pn, 26 Sierpień 2019, 23:31:35
Matrixa kocham od zawsze, dla mnie top 3 sf ever (obok Obcego jedynki i Blade Runnera). Nigdy nie byłem na 4dx, ale lepszej okazji to już chyba nie będzie. Idę!
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Amer w Pn, 26 Sierpień 2019, 23:49:16
"Matrix" jest genialny. Oferuje doskonałe sceny walki (doskonałe ze względu na klimat, mniej na choreografię; taki "The Raid" bije pod tym względem dzieło Wachowskich na głowę), świetną ścieżkę muzyczną, rewolucyjne efekty specjalne oraz zagwozdki filozoficzne. W mojej ocenie ostatni przełomowy film SF.

Sequele [SPOILERY!] można sobie darować, nawet jeśli mają plot twist w postaci odkrycia przed widzami, że w rzeczywistości jest około 2699, a nie - jak twierdził Morfeusz w pierwszym filmie - około 2199. Neo nie jest pierwszym Wybrańcem, a maszyny od zawsze znają położenie Syjonu i tylko pozorują, że go szukają. I po raz kolejny chcą zniszczyć podziemne miasto pozostawiając przy życiu 23 ludzi (minimalna liczba ludzkich osobników potrzebna do przetrwania rasy).

Zestaw prawdziwego fana zawiera pierwszy "Matrix", "Animatrix" oraz zbiór esejów "Wybierz czerwoną pigułkę".

Tak się zawsze zastanawiałem ile to wat można uzyskać z ludzkiego ciała. Raczej nie tyle, żeby napędzać całą tę maszynerię.
"Pod względem inżynierskim jest to nonsens, który narusza zasadę zachowania energii. Ludzi trzeba karmić, a według praw fizyki energia pobierana w żywności musi być większa niż energia wytwarzana przez ludzkie ciało". (Peter B. Lloyd: "Spięcia w Matriksie... i jak go naprawić"; tekst z przytoczonego wyżej zbioru esejów). Nie chce mi się przepisywać całej książki, ale dalej jest o nowym rodzaju fuzji jądrowej jako rzeczywistym źródle energii (autor twierdzi, że Morfeusz wspomina o tym w którejś ze scen, ja tego nie pamiętam; w Sieci można znaleźć info, że mówi o tym jeden z pierwszych wariantów scenariusza). Na koniec autor przedstawia jeden z pomysłów na to, po co naprawdę maszynom ludzkie plantacje.

Robert J. Sawyer w tekście zat. "Sztuczna inteligencja, science fiction i Matrix" (nadal ta sama książka) podejmuje ciekawą kwestię: "Pomyślmy: gdyby maszyny AI, które zbudowały tytułowy Matrix, chciały po prostu uzyskać biologiczne źródło energii, to by nie zbierały (jak Agent Smith wyraził się w filmie) „plonów” ludzi. W końcu, aby ludzie byli ulegli, maszyny AI muszą stworzyć całą rzeczywistość wirtualną, która wygląda jak rzeczywisty świat. Co więcej, muszą nieustannie się pilnować – agenci w filmie przypominają policję Turinga ŕ rebours z Gibsona – uważać na wszystkich ludzi, którzy przecież mogliby odzyskać kontakt z rzeczywistością i wzniecić bunt. Nie, jeżeli chcesz uzyskać biologiczne akumulatory, znacznie lepszym rozwiązaniem będzie bydło: ono zapewne nigdy nie zauważy żadnych niekonsekwencji na nieprawdziwej łące, którą stworzysz, a nawet jeżeli zauważy, nie będzie nigdy spiskować w celu obalenia swoich władców – maszyn AI. Tym, czego potrzebowały maszyny AI z Matriksa, wyraźnie nie są ludzkie ciała, lecz raczej moc ludzkich umysłów – prawdziwa świadomość. Według niektórych interpretacji mechaniki kwantowej rzeczywistość zyskuje kształt jedynie na mocy obserwacji przez wyróżnionych obserwatorów; bez niej istniałyby tylko superpozycje prawdopodobieństw. Podobnie jak admirał Kirk wyraził się na temat V’Gera, możemy powiedzieć, że Matrix – aby przetrwać, zachować kształt, istnieć – potrzebuje ludzkiej cechy: prawdziwej świadomości, która, co (używam tego słowa rozmyślnie) zaobserwował Penrose, będzie nie do odtworzenia w cyfrowym komputerze, nieważne jak złożonym, opartym na naszych dzisiejszych komputerach. Wybieraj – jak mówi Morfeusz do Neo – czerwona albo niebieska pigułka. Rzeczywiście, przyszłość AI zależy od dwóch możliwości, jeżeli Bill Joy jest w błędzie, a rację ma orędownik AI z uniwersytetu Carnegie Mellon Hans Moravec – jeżeli AI to nasza przyszłość, a nie schyłek – wtedy myśl, żeby połączyć ludzką świadomość z szybkością, siłą i nieśmiertelnością maszyn jest następnym i ostatnim krokiem w naszej ewolucji".

I ciekawy pomysł, po co w ogóle istnieje Matrix (z tego samego tekstu co akapit wcześniej): "Mam również inną teorię, że komputer potrzebuje ludzi do rozgrywanej przez siebie gry – gry w Boga. Można by ich nazwać żywymi figurami szachowymi, tyle że nie istnieją żadne zasady gry. Każda osoba, każda indywidualna świadomość jest kolejną osobowością, którą komputer może zawładnąć i rządzić jej życiem i śmiercią, prawdą i złudzeniem, oporem i uległością. W opowiadaniu Ellisona ludzie żyją w „piekle” i są świadomi udręki, a częścią tej udręki jest, by każdy z nich był tego świadom i nie mógł nawet wyrazić swego bólu. Ludzkość w Matriksie – jak ludzkość w dniu dzisiejszym – musi zrozumieć, czym jest. Po co być bogiem, jeżeli nie ma kogoś, nad kim można sprawować władzę?".

Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: SkandalistaLarryFlynt w Wt, 27 Sierpień 2019, 00:10:06
No chodziło mi raczej o kwestie czysto techniczne, ilość energii zużytej na utrzymanie takiego systemu byłaby większa niż ewentualne zyski. Mechanika kwantowa to już poza moimi zdolnościami poznawczymi, nie potrafię zrozumieć podstawowych pojęć. A filozofia...to cóż filozofia. Ellison? Chodzi o "I have no mouth..."? Tam coś było o komputerze co się pastwił nad kilkorgiem ludzi.
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Amer w Wt, 27 Sierpień 2019, 00:36:16
Bodaj nad czwórką ludzi. Komputer oplatał (fizycznie) cały glob i uczynił tę czwórkę nieśmiertelnymi, aby móc się nad nimi znęcać całą wieczność. Wwiercał się w ich umysły, dzięki czemu znał ich największe lęki. Łudził nagrodami, które przeistaczał w ostatniej chwili w koszmar. Ingerował w budowę ich ciał, celowo je deformując (było chyba przyszywanie genitaliów drugiej płci).

[SPOILER DOTYCZĄCY ZAKOŃCZENIA]

Narrator będący jednocześnie jednym z czwórki udręczonych wykorzystał moment nieuwagi superkomputera i w przypływie heroicznego altruizmu zabił trójkę towarzyszy, ale nie zdążył popełnić samobójstwa (mógł się zabić od razu, ale wolał najpierw ulżyć reszcie, mimo że relacje między ludźmi też nie były cały czas przyjazne). Komputer pozbawił go kończyn i ust (stąd tytuł: "Nie mam ust, a muszę krzyczeć"), żeby człowiek już nigdy go nie przechytrzył. Narrator jest świadomy, że jego cierpienie będzie trwać nieskończenie długo.

Opowiadanie jest chyba w domenie publicznej, można je łatwo znaleźć.
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Michael_Korvac w Wt, 27 Sierpień 2019, 08:45:16
"W krzywym zwierciadle: Strzelając śmiechem (1993)" - pozbawiona zahamowań, z ciętym żartem i specyficzną dozą humoru komedia; ba, parodia filmów akcji, sensacyjno-detekywistycznych itp., na wzór komediowego odpowiednika "Zabójczej Broni". Samuel L. Jackson i Emilio Estevez w rolach głównych, jako detektywi próbujący rozwikłać zagadkę ,,trudnego" śledztwa. Film odgrzebany, obejrzany i zapamiętany na długo. Współczesne kino oferuje nam mało takich filmów jak ten specyficzny produkt... Oj, mało!

(https://ssl-gfx.filmweb.pl/po/98/44/9844/6932839.2.jpg)
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Gazza w Śr, 28 Sierpień 2019, 09:31:59
Muszę sobie odświeżyć ten film. Praktycznie zapomniałem już o nim. Jest na jakimś serwisie streamingowym?
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Michael_Korvac w Śr, 28 Sierpień 2019, 12:37:09
Film "W krzywym zwierciadle: strzelając śmiechem" bez żadnych przeszkód można obejrzeć online na specjalnych stronach streamingowych, takich jak "CDA.pl" itp. Znalazłem linka kierującego nas wprost na stronkę, gdzie można oglądnąć tę specyficzną produkcję:

Spoiler: PokażUkryj
https://m.cda.pl/video/3560893b6


Osobiście korzystałem z innego źródła, aby wchłonąć trochę więcej niż ,,odrobinę" dziwacznego, wysmakowanego humoru ukazanego w jakże specyficzny sposób w obrazie "W krzywym zwierciadle: strzelając śmiechem".  8)

Wczoraj odświeżyłem sobie "Hot Shots!" z 1991 roku z fenomenalnymi Charliem Sheenem i Lloydem Bridgesem w rolach głównych...  ;D

Nie wiem w czym rzecz, ale odnoszę wrażenie, że długo takich filmów, jak te dwa wyżej wymienione nie będzie. Lata 80-te i 90-te XX wieku to czas cudownych, niezapomnianych komedii. Moc klasyki!
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Bender w Śr, 04 Wrzesień 2019, 08:16:46
Taika i Hitler wracają z pełnym trailerem


Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: John w Cz, 12 Wrzesień 2019, 15:05:48
Profesjonalna recenzja filmu Polityka:

Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: R~Q w Pn, 30 Wrzesień 2019, 21:15:27
Ad Astra jest w porządku.

Nie jest idealne ale brakuje nam ambitniejszego sf więc spoko.
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Bender w Wt, 01 Październik 2019, 08:46:48
W którą stronę ambitniejszy? Bardziej Moon czy Interstellar?
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: jotkwadrat w Wt, 01 Październik 2019, 10:41:32
Ja się na "Ad Astra" niesamowicie wynudziłem. Dawno nie widziałem tak pretensjonalnego filmu udającego coś głębszego. Jakby Amerykanie próbowali zrobić film Tarkowskiego, ale im nie wyszło.
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Gieferg w Wt, 01 Październik 2019, 11:11:06
Cytat: Michael_Korvac
Znalazłem linka kierującego nas wprost na stronkę, gdzie można oglądnąć tę specyficzną produkcję:
Linki do CDA nie powinny się tu pojawiać. Przynajmniej moim zdaniem.
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Bender w Wt, 01 Październik 2019, 11:56:05
Ja się na "Ad Astra" niesamowicie wynudziłem. Dawno nie widziałem tak pretensjonalnego filmu udającego coś głębszego. Jakby Amerykanie próbowali zrobić film Tarkowskiego, ale im nie wyszło.

Właśnie tego się trochę obawiam. Hmm, może poczekam na stream.
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: R~Q w Cz, 03 Październik 2019, 21:38:12
No dobra, może trochę źle się wyraziłem: brakuje nam sf, które próbuje być ambitniejsze. :P Rzeczywiście bardziej w stronę Interstellar niż Moon. "Emocjonalna podróż", heh.

Fabuła dość podstawowa. Mi się podobało przedstawienie Ziemi/Księżyca. Tak sobie wyobrażam ewentualną "kolonizację" tegoż: jako korporacyjny clusterfuck i strefę wyrywania sobie stref wpływów. Podróże w kosmos z użyciem konwencjonalnych rakiet na paliwo to też wydaje się być jedyna możliwa przyszłość jeśli już.

Film zrobił się nierealistyczny w momencie wyjazdu z bazy na księżycu. Bezsensowne łaziki. Asteroida między Ziemią a Marsem (?). Bezsensowna baza na Marsie, gdzie w środku jest oświetlenie na czerwono.

Monologi wewnętrzne Pitta mi się podobały. Spotkanie z ojcem bezsensowne. Podobno to kosmiczna wersja Jądra Ciemności. Tak, ehe, aha.

Więc nie do końca udana próba stworzenia ambitnego sci-fi. W sumie Interstellar to dobre porównanie.
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Bender w Cz, 03 Październik 2019, 23:18:52
To słabo, bo Interstellar jest gniotem jakich mało. Po kilku minach, o kórych krytycy i publiczność piała zachwyty jestem podejrzliwy. Z ostatnich lat scifi jakie mi się podobały to był właśnie Moon (bardzo fajny), Under The Skin (zajebisty) i Annihilation (względnie fajny).
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: misiokles w Cz, 03 Październik 2019, 23:28:27
A Upgrade?
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Bender w Pt, 04 Październik 2019, 08:58:29
Nie miałem okazji, dobre?
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: misiokles w Pt, 04 Październik 2019, 09:21:22
Dla mnie top3 sf ubiegłego roku. A może i większego okresu czasu.
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Michael_Korvac w Nd, 06 Październik 2019, 08:50:30
Kolejny film, choć to dziwnie zabrzmi, ,,o przygodach" Jamesa Bonda, którego wyreżyseruje Cary Joji Fukunaga - znany z serialów "Maniac" i "Detektyw" twórca, przyjmie flagowy dla serii filmów o agencie 007 tytuł, "No Time To Die". Pozostaje jedynie pytanie, gdzie umieścić tu podtytuł "The 25"? Miał on być, nie tak dawno zresztą, główną nazwą takowego szpiegowskiego klasyka.

(https://static2.srcdn.com/wordpress/wp-content/uploads/2019/08/James-Bond-25-No-Time-To-Die.jpg?q=50&fit=crop&w=798&h=407)

Również typowo klasycznie dla gatunku kina, które reprezentuje "No Time To Die", brzmi fabuła filmu:

Na prośbę swojego starego przyjaciela, Felixa Leitera z CIA, James Bond bierze udział w misji odbicia porwanego naukowca. Trop prowadzi do niebezpiecznego złoczyńcy.

Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Michael_Korvac w Wt, 22 Październik 2019, 13:01:44
"Crawl" z 2019 roku to solidny, trzymający w napięciu thriller. Produkcja ma w sobie zalążek gatunku filmu katastroficznego i rzecz jasna horroru. Co ciekawe nie jest jednak to horror, o którym możemy powiedzieć ,,z prawdziwego zdarzenia". Rozbudowana historia głównej bohaterki, od samego początku nakreślonej jako waleczna niezłomna jednostka, na co wskazywałoby splecenie scen bieżących z retrospekcją, nie znosi tej postaci do roli słabeusza, który koniecznie musi ulec swojemu oprawcy. Bohaterka nie jest więc ,,klasyczną" ofiarą wygłodniałych drapieżników; "Crawl", to nie klimatyczne, stopniowe rozwijane "Szczęki" Spielberga, lecz o wiele bardziej dynamiczny twór. Potężne aligatory - ci niezwykle skuteczni wodni drapieżnicy nie będą mieli z nią łatwo. W ograniczonej zaciemnionej przestrzeni, w zalanych korytarzach piwnicy, tam gdzie fundamenty domu trzymają się mocno zakotwiczone, bohaterka, zresztą zawodowa pływaczka, będzie musiała stawić czoła agresywnym bestiom.

Klaustrofobiczny ścisk, wodni łowcy, którzy w zalanych podziemiach domu czują się wręcz komfortowo i główna postać, która zrobi wszystko, by ocalić siebie i ojca z śmiertelnej pułapki. Gdybyśmy wyjęli aligatory, jako główne ,,zło" obrazu, a w ich miejsce wstawili ludzi, dostalibyśmy film katastroficzny z racji huraganu, który jest prowodyrem całej sytuacji, kontekstu fabularnego filmu.

"Crawl" oceniam więc na: 7/10. Nie zrażajcie się ocenami filmu na "filmwebie", "naekranie" i innych serwisach popkulturowych. Po prostu śmiało go zobaczcie. Widz europejski, głównie polski, nie przywykł do takiego typu kina, z takimi rozwiązaniami gatunkowymi, jakbyśmy byli wiecznie niezadowoleni, i z filmu na film poszukiwali coraz ambitniejszych produkcji.

(https://amc-theatres-res.cloudinary.com/v1560887222/amc-cdn/production/2/movies/59400/59365/PosterDynamic/78382.jpg)

Na "Rottentomatoes", ów film ma zaskakująco wysokie notowania, czyli tę tak zwaną ,,świeżość", czy jakkolwiek się to nazywa, co opiera się na specyficznej skali oceny. "Crawl" zyskał 82 % tomatometera i 75 % pozytywnego wyniku u oglądającej film widowni. Niesamowite!

Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Michael_Korvac w So, 28 Grudzień 2019, 09:37:33
Może nie jest to stricte świąteczny klimat, ale z racji tych ostatnich, wyjątkowych, ciepłych grudniowych dni, warto było zahaczyć o coś specyficznego w tej równie specyficznej atmosferze, w tak znaczącym zbiorowisku chwil i wspomnień. I tak zdecydowałem się obejrzeć "Toy Story 4" - piękny, ale i hiperrealny, szczegółowy z mistrzowskim oddaniem drobiazgów tworzących rzeczywistość, film animowany od Pixar Animation Studios i Disneya - oglądany w jakości Blu-Ray, na płycie w tym formacie zapisu, którą kupiłem w MediaMarkt. Seans z "Toy Story 4", to przygoda, która połyka nostalgię, w dziwny sposób ją wzmacniając, wywołując ciepło na serduchu fana aż miło - miłośnika znającego pierwszą część serii animacji z ery VHS i małych wypukłych telewizorów a. k. a. kineskopiaków. Dodajmy do tego niezapomniany baśniowy morał, nie aż tak wybijający się , i te postacie: Chudy, Buzz, Rex i inni, a czar nieopisanych magicznych przeżyć nawiedzi nas w niesamowity, ba, najmniej spodziewany, sposób. Jak dla mnie animacja ta to wybitne dzieło - bo trudno to wyrazić innym zlepkiem słów i określeń, dlatego oceniam "Toy Story 4" dość wysoko, na: 9/10. Niesamowita rzecz, bo co by było, gdyby Pixara nie było?  ;)
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Michael_Korvac w So, 04 Styczeń 2020, 11:44:53
A cóż tak pusto w tym wątku tematycznym na forum? Niczym jak na Tatooine, gdy Rey wróciła na planetę o dwóch słońcach pod koniec kinowego Epizodu IX Star Wars. Pora odświeżyć co nieco dział "Ogólnie o filmach", bo naprawdę jest o czym dyskutować i dzielić się wrażeniami.



"Vanishing Point", to film, którego fanom kina pościgowego, z elementami dramatu tzw. kina drogi, szczególnie polecać nie trzeba. Produkcja swą premierę miała w 1971 roku, jednak to jak ją zrealizowano, sprawia, że wciąż jest ona aktualna. Głównym bohaterem dramatu jest Kowalski - i nie jest to Polak, lecz ktoś z takim nazwiskiem... ot tak - fabuła filmu tego nie wyjaśniała. Mężczyzna musi przewieźć podrasowane sportowe, pięknie wyprofilowane auto przez kilka Stanów w USA, aż do Kalifornii. Nie wiadomo dlaczego tak się spieszy z tą swoją robotą, gdyż z samej historii filmu dowiadujemy się, że ma on sporo czasu w zapasie, aby dostarczyć sprzęt na miejsce. Kowalski to człowiek buntu. Nic nie robi sobie z łamania zasad społecznych i w ogóle prawa drogowego; robi tego na tyle dużo, że ,,normalny człowiek" postawiony w jego sytuacji, nie mający nic światu do udowodnienia, tak by nie postępował. Mało tego, skoro trzeba dostarczyć wóz do Kalifornii, Kowalski powinien zrobić to starannie, dbając o stan białego Dodge’a Challengera 440 R/T. Bardzo specyficzny jest koniec filmu, sam nie wiem czy adekwatny do tego typu dramatycznego, refleksyjnego gatunku ,,kina drogi", które to dopiero poznaję. Bohater, renegat własnego losu, społeczny wykolejeniec
Spoiler: PokażUkryj
 w ostatniej krótkiej scenie filmu popełnia samobójstwo
. Trzeba przyznać, że szeroko ekranowe ujęcia, w których pędzący w białym wozie Kowalski jest ledwo widoczny na tle rozległego spłaszczonego krajobrazu, wyglądają niesamowicie. Obiektyw szerokokątny zrobił tu niemożebną, elegancką robotę! Jego efekt kontrastuje z ujęciami z bliska - z różnymi planami zdjęciowymi i ułożeniami kamery w pojeździe, lub gdzieś na nim.

(https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn%3AANd9GcR5piwvq7-xcdRc4_Nj5COZp7WY4eOw5autY3n4V93y226sxEnI)

Pierwszy raz widzę tak specyficzny film jak "Vanishing Point". To obraz z 1971 roku. Niedługo filmowi stuknie 50 lat, a temat i sposób jego realizacji w każdym aspekcie wciąż jest aktualny! Film oceniam na: 7/10
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: komiksowe_warianty w Pn, 06 Styczeń 2020, 16:00:30
New Mutants
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Michael_Korvac w Wt, 07 Styczeń 2020, 11:20:12
New Mutants

O, wreszcie!

Oto i lista najistotniejszych dla mnie, najbardziej wyczekiwanych i zaspokajających moje popkulturowe zapotrzebowania kinowych obrazów, na 2020 rok; od najbardziej do najmniej wyczekiwanych zestawionych w top 20:

1) Venom 2 (o ile będzie to październik 2020; o filmie informacji większych brak)
2) Ptaki Nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn)
3) Tenet
4) Ciche miejsce 2
5) Eternals
6) Godzilla vs Kong
7) The New Mutants
8 ) Free Guy
9) Wonder Woman 1984
10) Black Widow
11) The Conjuring: The Devil Made Me Do It
12) 1917 (polska premiera obrazu 24 stycznia 2020 roku)
13) James Bond 007. No time To Die
14) Naprzód
15) Głębia strachu
16) Doktor Dolittle
17) Ghostbusters: Afterlife
18) SpongeBob Film: Na ratunek
19) Fast & Furious 9
20) Scooby-Doo!
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Gazza w Wt, 07 Styczeń 2020, 11:35:56
Kilka pozycji pokrywa się z moją listą, ale dla mnie premierą 2020 jest DUNE kanadyjczyka Villeneuve!!
Bardzo, ale to baaaardzo, liczę na ten film.
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Michael_Korvac w Śr, 08 Styczeń 2020, 12:59:57
Kilka pozycji pokrywa się z moją listą, ale dla mnie premierą 2020 jest DUNE kanadyjczyka Villeneuve!!
Bardzo, ale to baaaardzo, liczę na ten film.

Czytając opisy filmowej "Diuny" z 2020 roku, uwzględniając mój brak całkowitej nieznajomości archetypowego dla niektórych fanów science-fiction, pierwowzoru dla tego filmu: powieści "Diuna" od Franka Herberta, coraz bardziej przekonuję się do tego, aby zekranizowaną Diunę obejrzeć. Czegoś takiego ani nie czytałem, ani nie widziałem. Mimo iż nie wiem czego po obrazie Denisa Villeneuve się spodziewać: czy głębszego przeżycia, na miarę drogi emocjonalnej, czy klasycznej dla gatunku sci-fi szybkiej narracji, znacznego napięcia i atmosfery, byłoby to na tyle nowe filmowe doznanie, że prawdopodobnie na "Diunę" się wybiorę. Na ten moment dzieła tego nie umieszczam na "top20" — lście zamieszczonej powyżej, głównie ze względu na braku porównania "Diuny" do czegokolwiek, co widziałem.

"The New Mutants" , to kolejna filmowa rzecz, na dodatek z Uniwersum Marvela, której roztaczanej aurze tajemnicy i urokowi po prostu nie mogę się oprzeć, którą, mimo szalonych perypetii związanych z jej całą rozciąganą i mozolną produkcją, na pewno doświadczę. Problemów nastręcza mi jednak to, jak intensywnie "The New Mutants" będzie powiązany z marvelowskim, komiksowym światem. Czy będzie to szeroka adaptacja, w przedłużeniu gatunkowym: horroru sci-fi, jak podejrzewam; czy jednak będzie to ekranizacja jakiejś konkretnej, np. alternatywnej opowieści obrazkowej Marvela, osadzonej w mrocznej konwencji horroru, czy dreszczowca? Jeśli miałaby to być adaptacja, podejrzewam, że "The New Mutants" oberwie się za pójście twórców obrazu zupełnie inną drogą, niż można byłoby się spodziewać po ,,typowej adaptacji", zważywszy na to, jak do tej pory wyglądało kino Marvela - kojarzone głównie przez pryzmat ,,superbohatera". Trailer do tej specyficznej produkcji Josha Boone'a, jeszcze przede mną. Skoro tyle czekałem na kolejny film o mutantach z ,,Domu Pomysłów", to nie zaszkodzi poczekać jeszcze dwa miesiące - wtedy też oglądnięcie zwiastunu będzie miało swój ,,smaczek".
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Michael_Korvac w Śr, 05 Luty 2020, 19:52:17
"Minions 2: The Rise of Gru", to jeden z tych filmów, o którym kompletnie zapomniałem, że mógłby on mieć jakąkolwiek w najbliższych latach premierę, jakby wyleciało mi z głowy to, że coś takiego w ogóle w Uniwersum Minionków powstanie! Film zadebiutuje w lipcu tego roku i skupi się na postaci Gru i tego jak tiktakowate słodkaśne Minionki zostały jego sługami / poplecznikami i wyrazicielami woli. Nie kryłbym swej radości, gdyby okazało się, że produkcja ukaże się na immersyjnym formacie IMAX... Tyle słodkiej żółtej barwy, w takim rozmiarze, na tak gigantycznej powierzchni!  ::)

Zwiastun do "Minions 2: The Rise of Gru" w odnośniku poniżej:



A forumowicze widzieli łamiący prawa grawitacji, naginający równania mechaniki klasycznej, super - duper widowiskowy zwiastun do blockbusterowego hitu akcji i sensacji, filmu "Szybcy i Wściekli 9"? Może i widowisko to będzie odpowiednio poprawione przez: renderowanie, dobarwianie tło i inne procesy post-produkcyjne, dając summa summarum film, który jako tako będzie się składać w logiczną całość. Może i montaż scen, krótkich ujęć, czy sekwencji, w których dynamicznie będzie zmieniać się skala objętej kadrem przestrzeni - od mikro do makroskali i na odwrót - będzie ,,szybki i wściekły", jednak jak jeden z internautów podkreślił, film ten stał się widowiskiem, w którym mamy więcej GTA niż realnego, dopełnionego fabułą i ciekawymi, konsekwentnymi postaciami, i z duszą, kina pościgowo-akcji. I jak, zaskoczeni
Spoiler: PokażUkryj
powrotem Hana?
Na ów film się wybiorę, i to tylko na seans w formacie IMAX z napisami. Jednak całościowo, Minionkowa produkcja bardziej mnie ujmuje i kupuje me gust, niż ten blockbuster.

Zwiastun do "Szybcy i Wściekli 9" w odnośniku poniżej:

Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: SkandalistaLarryFlynt w Nd, 16 Luty 2020, 22:39:14
  "Super" z 2010 roku w reżyserii Jamesa Gunna. Swego rodzaju "Kick-Ass" z dziesięciokrotnie mniejszym budżetem, który postanowił startować na festiwalu w Sundance. Momentami bliższy jest bardziej "Defendorowi" z Woody Harrelsonem, ale to też nie do końca to i mimo że bardzo lubię jego obydwóch konkurentów ten wydał mi się najlepszy. Muszę przyznać, że film mnie strasznie zaskakiwał przez cały seans, każda kolejna sekwencja scen była zupełnie inna od moich wyobrażeń, wogóle ze trzy razy przez te półtora godziny zmienił swoją przynależność gatunkową mimo tego w przedziwny sposób wszystko do siebie pasowało. Mimo symbolicznego budżetu reżyserowi, zapewne po znajomości udało się umieścić w obsadzie Liv Tyler, Ellen Page, Kevina Bacona czy Michaela Rookera i widać wprost po aktorach że się świetnie przy kręceniu tego filmu bawili, główną rolę superbohatera o pseudo "Kosa na Przestępców" rewelacyjnie zagrał Rainn Wilson.  Przyznam, że wcześniej do końca niespecjalnie rozumiałem fenomen Jamesa Gunna "Strażnicy Galaktyki" czy "Świt Żywych Trupów" to dobre filmy, ale mnie aż tak jak reszty społeczeństwa nie zachwyciły, ale ten tutaj to prawdziwa ekstraklasa wprost z drugiej ligi. Tak wogóle dowiedziałem się dopiero, że Gunn wywodzi się z Tromy, nic dziwnego ze jego filmografia jest dosyć specyficzna. Na dodatek świetny soundtrack Tylera Batesa.

 " You dont butt in line, You dont sell drugs, You dont molest little children. You dont profit on the misery of others. The rules were set a long time ago! And they don't change!!!"


Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Michael_Korvac w Pn, 17 Luty 2020, 21:45:28
"Super", jak widać może być swego rodzaju odskocznią od kina superbohaterskiego. Z drugiej strony ów film z tego gatunku kina może skorzystać. "Super" wygląda na coś nieschematycznego, tworzącego własny, choć na czymś bazujący, styl. Cholibka! Trzeba to obejrzeć!

A ja polecam "Port lotniczy '77" z 1977 roku. Film absurdalnie dobry, dżylion razy bardziej realistyczny niżeli współczesne kino katastroficzne - i nie mówię tu o całości, do którego to film ten należy. Choć wcześniejszych obrazów z serii nie widziałem, ta wersja "Portu lotniczego" padła moim łupem z racji jej ogólnej, dobrej oceny społeczności, i co muszę się przyznać: z powodu ładnie, synchronicznie brzmiącego tytułu; ach, te dwie siódemki w nazwie. Tytuł tytułem, nie ma to tamto, dzieło nadrobiło na wielu płaszczyznach: świetne, wyraźne role postaci i, co najistotniejsze, bez wyraźnego wybicia jednej dominującej sylwetki. Można by rzec, że narracją jest opowiadanie fabuły z perspektywy całej załogi pasażerskiego odrzutowca, który w wyniku pewnego wypadku (bez dalszych, zbędnych spoilerów) ugrzązł na dnie  akwenu morskiego, i na szczęście było to niezbyt głęboko. Poza tym efekty specjalne - w tym odtworzenie wnętrza samolotu (ach, te lata 70-te!) oraz niezwykle realistyczne symulacje katastrofy, jak pękanie kadłubu samolotu, przelewanie się przez jego pokład olbrzymich mas wody, czy wiele innych wizualizacji, prezentowały się genialnie. Nie były ujmą, lecz niesamowitym walorem filmu! Klasyk kina katastroficznego! Polecam!
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Michael_Korvac w Pt, 06 Marzec 2020, 00:44:38
"Jurassic World: Dominion" - premiera filmu:  11 czerwca 2021; data na 100 % pewna, nawet jeśli założymy obsunięcia na planie zdjęciowym dzieła, i inne liczne opóźnienia na etapie jego produkcji, związane ze skutkami dużej zachorowalności na Koronawirusa z Chin... Prewencja przede wszystkim, a to jest akurat zrozumiałe.

Produkcją "Jurassic World: Dominion" - ach, jak ta nazwa soczyście, mocno i dosadnie zwieńczająco trylogię brzmi -zajmą się Steven Spielberg i Colin Trevorrow. Trevorrow staje za kamerą, a Emily Carmichael ("Pacific Rim: Rebelia") to postać odpowiadzialna za scenariusz tytułu.

Według Chrisa Pratta odgrywającego, w serii kinowych obrazów, "Jurassic World", rolę Owena Grady'ego, "Dominion" przede wszystkim będzie skupiał się na próbie absolutnego zdominowania dinozaurów przez pragnących tego ludzi, aby pokazać ostatecznie, kto jest szczytowym gatunkiem na Ziemi. Nie wiem ile w tym prawdy, ale zamysł ów brzmi obiecująco, z możliwością dobrego rozwinięcia. Sam film ma ponoć przypominać ,,final battle", jak z "Avengers: Endgame" - chodzi tu bardziej o styl i rozmach widowiska, oraz prawdopodobną obecność wszystkich - lub prawie wszystkich - postaci rozmieszczonych odpowiednio w fabule filmu, które wystąpiły w oryginalnej trylogii "Jurassic Park" z 1993 roku. Stąd to porównanie do "Endgame"; i fakt będzie to epickie widowisko, skoro "Universal Pictures" tak bardzo w ten film wierzy.

Pierwszy klaps z rozpoczętego niedawno planu zdjęciowego "Jurassic World: Dominion"!

(https://pbs.twimg.com/media/ERpVCstWoAEZAUj?format=jpg&name=small)
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Kapral w Pt, 06 Marzec 2020, 06:57:57
Ja bardzo czekam na ten film. Ciekawe czy trafi do polskich kin, albo chociaż na dvd? Jeśli nie, trzeba będzie z Rosji ściągać :)


Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Gazza w Pt, 06 Marzec 2020, 08:04:18
"Jurassic World: Dominion" - premiera filmu:  11 czerwca 2021; data na 100 % pewna, nawet jeśli założymy obsunięcia na planie zdjęciowym dzieła, i inne liczne opóźnienia na etapie jego produkcji, związane ze skutkami dużej zachorowalności na Koronawirusa z Chin... Prewencja przede wszystkim, a to jest akurat zrozumiałe.
100% ? Byłbym ostrożny w takich teoriach. Nowy Bond już przesunięty...
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Michael_Korvac w Pt, 06 Marzec 2020, 11:28:11
100% ? Byłbym ostrożny w takich teoriach. Nowy Bond już przesunięty...

Faktycznie można, a raczej powinno się być z lekka ostrożnym przy wyraźnym przewidywaniu, czy filmy z światową premierą za 15 miesięcy od teraz, rzeczywiście tę premierę będą wtedy miały, czy jednak zostaną przesunięte. Można założyć, że zapowiadające się na blockbustery hity zostaną rozplanowane na nieco późniejsze ,,okno filmowych premier", jednak Wytwórnie, Studia i Dystrybutorzy, mówiąc krótko, muszą liczyć się ze stratami finansowymi. Sytuacja z Koronawirusem nie jest na świecie aż tak tragiczna - na razie i teoretycznie. To i tak w skali globalnej jest mało znacząca ilość zachorowań - jak dla tego patogenu i przy wzięciu uwagi obecnego tempa migracji ludzi na poziomie międzykontynentalnym. Jednakże ostrożność i profilaktyka musi być zachowywana. Tyczy się to każdego i każdej dziedziny życia, głównie dużych skupisk i miejsc publicznych, gdyż powinno się założyć możliwość rozsiewu wirusa na skalę Epidemii. Box Office dla "Jurassic World: Dominion" byłoby finalnie kiepskie, gdyby przesunięto premierę dzieła na Grudzień anno domini 2021, głównie zważywszy na fakt, że ów miesiąc, to miesiąc zarezerwowany na premiery innych filmów, choć sam na razie nie wiem, co za prawie dwa lata od teraz ma mieć swą premierę. Również trudno orzec, czy do drugiej połowy 2021 roku ,,Koronawirus z Chin" wygaśnie - bo wirus należy do tej rodziny (jeśli używam dobrej systematyki) co SARS - czy nie daj Boże rozszaleje się na dobre... lub rozszaleje się umiarkowanie. Wierzę, że wszystko będzie realizowane zgodnie z planami.

A tymczasem polecam dobre kino z gatunku thriller-akcja i podgatunku: epidemie, zagrożenia biologiczne itp.: "Contagion - Epidemia strachu" z 2011 roku. Film ma ten,
dla rodzaju i podgatunku, dość wysublimowany suspens, klimat, odpowiednie napięcie, no i obsadę tuz hollywoodzkiej fabryki snów: Damon, Fishburne, Law i inni. Aktualnie i tematycznie na czasie, a sam obraz z mojej perspektywy ma zbyt niską ocenę. Polecam, naprawdę polecam!

(https://ssl-gfx.filmweb.pl/po/98/95/559895/7393364_1.6.jpg)
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Michael_Korvac w Wt, 24 Marzec 2020, 11:43:07
Dalej, niestrudzenie, postanawiam kontynuować temat "Horrorów", akurat w tym dziale forum. Dlatego, nie inaczej, warto wspomnieć o filmie "Posłańcy" z 2007 roku, z Kristen Stewart w roli głównej - roli enigmatycznej, dość specyficznej, powiedziałbym nawet ,,milenialsowej", buntowniczej, lecz nieco inaczej. W skrócie mówiąc, dzieło to przedstawia historię pewnej amerykańskiej rodziny, przeprowadzającej się do malowniczej, sielankowej wioski w celu rozpoczęcia nowego lepszego życia, ucieczki od stresu i, ze strony głowy rodziny - ojca dwójki dzieci i męża, kontynuowania pokoleniowej, rodzinnej uprawy... Słoneczników. Sęk w tym, że najmłodsze z dzieci, na oko 2 lub 3 letni chłopiec, który w ogóle nie mówi, po przeprowadzce do wioski, i postawienia pierwszych kroków w starym, zapuszczonym domu, po pewnym czasie zaczyna widzieć i odczuwać niepokojące zjawiska paranormalne: zjawy, obce postukiwania, dziwne odgłosy itp. Udziela się to i drugiej z rodzeństwa, nastoletniej Jess, którą zagrała Kristen Stewart. Na samych odosobnionych zjawiskach się nie kończy. Rodzinie Solomonów zaczyna pomagać Burwell Rollins (John Corbett)... Pojawienie się mężczyzny wiele zmieni w życiu Solomonów, ciekawie powiąże całą przedstawioną w "Posłańcach" historię. Film dość dobry, klimatyczny i zaskakujący, lecz do pewnego momentu. Twórcy wyborowo rozwiązali kwestię wykorzystania 2-3 - letniego dziecka, które zagrało w filmie tak niewinnie, a wniosło do jego ekstraktu fabularną-wątkowego tak wiele, podkręcając napięcie i atmosferę całości obrazu w sposób znaczący. Jak dla mnie, ocena "Posłańców" będzie następująca: 7/10.
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: death_bird w Wt, 07 Kwiecień 2020, 23:40:52
Skoro ogólnie o filmach to zapytam tutaj:
Orientujecie się może czy jest dostępna "finalna" kolekcja X-Men Foxa ze wszystkimi odsłonami czyli do "Dark Phoenix" włącznie?
Bo grzebię za czymś takim na sieci i poza jedną jedyną ofertą na Alledrogo zwyczajnie nie widzę takiego ustrojstwa:
https://allegro.pl/oferta/x-men-kompletna-kolekcja-10bd-dvd-pl-9117942308
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Michael_Korvac w Śr, 08 Kwiecień 2020, 14:00:27
"Głębia strachu" z 2020 roku, horror fantastyczno-naukowy, w dziwny sposób mam wrażenie naśladujący "Obcy. 8-my pasażer Nostromo", właśnie został przeze mnie obejrzany. Przyglądając się wczoraj tej produkcji nieco szerzej, a jest to w jakiś sposób kino zjawiskowe: aktorsko trochę nieudolne, lecz z racji czystej rozrywki - np. kaskadowy efekt zniszczenia stacji badawczej 11 km pod wodą świetnie wtłoczony w graficzny aspekt filmu, no i obecność
Spoiler: PokażUkryj
pod koniec czasu trwania samego obrazu... Cthulhu, gdyż to musiał być on, innowymiarowy Bóg z pierwocin samego istnienia (ta kreacja była zjawiskowo dobra!)
, po obejrzeniu filmu można było dojść do wniosku, że "Głębia Strachu" jako segment kina rozrywkowego, aż ziała olbrzymim potencjałem na to, aby się rozwinąć, jednakże, cóż, film ten trafił w nieodpowiednie ręce. Z oceną odpowiednią dla tego filmu wyjdę: 7/10.


Możliwe, że "death_bird", jakże istotną dla Ciebie odpowiedź, znajdziesz na "dvdmax.pl". W sprzedaży firma ta ma od groma zestawów filmowych: w Blu-Rayu, DVD, czy nawet jakoś połączone. Przeważnie jednak wiele filmowych boxów sklep sprzedaje w wersji obcojęzycznej, nawet bez polskich napisów. Jak bym miał szukać, to będąc na twoim miejscu wybrałbym ten sklep, ewentualnie jeszcze "Bluedvd.pl".

Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: death_bird w Śr, 08 Kwiecień 2020, 15:45:08
Dvdmax to był jeden z pierwszych adresów, które sprawdziłem. Niestety nie posiadają czegoś takiego.
Generalnie nigdzie nie widzę i w zw. z tym podejrzewam, że ta konkretna aukcja to jakiś składak/samoróbka.
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Michael_Korvac w So, 18 Kwiecień 2020, 19:50:38
"Mortal Kombat Legends: Scorpion's Revenge" - warto zwrócić uwagę na tę animację, poświęcić jej czas; cóż, to w końcu powrót do ponad 20-letniej historii marki growych i filmowych bijatyk. Tegoroczny animowany "Mortal Kombat" to tytuł, o którym zapomniałem, i chwała Bogu, że sobie o nim za wczasu przypomniałem. To coś, na co spośród jakichkolwiek filmów animowanych debiutujących w pierwszej połowie tego roku, czekałem najbardziej. I nie ukrywam, że skorzystam z możliwości oglądnięcia tytułu za pośrednictwem internetu, skoro można go ściągnąć na własny użytek, czy obejrzeć on-line. Po trailerze do filmu, wyszedłem z gamą pozytywnych odczuć. Wrażenie zrobiło to na mnie niemałe. Jedyny zarzut mógłbym skierować do braku w zapowiedzi do tej animacji charakterystycznej melodii, która dla filmu z 1995 roku była jednym z największych pozytywnych zaskoczeń i giga plusów, które dla wielu z nas zaowocowało tym, że nieraz po oglądnięciu filmu tańczyło się przed lustrem wywijając pięściami, machając rękami i nogami w rytm własnej, wymyślonej pod wpływem energetycznej patosowej muzyki przewodniej dla "Mortal Kombat", sztuki walki. "Mortal Kombat Legends: Scorpion's Revenge", co można wywnioskować po zapoznaniu się z treścią traileru (obraz, montaż, dźwięk, postacie), zachowuje piękny, ładnie wyostrzony, dynamiczny, ,,anty-cukierkowy" styl graficzny, do którego "Warner Bros. Animation" przyzwyczaiło nas realizując pełnometrażowe animacje dla Uniwersum DC. Film animowany z doklejoną R-ką, i w dodatku tworzy on część Uniwersum "Mortal Kombat"! Walka na śmierć i życie o los świata. Cóż więcej chcieć?!




Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Kielo w Cz, 23 Kwiecień 2020, 11:43:34
Bardzo fajny artykul o tym jak powstawaly pierwsze Zolwie Ninja https://www.independent.co.uk/arts-entertainment/films/features/teenage-mutant-ninja-turtles-movie-anniversary-true-story-a9470761.html (https://www.independent.co.uk/arts-entertainment/films/features/teenage-mutant-ninja-turtles-movie-anniversary-true-story-a9470761.html)
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Michael_Korvac w Pt, 24 Kwiecień 2020, 15:12:20
Bardzo fajny artykul o tym jak powstawaly pierwsze Zolwie Ninja https://www.independent.co.uk/arts-entertainment/films/features/teenage-mutant-ninja-turtles-movie-anniversary-true-story-a9470761.html (https://www.independent.co.uk/arts-entertainment/films/features/teenage-mutant-ninja-turtles-movie-anniversary-true-story-a9470761.html)


Artykuł prezentuje się dość ciekawe w odniesieniu do historii powstania, również niezmiernie ciekawych ich losów, kultowych już superbohaterskich filmowo-animowanych "Wojowniczych Żółwi Ninja". Odpowiednim ku temu również byłby serial "The Toys That Made Us", w którym w odcinku pierwszym sezonu trzeciego produkcji poznajemy zabawkarskie dziedzictwo nietuzinkowych żółwi ninja, ba, samo ich powstanie: od narodzin ich sylwetek komiksowych począwszy a na filmach kinowych i serialach animowanych im poświęconym skończywszy.

(https://images.rapgenius.com/359f31a382e41562c94a21ab759fc75a.400x413x1.jpg)

Intrygujący w kontekście samych "Wojowniczych Żółwi Ninja", a w szczególności ich filmowej z lat 90-tych opcji, zdaje się być serial aktorski, bazujący na podobnym co owe filmy z minionej epoki, dotyczącym dziarskich, trochę nicponiowatych Żółwi Ninja, stylu realizacji. Tych fantastycznych żółwi nie da się nie lubić; sęk w tym, że "Ninja Turtles: The Next Mutation (1997-1998)" ponoć nie jest aż tak wybitnym serialem. Czy ktoś z Was go oglądał? Jak mają się nawiązania produkcji do trylogii kinowej z okresu 1990-1993? Czy żółwie są tak samo sympatyczne i niezwykłe, jak w tych filmach, czy jest to już... ,,sztuka kiczu"?

Z mojej perspektywy najlepszym, choć to zbyt ogólne słowo, dziełem z trylogii filmowej "Wojownicze Żółwie Ninja" z lat 1990-93 jest prawdziwy klasyk: "Wojownicze żółwie ninja II: Tajemnica szlamu". W ogóle jest to jedna z najlepszych rzeczy w dziejach popkultury, które spotkały Uniwersum TMNT!
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: klarakamien w Pn, 27 Kwiecień 2020, 09:23:49
Z filmów polecam Portret kobiety w ogniu <3
Tytuł: Odp: Ogólnie o filmach.
Wiadomość wysłana przez: Michael_Korvac w Nd, 03 Maj 2020, 16:32:46
"Władca Pierścieni" z 1978 roku. Kto by pomyślał, że w ogóle ta pełnometrażowa animacja z Uniwersum Śródziemia (i chyba mówi się na to "Legendarium"), może istnieć jako animacja, a nie klasyczny film aktorski, która o przeszło lat wyprzedza trylogię Petera Jacksona! Że będzie to twór, który audiowizualnie będzie prezentował się iście baśniowo, zniewalająco, wręcz podkreślając, ten potężny mit i siłę tolkienowskiej fantastyki. Takie krążą o "Władcy Pierścieni" Ralpha Bakhsiego opinie; są to zdania i poglądy oglądających animację, ale oceniających tylko jej aspekt graficzny i dźwiękowy. Historia w konstrukcji fabuły ponoć nie jest spójna z trylogią powieściową "Władcy Pierścieni" Tolkiena, tzn. nie jest - być może - celowo dokończona, i niby w wielu rozwijanych elementach filmu ucinana, jakby liczyła się ogólna wizja artystów, a nie zbieżność wydarzeń, historii, zgodnych z oryginałem książkowym. Dzieła Bakhsiego nie oglądałem. Dlatego przytaczałem głównie to, co mówi się o niej w społeczności zagorzałych fanów fantastyki w internecie. Cóż, warstwa graficzna animowanych "Władców Pierścieni" ma swój styl, o tak. I myślę, że nawet dla tej warstwy obrazu warto sięgnąć po animację z 1978 roku, za co zabiorę się niedługo i ja! A jak Wy, forumowicze, zetkneliście się z którymś z mocno ekspresyjnych dzieł Bakhsiego? Jak oceniacie jego unikatowy styl, bo przyznam się szczerze jest to coś aż nadto pobudzającego wyobraźnię widza, coś mocno niezwykłego. I wiem to za sprawą oglądanej niegdyś animacji: "Wizards" z 1977 roku.