Autor Wątek: Tłumaczenia komiksów  (Przeczytany 117762 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Kadet

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #450 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 20:58:33 »
@Takesh ten komiks został wydany u nas teraz nie w latach 80. Ale dobra uczepiliście się tych lat, tylko że zapominacie o jednej rzeczy, on przedstawia rzeczywistość amerykańską nie polską z tamtych lat. I sam przyznajesz, że wersja Byrne'a była bardzo postępowa i pewnie te feminatywy też by się w nim pojawiły, gdyby
w języku angielskim była odmiana przez rodzaje, której nie ma (wielka szkoda), bo przez to fizycznie Byrne nie mógł tego zrobić, a pewnie by to zrobił. Język angielski jest niestety pod tym względem dużo uboższy.

Nie można mówić, że tylko budowa języka była przeszkodą, bo przecież w języku polskim, który ma odmianę przez rodzaję, w latach 80. i 90. nowe feminatywy nie były raczej szeroko używane, nawet przez osoby walczące o prawa kobiet... Więc gdyby Byrne był Polakiem, to chyba też ich raczej by wtedy nie używał :)

A język angielski nie jest uboższy, tylko po prostu ma inną strukturę - tam dążenie do równości przejawia się nie w tworzeniu feminatyw, tylko w przechodzeniu na formy neutralne płciowo ("policeman"/ "policewoman" -> "police officer", "fireman"/ "firewoman" -> "firefighter", "steward"/ "stewardess" -> "flight attendant").
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #451 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 21:17:10 »
I sam przyznajesz, że wersja Byrne'a była bardzo postępowa i pewnie te feminatywy też by się w nim pojawiły, gdyby
w języku angielskim była odmiana przez rodzaje, której nie ma (wielka szkoda), bo przez to fizycznie Byrne nie mógł tego zrobić, a pewnie by to zrobił. Język angielski jest niestety pod tym względem dużo uboższy.

  Zastanawiam się czy kiedykolwiek przeczytałem na tym forum coś hmm...dziwniejszego. I jakoś nie mogę sobie przypomnieć.

Offline jalawnik

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #452 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 21:23:36 »
Kilka osób skomentowało to (dla mnie) kuriozalne oburzenie dużo sensowniej ode mnie, dlatego nie będę się więcej odzywał. Napiszę jeszcze tylko dwie rzeczy:

1. Decyzja o użyciu feminatywów jest w 100% moja własna. Tekst przeszedł oczywiście redakcję, ale poprawki były śladowe, a więc czytacie w zasadzie 1:1 to, co napisałem po polsku na podstawie tekstu Byrne'a (bo właśnie na tym polega przekład). Mieszanie do tego redaktorek jest nieporozumieniem, a wysnuwanie teorii spiskowych o feminatywnym lobby trąci paranoją spod znaku Korwina i Macierewicza. Litości.

2. Zdumiewa mnie, naprawdę mnie zdumiewa, że akceptując w języku takie pary jak choćby gospodarz - gospodyni, sprzedawca - sprzedawczyni albo, nie wiem, rolnik - rolniczka, można tak alergicznie reagować rejtanen na gość - gościni. Szczęka na podłodze. 🙂

Offline Takesh

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #453 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 21:34:39 »
Na tym forum jeszcze nie jedno Cię zdziwi  :P

Szanuje Twoją pracę i doceniam tłumaczenia. Ale mogę nie zgadzać się z niektórymi Twoimi wyborami. Tu się nie zgadzam. Podałem swoje argumenty. Tyle z mojej strony. Jeśli się nie przekonamy, to świat się nie zawali.

I szczerze czekam na kolejne Twoje prace.

Offline death_bird

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #454 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 21:34:49 »
Ale nie zrozumiem ludzi, którzy odmawiają językowi ewoluowania.

Ktoś tutaj chyba myli zjawisko ewolucji z planowaniem centralnym.
Jeżeli ulica coś sobie wymyśli, wbije do głowy i język potoczny to przyjmuje bez oporów, bo nowość mu leży to mamy ewolucję. Ale jak "warszafka" coś sobie przy stoliku redakcyjnym w jakiejś Krytyce Politycznej czy na terenie innych tego typu wynalazków ustala i usiłuje przez zaprzyjaźnione media/redaktorów narzucać ogółowi to jest to prymitywna, odgórna ingerencja w język. Jak jakieś z brzegu wzięte (tfu) "procedowanie" czy inne "w Ukrainie". Typowym określeniem ewolucyjnym jest np "sklepowa" (tzw. "feminatyw" a wywodzący się czasowo skądinąd z komuny). Ulica wymyśliła sobie "gościówę" (określenie potoczne). I to jest ewolucja. A to o czym wspominasz to jest szarża ideolo.
P.S. Jeżeli coś było obecne w latach 20tych a dzisiaj tego nie ma to znaczy, że się nie przyjęło albo zostało skutecznie zapomniane/odrzucone. Próby zaś zawracania kijem przysłowiowej Wisły (kilka lat temu czytałem o "modzie" na wskrzeszanie "archaizmów" i mówienie Sienkiewiczem - po modzie śladu raczej nie zostało) to żadna ewolucja.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #455 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 21:39:52 »
Kilka osób skomentowało to (dla mnie) kuriozalne oburzenie dużo sensowniej ode mnie, dlatego nie będę się więcej odzywał. Napiszę jeszcze tylko dwie rzeczy:

1. Decyzja o użyciu feminatywów jest w 100% moja własna. Tekst przeszedł oczywiście redakcję, ale poprawki były śladowe, a więc czytacie w zasadzie 1:1 to, co napisałem po polsku na podstawie tekstu Byrne'a (bo właśnie na tym polega przekład). Mieszanie do tego redaktorek jest nieporozumieniem, a wysnuwanie teorii spiskowych o feminatywnym lobby trąci paranoją spod znaku Korwina i Macierewicza. Litości.

2. Zdumiewa mnie, naprawdę mnie zdumiewa, że akceptując w języku takie pary jak choćby gospodarz - gospodyni, sprzedawca - sprzedawczyni albo, nie wiem, rolnik - rolniczka, można tak alergicznie reagować rejtanen na gość - gościni. Szczęka na podłodze. 🙂

  Nie musiałeś tego dopisywać, jesteś bodajże trzecim tłumaczem, który się wypowiada w podobnej sprawie i  za każdym razem jest to facet. Mocno wątpię, aby jakakolwiek rozsądna kobieta przyłożyła do tego rękę.
  Proste pytanie, poważnie rozmawiacie w swoim towarzystwie w ten sposób? Ja w życiu nie słyszałem, żeby ktokolwiek użył słowa gościni, pilotka, poruczniczka czy kur...ka chirurżka czy z ust mężczyzny, czy kobiety czy jakiegoś "ono" niezależnie od wieku czy wykształcenia.

Offline Nawimar III

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #456 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 21:50:23 »
Jeszcze dodam ,,spiezka" i ,,szpiegini" 😄 Turlalem sie ze smiechu, gdy po raz pierwszy natknalem sie na te wykwity okolosemantyczne 😎 Tlumaczami tez byli tzw. faceci, a nie facetki 🥷

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #457 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 21:54:39 »
  Szpieżka to też hicior i to taki made in Egmont. Ja czekam na tokarkę no ewentualnie tokarzyni.

Offline komiks

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #458 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 22:00:20 »
To ja tylko powiem, że nie raz słyszałem słowo "gościni" w wywiadach i podcastach (na żywo nigdy). I powiem wam, że teraz czytając wasze wypowiedzi, jestem z tego dumny ;D bo to oznacza, że nie jestem zamknięty w bańce.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline Dracos

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #459 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 22:14:30 »
Ja tylko raz słyszałem jak ktoś chciał w rozmowie zapytać się czy jest znajoma"chirurżką" ale mu jakoś nie wyszło bo się zaczął zacinać na tym słowie i ogólnie niby nic ale później mi ktoś pojasnil że to dziennikarz radiowy i jak to teraz wspominam to z rozbawieniem.

Offline Castiglione

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #460 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 22:15:40 »
To musisz znać bardzo mało kobiet.
Cieszę się, że znasz więcej.


I sam przyznajesz, że wersja Byrne'a była bardzo postępowa i pewnie te feminatywy też by się w nim pojawiły, gdyby
w języku angielskim była odmiana przez rodzaje, której nie ma (wielka szkoda), bo przez to fizycznie Byrne nie mógł tego zrobić, a pewnie by to zrobił.
No to super, że siedziałeś w głowie Byrne'a i wiesz, co by zrobił. Powiem nawet więcej - gdyby tak zrobił, to nie miałbym żadnego problemu, że po polsku też tak zrobili! No ale jednak nie zrobił, widać nie miał takiej wyobraźni, jak Egmont i nie stworzył takich potworków jak "szpieżka".


Coś naprawdę mało czytaliście komiksów z She-Hulk. To tłumaczenie idealnie wpisuje się w komiksy o niej.
Cytuj
@xanar jakby Egmont jakby chciał wydawać te komiksy z lat 80/90 to by wydał Hulka Petera Davida, a nie She-Hulk, której był serial w zeszłym roku. Ale wiesz filmu ani serialu Hulka nie było i raczej nie będzie. To jest pozycja wydana właśnie pod to co tam Disney pokazuje w kinach lub serialach (np. Loki Agent Asgardu, Thor Straczynskiego, Moon Knight Bendisa, Thunderbolts Ennisa itd.)
Sedno mojej wypowiedzi ci widać wybitnie umknęło. Powtórzę więc, nawet jeśli te feminatywy pasują akurat do "She-Hulk", to jest to wyłącznie kwestia przypadku, a nie żaden świadomy zabieg dotyczący tego konkretnego tytułu - taka jest po prostu norma tłumaczeń w Egmoncie, to jedynie kolejny przykład kaleczenia przez nich języka.


1. Decyzja o użyciu feminatywów jest w 100% moja własna.
No to może nie dokładaj od siebie czegoś, czego oryginalny autor nie zawarł? Ewentualnie rozpocznij własną działalność twórczą i wtedy pisz sobie do woli o "szpieżkach", "chirurżkach" i innych wymyślonych zawodach.


2. Zdumiewa mnie, naprawdę mnie zdumiewa, że akceptując w języku takie pary jak choćby gospodarz - gospodyni, sprzedawca - sprzedawczyni albo, nie wiem, rolnik - rolniczka, można tak alergicznie reagować rejtanen na gość - gościni. Szczęka na podłodze.
Również sedno ładnie pominąłeś, ale lepiej udać oburzonego. Jak ludzie faktycznie zaczną tak mówić, to wtedy tak sobie piszcie, a dopóki tak się nie stanie, to nie forsujcie na siłę jakiejś nowomowy, bo "ktoś chce, żeby tak mówiono". To zajebiście, że chce, szkoda tylko, że tak nie jest.
« Ostatnia zmiana: Śr, 08 Listopad 2023, 22:19:06 wysłana przez Castiglione »

Offline xanar

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #461 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 22:19:32 »
No właśnie, ale dlaczego tego komiksu nie tłumaczyła kobieta ?

To kto jest tym określonym klientem? Bo na pewno nie to forum które pokazało palec innym seriom w których głównymi bohaterkami są postacie kobiece (Wonder Woman, Ptaki Nocy, Czarna Wdowa, Harely Quinn, nawet Ms Marvel).

Ten komiks jest skierowany do osób które poznały postać She-Hulk z serialu. Przecież ten komiks ma duże przesłanie feministyczne w postaci silnej i niezależnej postaci kobiecej, więc nie ma co się dziwić, że są tam feminatywy i aż dziwne że to nie przeszkadzało z niektórym osobom z tego forum.

A to jak się przetłumaczy bez feminatywów to ten komiks nie będzie o silnej i niezależnej postaci kobiecej, jakoś po angielsku jest a feminatywów nie ma.

To jeszcze raz to samo napisze, kobiety nie kupują komiksów superhero bo to ich w większości nie interesuje, można sobie sprawdzić np. na facebooku, ile ich tam się udziela na stronie Egmontu czy Muchy pod podobnymi publikacjami, ale można ich dużo spotkać na stronie np. JPFu, tam się prawie same kobiety.

Ja wiem, że to może być szokujące ale kobiety i mężczyźni się różnią i interesują ich inne rzeczy.

Najlepsze jest to, że jakby w tym komiksie nie było tych feminatywów, to w ogóle nie byłoby tej całej dyskusji, bo raczej nikt by nie napisał - dlaczego tu nie jest przetłumaczone jako np. detektywa, szlifierka, pscyhiatryżka czy pschychiatrarka.

I ja też nie spotkałem się w realnym świece, że ktoś mówił gościnni.
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline Crono

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #462 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 22:33:17 »
Miałem się nie wypowiadać, bo nie jestem specjalistą od języka, ale co tam. W pierwszej chwili jak przeczytałem ten dymek, to pomyślałem że to jakiś chochlik drukarski czy coś. Niestety, to świadomy zabieg. Podzielam zdanie Castiglione: jeżeli ludzie tak zaczną mówić, to wtedy używajcie takich zwrotów w tłumaczeniach. Dopóki tak nie jest, to tak nie piszcie. A na post jalawnika spuszczę zasłonę milczenia.
« Ostatnia zmiana: Śr, 08 Listopad 2023, 22:42:22 wysłana przez Crono »

Offline komiks

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #463 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 22:39:29 »
2. Zdumiewa mnie, naprawdę mnie zdumiewa, że akceptując w języku takie pary jak choćby gospodarz - gospodyni, sprzedawca - sprzedawczyni albo, nie wiem, rolnik - rolniczka, można tak alergicznie reagować rejtanen na gość - gościni. Szczęka na podłodze.

Słowa które wymieniasz, są z nami od dawna w powszechnym użyciu, więc nie budzą emocji. Słowo "gościni" którego użyłeś, nie jest powszechnie stosowane, za to jest promowane przez pewne środowiska.

Wierzę, że w tym konkretnym przypadku, użycia przez Ciebie słowa "gościni" nie ma żadnego ukrytego znaczenia. Może po prostu masz styczność ze środowiskami, które promują tego typu feminatywy, a wielu komentujących tutaj, nie. Więc ja się absolutnie nie dziwię, że jedna i druga strona się dziwią, bo to jest zderzenie baniek ;D
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline PJP

Odp: Tłumaczenia komiksów
« Odpowiedź #464 dnia: Śr, 08 Listopad 2023, 22:41:18 »
Ten wątek idzie w ciekawym kierunku. Zapraszamy innych tłumaczy  8)
Poruszam się w różnych kręgach i słyszałem niektóre sformułowania czy wyrazy raz czy dwa, głównie używane przez... panów mieniących się liberałami. Nigdy nie słyszałem takich sformułowań ze strony osób mających lewicowe poglądy i to radykalnie skrajne... Raz użyła tego kobieta. Jest przewaga w piśmie, bo po prostu praktycznie nikt (poza wąskimi bańkami) nie używa takich sformułowań w mowie ;-) No chyba, że zakażą niedługo pewnych zwrotów i wszyscy będziemy używać "mowy nienawiści".
Tego naprawdę nie da się obronić. Jest tak głupie i nonsensowne, że szkoda czasu na podobne dyrdymały.
« Ostatnia zmiana: Śr, 08 Listopad 2023, 22:45:20 wysłana przez PJP »