Autor Wątek: Tłumaczenia komiksów vol. 2  (Przeczytany 45880 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Kadet

Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
« Odpowiedź #330 dnia: Pt, 03 Kwiecień 2026, 13:25:18 »
Tak. Jak ci pokazałem, że tłumaczenie Drewnowskiego w Kaczogrodzie "Stworki z Bagien" zawiera polonizm w postaci parafrazy Mickiewicza, choć miał być czysty Barks, to nic nie powiedziałeś. Zasłaniałeś się, ze mi wlepiono ostrzeżenie.

Tłumaczenia Barksa Wojnarowskiego były najlepsze. Jeśli Egmont miałby prawa do tak starych przekładów (jak do Husha) to powinien je wykorzystać. A nie, że Jacek Drewnowski wyjaławia te komiksy nowym tekstem (ale nie tam gdzie już to kiedyś tłumaczył), traci na to czas, a tymczasem Marcin Furgał i inni hasają sobie po Gigantach. Że o braku czasu na tłumaczenie Superkwęka nie wspomnę.

Tylko tak krótko informacyjnie przed Świętami: mieliśmy na ten temat jakiś czas temu polemikę w wątku o komiksach Disneya; w jej trakcie zostałeś czasowo wyciszony, więc uznałem, że to nie byłoby fair kontynuować dyskusję w tonie polemicznym, skoro nie miałbyś szansy odpowiedzieć:

https://forum.komikspec.pl/komiksy-amerykanskie/komiksy-disneya/msg344221/#msg344221

Chciałem jednak wtedy napisać informacyjny post, w którym jeszcze bardziej zagłębiłbym się w temat i szerzej przedstawił moje stanowisko. Niestety okazało się wtedy, że nie znalazłem na to czasu, bo pojawiło się u mnie bardzo dużo zleceń i zajęć zawodowych, i jest tak ciągle. Wielkanoc to chyba będzie mój pierwszy wolny weekend od dłuższego czasu.

Nie rezygnuję jednak z tego zamiaru i mam nadzieję, że kiedy wszystko się u mnie względnie uspokoi, będę mógł kiedyś w końcu taki post napisać. Cały problem w tym, że już wiele razy starałem się wyjaśnić czynniki, które doprowadziły do ewolucji podejścia do tłumaczenia komiksów Disneya i uzasadniały powierzenie całości przekładu "Kaczogrodu" Jackowi Drewnowskiemu; jak również wskazywałem, że czynniki te nie wiążą się wcale z problematyką przekładu elementów nacechowanych kulturowo, który prowadził do wspomnianych wstawek o Mickiewiczu - nienaruszających moim zdaniem ogólnej wierności wobec oryginału. Te moje posty pozostają na forum i cały czas można się do nich odwołać w odpowiedzi na Twoje zarzuty.

I choć były to dość długie posty, to jednak - widząc z powtarzających się takich samych Twoich tez - nie odniosły skutku, więc tym razem będę musiał spróbować jeszcze bardziej wyczerpująco potraktować temat i przedstawić go obszerniej - co może okazać się interesujące dla niektórych, ale też bardzo nudne dla innych, ale trudno :) Niestety będzie to też wymagać dłuższej pracy, stąd moje opóźnianie tej pracy... ale kiedyś może w końcu się uda :)
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline Castiglione

Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
« Odpowiedź #331 dnia: Pt, 03 Kwiecień 2026, 23:01:18 »
Tak. Jak ci pokazałem, że tłumaczenie Drewnowskiego w Kaczogrodzie "Stworki z Bagien" zawiera polonizm w postaci parafrazy Mickiewicza, choć miał być czysty Barks, to nic nie powiedziałeś.
Jeżeli Barks nawiązywał do czegoś znanego w kulturze amerykańskiej (a niekoniecznie w Polsce), to robiąc przekład jak najbardziej można zastąpić to czymś, co będzie podobnie rezonować u nas. Może to być Mickiewicz i to dalej będzie czysty Barks.

To zupełnie inna sprawa niż dodawanie żartów, zmienianie dialogów czy zamiana wypowiedzi w rymowanki.

Offline death_bird

Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
« Odpowiedź #332 dnia: So, 04 Kwiecień 2026, 12:35:36 »
Może i można, ale to zawsze jest pewien dysonans w zakresie "zanurzenia w historii". Osobiście wolę tłumaczenie z oryginału z przypisem o co chodzi. Wtedy idzie poznać pewien tok myślenia i nowe odniesienie kulturowe. Tymczasem jeżeli w przypadku komiksu amerykańskiego ktoś ładuje nasze skojarzenia to osobiście odbieram to jako zgrzyt. Może i jest to dopuszczalne w zakresie "sztuki przekładu", ale mnie to zwyczajnie kłuje.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline PJP

Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
« Odpowiedź #333 dnia: So, 04 Kwiecień 2026, 13:42:31 »
Mam podobne zdanie, dlatego obojętnie, co będą pisać niektórzy, drażni mnie Las Kwabacki  8) Albo twórczo się bawimy, albo tłumaczymy dokładnie z wyjaśnieniem. A nie pomiędzy, że jak wygodnie to "odśmieszamy" zasłaniając się oryginałem, a po chwili lecimy ze spolszczeniami kontekstów.

Offline Bazyliszek

Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
« Odpowiedź #334 dnia: So, 04 Kwiecień 2026, 16:10:34 »
Ja się cały czas odnoszę do wypowiedzi samego TK, który był zapytany o to, czemu Jacek Drewnowski na nowo tłumaczył te komiksy do Kaczogrodu. I on odpowiedział na to, że wydawnictwo chciało usunąć polonizmy, by w tych komiksach oddać czystego ducha Barksa. I to jest jakaś koncepcja. Ja się mogę z nią nie zgadzać, ale jakieś to uzasadnienie było.

Tylko to się posypało od razu, bo ta zasada dotyczyła tylko tłumaczeń M.Wojnarowskiego. Po 2000 roku tłumaczem "Kaczora Donalda" został już Jacek Drewnowski, który też polonizował tłumaczenie, żarty i nagminnie używał bareizmów. I takie jego tłumaczenia nie przechodziły już powtórnej weryfikacji i szły do Kaczogrodów jak były zrobione tak jak zwykle w tym 2009 czy 2011 roku. I o to mi chodzi.

A drugą sprawą jest to, że uważam te starsze tłumaczenia za lepsze i śmieszniejsze. Czy to "Kacza Poczta", czy "Pomnik Sknerusa", "Jajecznica Wielka" czy reszta.

Offline Castiglione

Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
« Odpowiedź #335 dnia: So, 04 Kwiecień 2026, 19:01:21 »
Idiomy, które są obecne tylko w angielskim, też chcielibyście mieć tłumaczone dosłownie, zamiast mieć w ich miejscu polski odpowiednik?

Las Kwabacki jest spójną nazwą z resztą naszego przekładu. Gdybyśmy mieli tego nie tłumaczyć, to kolekcja Barksa powinna nazywać się wtedy "Duckburg", "Duck" powinniśmy zostawić w oryginale i traktować jako nazwisko, itd.

Offline Saruman

Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
« Odpowiedź #336 dnia: So, 04 Kwiecień 2026, 19:58:21 »
Mi zapadł w głowie przykład dobrego spolszczenia w Spider-Manie.

W kolekcji Marvel Origins pojawili się Enforcers jako Egzekutorzy: Byk, Montana i Zmyślny Dan. Fajnie brzmiące ksywki.

Jakiś czas później czytałem Ultimate Spider-Mana od Egmontu i pojawiła się ta grupa. Myślę: „o, Zmyślny Dan i ekipa”. Ku mojemu zaskoczeniu zostali oni przedstawieni jako Ox, Montana i Fancy Dan (no i nazwa grupy została Enforcers) - czyli bez zmian względem oryginału. I od razu odczułem mocny spadek klimatu - spolszczone wersje z Marvel Origins zdecydowanie lepiej mi podeszły.

W ogóle uważam, że Marvel Origins ma bardzo fajne tłumaczenie. Zwykle komentuje się tylko wpadki w tłumaczeniu/korekcie - z mojej strony tutaj uznanie dla polonizacji tej kolekcji. A dialogów jest w niej niemało.

Offline PJP

Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
« Odpowiedź #337 dnia: So, 04 Kwiecień 2026, 20:38:44 »
Cytuj
Idiomy, które są obecne tylko w angielskim, też chcielibyście mieć tłumaczone dosłownie, zamiast mieć w ich miejscu polski odpowiednik?
Nie stawiajmy sprawy na ostrzu absurdu.
Cytuj
Las Kwabacki jest spójną nazwą z resztą naszego przekładu.
Średnio. Wolę Puszczę Kwampinoską, chociaż wypadałoby czasem tłumaczowi wyjechać trochę dalej za Warszawę ;)
Cytuj
Gdybyśmy mieli tego nie tłumaczyć, to kolekcja Barksa powinna nazywać się wtedy "Duckburg", "Duck" powinniśmy zostawić w oryginale i traktować jako nazwisko
Możemy też tłumaczyć wszystko jak leci. Co ciekawe w kolekcjach też nie ma ujednolicenia, np. w nagłówkach Donald Duck itp. u Barksa, ale już w WBD, w tym nowym Donaldzie - Kaczor Donald, Donald Duck i na koniec znowu Kaczor Donald.

Offline Bazyliszek

Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
« Odpowiedź #338 dnia: So, 04 Kwiecień 2026, 21:40:11 »
powinna nazywać się wtedy "Duckburg", "Duck" powinniśmy zostawić w oryginale i traktować jako nazwisko, itd.

Tak było w starych MM i DD.

Offline death_bird

Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
« Odpowiedź #339 dnia: So, 04 Kwiecień 2026, 22:20:11 »
Idiomy, które są obecne tylko w angielskim, też chcielibyście mieć tłumaczone dosłownie, zamiast mieć w ich miejscu polski odpowiednik?

Ale ktoś tu pisze coś o idiomach czy tak je sobie dorzuciłeś dla hecy?
Jak masz Asteriksy (piszę o starszych wydaniach, nie wiem jak jest obecnie) będące raczej lekturą dla czytelników młodszych to sentencje łacińskie były podawane w oryginale z tłumaczeniem u dołu strony z tego co pamiętam. I jakoś mózg nikomu nie eksplodował od takiego nadmiaru wiedzy. Rozumiem, że idąc w bardziej "modernistycznym" kierunku należałoby je "spolszczyć" to jest użyć "podobnych" polskich kodów literackich np. z Kochanowskiego czy innego Reja? Zachowajmy umiar. Nawet komiks cały czas jest świadectwem kultury dla określonego czasu i miejsca powstawania. Nie odbierajmy mu tego z wygodnictwa czy wręcz dla zgrywy.

P.S.
@Saruman - a czy przypadkiem "ox" to nie jest wół? No i to jest taka robota tłumacza. Skądinąd nie zdziwiłbym się gdyby chodziło o to, że ktoś nie chciał zostawiać "Fancy Dan" a tłumacząc jedno imię poszedł również "konsekwentnie" z Wołem. Czy tam Bykiem.
« Ostatnia zmiana: So, 04 Kwiecień 2026, 22:23:44 wysłana przez death_bird »
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Castiglione

Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
« Odpowiedź #340 dnia: So, 04 Kwiecień 2026, 23:24:02 »
Tyle że te sentencje łacińskie były raczej i we francuskim oryginale, więc usunięcie ich w tłumaczeniu byłoby taką samą ingerencją, jak dodawanie żartów przez tłumacza.

W kaczorach część humoru jest właśnie w różnego rodzaju grach słownych i nawiązaniach, które wplecione są w imiona postaci, nazwy budynków, miejscowości, itd. Ciężko oczekiwać, żeby tego nie tłumaczyć lub wszędzie zostawiać adnotację i objaśniać czytelnikowi żart w przypisach. Wszystko według mnie zależy od konwencji - jeżeli mamy do czynienia z komedią, która w sporej części opiera się na żartach słownych, od lat przyjęte jest, że wszystkie postacie mają spolszczane imiona, akcja dzieje się w polskobrzmiącym mieście Kaczogród, to ten Las Kabacki nie wydaje mi się nijak kontrowersyjny. Podobnych nazw w tych komiksach przewija się mnóstwo (jeśli dobrze kojarzę, to był np. Stadion Y-lecia).


Wolę Puszczę Kwampinoską
No i czym się różni jedno od drugiego? Oba to nawiązania do realnych miejsc w Polsce.

Cytuj
Co ciekawe w kolekcjach też nie ma ujednolicenia, np. w nagłówkach Donald Duck itp. u Barksa, ale już w WBD, w tym nowym Donaldzie - Kaczor Donald, Donald Duck i na koniec znowu Kaczor Donald.
To prawda, ale z tego, co wiem, to kwestia materiałów źródłowych (w przypadku Rosy chyba również jego osobistych obostrzeń), poza tym dotyczy to właśnie tylko karty tytułowej, nie dialogów.

Offline misiokles

Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
« Odpowiedź #341 dnia: Nd, 05 Kwiecień 2026, 07:47:16 »
chociaż wypadałoby czasem tłumaczowi wyjechać trochę dalej za Warszawę ;)

Ale czemu wypadałoby? Nie znam komiksu, ale jeśli w oryginale akcja dzieje się w lesie leżącym na terenie Kaczogrodu, to logicznym jest, że będzie to Las Kwabacki niż leżąca dalej od Warszawy Puszcza Kwampinowska. Chyba o to chodzi w tłumaczeniach, żeby trzymać kontekst a którym tu się dyskutuje, prawda?

Offline death_bird

Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
« Odpowiedź #342 dnia: Nd, 05 Kwiecień 2026, 08:59:23 »
W kaczorach część humoru jest właśnie w różnego rodzaju grach słownych i nawiązaniach, które wplecione są w imiona postaci, nazwy budynków, miejscowości, itd. Ciężko oczekiwać, żeby tego nie tłumaczyć lub wszędzie zostawiać adnotację i objaśniać czytelnikowi żart w przypisach.

Czy ja wiem czy tak ciężko? W takiej sytuacji nie chodzi o to żeby w przypisy wrzucać każdy jeden żart w oryginale tylko żeby informować o oryginalnej nazwie (wydaje się to być całkiem ciekawą informacją nt ichniego słowotwórstwa). Nie spodziewałbym się żeby w takich Kaczkach dawano posłowie z wyjaśnieniem co i jak wyglądało w oryginale, ale z drugiej strony czytają to nie tylko dzieci i taki rys historyczny nie wydaje się być zupełnie z czapy.
Przy czym tak, wiem - nie podoba się? Kupuj w oryginale. 8)
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Castiglione

Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
« Odpowiedź #343 dnia: Nd, 05 Kwiecień 2026, 11:09:38 »
Wydaje mi się, że jednak utrudniałoby to płynność lektury. Aczkolwiek w tych bardziej "dorosłych" publikacjach można by dodać gwiazdkę i wyjaśnić, skąd polska wersja imienia, lub do czego nawiązywał oryginał.

Wspomniałeś też wcześniej o Asteriksie, a tam przecież jest dokładnie tak samo - w polskiej wersji występują np. Kakofoniks, Długowieczniks i Ahigieniks, a nie Assurancetourix, Agecanonix i Ordralfabétix. Ich wioska jest otoczona przez obozy Rabarbarum, Akwarium, Relanium i Delirium, a nie jak we Francji Babaorum, Aquarium, Laudanum i Petibonum.

Offline death_bird

Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
« Odpowiedź #344 dnia: Nd, 05 Kwiecień 2026, 11:32:55 »
I to oznacza tylko tyle, że w Asterixie też przydałyby się odniesienia do nazw oryginalnych. Czy to w gwiazdkach czy to w leksykonie na końcu. Dzieciak może sobie to przeczytać bez zagłębiania się w szczegóły a ktoś kto czyta to w siódmym wydaniu z kolei dostałby ciekawostkę.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".