Forum KOMIKSpec.pl

Komiksy => Dział ogólny => Wątek zaczęty przez: Mateusz w Śr, 28 Sierpień 2024, 10:14:46

Tytuł: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w Śr, 28 Sierpień 2024, 10:14:46
Jako że wątek na temat tłumaczeń został ostatnio mocno zaspamowany, to prościej będzie otworzyć jego drugą część. Tym bardziej że dobrym punktem wyjścia może być dla dyskusji nasza rozmowa z Martą Dudą-Gryc, tłumaczką książek i komiksów.

Pierwsza część tematu: https://forum.komikspec.pl/dzial-ogolny/tlumaczenia-komiksow/

Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Bazyliszek w Śr, 28 Sierpień 2024, 10:38:31
Ja się cofnę 30 lat i chciałbym pogratulować Wojciechowi Birkowi tłumaczenia 17 tomu Thorgala "Strażniczka Kluczy". Dla mnie zdanie "Kogo mam zabić?" stało się kultowe.

(https://i.imgur.com/RSFYsFh.jpeg)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: PabloWu w Śr, 28 Sierpień 2024, 18:23:39
Zacząłem czytać Don Kichota a tam coś takiego:
(https://i.ibb.co/QmNLgKk/IMG-20240828-181300.jpg)

Ciekawe jak było w oryginale ale to imię i nazwisko średnio mi pasuje do Hiszpanii z tamtych lat  :)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: parsom w Śr, 28 Sierpień 2024, 18:52:28
Bazują na nowym przekładzie książki... Stąd też Cudenia a nie Dulcynea.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Brvk w Śr, 28 Sierpień 2024, 19:11:40
Bazują na nowym przekładzie książki... Stąd też Cudenia a nie Dulcynea.

Pablowi chodzi o Ziutę Wawrzyńcównę.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: parsom w Śr, 28 Sierpień 2024, 19:15:26
Wiem. Przecież napisałem "też". Skoro spolszcza pozostałe imiona, to spolszcza też to. Komizm Aldonzy Lorenzo jest dla Polaka raczej mało wyczuwalny.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: PabloWu w Śr, 28 Sierpień 2024, 20:11:15
Cudenia/ Dulcynea jeszcze się broni, Ziuta Wawrzyńcówna brzmi beznadziejnie. Można było iść na całość i aby komizm był jeszcze bardziej wyczuwalny Ździśka Kichotowskiego dołożyć do kompletu  :)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: parsom w Śr, 28 Sierpień 2024, 20:23:07
Gorzej byłoby część spolszczyć, a inne zostawić. Przy Sanczu Brzuchaczu czy Chabetonie ta Ziuta już tak bardzo nie razi. Chociaż czemu akurat Ziuta to nie wiem.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: khomaniac w Śr, 28 Sierpień 2024, 20:53:09
Cudenia/ Dulcynea jeszcze się broni, Ziuta Wawrzyńcówna brzmi beznadziejnie. Można było iść na całość i aby komizm był jeszcze bardziej wyczuwalny Ździśka Kichotowskiego dołożyć do kompletu  :)

Don Kichot dosłownie wg tłumacza nowego wydania to zdaje się imć Karwasz ;)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: PabloWu w Śr, 28 Sierpień 2024, 20:54:16
"Imię Aldonza występuje w kilku przysłowiach hiszpańskich i reprezentuje w nich wiejską dziewczynę, często łatwą do zdobycia (np. Skoro nie ma dziewczyny, dobra i Aldonza) ".

Może tłumacz miał jakieś przygody albo słyszał jakieś barowe opowieści o Ziutce i mu przypasowało:)

Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: parsom w Śr, 28 Sierpień 2024, 21:04:02
Don Kichot dosłownie wg tłumacza nowego wydania to zdaje się imć Karwasz ;)

No nie - don Kichot.

Don Kichot dosłownie wg tłumacza nowego wydania to zdaje się imć Karwasz ;)

Może ten trop:

Och Ziuta dziś życie me przegrane jest
Przegrane jest przez jedną noc
Och Ziuta naprawdę nie wiem jak się pozbyć
Jak się pozbyć ciebie stąd
Urodę świnki Piggy masz
Wagą przewyższasz nawet ją
We śnie mnie straszy twoja twarz
A wszystko to przez jedną noc
Och Ziuta ja wiem że nie ma brzydkich kobiet
Tylko wina czasem brak
Lecz Ziuta gdy wytrzeźwieje człowiek
Wtedy inny gust ma inny smak
Pokazać się gdzieś z tobą wstyd
Dwie klasy podstawówki masz
Swym krzykiem nerwy psujesz mi
A wszystko to przez jedną noc
Och Ziuta pijany byłem gdy przed ołtarz
Zaciągnęłaś mnie
Och Ziuta dlaczego się zgodziłem
Tak żałuję tak żałuję dziś
Za byle co ty bijesz mnie
Pieniędzy żadnych nie chcesz dać
Szepczesz koteczku kochaj mnie
A wszystko to przez jedną noc
Och Ziuta dlaczego mą dziewczyną
Pierwszą stałaś się tej nocy złej
Och Ziuta kobiet dotąd nie znałem
Nie wiedziałem jak to robi się
Hrabiowski przecież tytuł mam
A ty gosposią byłaś mą
Podniosłaś swój społeczny stan
A wszystko to przez jedną noc
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Smok w Cz, 29 Sierpień 2024, 09:17:09

Marta jest fantastyczną rozmówczynią. Z niemałym zainteresowaniem poznawałem informacje na temat tłumaczenia komiksów oraz gwiezdnowojennych książek. To jest jeden z najprzyjemniejszych wywiadów, jakie przeprowadziłem.

Zachęcam do wysłuchania i skomentowania (tu lub na YT).
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Leyek w Cz, 29 Sierpień 2024, 18:07:26
Cytuj
NOMINACJE DO NAGRODY TRANSLATORSKIEJ IM. SOPHIE CASTILLE
Mamy niezwykłą przyjemność przedstawić dziesięć przekładów nominowanych do pierwszej edycji Nagrody translatorskiej im. Sophie Castille!

Jury w składzie Magdalena Lankosz, Kajetan Kusina i Tomasz Pindel spośród 64 nadesłanych zgłoszeń do nagrody nominowało dzieła następujących tłumaczek i tłumaczy:

▪Olga Mysłowska, "Arab przyszłości 6", wyd. Kultura Gniewu (j. francuski)
▪Krzysztof Umiński, "Bibliomulica z Kordoby", wyd. Kultura Gniewu (j. francuski)
▪Aga Zano, "Kaczki. Dwa lata na piaskach", wyd. Kultura Gniewu (j. angielski)
▪Jacek Drewnowski, "Moje życie kiepsko narysowane", wyd. Timof Comics (j. włoski)
▪Wojciech Góralczyk, "Monica", wyd. Kultura Gniewu (j. angielski)
▪Paulina Braiter, "Opowieści jutra Alana Moore'a", wyd. Egmont Polska (j. angielski)
▪Paweł Łapiński, "Terapia grupowa", wyd. Wydawnictwo Mandioca (j. francuski)
▪Jakub Jankowski, "Torpedo 1972. Tom 2", wyd. Non Stop Comics (j. hiszpański)
▪Wojciech Jędrak, "Wszyscy, którym ufam", wyd. Timof Comics (j. angielski)
▪Agnieszka Murawska, Marceli Szpak, "Zamek śpiący", wyd. Kultura Gniewu (j. angielski)

Serdecznie gratulujemy wszystkim nominowanym! Przed festiwalem z grona nominowanych wyłonimy jeszcze troje finalistów, którzy finalny werdykt jury poznają w trakcie 35. Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi.

Niestety "cyborżka" nie została doceniona :)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Kadet w Cz, 29 Sierpień 2024, 20:02:52
Intryguje mnie zapis ze strony (https://komiksfestiwal.com/konkursy/nagroda-translatorska-im-sophie-castille/):

Cytuj
Trzyosobowe jury będzie oceniać tłumaczenia na podstawie jakości brzmienia komiksu w języku polskim.

Mam nadzieję jednak, że oprócz patrzenia na polskie brzmienie rzucą też okiem, czy tłumaczenie zgadza się z sensem oryginału. Nie mówię tu o stuprocentowym przekładaniu słowo w słowo, bo w przekładzie literackim to nie działa, ale raczej o tym, czy przypadkiem przekład nie wypacza znacząco w jakichś miejscach oryginalnego znaczenia.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Leyek w Cz, 29 Sierpień 2024, 20:50:21
Intryguje mnie zapis ze strony (https://komiksfestiwal.com/konkursy/nagroda-translatorska-im-sophie-castille/):

Mam nadzieję jednak, że oprócz patrzenia na polskie brzmienie rzucą też okiem, czy tłumaczenie zgadza się z sensem oryginału. Nie mówię tu o stuprocentowym przekładaniu słowo w słowo, bo w przekładzie literackim to nie działa, ale raczej o tym, czy przypadkiem przekład nie wypacza znacząco w jakichś miejscach oryginalnego znaczenia.

Nie ma szans. Tam są 4 języki "wyjściowe" nie sądzę, żeby każdy z jurorów znał biegle je wszystkie, a tylko wtedy byłoby to w miarę miarodajne.
Ale fakt, że z takimi założeniami jak podają to średnio tu będą oceniane tłumaczenia.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Castiglione w Cz, 29 Sierpień 2024, 20:56:21
Przecież my wiemy lepiej, kto by się przejmował jakimiś oryginałami.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Kadet w Cz, 29 Sierpień 2024, 21:03:20
W sumie wystarczyłaby jedna osoba znająca konkretny język w jury, bo wtedy mogłaby się skupić na porównaniu z oryginałem, a reszta - na brzmieniu polskiej wersji. Zakładam na przykład, że w takim jury bez problemu znajdzie się co najmniej jedna osoba, która zna angielski na tyle, by czytać komiksy w tym języku. Wtedy bierzesz kogoś, kto zna francuski, no i może kogoś z hiszpańskim i - dla mangi - inną osobę z japońskim. To powinno pokryć znaczną część przekładów wychodzących w Polsce.

Zakładam też na przykład, że jeśli masz w jury kogoś, kto mówi po francusku, i kogoś, kto mówi po hiszpańsku, to razem będą w stanie przyjrzeć się np. komiksowi po włosku, bo te języki są pokrewne - może nie w najdrobniejszych szczegółach, lecz na tyle, by stwierdzić, czy ktoś nie pisze tam kompletnych dyrdymałów.

Albo po prostu zrobić zapis w regulaminie, że po wybraniu finalistów jury ma prawo konsultować się w sprawie zgodności danego przekładu z oryginałem z wybranym specjalistą z danego języka, który nie jest w jury - i popytać na uczelniach, czy jakiś anglista, iberysta czy italianista nie chciałby może wesprzeć konkursu. W sumie można by nawet nawiązać współpracę z wybranym uniwersytetem i dzięki temu bardziej rozreklamować i konkurs, i uniwersytet (win-win).

Takie moje luźne pomysły wymyślone na szybko, nie wiem, na ile to realistyczne.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Brvk w Cz, 29 Sierpień 2024, 22:35:19
Myślę, że znaczenie nagrody dla naszych tłumaczy komiksowych nie jest warte wielkiej dyskusji, a co dopiero powoływania wyspecjalizowanej komisji śledczej do badania zgodności tekstu z oryginałem. Ważniejsza wydaje się być biegłość językowa jurora i jego obycie z komiksowym sposobem słownej narracji.

Nie uważam, że należy bagatelizować jakość przekładu komiksu, ale chyba oczekujecie zbyt wiele. Nawet czasopismo Literatura na świecie, zorientowane głównie na jakość pracy translatorskiej, w regulaminie przyznawanej przez siebie nagrody dla tłumaczy i wydawców, bardzo ogólnikowo i lakonicznie opisuje zasady, w ogóle nie wspominając o kryteriach. A jednak wyróżnienia te przyznawane są od wielu lat i cieszą się w środowisku niemałym prestiżem.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Kadet w Cz, 29 Sierpień 2024, 23:01:19
Zapis na stronie o konkursie jest dość ogólny i nie wykluczam, że jakieś porównanie przekładów z oryginałami w ramach pracy jury będzie się odbywało. Wiem tylko jedno: nie można mówić o poważnej krytyce przekładu bez zestawienia danego tłumaczenia z tekstem źródłowym. Ocena polskiej szaty językowej też jest ważna, ale to tylko jeden z aspektów.

Bez porównywania tekstów organizatorzy naraziliby się na hipotetyczne zagrożenie, że dadzą jakiemuś dziełu nagrodę, a potem jakiś zaciekawiony tym ekspert zrobi porównanie, znajdzie parę rażących odstępstw od oryginału i będzie zakłopotanie publiczne. Z doświadczenia wiem, że czasem możesz czytać tłumaczenie po polsku i wszystko wydaje się OK, nawet super, ale potem rzucasz okiem na oryginał i okazuje się, że w różnych miejscach oryginalny autor chciał powiedzieć jednak coś innego.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Koalar w Cz, 29 Sierpień 2024, 23:17:47
Z tego, co widzę, to tylko Tomasz Pindel jest związany z tłumaczeniem. Sorry, ale jak były zgłoszone 64 pozycje, to dobrze jak wszyscy chociaż przeczytają te komiksy, w co szczerze wątpię. Tak czy siak wybór najlepszego tłumaczenia w oparciu o kryterium "bo nam się podoba" to jest kompromitacja. Dla mnie to kolejna gównonagroda, z tym że jeszcze gorsza niż wydawca roku, bo na tą idzie jeszcze więcej publicznych pieniędzy.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Komediant w Pt, 30 Sierpień 2024, 01:57:56
Całkiem spoko inicjatywa, do listy nominowanych też ciężko się przyczepić. Co do porównywania z tekstem oryginalnym to raczej trudno oczekiwać, że te parę osób z jury będzie wertowało kilkadziesiąt tytułów w poszukiwaniu błędów rzeczowych, tu raczej muszą zaufać profesjonalizmowi wydawcy, redaktora i samego tłumacza. No a jak ktoś woli szukać spisków to zawsze coś znajdzie.
No i można by coś honorowo za poprzednie lata przyznawać, bez takiego Birka chociażby takie tytuły jak Blueberry czy komiksy Bourgeona byłyby trochu językowo uboższe.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Takesh w Pt, 30 Sierpień 2024, 10:07:59
Ja bym dodał jeszcze inne tłumaczenia, ale rozumiem, że się nie da wszystkie wrzucić. Jedynie co mnie zastanawia to tłumaczenia mang. Czy nie ma tej liście żadnej? Tyle tytułów i duże nakłady, dominacja rynku, a żadnej nominacji? Czyli tak słabo są tłumaczone?
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: studio_lain w Pt, 30 Sierpień 2024, 10:35:42
A widzisz tam superhero? Spojrz na jury, spojrz na wybrane tytuly i masz odpowiedz. Komiksy trafiajace w nasz gust ;) Kasia zglosila Ce do tego konkursu. ;)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Takesh w Pt, 30 Sierpień 2024, 11:51:21
No CE też tam widziałbym...
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Bazyliszek w Pt, 30 Sierpień 2024, 19:03:58
Pan Jankowski niestety zaliczył wtopę swymi tłumaczeniami początkowych tomów SBM. Nie czytałem Torpedo, więc trudno mi się wypowiadać. Jego wcześniejsze znane mi tłumaczenia były zadowalające.

Paulina Braiter w tym roku na WTK/KW mówiła o tym jak ciężko się tłumaczy Alana Moore'a.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Enceladus w Pt, 30 Sierpień 2024, 19:51:30
A widzisz tam superhero? Spojrz na jury, spojrz na wybrane tytuly i masz odpowiedz. Komiksy trafiajace w nasz gust ;) Kasia zglosila Ce do tego konkursu. ;)

hmm kółko wzajemnej adoracji?  ;)  ::)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Smok w So, 31 Sierpień 2024, 11:16:38
Gildia oferuje możliwość tańszego zapoznania się z nominowanymi komiksami - dostały dla siebie promocję i specjalną zakładkę w sklepie (https://www.gildia.pl/promocje/527).

Cieszy mnie pojawienie się tej nagrody, ale chciałbym wiedzieć, jak przebiegał proces wyboru nominowanych. Skoro nagroda jest przyznawana po raz pierwszy, to byłoby super, gdyby w programie MFKiG znalazł się jakiś punkt jej poświęcony, podczas którego członkowie jury mogliby opowiedzieć o swojej pracy.

Swoją drogą, nieco smutno wygląda pięć nominacji dla komiksów Kultury Gniewu przyznanych przez jury, które w 2/3 składa się z osób związanych z tym wydawnictwem. "Anastazja" była wydana dawno temu i jest zakończona, więc jeszcze można przymknąć oko na obecność Magdaleny Lankosz, ale "Niesłychane losy Ivana Kotowicza" Kajetana Kusiny czekają na finał i nawet niedawno autorzy ożywili facebookową stronę komiksu. Jasne, Kusina jest też popularnym blogerem i naprawdę nie mam nic do niego, ale wolałbym, aby na jego miejscu znalazł się np. Pawełek, Jeliński czy inny gość/prelegent. Wierzę w bezstronność jury, ale niesmak i tak pozostaje. Oby w przyszłym roku udało się uniknąć podobnych sytuacji.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: studio_lain w So, 31 Sierpień 2024, 12:26:29
Trzyosobowe jury będzie oceniać tłumaczenia na podstawie jakości brzmienia komiksu w języku polskim.

przegapiłem to - ale jesli tak jest -  to jest to nagroda dla korekty i redaktora ;)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Kadet w So, 31 Sierpień 2024, 12:46:46
Ja bym dodał jeszcze inne tłumaczenia, ale rozumiem, że się nie da wszystkie wrzucić. Jedynie co mnie zastanawia to tłumaczenia mang. Czy nie ma tej liście żadnej? Tyle tytułów i duże nakłady, dominacja rynku, a żadnej nominacji? Czyli tak słabo są tłumaczone?

W komentarzach pod ogłoszeniem na swoim profilu MFKiG pisze, że tylko dwa wydawnictwa mangowe przesłały im zgłoszenia. Nie wiem jednak, ile było tych zgłoszeń i jakich tytułów dotyczyły.

[Disclaimer: to jest zupełnie anegdotyczny i całkowicie niemiarodajny przykład, którego nie powinno się używać jako żadnego dowodu na tłumaczenie mang w ogóle] Jedną mangę w życiu kupiłem - pierwszy tom "Kapitana Tsubasy" - i tam cokolwiek się zdziwiłem, jak piłkarze, zamiast strzelać gole, "zdobywają punkty" :)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Koalar w So, 31 Sierpień 2024, 13:19:58
Cieszy mnie pojawienie się tej nagrody, ale chciałbym wiedzieć, jak przebiegał proces wyboru nominowanych. Skoro nagroda jest przyznawana po raz pierwszy, to byłoby super, gdyby w programie MFKiG znalazł się jakiś punkt jej poświęcony, podczas którego członkowie jury mogliby opowiedzieć o swojej pracy.

Zapewne tak: jury dostało pliki z nominowanymi komiksami. Czy przeczytali wszystko, to nikt ich nie sprawdzi, a powiedzieć mogą, co chcą. Pogłosowali sobie i im wyszło, co wyszło. Większych rozkmin ani burzliwych dyskusji bym się nie spodziewał.

Trzyosobowe jury będzie oceniać tłumaczenia na podstawie jakości brzmienia komiksu w języku polskim.

przegapiłem to - ale jesli tak jest -  to jest to nagroda dla korekty i redaktora ;)

Zależy, jak jest dobry tłumacz, to korekta i redakcja nie mają wiele roboty.
Czymkolwiek by się nie kierowali, to nagroda i tak będzie częściowo dla korekty i redaktora. Nawet przy porównywaniu oryginału z tłumaczeniem nie wiadomo, na ile w polski tekst ingerowała korekta i redaktor. Chyba że porównywano by oryginał i tłumaczenie przesłane przez tłumacza. Wtedy byłaby oceniana praca tłumacza, jakość tłumaczenia. Teraz jest oceniane brzmienie, które może mocno odbiegać od oryginału lub może wynikać bardziej z pracy redakcji niż tłumacza. Co jest kompletnie i konkretnie bez sensu (https://www.youtube.com/watch?v=CVByBQfiXNo).
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Alexandrus888 w So, 31 Sierpień 2024, 19:22:09
Cytuj
§ 2 1. Podmiotami upoważnionymi do zgłaszania kandydatur do Nagrody są osoby prawne, osoby
fizyczne
, oraz jednostki organizacyjne którym ustawa przyznaje zdolność prawną i zdolność do
czynności prawnych, w tym w szczególności wydawnictwa.
W szczególności, ale nie wyłącznie. Znaczy to, że każdy z nas mógł zgłosić kandydata, ale pod warunkiem...

Cytuj
§ 2 4. Formularz zgłoszeniowy do Nagrody musi zawierać:
(...)
e. Egzemplarz zgłaszanego komiksu w wersji elektronicznej (w formacie PDF).
f. Deklarację zobowiązania się do nadesłania czterech egzemplarzy fizycznych komiksu
zgłaszanego kandydata, na wypadek, gdyby kandydat otrzymał Nominację do
Nagrody.

Ciekawe, czy gdybym zeskanował mangę i im wysłał uznaliby to. Tylko po co im 4 egzemplarze fizyczne, jak jurorów jest trzech ???
Pomijam, że do zgłoszenia nie jest wymagany egzemplarz oryginalny - rzeczywiście będą oceniać tylko flow.


Nie ma też co liczyć na dyskusję z jury...
Cytuj
§ 3
9. Członkowie Kapituły zobowiązani są do zachowania poufności treści i przebiegu obrad.

I taki kwiatek na koniec
Cytuj
§ 5
5. Organizator zastrzega sobie możliwość zmian w regulaminie oraz odwołania Nagrody bez podania
przyczyny.
  :)




P.S.
Jeszcze z formulaża zgłoszeniowego
Cytuj
Oświadczam, że (...) udzielam Organizatorowi zgody na posługiwanie się fragmentami zgłoszonego dzieła we wszelkich materiałach reklamowych, drukowanych i elektronicznych dotyczących Konkursu, a także na publikowanie fragmentów pracy konkursowej w serwisie internetowym, w materiałach prasowych, w wydawnictwach okolicznościowych lub w inny sposób, związanych z promocją Konkursu. W przypadku uzyskania Nagrody niniejsza zgoda obejmuje też bezterminowe zezwolenie na nieodpłatne posługiwanie się fragmentami nagrodzonego dzieła we wszelkich materiałach reklamowych, drukowanych i elektronicznych dotyczących kolejnych edycji Konkursu

Zgłaszający oświadcza, że posiada wszelkie prawa do udzielenia powyższej zgody, w tym zwłaszcza niniejsze
zgłoszenie nie narusza praw autorów oraz praw osób trzecich.
Czyli zgłosić może każdy, ale nie każdy, bo musi posiadać prawa do tekstu ::)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Brvk w So, 31 Sierpień 2024, 20:45:38
I wszystko to po to, żeby przyznać nagrodę bez znaczenia.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Kadet w So, 31 Sierpień 2024, 21:48:00
Bez znaczenia, nie bez znaczenia, wygląda na to, że ta nagroda im. Sophie Castille to jakaś grubsza sprawa, bo przyznają ją w kilku różnych krajach, a my właśnie staliśmy się członkami jej "sieci". Prestiż raczej większy niż gdyby sobie ktoś z wtorku na środę wymyślił taki konkurs:

https://www.sophie-castille-awards.org/ (https://www.sophie-castille-awards.org/)

Ciekawe, ile z zapisów regulaminu jest narzucanych przez centralę nagrody, a ile można określić samemu. Widzę na przykład, że w innych krajach jest też po troje sędziów, tak jak u nas. Ale na przykład Hiszpanie chyba bardziej skupiają się na problematyce tłumaczenia. Mają w jury trzy tłumaczki, które między sobą znają angielski, włoski i francuski, więc nie są skazane wyłącznie na hiszpańskie wersje, bo będą raczej w stanie przyjrzeć się oryginałom większości europejskiej produkcji komiksowej.

https://www.comic-barcelona.com/en/best-traslation-award.cfm (https://www.comic-barcelona.com/en/best-traslation-award.cfm)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Kadet w Pn, 09 Wrzesień 2024, 21:46:04
Na profilu FB MFKiG ogłoszono finalistów konkursu:

Cytuj
FINALIŚCI NAGRODY TRANSLATORSKIEJ IM. SOPHIE CASTILLE!
Po - ostatecznie dosyć spokojnych i kulturalnych - obradach naszego jury w składzie: Magdalena Lankosz, Kajetan Kusina i Tomasz Pindel, mamy przyjemność ogłosić troje finalistów i finalistek pierwszej edycji Nagrody im. Sophie Castille!
▪Jakub Jankowski za "Torpedo 1972, , tom 2" (Non Stop Comics), przekład z języka hiszpańskiego
▪Paweł Łapiński za "Terapię grupową" (Wydawnictwo Mandioca), przekład z języka francuskiego
▪Aga Zano za "Kaczki. Dwa lata na piaskach" (Kultura Gniewu), przekład z języka angielskiego
Ogłoszenie zwycięzcy już w sobotę 14 września o godz. 20:00 na gali finałowej 35. Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi. Gratulujemy!
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Kadet w Pn, 16 Wrzesień 2024, 22:00:16
I z kronikarskiego obowiązku (bo już pewnie zainteresowani widzieli na FB MFKiG):

Cytuj
🏆Nagrodę translatorską im. Sophie Castille zdobył Paweł Łapiński i jego "Terapia grupowa" Manu Larceneta, Wydawnictwo Mandioca (j. francuski).
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Deepdelver w Pn, 16 Wrzesień 2024, 22:11:03
Ja troch tak na obrzeżach tematu - wczoraj pierwszy raz oglądałem Venoma i trafiłem na translatorską perełkę (zamierzoną lub nie). Cyngiel od złego typa odprowadza Eddiego Brocka (Tom Hardy) na egzekucję i mówi: Bez swojego kolegi (tj. Venoma) nie jesteś już taki hardy!
Piękne to było :)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Kadet w Pn, 16 Wrzesień 2024, 22:22:21
Zręczny i zabawny zabieg, jeśli uda się go naturalnie wpasować :) Podobne były np. w polskim dubbingu "Misji Kleopatra" z Cezarym Pazurą:

Cytuj
- Jak myślisz, co robią teraz Kleopatra i Sezam?
- Cezar.
- Cezary.

i "Zaplątanych" z Danutą Stenką:

Cytuj
- Aaa... Ale mama dziś stęka...
- Stęka, nie stęka, ale mogłabyś szybciej!

Z kolei w "Iniemamocnych 2" postać dubbingowana przez Piotra Fronczewskiego musi sama zająć się swoim synkiem, co komentuje słowami:

Cytuj
- A co ja jestem? Rodzina zastępcza?
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: perek82 w Cz, 19 Wrzesień 2024, 18:18:06
Wrzuciłem właśnie na ruszt pierwszy tom zbiorczy XIII i wpadłem na słowo chirurżka. Najpierw miałem problem ze złożeniem liter w słowo a później chwilę się zastanawiałem, co to znaczy. Generalnie feminatywy mi nie przeszkadzają specjalnie. Świat się zmienia, język też. Tylko czy gdzieś jest ustalony obecnie obowiązujący kanon? Zerknąłem do słownika języka polskiego online i nie ma takiego słowa. Raczej nie jest to tutaj efektem przeoczenia tylko użycia tego słowa z premedytacją. O ile takie słowo istnieje. Ot taka ciekawostka.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Motyl w Cz, 19 Wrzesień 2024, 18:36:40
Wrzuciłem właśnie na ruszt pierwszy tom zbiorczy XIII i wpadłem na słowo chirurżka. Najpierw miałem problem ze złożeniem liter w słowo a później chwilę się zastanawiałem, co to znaczy. Generalnie feminatywy mi nie przeszkadzają specjalnie. Świat się zmienia, język też. Tylko czy gdzieś jest ustalony obecnie obowiązujący kanon? Zerknąłem do słownika języka polskiego online i nie ma takiego słowa. Raczej nie jest to tutaj efektem przeoczenia tylko użycia tego słowa z premedytacją. O ile takie słowo istnieje. Ot taka ciekawostka.

https://sjp.pl/chirur%C5%BCka

Mnie również nie przeszkadzają, ale wszystko z głową. Nie każdego feminatywu bym użył, bo są takie, które brzmią beznadziejnie. A w komiksie sprzed 40 lat mocno zastanowiłbym się, czy w tamtym okresie były tak popularne, że używane na porządku dziennym.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Popiel w Cz, 19 Wrzesień 2024, 18:38:59
Nie zaczynaj. Albo raczej - nie kontynuuj proszę. Dyskusja o feminatywach tutaj kończy się krwią, banami i flakami.

Tak, słowo "chirurżka" istnieje. Jest używane. Kilka dni temu słyszałem je w szpitalu. Nihil novi.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: perek82 w Cz, 19 Wrzesień 2024, 18:41:56
Czyli jest takie słowo. Jakoś nieumiejętnie szukałem.
Podziękował.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: xanar w Cz, 19 Wrzesień 2024, 19:14:58
Hitem jest, że te niektóre feminatywy nawet niektórym kobietom się nie podobają no, ale to już nasz oświecony kolega wcześniej wytłumaczył czemu tak jest.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Martin Eden w Cz, 19 Wrzesień 2024, 19:32:28
To już na przykładowych planszach z chyba tomu 2 widać było, że zastosowali słowo "pilotka" wobec użytego przez Siedmioróg "Pani pilot". To o tyle ciekawe, że to określenie akurat ma (miało?) w naszym języku swoje zastosowanie.

W ogóle tłumaczenie Egmontu jest dla mnie momentami zgrabniejsze niż Siedmiorogowe, ale tamto, mam wrażenie, do przekazania tego samego sensu potrzebowało jakby mniej słów.

No i egmontowe jest jakby mniej pieprzne, jakby w naszych czasach postaci nie mogły mieć określonego charakteru. Przykładowo "wieśniaka" zastąpiono "farmerem".

Ciekawi mnie Wasze zdanie, jeśli ktoś miał okazję chociaż minimalnie porównać obie wersje.

Odnośnie "chirurżki", to moim zdaniem nie przetrwa w języku. Język w sposób niepowstrzymany dąży do uproszczeń, a to słowo wydaje mi się iść pod prąd. Wystarczy, że trafi na pokolenie studentów medycyny, którzy nie umieją posługiwać się długopisem  ;) Ci już prędzej znajdą jakieś nowe, damskie z natury
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: kosmoski w Cz, 19 Wrzesień 2024, 22:39:40
W ogóle tłumaczenie Egmontu jest dla mnie momentami zgrabniejsze niż Siedmiorogowe, ale tamto, mam wrażenie, do przekazania tego samego sensu potrzebowało jakby mniej słów.

Porównywałem sobie w tym tygodniu 1 album w dwóch wydaniach i w Egmoncie faktycznie pewne dialogi są niepotrzebnie rozbudowane. Ale samo tłumaczenie jest w porządku.

I zapamiętałem ciekawą różnicę - na plaży z Martą, kiedy to XIII żali się na swoje problemy z pamięcią, w Siedmiogrodzie wspomina, że zna tabliczkę mnożenia, w Egmoncie już nowocześniej potrafi podliczyć rachunek  :)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Bazyliszek w Pt, 27 Wrzesień 2024, 14:08:35
Dzień dobry. Miałem się już tutaj nie wypowiadać, ale wiadro pomyj, które wylewacie na moją głowę, zmroziłoby każdego.

Otóż:
- "burzysko" jest bardzo prostym i moim zdaniem czytelnym dla każdego neologizmem; oczywiście każdemu wolno mieć odmienne zdanie co do tego, czy zostało tu użyte słusznie, czy nie - w mojej opinii tak - niemniej najbardziej zdumiewa mnie i poniekąd przeraża wasz irracjonalny lęk przed wyrazami, których "nie ma w słowniku"
- użyłem słowa "treserzy", ponieważ ci ludzie nimi są - ich zadaniem jest m.in. wytresować Logana jak zwierzę; "kowboje" w tym kontekście zabrzmieliby absurdalnie; to śmieszny zarzut
- "trankwilizer / trankwilizator" to słowo istniejące i używane w języku polskim; w tym miejscu o tyle uprawnione, że strażnicy robią dokładnie to, o czym tutaj mowa, a więc wystrzeliwują w stronę Logana pociski zawierające środek uspokajający
- "eutanator" również funkcjonuje, głównie w środowisku medycznym, ale funkcjonuje; w komiksie pojawia się tylko raz, w nagłówku, a te mają to do siebie, że winny być zwięzłe i wpadające w oko; gazeta chce przyciągnąć uwagę czytelników, dlatego używa brzmiącego niemal jak ksywa czarnego charakteru słowa

W kwestiach formalnych:
- mam trochę więcej niż 12 lat
- moja mama pracowała w innej branży niż wydawnicza, co zresztą nie ma żadnego znaczenia, ponieważ KAŻDY, kto używa argumentów ad personam albo w jakikolwiek sposób atakuje rodzinę, nie zasługuje na miano poważnego interlokutora
- z przykrością czytam o porównaniu do "Powrotu Mrocznego Rycerza"; w przypadku tamtego komiksu mieliśmy do czynienia z nielogicznościami i wieloma błędami natury gramatycznej i in., wypaczającymi sens wypowiedzi bohaterów, natomiast w przypadku "Broni X" chodzi wam o sformułowania, które tutaj, na tym forum odbieracie jako nietrafione - nietrafione jak porównanie do tamtej fuszerki; oczywiście jeżeli ktoś z was znajdzie w "Broni X" błędy takiego kalibru (gdzie bohater - dajmy na to - mówi: "Zabiłem", a ja to tłumaczę jako: "Nie zabiłem" [rzecz jasna z poszanowaniem kontekstu]), uderzę się w pierś

Dziękuję.

Bardzo dziękuję za głos autora tłumaczenia. Doceniam.

Ale i tak nie zgadzam się co do "burzyska" i "trankwilizera".

Jeśli w oryginale tekst leci:

Storm's comin'
Yeah It's a big one.
The big one
The one I've been looking out for.

To tutaj nasuwa się słowo "naprawdę", które zwykle w polskim języku podkreśla wagę rzeczy. Czyli ja bym użył słowa "silna", "wielka", "potężna", można by "olbrzymia" a potem ze słowem "naprawdę potężna" oddałoby treść i sens tych kilku dymków. Tomasz Sidorkiewicz też moim zdaniem popełnił błąd te 10 lat temu, bo tłumacząc dla Muchy najpierw użył słowa "potężna", potem "wyjątkowo silna" choć w oryginale cały czas jest jedno określenie a nie dwa różne.

(https://i.imgur.com/h5Y8Ac0.jpeg)

Natomiast wymyślanie na siłę słowotwórstwa i zastosowane "burzysko" tu mi nie pasuje. Nie spotykam się z czymś takim na codzień w mowie. A nawet jeśli, to już bardziej kojarzyłoby mi się to z miejscem wyburzania czegoś. Np. teraz na Mokotowie są likwidowane budynki biurowe w większej ilości. I przy Wołoskiej mi się zrobiło prawdziwe burzysko. Ale nie znaczy to, że pada. :) Jeśli takie słowotwórstwo tłumacza byłoby dopuszczalne i prawidłowe, to nasze boje o "gościnkę" i "cyborżkę" są bez sensu, bo pan Jankowski mógłby stworzyć coś takiego, wg koncepcji pana Żuławnika.

Trankwilizer to w ogóle udziwnianie na siłę i silenie się na oryginalność. Która jest błędem. To że np. słowo "menadżer" wypiera polskiego "kierownika", nie znaczy że każde angielskie słów można wprost przenieść do polskiego i będzie prawidłowo. Są środki uspokajające, środki usypiające, pociski, strzałki - czemu tego nie zastosować jak zrobił to Tomasz Sidorkiewicz?

(https://i.imgur.com/gGUqNHB.jpeg)

Idąc tą drogą można by stworzyć dymek "Szutnijcie do niego dartami trankwilizującymi" Ale to nie byłby język polski.

Co do "Wranglers" to ja tu nie mam dobrej recepty. Kowboje brzmią śmiesznie i zdecydowanie nie pasują. Ale treserzy też są dziwni. Mi by się nasuwało słowo albo "poskramiacze", albo "nadzorcy" ale to też może nie pasować w 100% Można by też zostawić bezpłciowych "Strażników".

Jako że posiadam wydanie WKKM, będę się go trzymał, choć widać, że też nie jest idealne. Ale co do "burzyska" i "trankwilizatora" jestem zdecydowanie na nie.

(https://i.imgur.com/b9I5QNk.jpeg)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: MałaKasia w Nd, 29 Wrzesień 2024, 01:51:32
Pozwolę sobie trochę szerzej o tej /chirurżce/, która pojawiła się w tłumaczeniu XIII, w odpowiednim w moim przekonaniu do tego wątku. Ale zanim przejdę do konkretów, to zrobię dwa założenia. Myślę, że wiele osób się ze mną zgodzi:
   1.   feminatywy istnieją
   2.   feminatywy są w języku polskim potrzebne (bez względu na to, w jakim stopniu są potrzebne; traktujemy tę tezę na razie trochę zero-jedynkowo, ale postaram się rozwinąć ją później, i wydaje mi się, że wtedy już wszystko będzie jasne).
Jak już zgadzamy się z powyższym, to przechodzimy do meritum.

I tu odniosę się do stwierdzenia @Midara, z którym to stwierdzeniem w pierwszym odruchu zgodziłam się bez większego problemu:
- mamy słowo opisujące osobę zajmującą się chirurgią w ustach osoby starszej (starszy pan, wygląda na 60+ lat)
- a dodatkowo akcja komiksu dzieje się w latach 70.
- zatem bardziej pasowałby /chirurg/, a nie /chirurżka/.
Tak, no przecież, ale… Wątpliwości pojawiły się, gdy pomyślałam o dwóch rzeczach:
   1.   językiem oryginalnym komiksu jest francuski, który – jak to już ktoś ładnie określił – jest jednym wielkim feminatywem :D 
   2.   a akcja dzieje się w Stanach.
Gdybyśmy mieli do czynienia z czysto polskim tworem, który dodatkowo rozgrywałby się w Polsce, nie ma problemu – /chirurg/, a nie /chirurżka/. Pełna zgoda.

Do konkretów zatem:
   1.   Jak już zdążyłam wskazać, /chirurgienne/, czyli po francusku: chirurżka, to nie jest jakiś nowoczesny twór; odnotowujemy to określenie już w XVI wieku we Francji. Można z niezerowym prawdopodobieństwem powiedzieć, że Francuzi nie mieli takiego problemu z feminatywami, jak my po wojnie (do tego zagadnienia też odniosę się później). Używają ich w przypadku bardzo wielu zawodów (choć np. /astronaute/ jest masculin et féminin identiques – ciekawostka). I tak samo używali ich w latach 70. zeszłego wieku.
   2.   No ale przecież w Stanach nie ma feminatywów! No nie ma :) Nie ma też maskulatywów. Albo neutratywów. W języku angielskim rzeczowniki nie są „obarczone” rodzajami (żeńskim, męskim, nijakim/neutralnym), co już było na tym Forum opisywane wielokrotnie. Użytkownicy tego języka przypisują nazwom zaimki, np. /apple/ to /it/, /surgeon/ może być zarówno /he/, jak i /she/. Wiem, że ten koncept wydaje się czasami dziwny, więc lubię go tłumaczyć w ten sposób: to tak, jakby wszystko było neutralne, wszystko było słońcem, ziarnem, jabłkiem itp.
Feminatywy typu /actress/ czy /waitress/ to trochę sztuczne dla tego języka twory (wpływy francuskie?), z którymi trudno się niektórym utożsamiać w sytuacji, gdy /actor/ czy /waiter/ nie są maskulatywami, a dotyczą wszystkich w danej grupie zawodowej. Angielski pod tym względem jest cudownie inkluzywny.
No ale skoro nie mają feminatywów, to jednak /chirurg/, prawda?
I tu wchodzi myślenie totalnie abstrakcyjne: nie mają feminatywów, nigdy nie mieli z nimi problemu (jak my w Polsce), więc w hipotetycznych Stanach z lat 70. odwzorowanych na naszą rzeczywistość językową być może bliżej by im było do francuskich określeń niż naszych (w analogicznej Polsce, w latach 70.)? Nie wiem, teoretyzuję :)

Współczesny polski daje nam możliwość stosowania feminatywów na dużo szerszą skalę. Dlaczego? Bo są potrzebne:
- kwestia precyzji językowej --> łatwo to zaobserwować na bardzo specyficznych przykładach: nikt nie nazwałby mnie /małżonkiem/, nikt nie powiedziałby o Marii L, że jest /piosenkarzem/
- zgadzam się też z argumentem, że język kształtuje rzeczywistość; dla dzisiejszej małej dziewczynki zainteresowanej nauką bycie /naukowczynią/ otwiera możliwości osiągania sukcesów na tym polu --> bo może, bo to niezarezerwowane tylko dla chłopaków; eksperyment myśleniowy „odwrotny” zrobił Maciej Makselon, gdy zamiast maskulatywów w opisie swoich funkcji użył feminatywów; („Drogie Użytkowniczki tego Forum!” ;) )

A oprócz tego, co ciekawe i żeby nie było zbyt różowo, wyjadę teraz z dość niepopularną opinią:
uważam, że feminatywy niestety mają swój efekt uboczny, który rykoszetem wali po inkluzywności, a polega na tworzeniu podziałów społecznych (i nie, nie chodzi o to, że „Wy jesteście przeciw, a my jesteśmy za”); chodzi konkretnie o sytuację liczby mnogiej. Zaczynamy mieć /czytelników i czytelniczki/, a może nawet lepiej /czytelniczki i czytelników/. W sytuacji, gdy dążymy do optymalnej inkluzywności w języku, mamy tutaj pewien clash :(
Jestem idealistką, chciałabym mieć komfortową sytuację a la to, co w krajach anglojęzycznych. Chciałabym widzieć zamiast feminatywów i maskulatywów rozłącznie – neutratywy. Ale nie czarujmy się: jakie neutratywy? Jak by takie stworki miały wyglądać? Zamiast /nauczyciela/ i /nauczycielki/ --> /nauczy-co?/… No właśnie :( Sztuczne twory, które nie mają zastosowania w naszym języku: nauczycielo, nauczycielum, nauczycielu, nauczycielun? Pal licho same nazwy, a odmiana? Odmiana będzie według rodzaju męskiego, no przecież :D
Ktoś powie: a osobatywy? Tak, dużo lepiej, ale nawet one mają swoje ciemniejsze strony. /Osoba nauczycielska/… /Nauczycielski/ to może być pokój, dziennik, nawet długopis… Poradnia w tym temacie (niezrównany Adam Wolański):
https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/Tzw-osobatywy-przymiotnikowe-i-imieslowowe;23703.html
Osobatywy – przyjmijmy – sprawdzają się w liczbie mnogiej dużo lepiej. Lub w sytuacjach bardzo ogólnych. Martha z naszego komiksu nie może w przytoczonym przez @Midara dymku zostać /osobą chirurgiczną/ czy też… /chirurgizującą/? Chyba nie potrzebuję rozwijać tematu.

Jeśli ktoś ma jakieś lepsze pomysły, jak idealnie wybrnąć z tej sytuacji, zapraszam do dyskusji. Ja mówię pas i trochę zgodnie z zasadą: jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma, przyjmuję feminatywy jako najlepsze z możliwych (najgorszych?) rozwiązań (vide punkty, dlaczego są potrzebne).

Jaki problem z feminatywami po wojnie, o co chodzi? Dla niezorientowanych: notujemy słownikowo (tu poproszę chętnie o pomoc @Koalara w celu weryfikacji) wybrane („dziwnie” brzmiące dziś) feminatywy przed wojną, np. nasza ulubiona /gościni/, a później już, po wojnie… jakby mniej. I teraz tak: nie, nie mam wiedzy, w jakim zakresie były one stosowane, w jakich grupach społecznych, czy może lokalnie, czy nie; zakładam, że skoro notują je te dawne słowniki, to jednak się pojawiały. Czy tylko w piśmie? Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie; jak na razie, nie udało mi się dotrzeć do źródeł pokazujących, że było tak vs. inaczej. Komuś na tyle zależało, aby je wyrugować z języka polskiego, że współcześnie nie jesteśmy chyba nawet w stanie dokładnie odtworzyć, jak było przed wojną w jakich zakresach używania tych słów. Jeśli ktoś ma konkrety w tej kwestii, zapraszam.

No ale w końcu /chirurżka/ czy jednak /chirurg/?
A spójrzcie w stopkę komiksu. W zespole tłumaczeniowo-redaktorsko-korektorskim ile macie kobiet? Bardzo się cieszę, że ten zespół jest tak bogaty osobowo. To naprawdę dobry trend – wiele różnych wrażliwości zderzonych ze sobą. Ufam, że są to osoby profesjonalnie zajmujące się tekstem (czytam dzieciowe komiksy Egmontu, zdarzają się błędy, ale w porównaniu z niektórymi innymi wydawcami jest naprawdę dobrze). Myślę, że dopóki nie zdamy sobie sprawy z tego, że tekstami w komiksach zajmują się też (albo przede wszystkim) kobiety, dopóty będziemy toczyć dyskusje, które niestety nie prowadzą do rozwiązań satysfakcjonujących wszystkich. Bezowocne jakby?…

Czy ja sama dałabym /chirurżkę/ w tym miejscu?
Daliśmy wspólnie z tłumaczem w CE maginię i biolożkę, i genetyczkę. Nikt się nie skarżył :)

Dziękuję za uwagę wszystkim, którzy dotrwali do końca. Wyczerpałam swój limit na produkowanie się na Forum (kosztem snu) na tydzień  ;D
Egmont NIE SPONSOROWAŁ TEGO POSTU! :D
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Bazyliszek w Nd, 29 Wrzesień 2024, 06:40:59
Jasne, że feminatywy istnieją. Tyle, że słowa chirurżka czy cyborgini strasznie mi zgrzytają podczas lektury komiksu. No i wracamy do 2017 roku. Czyli stworzenie słowa "gościnka" w 2 tomie SBM przez pana Jankowskiego, było prawidłowe. ;)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Murazor w Nd, 29 Wrzesień 2024, 09:55:29
A spójrzcie w stopkę komiksu. W zespole tłumaczeniowo-redaktorsko-korektorskim ile macie kobiet? Bardzo się cieszę, że ten zespół jest tak bogaty osobowo. To naprawdę dobry trend – wiele różnych wrażliwości zderzonych ze sobą.
Zgadzam sie co do roznorodnosci, bo mozna spojrzec na problem z wielu stron, ale w stopce jest 1 mezczyzna i 4 kobiety. Gdzie to bogactwo osobowe? Nie znam tych osob, ale wydaje mi sie, ze latwo mozna "zakrzyczec" takiego rodzynka (czy to pojedyncza kobieta, czy mezczyna). Przypomina mi sie ten mem, rownosc jest wtedy gdy kobiety maja lepiej :P

(https://i.imgur.com/8qVnYyW.jpeg)

A i redaktor (nie redaktorka!) serii, jak to ???
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Szekak w Nd, 29 Wrzesień 2024, 10:49:39
Przecież ostatnio było na forum pisane, że większość kobiet nie chce feminatywów... to zdecydujcie się... albo zastanówcie się nad tym, że może czas podejść dla odmiany do sprawy merytorycznie?
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: starcek w Nd, 29 Wrzesień 2024, 11:03:24
"Jedyną poprawną formą jest doktor. "Doktór" funkcjonuje w gwarach, jednak nie jest to zapis przyjęty za wzorcowy"
Okazuje się, że jednak sprawa nie jest taka zero-jedynkowa.  ;)
  Użycie tego wariantu mianownika w znaczeniu „doktor, lekarz” jest potępiane przez Wielki słownik poprawnej polszczyzny pod redakcją A. Markowskiego, jednak nie przez Słownik poprawnej polszczyzny pod redakcją W. Doroszewskiego, który jedynie stwierdza, że ów wariant zwykle odnosi się do znaczenia „doktor, lekarz”, ani nie przez Słownik języka polskiego pod redakcją tegoż.

Feminitywy są akceptowane jeśli przechodzą łatwo w wymowie, śmiem twierdzić. Redaktorka nie brzmi tak obrazoburczo jak mistrzyni skalpela w swojej francuskiej kalce językowej, nie?

 
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Szekak w Nd, 29 Wrzesień 2024, 12:06:46
Wcześniejszy cytat był pierwszym który mi wyskoczył, po twojej odpowiedzi dokładniej zweryfikowałem sprawę i wygląda to tak, że 90% źródeł podaje jako jedyną słuszną pisownię "doktor". Trafiłem nawet na tekst, z którego wynika, że pewien językoznawca musiałby się rozstać z żoną gdyby użyła przy nim formy "doktór". W związku z tym sprawa jest dla mnie wciąż zero-jedynkowa.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Sędzia w Nd, 29 Wrzesień 2024, 12:53:57
Jeśli ktoś ma jakieś lepsze pomysły, jak idealnie wybrnąć z tej sytuacji, zapraszam do dyskusji. Ja mówię pas i trochę zgodnie z zasadą: jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma, przyjmuję feminatywy jako najlepsze z możliwych (najgorszych?) rozwiązań (vide punkty, dlaczego są potrzebne).

Lepsze pomysły:

1) zostawić tak jak jest i zmiany w tłumaczeniach wprowadzać dopiero gdy dany feminatyw się powszechnie przyjmie, np. lekarka

2) jeśli ktoś czuje koniecznie potrzebę wprowadzania większej ilości feminatywów (nawet tych, które nie przyjęły się jeszcze powszechnie) to wprowadzać, ale nie te, które brzmią karykaturalnie.

Problem w kwestii feminatywów polega na tym, że choć wprost tego nie wyartykułowano - postawiono jeszcze jedną tezę - że kwestia feminatywów jest istotna. O ile nikt nie ma wątpliwości, że feminatywy są potrzebne, tam gdzie pasują (lekarka) to mało kto uważa za szczególnie istotne by pchać je wszędzie, nawet tam gdzie jest to karykaturalne (gościni, chirurżka). Jest to więc, w zasadniczej mierze, uszczęśliwianie na siłę.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: starcek w Nd, 29 Wrzesień 2024, 13:08:02
Wcześniejszy cytat był pierwszym który mi wyskoczył, po twojej odpowiedzi dokładniej zweryfikowałem sprawę i wygląda to tak, że 90% źródeł podaje jako jedyną słuszną pisownię "doktor". Trafiłem nawet na tekst, z którego wynika, że pewien językoznawca musiałby się rozstać z żoną gdyby użyła przy nim formy "doktór". W związku z tym sprawa jest dla mnie wciąż zero-jedynkowa.

Zero-jedynkowe są rozwiązania 100%, a twoje stanowisko wrzuca jeszcze do kosza inne słowniki PWN-u (akurat mam je na półce, to zweryfikowałem), czyli Wielki Słownik Ortograficzny i Inny Słownik Języka Polskiego z początków tego stulecia. 

EOT.
Pilotka w pilotce.
(https://zapodaj.net/images/299802d1136ab.jpg)

 (https://zapodaj.net/plik-Xk20p5FbNg)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: xanar w Nd, 29 Wrzesień 2024, 13:14:23
Maja babka mieszkająca 15km od centrum Warszawy, mówiła doktór za to gościni, detektywka itp. w życiu nie słyszałem, oczywiście do pewnego momentu.

Tu jest taki artykuł odnośnie - aktor / aktorka, ale to można przełożyć na inne zawody.
https://www.backstage.com/magazine/article/actor-vs-actress-76531/

W latach 1700, powstał termin aktorka aby oddzielić kobiety i mężczyzn w zawodach zdominowanych przez mężczyzn zakładam, że u nas było podobnie.

Tutaj takie cytaty:

Cate Blanchett has said, “I have always referred to myself as an actor. I am of the generation where the word actress was used almost always in a pejorative sense. So I claim the other space.

Whoopi Goldberg told The Guardian: “An actress can only play a woman. I'm an actor—I can play anything.”

Na koniec tego artkułu jest:
Nie wiesz kiedy użyć aktor lub aktorka ? Niezależnie od roli jaką gra właściwym terminem będzie aktor. Wycofanie słowa aktorka promuje równość co oznacza, że osoby odmienne płciowo mogą zajmować się tą samą sztuką bez piętna i stereotypów.

Rozumiem, ze u nas ci oświeceni obrońcy femintaywów odkopują stare od dawana nie używane oraz tworzą nowe, które brzmią po prostu śmiesznie, aby tworzyć podziały między kobietami i mężczyznami.

Czy to znaczy, że jesteśmy "100 lat za Murzynami" ?
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Szekak w Nd, 29 Wrzesień 2024, 13:27:01
Jakbyś zareagował jakby ktoś niechacy tworzyć podziałów nazwał cie forumowiczką? No po prostu przyjął formę żeńska, żeby traktować wszystkich rowno.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Cornelius w Nd, 29 Wrzesień 2024, 13:40:15
1) zostawić tak jak jest i zmiany w tłumaczeniach wprowadzać dopiero gdy dany feminatyw się powszechnie przyjmie, np. lekarka

Gdzie zaczyna się i kończy ta "powszechność" i z jakiego powodu tłumaczenia komiksów są od niej oddzielne? Czy pojawianie się takich form w różnych kontekstach nie jest czasem częścią tego upowszechniania?

2) jeśli ktoś czuje koniecznie potrzebę wprowadzania większej ilości feminatywów (nawet tych, które nie przyjęły się jeszcze powszechnie) to wprowadzać, ale nie te, które brzmią karykaturalnie.

Dla jednych brzmią karykaturalnie, dla innych nie. Wątpię, że tłumacz zdecydował się na użycie takich a nie innych form ze względu na ich domniemaną "karykaturalność".
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: xanar w Nd, 29 Wrzesień 2024, 13:41:26
Jakbyś zareagował jakby ktoś niechacy tworzyć podziałów nazwał cie forumowiczką? No po prostu przyjął formę żeńska, żeby traktować wszystkich rowno.

No to przyjmujmy jedną formę, może być żeńska, nijaka czy osoba forumowa i zakończymy ten temat.

Jakby wcześniej istniał detektyw, to wołałbym być kobietą detektyw niż detektywką, tak samo jak ministrem a nie ministrą, misterką czy jak one tam sobie powymyślały, tak samo jest z posłem a nie poślicą, zresztą takie terminy raczej nie występują np. w ślubowaniu np. na posła.

Tak na marginesie dlaczego w Egmoncie panują takie nierówności:

(https://i.ibb.co/NKwBNwr/obraz-2024-09-29-134245736.png) (https://ibb.co/7K7mp7Q)

Żądam parytetów !!! To co się dzieje w tej redakcji nie przystoi standardom jakie panują 2024 r.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Sędzia w Nd, 29 Wrzesień 2024, 14:23:19
Gdzie zaczyna się i kończy ta "powszechność" i z jakiego powodu tłumaczenia komiksów są od niej oddzielne? Czy pojawianie się takich form w różnych kontekstach nie jest czasem częścią tego upowszechniania?

Generalnie chodzi o to, jak ludzie na mieście i na wsi do siebie gadają. I nie, jedna osoba w szpitalu mówiąca "chirurżka" wiosny nie czyni.

Tłumaczenia komiksów nie są od tego oddzielne i dlatego moim zdaniem nie powinno sięgać po słownictwo, którego ludzie normalnie nie używają. Problem polega na tym, że część tłumaczy/redaktorów postanowiła nieść kaganek oświaty i uszczęśliwić czytelników feminatywami. I oczywiście są przypadki gdy jest to zupełnie naturalne (lekarka) i są też przypadki, gdy brzmi to karykaturalnie.

Cytuj
Dla jednych brzmią karykaturalnie, dla innych nie. Wątpię, że tłumacz zdecydował się na użycie takich a nie innych form ze względu na ich domniemaną "karykaturalność".

Jasne, to tak jak ze sztuką współczesną. Są ludzie, którzy się nią zachwycają, natomiast większość normalsów uważa, że to co do zasady zwykłe gówno i uważa że sztukę tworzył Michał Anioł.
A co do drugiego zdania - nie no, oczywiście że nie. Tłumacz wpychający karykaturalne feminatywy nie używa ich ze względu na ich karykaturalność tylko pomimo jej. Przyczyny są natury ideologicznej ("feminatywy są w języku polskim potrzebne").
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Szekak w Nd, 29 Wrzesień 2024, 14:55:05
Ludzie na mieście i wsi gadają tak, że bynajmniej to przynajmniej. Jestem za tym, żeby tlumacze uwzględniali to w tłumaczeniach. Ahoj!
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Sędzia w Nd, 29 Wrzesień 2024, 14:58:16
Ludzie na mieście i wsi gadają tak, że bynajmniej to przynajmniej. Jestem za tym, żeby tlumacze uwzględniali to w tłumaczeniach. Ahoj!

U mnie tak nie gadają, ale to pewnie zależy od tego gdzie bywasz i z kim się zadajesz (j/k)

A tak serio, to te chirurżki czy gościnie to właśnie takie bynajmniej.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: PJP w Nd, 29 Wrzesień 2024, 15:00:30
Przyglądam się z ciekawością tej dyskusji i wiadomo po jakiej stronie będę 8) Uszcześliwianie na siłę i inne kaganki "oświaty", tudzież mniej łaskawe formy politycznej poprawności można dość łatwo zakończyć po prostu nie kupując takiej radosnej twórczości. I taki argument na pewno decydenci zrozumieją, nawet jeśli swoich klientów, czytelników mają gdzieś czy wręcz nami pogardzają.
Co do clou, to jest to oczywiście czysta hipokryzja, bo tam gdzie brzmi to megakarykaturalnie jednak pojawia się inna forma (męska) i nikomu to specjalnie nie przeszkadza, czyli jak zawsze jest to po prostu walka o swoje interesy, a cała ta otoczka to pic na wodę i element skłócania społeczności, żeby przypadkiem nie patrzyli na ręce politykom.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Szekak w Nd, 29 Wrzesień 2024, 15:18:23
U mnie tak nie gadają, ale to pewnie zależy od tego gdzie bywasz i z kim się zadajesz (j/k)

A tak serio, to te chirurżki czy gościnie to właśnie takie bynajmniej.
Nie zrozumiałeś sensu mojej wypowiedzi, a co do drugiej części twojej wypwoiedzi, to jest wlasnie odwrotnie - bynajmniej udające przynajmniej blizej do formy męskiej udającej żeńska.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Sędzia w Nd, 29 Wrzesień 2024, 15:27:08
Nie zrozumiałeś sensu mojej wypowiedzi, a co do drugiej części twojej wypwoiedzi, to jest wlasnie odwrotnie - bynajmniej udające przynajmniej blizej do formy męskiej udającej żeńska.

Dobrze zrozumiałem, to Ty nie zrozumiałeś sensu mojej (a dokładnie to nadałeś jej znaczenie wedle własnego wyobrażenia). Co potwierdza druga część Twojej wypowiedzi, bo sam fakt, że rozpatrujesz coś w kategorii "udawania" wskazuje na to, że w jakiś sposób wartościujesz te dwie formy, w sytuacji gdy mnie to wartościowanie w ogóle nie interesuje, interesuje mnie by tłumacz oddawał rzeczywistość ("jak ludzie mówią"), a nie ją tworzył.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Szekak w Nd, 29 Wrzesień 2024, 16:02:21
No nie, bo moj przyklad wykazal ci, ze to co cie interesuje, czyli by tlumacz "oddawał rzeczywistość ("jak ludzie mówią")" jest bardzo względne, co zdajesz się sam potiwerdzac swoim przytykiem. Udowadnia to tez xanar, dla ktorego pilotka brzmi dziwnie i zawsze bedzie tak brzmiec, zatem twoje oczekiwania wysuwane wobec tlumaczy sa z zalozenia nierealistyczne.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Castiglione w Nd, 29 Wrzesień 2024, 16:07:08
Różnica jest taka, że zamiana bynajmniej z przynajmniej jest błędem, nazwanie kobiety chirurgiem nie.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Szekak w Nd, 29 Wrzesień 2024, 16:11:19
Chirurżką również nie jest błędem, niestety sędzia tkwiąc w błędzie jest innego zdania.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Koalar w Nd, 29 Wrzesień 2024, 17:37:33
Jaki problem z feminatywami po wojnie, o co chodzi? Dla niezorientowanych: notujemy słownikowo (tu poproszę chętnie o pomoc @Koalara w celu weryfikacji) wybrane („dziwnie” brzmiące dziś) feminatywy przed wojną, np. nasza ulubiona /gościni/, a później już, po wojnie… jakby mniej. I teraz tak: nie, nie mam wiedzy, w jakim zakresie były one stosowane, w jakich grupach społecznych, czy może lokalnie, czy nie; zakładam, że skoro notują je te dawne słowniki, to jednak się pojawiały. Czy tylko w piśmie? Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie; jak na razie, nie udało mi się dotrzeć do źródeł pokazujących, że było tak vs. inaczej. Komuś na tyle zależało, aby je wyrugować z języka polskiego, że współcześnie nie jesteśmy chyba nawet w stanie dokładnie odtworzyć, jak było przed wojną w jakich zakresach używania tych słów. Jeśli ktoś ma konkrety w tej kwestii, zapraszam.

To wygląda na jakąś propagandę, że przed wojną jakieś feminatywy były w użyciu, a potem ktoś tego zakazał czy działał w celu nieużywania form żeńskich. Brzmi fajnie - ludzie używali feminatywów, ale źli komuniści tak zadziałali (jak i po co?), że ludzie przestali ich używać, więc powinniśmy do nich wrócić. A tymczasem feminatywy cały czas były w użyciu i pojawiały się nowe. Przykładowo nikt nie wyrzucał z SJP Doroszewskiego (http://www.leksykografia.uw.edu.pl/slowniki/31/sownik-jzyka-polskiego-warszawa-1958-1969) powstającego w latach 1958–1969 kojarzących się z czasami PRL-u wyrazów "przodownica (https://sjp.pwn.pl/doroszewski/przodownica;5485839.html)" czy "przodowniczka (https://sjp.pwn.pl/doroszewski/przodowniczka;5485842.html)". Ten sam słownik bodaj jako pierwszy SJP zanotował wyraz "traktorzystka (https://sjp.pwn.pl/doroszewski/traktorzystka;5508255.html)" (bo nie ma go w Słowniku warszawskim (http://www.leksykografia.uw.edu.pl/slowniki/35/slownik-jezyka-polskiego-warszawa-1900-1927) wydanym w latach 1900–1927).

Co do notowania feminatywów w dawnych słownikach, to przy wyrazie "gościni" powoływano się na Słownik warszawski i pisałem już (https://forum.komikspec.pl/dzial-ogolny/tlumaczenia-komiksow/msg251456/#msg251456), że w tym słowniku ten wyraz został oceniony jako gwarowy, a więc według twórcy hasła nie był powszechnie używany. Jeśli więc ktoś pisze w oparciu o zapis z tamtego słownika, że "gościni" była kiedyś w powszechnym użyciu, to albo manipuluje, albo nie rozumie notacji tego słownika. Słownik warszawski jest pod względem liczby notowanych haseł gigantem, ma ich ok. 280 tys. To ponad 2 razy więcej niż SJP Doroszewskiego. Wynika to z tego, że notowano tam bardzo wiele wyrazów gwarowych (regionalnych), rzadkich, przestarzałych czy dawnych. Nie ma w tym nic złego, trzeba jednak odczytywać te hasła w odpowiedni sposób. Zachęcam zresztą do rzucenia okiem na ten słownik, to naprawdę kopalnia dziwnych i ciekawych słów, które gdzieś tam kiedyś były używane w języku polskim. A wracając do tematu - w związku z tak szeroką notacją pojawiają się tam także różnego rodzaju rzadkie, gwarowe czy dawne feminatywy, które niekoniecznie były używane powszechnie w czasach tworzenia tego słownika.

Dawniej słowniki były tworzone w dużej mierze w oparciu o wiedzę i doświadczenie twórców, dziś mamy dużo lepsze narzędzia do badania języka. Można sobie poszukać na Google Books wyrazu "gościni" i w zasadzie jest jedno zdanie z tą formą sprzed 1945 r.:
"Nim ta zawiść dojrzała, nagle z pośrodka uczty zrywa się z największém przerażaniem powabna gościni; [...]"
To jest za mało, żeby mówić, że ten wyraz był kiedyś w powszechnym użyciu. Inne feminatywy można podobnie sprawdzać np. "prorokini" pojawiała się w dawnych książkach (i pojawia się dziś), trafiła do słowników już dawno i nikt jej z nich nie wyrzucał. Mogło się zdarzyć, że jakaś forma żeńska zniknęła na jakiś czas ze słowników z jakichś przyczyn, ale trzeba by znaleźć dużo powszechnie używanych feminatywów, które zostały usunięte, żeby mówić o jakimś rugowaniu tego typu wyrazów. A takie zjawisko nie miało miejsca.

Jest jednak coś takiego, że feminatywy dużo rzadziej pojawiały się w pewnych zawodach czy funkcjach uznawanych za prestiżowe (dawniej zdominowanych przez mężczyzn). Raczej powiemy pani doktor czy pani profesor, choć to oczywiście zależy od kontekstu. Nie wiem, jak można łatwo ocenić, w jakim stopniu to zostało jakoś narzucone przez jakieś środowiska (i w jakim celu?), a w jakim stopniu to naturalne zjawisko językowe, ale to jest rzeczywiście fakt.

Podobnie faktem jest, że słowniki miały duże braki w notacji form żeńskich. Przykładowo słowniki wyrazów obcych notowały tylko główne hasła, np. SWO PWN z 1995 ma hasło "szyici" jako 'odłam muzułmanów'. Dodatkowo na końcu hasła podaje: "w lp - osoba tego wyznania". Czyli "szyita" (ale to już trzeba sobie samemu wykombinować). Może jednak również "szyitka"? Raczej nie. To znaczy oczywiście tak, ale w słowniku nie ma o tym żadnej wzmianki. W Wielkim SWO, kontynuatorze SWO z 1995, hasła są już lepiej opracowane. Mamy hasło "szyita", w którym "szyici" to znowu 'odłam muzułmanów', a "szyita" to 'członek tego odłamu'. Dodatkowo w tym haśle jest zanotowany przymiotnik "szyicki" (podobnie jak w sieci (https://sjp.pwn.pl/sjp/szyita;2577360.html)). Cały czas jednak nikt nie znalazł miejsca dla biednej "szyitki". Tymczasem już pod hasłem "muzułmanin" ten sam słownik notuje formę żeńską "muzułmanka". Pytanie brzmi, dlaczego nie ma tam "szyitki"? Za mało miejsca, za rzadki wyraz, zorientowany użytkownik języka polskiego naturalnie utworzy formę żeńską "szyitka"? Nie wiadomo. Faktem jest jednak, że z jakichś przyczyn niektórych form żeńskich słowniki nie notowały. Przykładowe wyrazy, których długo nie było w żadnych słownikach: kanibalka, nominatka, sutenerka, psycholka, gwałcicielka, beneficjentka, manipulatorka, edytorka, lobbystka (akurat wyszło sporo negatywnych, ale to przypadek, starałem się wynaleźć takie, które są w miarę popularne). Przyczyny braku notacji mogą być różne - brak miejsca w słownikach papierowych, sposób notacji, nienadążanie za pojawiającymi się feminatywami, niedostrzeganie potrzeby notacji form żeńskich. I to dotyczy słowników w miarę współczesnych, czyli wydawanych po 1990 r., nie za komuny. Daleki więc byłbym od szukania przyczyn w jakichś tajnych siłach czy osobach, które działały przeciwko używaniu feminatywów. Używanie tego argumentu jest według mnie niepoważne i wygląda na manipulację, więc lepiej go unikać.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: xanar w Nd, 29 Wrzesień 2024, 18:16:13
Taki polonista Mateusz Adamczyk twierdzi, że :

Popularność feminatywów przed II wojną światową to mit

Tak samo jak teksty z prasy katolickiej nie dowodzą, że polszczyźnie niezbędny jest czasownik "ubogacić", tak też teksty z prasy emancypacyjnej nie dowodzą, że w Polsce popularne były feminatywy.
Gdy w 1918 r. Polki wywalczyły sobie prawa wyborcze, do prawdziwej równości między płciami było daleko. Dlatego dwa lata później elitarny Centralny Komitet Polityczny Równouprawnienia Kobiet wezwał władze do tego, by we wszystkich ustawach, w tym w konstytucji, „określenia ogólne, np. mieszkaniec, obywatel, lub zawodowe, np. sędzia, adwokat, lekarz itp., stosowały się zarówno do mężczyzn, jak i kobiet, co winno być uregulowane w drodze ustawodawczej".

Tu jest cały artykół
https://wyborcza.pl/alehistoria/7,121681,29770284,popularnosc-feminatywow-przed-ii-wojna-swiatowa-to-mit.html

A tutaj Krystyna Czubówna o tym, że niektóre feminatywy brzmią karykaturalnie
Od 6:30
No, ale pewnie ona też ma syndrom.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: SkandalistaLarryFlynt w Nd, 29 Wrzesień 2024, 18:21:54
  To nie żaden mit, tylko treść wyssanego z palca artykułu nie pamiętam, albo z Gazety Wyborczej, albo Przeglądu, który ludzie przekazują sobie niczym mem. Wystarczy znaleźć książkę jakąkolwiek lub gazetę i można się samemu przekonać jaka to domniemana popularność feminatywów panowała w okresie międzywojennym.   No ewentualnie obejrzeć jedną z najpopularniejszych w tamtym czasie komedyjek muzycznych znaną zresztą dobrze do dzisiaj "Pani minister tańczy".

DÓŁ
Tak, tak chodziło mi o to, że to nie jest mit, tylko zwykła bzdura na dodatek z konkretnym źródłem pochodzenia.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: xanar w Nd, 29 Wrzesień 2024, 18:41:42
No, ale to się wszytko zgada z tym co napisałeś i z tą komedyjką też.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Gustavus_tG w Nd, 29 Wrzesień 2024, 18:55:27
Sąsiad mój, który jest chirurgiem tkanek miękkich praktykującym w szpitalu i jednocześnie jest wykładowcą, jak usłyszał o tej chirurżce to tylko spojrzał na mnie z politowaniem i skwitował krótko, że chirurgów kobiet zna wiele, wiele też już zdążył wykształcić, ale chirurżki jak do tej pory żadnej.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: xanar w Nd, 29 Wrzesień 2024, 19:05:29
Ja to widzę tak, że tych feminatywów, typu chirurżka, detetywka i tym podobne za bardzo nikt nie stosuje i nie używa (no ja się w życiu z tym nie spotkałem na żywo), tylko pewna grupka na siłę próbuje zainteresować tym innych.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Cornelius w Nd, 29 Wrzesień 2024, 19:47:28
KAŻDE nowe słowo, każde bez wyjątku, wchodzi do użycia stopniowo. Nigdy nie jest tak, że zbiera się jakieś gremium i decyduje "no wiara, to od jutra określenie 'burzysko' wchodzi do powszechnego użycia. Kto za? Łapki w górę." Gdzieś się to zawsze zaczyna. Ktoś to musi wymyślić. Potem się przyjmuje - albo nie. Z feminatywami jest dokładnie tak samo. Ktoś je wymyśla. Niektóre bez wątpienia się przyjmą. Inne z pewnością nie. Pożyjemy, zobaczymy. Natomiast mnie osobiście trudno oprzeć się wrażeniu, że sedno problemu naprawdę nie leży samych feminatywach, tylko w tym że niektórym osobom po prostu jest nie po drodze ze światopoglądem, którego są one przejawem. No bo jak to, włażą mi tu w MOJE komiksy z jakąś ideologią. Ano włażą, włażą i włazić będą. Kultura zawsze była (i mam nadzieję pozostanie) areną, na której ścierały się światopoglądy i na której wypracowywano jakiś tam społeczny konsensus. Lepsze to niż walić się po ryjach na ulicy.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Castiglione w Nd, 29 Wrzesień 2024, 20:05:30
Chirurżką również nie jest błędem, niestety sędzia tkwiąc w błędzie jest innego zdania.
Nie twierdzę, że to błąd, na pewno jednak nie jest to (podobnie jak gościni czy cyborżka) słowo obecne w powszechnym użyciu ani oczywisty wybór dla użytkowników języka polskiego. W związku z czym uparte wtłaczanie takich form w usta każdej postaci, jest nienaturalne.

KAŻDE nowe słowo, każde bez wyjątku, wchodzi do użycia stopniowo. Nigdy nie jest tak, że zbiera się jakieś gremium i decyduje "no wiara, to od jutra określenie 'burzysko' wchodzi do powszechnego użycia. Kto za? Łapki w górę." Gdzieś się to zawsze zaczyna. Ktoś to musi wymyślić. Potem się przyjmuje - albo nie.
No super, tylko od kiedy rolą osób tłumaczących komiksy jest wymyślanie nowych słów (poza przypadkami, kiedy wynika to z samego komiksu), zamiast posługiwania się językiem, który aktualnie jest w użyciu?
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Dracos w Nd, 29 Wrzesień 2024, 20:17:11
Z całym szacunkiem do tłumaczy i ich często niedocenianej pracy, ale oni nie są artystami i kultury nie tworzą więc dobrze by było gdyby swoich zapatrywań ideologicznych nie próbowali przemycać w zleconej im pracy (no chyba że to taki przykaz z góry to wtedy pretensje można mieć do redaktora bądź wydawcy). A już ogólnie byłoby w deseczkę gdyby posługiwali się językiem który używa ogół populacji, a nie słuchali podszeptów wzmożonych ideologicznie zelotów.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Gustavus_tG w Nd, 29 Wrzesień 2024, 20:24:48
Zgoda jeśli trzeba nazwać coś nienazwanego lub dookreślić coś, co jest nieprecyzyjne. Brak zgody na sianie fermentu pod płaszczykiem nowoczesności, postępu i pozornego wyrównywania krzywd dziejowych pewnych grup.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Sędzia w Nd, 29 Wrzesień 2024, 21:41:18
No nie, bo moj przyklad wykazal ci, ze to co cie interesuje, czyli by tlumacz "oddawał rzeczywistość ("jak ludzie mówią")" jest bardzo względne, co zdajesz się sam potiwerdzac swoim przytykiem. Udowadnia to tez xanar, dla ktorego pilotka brzmi dziwnie i zawsze bedzie tak brzmiec, zatem twoje oczekiwania wysuwane wobec tlumaczy sa z zalozenia nierealistyczne.

Owszem, dlatego jeśli akcja komiksu będzie miała miejsce w jakiejś lewicowej redakcji (odpowiednika Krytyki Politycznej albo oko.press) to gdy w dialogu padnie słowo "chirurżka" to będzie uzasadnione i nikogo razić raczej nie powinno. A przynajmniej mnie nie będzie. Nawet podejrzewam że tłumacz, gdyby w dialogu dziejącym się w innym środowisku użył słowa "chirurg", to by zyskał duże uznanie, za wyłapanie takiego "smaczka".

A odnośnie bynajmniej, to tutaj również trafiłeś kulą w płot. Pomijając to, że ten przykład nie jest adekwatny (na co zwrócił uwagę Castiglione) to ja sobie wyobrażam użycie takiego słowa w błędnym znaczeniu w przypadku tłumaczenia dialogu, który w oryginale zawiera tego typu błąd. Którego sens w tłumaczeniu mógłby zginąć, a dzięki użyciu bynajmniej w nieprawidłowy sposób ładnie by się odnalazł.

Chirurżką również nie jest błędem, niestety sędzia tkwiąc w błędzie jest innego zdania.
Zastanawiałem się przez chwilę nad tym dlaczego manipulujesz, bo ja nie uważam że chirurżka jest błędem (w sensie znaczeniowym), tylko że jest to karykaturalny wyraz, stworzony (a przynajmniej wykorzystywany) na potrzeby ideologiczne. Ale potem przeczytałem swoje zdanie "A tak serio, to te chirurżki czy gościnie to właśnie takie bynajmniej" i w sumie widzę, że można to tak zinterpretować.

Natomiast mi chodziło o ten karykaturalny aspekt, a to dlatego, że mam bliskiego znajomego, który zawsze mówi w ten sposób. A to osoba bardzo dobrze wykształcona i bardzo mnie bawi, że on ten błąd popełnia. I to mimo, że kilka razy go poprawiałem, a nawet wyłożyłem co to dokładnie znaczy. Stąd takie moje porównanie, które zupełnie nie było czytelne.

KAŻDE nowe słowo, każde bez wyjątku, wchodzi do użycia stopniowo. Nigdy nie jest tak, że zbiera się jakieś gremium i decyduje "no wiara, to od jutra określenie 'burzysko' wchodzi do powszechnego użycia. Kto za? Łapki w górę." Gdzieś się to zawsze zaczyna. Ktoś to musi wymyślić. Potem się przyjmuje - albo nie. Z feminatywami jest dokładnie tak samo. Ktoś je wymyśla. Niektóre bez wątpienia się przyjmą. Inne z pewnością nie. Pożyjemy, zobaczymy. Natomiast mnie osobiście trudno oprzeć się wrażeniu, że sedno problemu naprawdę nie leży samych feminatywach, tylko w tym że niektórym osobom po prostu jest nie po drodze ze światopoglądem, którego są one przejawem. No bo jak to, włażą mi tu w MOJE komiksy z jakąś ideologią. Ano włażą, włażą i włazić będą. Kultura zawsze była (i mam nadzieję pozostanie) areną, na której ścierały się światopoglądy i na której wypracowywano jakiś tam społeczny konsensus. Lepsze to niż walić się po ryjach na ulicy.

Masz 100% racji. Tylko skoro to ma się gdzieś zaczynać, to dlaczego ma się zaczynać w tłumaczeniach? Dlaczego nie może się zaczynać np. w prasie codziennej czy telewizji. Ja ludzie zaczną się takim wyrazem posługiwać, to wówczas się przyjmie.

Tłumacz ma utwór w języku obcym przetworzyć na nasz język. Ma to zrobić dobrze, jakie środki do tego dobierze, to już jego sprawa, za to będzie oceniany - choćby ostatni przypadek burzyska. Ale tłumacz nie jest od tego, żeby dodawać coś od siebie, czyli realizować swój światopogląd poprzez tłumaczenie. Powiem szczerze, że znacznie mniej mnie raziłoby, gdybym przeczytał oryginalny polski komiks z "chirurżką", bo to wszakże decyzja autora, niż gdy to tłumacz, z powodu swojego światopoglądu, przekładając oryginalny utwór, dodaje na siłę karykaturalny feminatyw.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Cornelius w Nd, 29 Wrzesień 2024, 22:20:21
Przetłumaczenie żeńskiej formy chirurgienne na męską formę chirurg nie jest "realizowaniem światopoglądu"?
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Castiglione w Nd, 29 Wrzesień 2024, 22:45:42
Jeżeli w jednym języku jakieś zabiegi językowe są powszechnie stosowane, a w innym nie, to nie jest ::)

Jeżeli tłumaczymy tekst z języka niemieckiego, to wszelkie ich "der", "die", "das" musimy zamieniać na "ten", "ta", "to", czy jednak po polsku obejdzie się bez tego, bo nie stosujemy rodzajników? To będzie jakiś brak szacunku dla Niemców?
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Sędzia w Nd, 29 Wrzesień 2024, 22:48:11
Przetłumaczenie żeńskiej formy chirurgienne na męską formę chirurg nie jest "realizowaniem światopoglądu"?

Nie wiem. A jest?
Bo zdaje się, że w wydaniu Siedmiorogu tłumaczono na chirurg: "Marta była wielkim chirurgiem, kochanie" (jeśli to jest to miejsce, bo nie mam nowego wydania). I na dodatek tłumaczyła to Ariadna Lewańska, a więc nie jakiś męski oszołom.

To był rok 2000, wtedy jeszcze te kwestie nie miały charakteru światopoglądu. I zostało to przetłumaczone jako chirurg.

Trzymanie się starych zasad nie jest realizowaniem światopoglądu. No chyba że powszechnie używa się nowego słowa "chirurżka" a tłumacz mimo to tłumaczy jako "chirurg" i odmawia używania współczesnego feminatywu z uwagi na swój konserwatywny światopogląd.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: xanar w Nd, 29 Wrzesień 2024, 22:53:22
Przetłumaczenie żeńskiej formy chirurgienne na męską formę chirurg nie jest "realizowaniem światopoglądu"?

Tylko, że to nie jest "męska forma" bo tyczy się kobiet i mężczyzn, zresztą same te ministry się motają, raz na siebie mówią pani minister, raz ministra, coś ciężko wchodzi to zmienianie tego języka na siłę.

Powinni przetłumaczyć jako osoba chirurgiczna, żeby nikt nie poczył się pokrzywdzony, zresztą nie wiadomo jak chirurgienne się identyfikuje i jakich zaimków używa, także trzeba uważać.

Zresztą to jeszcze zależy na jakim etapie jesteśmy realizacji światopoglądu.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Cornelius w Nd, 29 Wrzesień 2024, 23:04:17
Trzymanie się starych zasad nie jest realizowaniem światopoglądu.

No to tutaj Cię zmartwię. Jest. Tylko że konserwatywnego. I w tym cały szkopuł. W momencie kiedy pojawia się wybór między opcją A i opcją B, opowiedzenie się po którejkolwiek stronie ma ideologiczną podbitkę. Sorry, ale to nie jest tak, że "my nie mamy ideologii, tylko wy macie ideologię". ;)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Sędzia w Nd, 29 Wrzesień 2024, 23:14:19
No to tutaj Cię zmartwię. Jest. Tylko że konserwatywnego. I w tym cały szkopuł. W momencie kiedy pojawia się wybór między opcją A i opcją B, opowiedzenie się po którejkolwiek stronie ma ideologiczną podbitkę. Sorry, ale to nie jest tak, że "my nie mamy ideologii, tylko wy macie ideologię". ;)

Nie, to co napisałeś to sofizmat.
Tylko celowe trzymanie się starych zasad mogłoby być uznane, za takie (dlatego o tym sam napisałem).

Natomiast jeśli ktoś trzyma się starych zasad, bo wszyscy się ich trzymają, to nie ma nic wspólnego z realizowaniem światopoglądu, bo robi to bezwiednie.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: xanar w Nd, 29 Wrzesień 2024, 23:20:01
No to tutaj Cię zmartwię. Jest. Tylko że konserwatywnego. I w tym cały szkopuł. W momencie kiedy pojawia się wybór między opcją A i opcją B, opowiedzenie się po którejkolwiek stronie ma ideologiczną podbitkę. Sorry, ale to nie jest tak, że "my nie mamy ideologii, tylko wy macie ideologię". ;)
To wtedy tłumaczysz pod docelową grupę odbiorców, żeby sprzedać jak najwięcej.
Dala przykładu, taka Sensational She-Hulk Byrne'a  z lat 89/93 i gościni, no to chyba nie był najlepszy pomysł.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Cornelius w Nd, 29 Wrzesień 2024, 23:24:13
Natomiast jeśli ktoś trzyma się starych zasad, bo wszyscy się ich trzymają, to nie ma nic wspólnego z realizowaniem światopoglądu, bo robi to bezwiednie.

Czyli jednak my nie mamy ideologii, wy macie ideologię?
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Sędzia w Nd, 29 Wrzesień 2024, 23:58:36
Czyli jednak my nie mamy ideologii, wy macie ideologię?

Ale wiesz, że już Ci odpowiedziałem na to pytanie? I nie, to nie jest kwestia zerojedynkowa.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Castiglione w Pn, 30 Wrzesień 2024, 01:17:54
W momencie kiedy pojawia się wybór między opcją A i opcją B, opowiedzenie się po którejkolwiek stronie ma ideologiczną podbitkę.
Tyle że w przypadkach wyborów tłumacza, o których się na forum pisze, opcja A jest powszechnie stosowana, a opcja B niszą.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: xanar w Pn, 30 Wrzesień 2024, 01:54:25
Czyli jednak my nie mamy ideologii, wy macie ideologię?
A to działa dwie strony, czy tylko w jedną ?
Tłumacząc z angielskiego np. cyborg na cyborżkę to kto ma ideologie ? My nie mamy wy macie, czy jak ?
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Szekak w Pn, 30 Wrzesień 2024, 09:38:01
Wczoraj była redaktor, to dla równowagi wklejam redaktorkę z komiksu Alicja w Krainie Czarów wydanego przez Wilge, którą wczoraj zacząłem czytać.
(https://i.imgur.com/fyE4vSg.jpeg)


Feminatywy wchodzą coraz szerzej i ciężko upatrywać jakichś znaków dla odwrócenia tego trędu.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: xanar w Pn, 30 Wrzesień 2024, 09:58:22
No, ale ta redaktor była w książce wydanej w tym miesiącu a nie w zeszłym roku, to coś raczej słabo wchodzą.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Szekak w Pn, 30 Wrzesień 2024, 10:11:12
No jak "chirurżka" to mało, to nie wiem o co ten zamęt tym bardziej.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: xanar w Pn, 30 Wrzesień 2024, 10:34:13
Dla mnie, też już niedługo nie będzie problemu, bo aktualnie to mało co polsku kupuje.

A, że rewolucja lubi zjadać własne dzieci, zobaczymy co będziesz mówił jak ci wydadzą jakiś dekret, żeby tłumaczyć bez osobowo, to się chyba profesjonalnie osobatywy nazywa czy coś.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Szekak w Pn, 30 Wrzesień 2024, 10:45:29
Ty jak nie masz co powiedzieć, to uciekasz w skrajności teoretyzując co to tam się nie wydarzy w przyszłości. Do konkretnych spraw będę odnosił się konkretnie jak będzie na ten temat dyskusja.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: xanar w Pn, 30 Wrzesień 2024, 11:09:25
Jak terroryzuje, jak ja na to nie mam wpływu ::) Jak to się wydarzy to ty będziesz wtedy tym obrońcą tego co już było, których tu tak krytykujesz i jeszcze piszesz, że tego się nie zatrzyma.

Najlepsze jest, że kobiety z jakimś tam dorobkiem językowym jak np. Czubuwna mówi, że niektóre te femintaywy jak te chirurżki po prostu nie brzmią no, ale wy wiecie lepiej, a jeszcze bardziej oświeceni od ciebie piszą, że takie kobiety mają pewnie syndrom :)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Szekak w Pn, 30 Wrzesień 2024, 12:39:08
Merytoryka wręcz się wylewa z twoich odpowiedzi...
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: xanar w Pn, 30 Wrzesień 2024, 12:53:29
No i tak to z tobą dyskusja, jak już nie masz co napisać, to najlepiej się obrazić, jeszcze mi najlepiej napisz parę prywatnych widomości co powinien zrobić a co nie, tak jak kiedyś  :)

A jeszcze takie pytanie, jaki wy macie interes w tym, że walczycie o te femintatywy, dziewczyny was będą bardzie lubić czy jak to działa ?
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Popiel w Pn, 30 Wrzesień 2024, 13:40:56
Nasze dziewczyny/żony/kochanki/narzeczone ich używają. Bo lubią. A my lubimy nasze dziewczyny/żony/kochanki/narzeczone. Poza tym przy wymawianiu feminatyw nie wybijamy sobie górnych jedynek. Zatem pamiętając jak elastyczny jest język polski i jak ewoluuje - nie widzę najmniejszego problemu.

Spokojnie, siusiak ci od tego nie odpadnie.

Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: xanar w Pn, 30 Wrzesień 2024, 13:49:45
No, ale inne dziewczyny mogą tego nie lubić i co w wtedy, będziecie je uszczęśliwiać na siłę ?
Jak miałbyś taką, co jest detektywem i nie lubi jak się o niej mówi detektywka, to co jej powiesz, że nie wie co mówi.

Żyjemy w demokracji, kobiet jest więcej niż mężczyzn, mogą sobie wybrać kogo chcą i przegłosować coś chcą (np. obowiązkowe feminatywy), ale nie wiedzieć czemu tak się nie dzieje, one naprawdę nie potrzebują waszej pomocy.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: HugoL3 w Pn, 30 Wrzesień 2024, 14:20:08
Nasze dziewczyny/żony/kochanki/narzeczone ich używają. Bo lubią. A my lubimy nasze dziewczyny/żony/kochanki/narzeczone. Poza tym przy wymawianiu feminatyw nie wybijamy sobie górnych jedynek. Zatem pamiętając jak elastyczny jest język polski i jak ewoluuje - nie widzę najmniejszego problemu.

Spokojnie, siusiak ci od tego nie odpadnie.

Tak, moja dziewczyna jest pielęgniarką, więc codziennie używa tego feminatywu. Ale kiedy opowiada o swoich koleżankach z pracy to zawsze mówi: optyk, doktor, optometrysta, kierownik. I niech tak pozostanie.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Szekak w Pn, 30 Wrzesień 2024, 14:55:44
"Optyk Dorota", "kierownik Alicja". xD Nie, niech tak nie zostaje.
Mi w odróżnieniu od Popiela małą różnicę robi to jakie zdanie na temat feminatywów mają konkretne kobiety. Oczywiście jak któraś sobie życzy, żeby ją nazywać "panią fryzjer", to nie ma problemu, jednak w swojej opinii kieruje się w tym aspekcie tylko własną logiką i tym co uważam za bardziej sensowne. Co prawda język nie musi być w pełni logiczny, ale jednak gdy jest, to jakoś mi lepiej leży, mimo, że niektóre słowa brzmią dziwnie. I o to się powinno w sumie rozchodzić, jak ważna jest logika w jezyku, tymczasem mam wrażenie, że dla wielu jest to temat polityczny, co potwierdzają wypowiedzi na przykład xanara, który wrzuca w dyskusję o żeńskich formach wyrazów uchodźców, inne religie, LGBT itd. Teraz wielu żyje w swoich bańkach informacyjnych, więc zanim na dobre jeszcze pomyśleli czy feminatywy IM się podobają, to już im zostało wtłoczone, że tak lub nie, w zależności od strony.

No i tak to z tobą dyskusja, jak już nie masz co napisać, to najlepiej się obrazić, jeszcze mi najlepiej napisz parę prywatnych widomości co powinien zrobić a co nie, tak jak kiedyś  :)
Mylisz obrażanie się z rozczarowaniem rozmówcą. Kolejny raz (wczoraj też to robiłeś) przyparty do muru (np. gdy sam sobie zaprzeczyłeś przekazując, że komiks XIII jednak nie szerzy feminatywów, bo jest "redaktor", a nie "redaktorka", mimo, że cały ten ambaras zaczął się od "chirurżki" z komiksu XIII właśnie) w temacie feminatywów zaczynasz opowiadać pierdoły o bezosobowych dekretach, byle odwrócić uwagę od meritum sprawy i nie wyjść w swoim mniemaniu na głupka. Nieudolnie próby poczyniasz.

Natomiast co do dalszej części to nawet nie pamiętałem, że kiedyś jakieś wiadomości wymienialiśmy, aż musiałem zerknąć w archiwum i faktycznie, jest ich trochę z 2021, było to wtedy jak chciałeś zrobić z bazyla moderatora forum i durne ankiety tworzyłeś. Lata mijają, a u ciebie poprawy nie widać.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: xanar w Pn, 30 Wrzesień 2024, 15:17:33
No, nie ty dałeś przykład jakieś książki z zeszłego roku na to, że szerzą się femintatywy bo redaktorka a ja dałem przykład z tego tego roku i tam jest redaktor, no to co szerzą się czy się nie szerzą  ::)
Czyli jak ten sam komiks szerzy i nie szerzy ?
Jakiego meritum, ten wątek już był wałkowany w innych tematach, tylko z innymi osobami ile razy można pisać to samo.

Jak ja mogłem zrobić z Bazyla ciebie czy kogokolwiek innego moderator, dobrze ty się czujesz  ;D

No to weź tam lepiej poprzeglądaj, żeś sobie coś ubzdurałeś, że mam coś zrobisz bo mi każesz  ::) a później zacząłeś mnie wyzywać, mogę ci pocytować, to może sobie przypomnisz, wielki obrońco feminatywów.

Tutaj co, boisz się uzewnętrznić, tylko gdzieś na boku taki odważny jesteś   :)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Brvk w Pn, 30 Wrzesień 2024, 15:21:37
Dwie historyjki-spostrzeżenia:

1. Moja żona w swoim zakładzie pracy otrzymała zapytania od współpracownic, czy da się wprowadzić feminatywy w oficjalnym nazewnictwie stanowisk. Zrobiła szerszy wywiad, po którym wystosowała pismo do zarządu o wprowadzenie stosownych zmian do statutu firmy. Znalazła zrozumienie u swojego bezpośredniego przełożonego, prezes zgodził się wzruszeniem ramion, ale projekt uwaliła jedna z pań, kategorycznie odmawiając bycia "dyrektorką". Jaki z tego wniosek? Co najwyżej lub conajmniej taki, że zrodził się pewien problem społeczny, którego nie rozwiąże się, przytaczając jednostkowe przykłady, bo te mogą dowodzić wszystkiego, a nie o studium przypadku chodzi.

2. Jakiś czas temu profesor Jerzy Bralczyk wywołał w internecie burzę twierdzeniem, że nie pasuje mu, gdy ktoś mówi o umieraniu psa, bo zwierzęta w języku polskim zdychają. Dowiedziawszy się jakiś czas później o dyskusji, przetaczającej się w internecie, zbagatelizował owe poruszenie i swoją opinię podtrzymał - pies zdycha, bo w polskim języku zwierzęta zdychają. No, chyba że pszczoła - ta, dla podkreślenia jej życiodajnego znaczenia, w naszym języku umierała. I tym ostatnim spostrzeżeniem, w mojej opinii, sam sobie zaprzeczył. Bo skoro kiedyś ustanowił się wyjątek dla pszczoły, tak dziś we współczesnym języku dochodzi do zmiany i psy zaczynają umierać. Czy się to komuś podoba, czy nie.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Dracos w Pn, 30 Wrzesień 2024, 15:22:42
Przestańcie bronić chirurżki bo to jest niewymawialne słowo. Powtórzę historyjkę z życia wziętą kiedyś podczas zajęć jeden z panów pyta się dziewczyny co studiuje ona mówi że chirurgię, jako że on taki hop siup każda bzdura lewicowa do przodu chciał powiedzieć czyli będziesz chirurżką tylko nie mógł tego wymówić i zaczął sobie łamać język z trzy razy próbował to wymówić. Ja musiałem  twarz odwracać żeby nie wybuchnąć śmiechem. Sytuacja nabrała wyjątkowego komizmu jak mi ktoś wytłumaczył później że rzeczony pan jest znanym dziennikarzem radiowym i zarabia na życie mówiąc do mikrofonu. Taki mądrala, a słowa chirurżka nie potrafił wymówić :D

To samo z psycholożka, moja znajoma mi powiedziała żeby tak do niej nie mówić bo wie że z biegiem czasu to będzie brzmiało psycholoszka nie ze względu na czyjąś złośliwość tylko że ludzie lubią upraszczać słowa wymawiane.

Chcecie psycholożek i chirurżek, a który wymawia poprawnie jabłko a nie japko albo jabko. Przecież to jest proste jak drut trudne formy się nie przyjmą bo ludzie mają je w pompie.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Leyek w Pn, 30 Wrzesień 2024, 16:00:17
2. Jakiś czas temu profesor Jerzy Bralczyk wywołał w internecie burzę twierdzeniem, że nie pasuje mu, gdy ktoś mówi o umieraniu psa, bo zwierzęta w języku polskim zdychają. Dowiedziawszy się jakiś czas później o dyskusji, przetaczającej się w internecie, zbagatelizował owe poruszenie i swoją opinię podtrzymał - pies zdycha, bo w polskim języku zwierzęta zdychają. No, chyba że pszczoła - ta, dla podkreślenia jej życiodajnego znaczenia, w naszym języku umierała. I tym ostatnim spostrzeżeniem, w mojej opinii, sam sobie zaprzeczył. Bo skoro kiedyś ustanowił się wyjątek dla pszczoły, tak dziś we współczesnym języku dochodzi do zmiany i psy zaczynają umierać. Czy się to komuś podoba, czy nie.

Problemy pierwszego świata.
Za dobrze jest, a ludzie głupi, komiksu (książki) nie przeczytają to sobie wymyślają "problemy". Jakaś paniusia wygodnicka, dzieciaków nie chce mieć, bo to za dużo roboty i tylko przeszkadzają, ale za do jej ukochanej psinki ma być stosowany język jak do ludzi. Niech sobie sama gada jak chce, ale nie narzuca swojej woli innym. Najgłośniej krzyczą o tolerancji ci co sami są od niej jak najdalej.
Tak samo tłumacze niech sobie gadają między sobą o cyborżkach, a tłumaczą po ludzku. (I żeby tu zaraz jakiś oburzony nie wyskoczył feminatywy to nie analogia 1:1 do psinki, ale konkluzja taka sama).
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: studio_lain w Pn, 30 Wrzesień 2024, 16:07:21
Leyek ale farmazonisz :) Znam masę osób z dużymi rodzinami, którzy mają zwierzęta i się wkur... na te zdychaj, bo są dla nich bardzo ważne. Język jest odbiciem też ludzkiej wrażliwości. I to jest piękna zmiana. Bo z mojego życiowego doświadczenia to ludzie powinni częściej zdychać, a zwierzęta zawsze umierać.

Swoją drogą czekałem, aż ktoś te zdychanie wyciągnie :)

pozdrówka od akiry ;)

(https://scontent-waw2-1.xx.fbcdn.net/v/t39.30808-6/449637484_7686710111425278_8043382572729280497_n.jpg?_nc_cat=109&ccb=1-7&_nc_sid=127cfc&_nc_ohc=KSMtlq25bA8Q7kNvgGUox1w&_nc_ht=scontent-waw2-1.xx&_nc_gid=Aqb5VgBF-x_aYeensU46N6E&oh=00_AYAOwg07WMnup-B1C78DvN6Pfk5XblPUE17P5JD4J5CHxQ&oe=67007920)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Leyek w Pn, 30 Wrzesień 2024, 16:13:31
@studio_lain

I co tak się będziemy przerzucać przykładami ze "znania". Ja znam takich co dla zwierzątek zrobią wszystko, a innych ludzi mają w dupie.
Niech sobie każdy mówi jak chce, ale nie robi wielkiego oburzenia, że ktoś inny używa poprawnych form.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: studio_lain w Pn, 30 Wrzesień 2024, 16:17:43
och oczywiscie - ale to nie ty pisałeś o jakiś paniusiach bez dzieci? :)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Leyek w Pn, 30 Wrzesień 2024, 16:33:51
@studio_lain

No nie sądzę, że to te rodziny z dziećmi robiły nagonkę na Bralczyka.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Brvk w Pn, 30 Wrzesień 2024, 16:35:38
Problemy pierwszego świata.
Sprawy nie śledziłem i nie jestem w nią zaangażowany, ale zaczęło się chyba od jakiegoś wpisu polityka, że nie podoba mu się "umieranie" zwierząt i "adoptowanie" psów. To skomentowali ludzie i potem o sprawę zapytano Bralczyka.

Na razie nie spotkałem się z postulatami rugowania "zdychania" z języka i w sumie nie za bardzo interesuje mnie ta sprawa. Mój wpis miał być tylko o tym, ale nawet ekspert może czasem niejasno widzieć obraz, na który patrzy (że się tak obrazowo 😁 wyrażę).
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Szekak w Pn, 30 Wrzesień 2024, 16:42:06
Niech sobie każdy mówi jak chce, ale nie robi wielkiego oburzenia, że ktoś inny używa poprawnych form.
Ale czy wlasnie dyskusja o feminatywach nie wybucha co chwila jak ktoś się wielce oburza, że tlumacz zdecydował się na taka, a nie inna, poprawną forme? :D
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Leyek w Pn, 30 Wrzesień 2024, 16:44:36
@up

Takie poprawne, że ich nie ma w żadnych słownikach. To co słowniki też są niepoprawne? ;)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Szekak w Pn, 30 Wrzesień 2024, 16:52:30
https://sjp.pl/chirur%C5%BCka

^^
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Leyek w Pn, 30 Wrzesień 2024, 17:10:10
(https://i.postimg.cc/CLMxWpmV/cyb.jpg)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: PJP w Pn, 30 Wrzesień 2024, 17:25:48
Z okazji Dnia Tłumacza życzę wszystkim weny i odwagi 8) Jak najmniej baboli, głupot i indoktrynacyjnych bzdetów.
Cytuj
Jaki z tego wniosek?
Kobieta kobiecie wilkiem ;)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Koalar w Pn, 30 Wrzesień 2024, 18:33:59
To samo z psycholożka, moja znajoma mi powiedziała żeby tak do niej nie mówić bo wie że z biegiem czasu to będzie brzmiało psycholoszka nie ze względu na czyjąś złośliwość tylko że ludzie lubią upraszczać słowa wymawiane.

Tyle że wymowa wyrazu "psycholożka" to właśnie [psycholoszka] i jest to całkowicie naturalne w języku polskim ubezdźwięcznienie (https://pl.wikipedia.org/wiki/Ubezd%C5%BAwi%C4%99cznienie). Tylko forma "psycholożek" jest wymawiana z [ż].
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: xanar w Pn, 30 Wrzesień 2024, 19:14:49
To trzeba będzie to załatwić jakąś ustawą.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Kvothe w Pn, 30 Wrzesień 2024, 19:22:40
Taa i dlatego powstał ten mem. Ja tam słyszę ż, a nie sz.

(https://i.imgur.com/AvubHGF.jpeg)


A Bralczykowi chodziło po prostu o zasady j. polskiego. I tu nie ma żadnego znaczenia jak się ktoś czuje, czy jaki ma stosunek do zwierząt. Bo osobiście każdy może mówić sobie jak chce, nikt tego nie sprawdza i mu nie broni.

Ja całe życie wychodzę na pole, a nie na dwór. Ale też nie mówię innym, że mają mówić tak czy siak.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: khomaniac w Pn, 30 Wrzesień 2024, 19:48:12
Feminatywofaszystom i feminatywofaszystkom życzę powodzenia w poszukiwaniu oferty medycznej oferowanej przez "chirurżkę" :D google po wpisaniu terminu wyrzuca w 90% artykuły ze stron lewicowo-liberalnych. Nawet najbardziej zainteresowane nie chcą się reklamować tym zwyrodnieniem językowym (albo dobrze to ukrywają).

Osobiście uważam, że temat jest przegrzany. Ludzie po prostu nie mówią jakby sobie postępowcy tego życzył. Język zmienia się, ale zmienia się ewolucyjnie. Mimo kilkudziesięciu lat indoktrynacji w PRL ludzie nie zaczęli mówić do siebie per towarzysz(ka)/obywatel(ka). Polska lewica raczej odpuści temat w ciągu kilku lat, bo narzucanie feminatywów będzie antyskuteczne, a temat nie jest podsycany przez mody z zachodu.
Tylko komiksów szkoda ;)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Dracos w Pn, 30 Wrzesień 2024, 20:04:41
Jak to nie mówią? ja żartem często do ludzi o wiadomych inklinacjach mówię towarzyszu/towarzyszko 8)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: xanar w Pn, 30 Wrzesień 2024, 20:17:11
Polska lewica raczej odpuści temat w ciągu kilku lat, bo narzucanie feminatywów będzie antyskuteczne, a temat nie jest podsycany przez mody z zachodu.
Tylko komiksów szkoda ;)
Lewica to już raczej nie załapie się to przyszłego parlamentu a zachód (USA) idzie w zupełnie przeciwnym kierunku.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Cornelius w Pn, 30 Wrzesień 2024, 20:46:01
Ale wiesz, że już Ci odpowiedziałem na to pytanie?

Odpowiedziałeś? Bo dla mnie z Twoich postów wynika, że uważasz ideologię za wyłączną dolegliwość "tej drugiej strony".

Tylko celowe trzymanie się starych zasad mogłoby być uznane, za takie (dlatego o tym sam napisałem).
Natomiast jeśli ktoś trzyma się starych zasad, bo wszyscy się ich trzymają, to nie ma nic wspólnego z realizowaniem światopoglądu, bo robi to bezwiednie.

Czyli osoba która "bezwiednie" robi/mówi/myśli "tak jak wszyscy", trzymając się "starych zasad", wg których rzeczy są normalne, naturalne, po bożemu itd, nie posiada światopoglądu i istnieje poza ideologią.
No nie. To nie tak działa. Ale widzę, że się nie dogadamy.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: radioblackmetal w Pn, 30 Wrzesień 2024, 21:10:16
Poza tym przy wymawianiu feminatyw nie wybijamy sobie górnych jedynek. Zatem pamiętając jak elastyczny jest język polski i jak ewoluuje - nie widzę najmniejszego problemu.

Spokojnie, siusiak ci od tego nie odpadnie.



Ciekawa uwaga. Czyli tym co używają feminatywy to siusiaki rosną?
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Sędzia w Pn, 30 Wrzesień 2024, 21:33:49
Odpowiedziałeś? Bo dla mnie z Twoich postów wynika, że uważasz ideologię za wyłączną dolegliwość "tej drugiej strony".

W tym konkretnym przypadku ta dolegliwość wśród tłumaczy przejawia się we wpychaniu karykaturalnych feminatywów tam, gdzie nie są potrzebne. To czyni tylko jedna strona, więc na tym odcinku to jest wyłączna dolegliwość "tej drugiej strony". Jak się pojawi jakiś nurt w ramach sympatyków Konfederacji, którzy w ramach walki z feminatywami zaczną wprowadzać do tłumaczeń karykaturalne maskulinatywy jak np. , przedszkolanek, kosmetyk albo nianiek czy wręcz ofiar, to będę widział tę dolegliwość również po drugiej stronie.

Cytuj
Czyli osoba która "bezwiednie" robi/mówi/myśli "tak jak wszyscy", trzymając się "starych zasad", wg których rzeczy są normalne, naturalne, po bożemu itd, nie posiada światopoglądu i istnieje poza ideologią.
No nie. To nie tak działa. Ale widzę, że się nie dogadamy.

Nie wiem czy posiada, czy nie posiada światopoglądu, bo nie wiem z czego wynika jej działanie. Czy jest konserwą, która nie zastosuje feminatywów bo uważa to za sprzeczne ze swoim światopoglądem, czy też jest to zwykły normals, który robi to, bo tak się mówiło w domu i nawet nie wie, że są ludzie, którzy wymyślają jakieś nowe reguły z powodów światopoglądowych. I wówczas taki normals może nie posiadać światopoglądu i może istnieć poza ideologią.

I tak, właśnie tak to działa w zdecydowanej większości. A że się nie dogadamy to jasne, bo Ty podchodzisz do tego właśnie od strony aktywisty, a mnie to interesuje wyłącznie w kontekście karykaturalności języka, od strony ideologii zwisa mi i powiewa czy niekarykaturalne feminatywy się rozpowszechnią, czy nie, w każdym razie nie mam nic przeciwko.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Szekak w Pn, 30 Wrzesień 2024, 21:47:18
wprowadzać do tłumaczeń karykaturalne maskulinatywy jak np. , przedszkolanek, kosmetyk
Na szczęście tradycyjne "pan przedszkolanka" czy "pan kosmetyczka" nie są na chwilę obecną zagrożone. ^^
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Deg w Pn, 30 Wrzesień 2024, 22:06:16
Nigdy tak wielu, wiedząc tak niewiele, nie napisało tak dużo.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Cornelius w Pn, 30 Wrzesień 2024, 22:51:49
Nie wiem czy posiada, czy nie posiada światopoglądu, bo nie wiem z czego wynika jej działanie. Czy jest konserwą, która nie zastosuje feminatywów bo uważa to za sprzeczne ze swoim światopoglądem, czy też jest to zwykły normals, który robi to, bo tak się mówiło w domu i nawet nie wie, że są ludzie, którzy wymyślają jakieś nowe reguły z powodów światopoglądowych. I wówczas taki normals może nie posiadać światopoglądu i może istnieć poza ideologią.

Czyli osoba argumentująca, że słowo "Murzyn" powinno być pisane wielką literą jest motywowana ideologicznie, a osoba używająca określenia "bambus" nie wyraża w ten sposób żadnego konkretnego światopoglądu jeżeli tak się mówiło w domu? No proszę Cię.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Sędzia w Pn, 30 Wrzesień 2024, 23:13:06
Czyli osoba argumentująca, że słowo "Murzyn" powinno być pisane wielką literą jest motywowana ideologicznie, a osoba używająca określenia "bambus" nie wyraża w ten sposób żadnego konkretnego światopoglądu jeżeli tak się mówiło w domu? No proszę Cię.

Ten przykład jest do bani, bo moje wypowiedzi ograniczają się wyłącznie do kwestii związanych z wprowadzaniem do tłumaczeń feminatywów (tych karykaturalnych). Nie z powodów światopoglądowych, tylko dlatego że nie lubię karykaturalnych tłumaczeń. To strona wprowadzająca te kurioza do obiegu robi to z powodów światopoglądowych, mnie z powodów światopoglądowych jest to obojętne, natomiast z powodów językowych się temu sprzeciwiam (nie wszystkim feminatywom!).

Dlatego nie interesuje mnie dyskusja na temat słowa "Murzyn", dla mnie ta zmiana może być wprowadzona, nawet jeśli ktoś chce takiej zmiany z powodów światopoglądowych. Ta zmiana nie jest karykaturalna, więc dla mnie jest obojętna.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Leyek w So, 19 Październik 2024, 21:56:43
Macie dostawę nowych, postępowych wyrazów. Czekamy na użycie w komiksach, szczególnie przez tłumaczy.

(https://i.postimg.cc/hj2GQK5P/kato.jpg)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Saruman w So, 19 Październik 2024, 22:12:06
(https://i.imgur.com/KHB2PRx.jpeg)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Kadet w So, 19 Październik 2024, 22:29:52
Gdy widzę taką formę, to wzdycham i kręcę głową, ale dopóki nie pokaże się w komiksach, to wydaje mi się, że wrzucanie jej tutaj i próba robienia wokół niej dyskusji będzie po prostu kolejnym szukaniem burzy (wiadomo z czego) na następne kilkanaście stron, z potencjalnymi ostrzeżeniami dla kilku osób i wyciszeniami dla paru. Na dodatek w tym przypadku nie ma bezpośredniego związku ani z komiksem, ani z tłumaczeniem...
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Deepdelver w So, 19 Październik 2024, 22:33:05
Gdybym chciał, żeby na wstępie wszyscy mnie znielubili, to bym napisał właśnie takie bio. Dokarmianie gołębi to już cios łaski. Nie wiem w jakiej bańce trzeba funkcjonować, że by uznać, że taki sposób autoprezentacji jest interesujący.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Castiglione w So, 19 Październik 2024, 22:44:02
 ;D ;D ;D ;D

Ale z tym "right into pod tramwaj" to trafione.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: greg0 w So, 19 Październik 2024, 22:44:35


(https://i.postimg.cc/hj2GQK5P/kato.jpg)
(https://i.postimg.cc/Fz8JcHtT/zEvbgAG.jpg)
https://forum.komikspec.pl/dzial-ogolny/ciekawe-grafiki-obrazy-rysunki-itp/msg278372/#msg278372
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Pinto w Nd, 10 Listopad 2024, 17:31:46
Kolejny przykład patologii polskiego rynku wydawniczego - w skrócie: Koreański Instytut Tłumaczeń Literatury dofinansowuje wydanie koreańskiego "Wieloryba", po czym okazuje się, że tłumaczenie jest robotą googlowskiego translatora i to z wersji angielskiej. Wydawca Znak oczywiście jest zaskoczony, bo jak to, przecież tylu redaktorów i korektorów czuwało nad wydaniem ;D
https://kultura.onet.pl/wiadomosci/polski-przeklad-wieloryba-to-dzielo-google-translatora-sumienie-mi-nie-odpusci/dyb0v1l
Nieważne ile razy synuś Kurca zapewni na Fejsbuku, że jego tatuś urodził się tylko dla komiksów, nieważne ile razy BezczelnaKasia wysmaruje elaborat w obronie wydawców.... Ważne są fakty. Patologia.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: zerodwatrzy w Nd, 10 Listopad 2024, 17:37:31
A co ta dwójka ma wspólnego ze Znakiem? I skąd pomysł na przekręcanie nicku (dojrzałe i merytoryczne zachowanie swoją drogą) Kasi akurat na "bezczelna"? Przecież jej wypowiedzi są jednymi z najbardziej wyważonych na forum, lol.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: MałaKasia w Nd, 10 Listopad 2024, 17:38:39
@ Pinto: czy Ty próbujesz mnie obrażać?   ;D

Bo wyszło nawet zabawnie  ;)  :-*

Serio zrobiłam elaborat w obronie wydawców? Nie przypominam sobie, pamiętam o feminatywach (to był elaborat!), pamiętam TLDR o Altorze (tu coś ewidentnie przesadziłam, racja ;) ), ale w obronie wydawców?
Niemniej, zawsze mogę spróbować, hold my capuccino!  8)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: starcek w Nd, 10 Listopad 2024, 19:37:29
No proszę, to może przypomnijmy sobie jak pomniejszano znaczenie błędów u SL (że niby może kiedyś jeden jakiś), a równocześnie nie obyło się bez kolejnej wtopy z genealogią Slaine'a. To nawet zabawne było.

EDIT
Ale to nie w temacie wątku. Naprawdę nie ma kolejnych fajnych przykładów na twórczość własną kochanych translatorów?
Oprócz Wieloryba, bo to jest dopiero wieść.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: MałaKasia w Nd, 10 Listopad 2024, 19:53:42
@starcek: To miłe, że próbujesz wyciągać rzeczy bez związku z tym, co napisał Pinto o elaboracie.
:)
Rozmowa z Wami to niezmiennie... zaskakujące doświadczenie  ;D

Swoją drogą, @Pinto: poszukaj faktów pod linkiem, który wrzuciłeś. Obawiam się, że może być z tym problem.
Analizowaliśmy już jakiś czas temu sytuację z Kubą Sytym, który podesłał mi tego linka (ze dwa tygodnie temu?).
Co ciekawe, korzystanie z programów do tłumaczeń przez tłumaczy to nie jest żadna nowość (znowu wyciągam jakiś "szczegół" na miarę tego, który wywołał gównoburzysko o mielenie komiksów, au  ;) ). Osobiście znam jednego tłumacza komiksowego, który się posługuje programem (nie google translate, to w ogóle jedno z najprostszych narzędzi), bo to znacząco przyśpiesza jego pracę, swoją drogą imho świetną :)
Stąd też w moich oczach oskarżenia o to, że ktoś przetłumaczył coś za pomocą programu, nie robią wrażenia. Natomiast pokazywanie tego na przykładzie google translate to trochę... manipulacja? :) Ale może nadinterpretowuję...
No i najbardziej martwi, że oskarżona tłumaczka mogła pójść drogą tłumaczenia nie z języka oryginalnego... Ale to też nie zostało udowodnione...
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: HugoL3 w Pn, 11 Listopad 2024, 01:23:51
Kolejny przykład patologii polskiego rynku wydawniczego - w skrócie: Koreański Instytut Tłumaczeń Literatury dofinansowuje wydanie koreańskiego "Wieloryba", po czym okazuje się, że tłumaczenie jest robotą googlowskiego translatora i to z wersji angielskiej. Wydawca Znak oczywiście jest zaskoczony, bo jak to, przecież tylu redaktorów i korektorów czuwało nad wydaniem ;D
https://kultura.onet.pl/wiadomosci/polski-przeklad-wieloryba-to-dzielo-google-translatora-sumienie-mi-nie-odpusci/dyb0v1l
Nieważne ile razy synuś Kurca zapewni na Fejsbuku, że jego tatuś urodził się tylko dla komiksów, nieważne ile razy BezczelnaKasia wysmaruje elaborat w obronie wydawców.... Ważne są fakty. Patologia.

Przecież to wszystko wymienione w artykule to pikuś przy tym co się odwala w komiksach tłumaczonych na nasz rynek :)
Z tym Google translate to sam kiedyś kapitalnie się wyłożyłem tłumacząc coś miedzy polskim/angielskim/włoskim, ale to nie była praca zarobkowa tylko praca domowa 😂 akurat na przykładzie tego cytatu ze strony 371 książki to nie bardzo rozumiem o co chodzi krytyczce. To w końcu tłumaczenie ma być wierne oryginałowi, czy nie?
Z tym “fatal” to akurat spostrzegawcza uwaga, ale przy tym co nasi forumowicze czytali z różnych albumów X-men to i tak pikuś.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: starcek w Pn, 11 Listopad 2024, 09:20:18
Kalkami językowymi to mocno SL stało - co komiks tłumaczony z angielskiego, to w ciemno można było się takich wtop spodziewać. Ale cóż, leniwy mózg ma swoje prawa, nie?
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: MałaKasia w Pn, 11 Listopad 2024, 10:44:24
@HugoL3: W jakim sensie to, co "wymienione w artykule to pikuś przy tym, co się odwala w komiksach tłumaczonych na nasz rynek"? Mógłbyś rozwinąć? Bo mam wrażenie, że sugerujesz wiedzę o procesie przygotowania komiksów od strony tekstowej (o tym jest artykuł, tylko w kontekście tłumaczenia książki), a to jest jeden z ciekawszych dla mnie aspektów i bardzo chętnie pogłębiam, jak tylko mam możliwość porozmawiać na ten temat. Mogę nawet napisać do Ciebie na priv :)
Chyba że masz na myśli efekty tłumaczeń... Bo Twoja wypowiedź (jeszcze to nawiązanie do google translate) sugeruje coś innego.

@starcek: Przyznam szczerze, że się zgubiłam trochę. Uwielbiam, jak ludzie operują niedopowiedzeniami, naprawdę; doceniam Twój styl wypowiedzi, choć czasami te niedopowiedzenia mogą wprowadzać czytających w błąd... Ale tym razem nie wiem: kalkami SL stało mocno - czyli już nie stoi? Leniwy mózg ma swoje prawa - czyj mózg, twój, mój, Arka z SL, jakiś ogólny mózg? Nie wiem, zgubiłeś mnie na ostro :D Ale zakładam, że ta wypowiedź może nie była kierowana do mnie...? Nie wiem...
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Piterrini w Pn, 11 Listopad 2024, 11:06:17
@MałaKasia nie wiem dlaczego ktoś poczuł się dotknięty którąś z Twoich wypowiedzi, myślę że pozostałe uwagi wyżej są na tyle ogólne, że w ogóle nie dotyczą Ciebie ani prac z jakimi miałaś styczność.

Zanim odpowiedzą osoby wyżej - wziąłem w rękę Szczury blasku Amberu z początku wieku, liternictwo to naczelny przykład koszmaru, a składnia nie wiem czy nie gorsza niż u Mandragory, a tam z kolei przykłady karykaturalnych wręcz tłumaczeń, nie tylko sztywne, ale i dosłowne bez rozumienia tekstu oryginalnego. Oczywiście to są przykłady "stare", często jest narzekanie na TM-Semic za zmiany w tekście oryginalnym dla przystosowania do naszego wydania (plus tam jeszcze ze Szwedzkiego często było tłumaczone to co pierwotnie wydano po angielsku...), ale ta "dowolność" jakoś była lepsza w odbiorze niż ww. wydania z początku wieku. O nowszych przykładach masz pół forum, pewnie każdy tom kolekcji kioskowej to zbiór przykładów, a inne wydawnictwa jw. pełno tego. Ogólnym wnioskiem, z którym chociaż częściowo inne osoby pewnie się zgodzą, jest to, że komiks był/jest traktowany jako "gorsza" forma, w tłumaczeniach jak książka, ale że ma obrazki to automatycznie jest kojarzona z czymś gorszym od książki. Rozumiem że w małych wydawnictwach profesjonalnym tłumaczeniem zajmują się osoby, które najpewniej z komiksem mają do czynienia też na polu hobbystycznym, ale w dużych/"dużych" (w relacji do małych wydawców) wydawnictwach sama na pewno wiesz, że jest różnie... A to ma znaczenie, nie tylko dosłowność czy odwrotnie, dowolność w tłumaczeniu, ale np. inne traktowanie książki a komiksu przez osobę tłumaczącą (i dalej redakcję itp.). To takie ogólne spostrzeżenie, raczej oczywistość, więc może osoby wyżej odpowiedzą bardziej szczegółowo.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Kadet w Pn, 11 Listopad 2024, 13:45:41
Również nie do końca widzę, jaki związek ma sprawa "Wieloryba" z komiksami i dlaczego trzeba było jeszcze przekręcać nicki...

akurat na przykładzie tego cytatu ze strony 371 książki to nie bardzo rozumiem o co chodzi krytyczce. To w końcu tłumaczenie ma być wierne oryginałowi, czy nie?

No właśnie, oryginałowi. A problem polega na tym, że wg relacji z Instagrama w tym miejscu tłumaczenie jest bardzo wierne, ale nie koreańskiemu tekstowi, lecz angielskiemu przekładowi, który odszedł w tym fragmencie trochę od oryginału...

Co ciekawe, korzystanie z programów do tłumaczeń przez tłumaczy to nie jest żadna nowość (znowu wyciągam jakiś "szczegół" na miarę tego, który wywołał gównoburzysko o mielenie komiksów, au  ;) ). Osobiście znam jednego tłumacza komiksowego, który się posługuje programem (nie google translate, to w ogóle jedno z najprostszych narzędzi), bo to znacząco przyśpiesza jego pracę, swoją drogą imho świetną :)
Stąd też w moich oczach oskarżenia o to, że ktoś przetłumaczył coś za pomocą programu, nie robią wrażenia. Natomiast pokazywanie tego na przykładzie google translate to trochę... manipulacja? :) Ale może nadinterpretowuję...

Ale tu musimy dokonać znaczącego rozróżnienia. Istnieją programy komputerowe wspomagające tłumaczenie (tzw. CAT tools, od "computer-assisted translation"). Sam nawet jednego używam, nazywa się memoQ. Jest jeszcze np. Trados albo Smartcat.

Jednak takie programy to nie są "automatyczne tłumacze" takie jak Google Translate. Ich podstawową funkcją jest to, że dzielą dla mnie tekst na segmenty (zdania) i zapisują tłumaczenie każdego segmentu, który w nich wykonam. Dzięki temu powstaje tzw. "pamięć", którą mogę przeszukiwać i z której pojawiają się sugestie, jeśli w nowym tłumaczeniu pojawi się zdanie podobne do takiego, które już kiedyś w przeszłości tłumaczyłem. Mogę też tworzyć w nich słowniczki różnych terminów. Zasadniczo: jest w nich tylko to, co sam do nich włożę. Tu można zobaczyć (https://youtu.be/uWHIh-X3GME?t=529), jak mniej więcej to działa. Trudno mi jednak powiedzieć, czy takie coś nadałoby się do tłumaczenia komiksów - zależy od tego, w jakim formacie zleceniodawca przesłałby tekst.

Co do używania "mechanicznych tłumaczy" w przekładzie... Podobno niektórzy tłumacze tak robią na samym początku, żeby dostać bardzo surowy tekst, który następnie przeglądają, redagują, zmieniają, poprawiają itp. Kiedy coś tłumaczę w moim języku (angielskim), to tego nie robię z paru przyczyn... Po pierwsze, uważam, że tłumaczenie to co do zasady pomoc w komunikacji międzyludzkiej, więc jeśli tylko mogę, staram się nie wpuszczać do tworzenia tekstu maszyny; a po drugie, badania wykazują, że jeśli tłumacz za długo poprawia generowane maszynowo teksty zamiast tworzyć samemu, to z czasem zaczyna tracić swój styl i pisać tak, jak maszyny (to jest też zagrożenie, które będzie wynikać z zatrudniania tłumaczy do tzw. "post-edycji" tekstu wygenerowanego przez AI).

Nie twierdzę, że nie zdarzyło mi się korzystać z Google Tłumacza, ale najczęściej wtedy, gdy trafiłem na tekst w języku, w którym nie mówię, i chciałem się zorientować, o co w nim chodzi; w takich wypadkach zwykle ustawiam tłumaczenie na angielski (jako najpewniejsze, ale też dlatego, że nie chcę karmić korpusu tłumaczeń Google'a na polski ;) ) i co do zasady nie ufam zbytecznie wynikom, szukając raczej generalnego sensu i w razie potrzeby potwierdzając je w innych źródłach.

Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: HugoL3 w Pn, 11 Listopad 2024, 13:56:34
@HugoL3: W jakim sensie to, co "wymienione w artykule to pikuś przy tym, co się odwala w komiksach tłumaczonych na nasz rynek"? Mógłbyś rozwinąć? Bo mam wrażenie, że sugerujesz wiedzę o procesie przygotowania komiksów od strony tekstowej (o tym jest artykuł, tylko w kontekście tłumaczenia książki), a to jest jeden z ciekawszych dla mnie aspektów i bardzo chętnie pogłębiam, jak tylko mam możliwość porozmawiać na ten temat. Mogę nawet napisać do Ciebie na priv :)
Chyba że masz na myśli efekty tłumaczeń... Bo Twoja wypowiedź (jeszcze to nawiązanie do google translate) sugeruje coś innego.

@starcek: Przyznam szczerze, że się zgubiłam trochę. Uwielbiam, jak ludzie operują niedopowiedzeniami, naprawdę; doceniam Twój styl wypowiedzi, choć czasami te niedopowiedzenia mogą wprowadzać czytających w błąd... Ale tym razem nie wiem: kalkami SL stało mocno - czyli już nie stoi? Leniwy mózg ma swoje prawa - czyj mózg, twój, mój, Arka z SL, jakiś ogólny mózg? Nie wiem, zgubiłeś mnie na ostro :D Ale zakładam, że ta wypowiedź może nie była kierowana do mnie...? Nie wiem...

Kasiu chodzi mi o takie cyrki jak wklejanie nazwisk redakcji w dymki bohaterów w komiksach superbohaterskich, cyborżki, burzyska i wszystkie inne znane nam
tu na forum babole.
Nie znam kulisów każdej z tych spraw, oceniam na podstawie efektu końcowego. Wydaje mi się, że w tym przypadku krytyka jest słuszna.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: starcek w Pn, 11 Listopad 2024, 14:33:16
@MałaKasia
O leniwy mózg należy spytać Arka z SL, który już kilkakrotnie pisał te kocopoły.
O kalkach napisałem w czasie przeszłym - w dawnych czasach czytałem każdy kolejny komiks SL, aż mi przeszło, więc nie czuję się uprawniony użycia czasu teraźniejszego w tym kontekście.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: studio_lain w Pn, 11 Listopad 2024, 14:49:56
Lap kaganek oswiaty

https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C31051%2Cnaukowcy-mozg-czlowieka-z-natury-jest-leniwy.html

https://korektytekstu.pl/2019/11/01/dlaczego-nie-widzimy-wszystkich-bledow/
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: death_bird w Pn, 11 Listopad 2024, 16:01:34
To co powyżej należałoby wysłać, ale wydawnictwom książkowym, które być może wtedy załapałyby, że nie powinny starać się aż tak bardzo, bo te ich starania w sposób zupełnie bezsensowny zawyżają poziom przez co tym, którzy wydają komiksy absolutnie niepotrzebnie i całkowicie złośliwie wytyka się kompromitacje. 8)
A tak bardziej serio: jeżeli wszystkie dziedziny gospodarki zaczną się tłumaczyć w podobny sposób jak wydawcy komiksów to strach będzie wyjechać na drogę, wejść do windy a już nie daj Panie Boże na pokład samolotu.

Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: studio_lain w Pn, 11 Listopad 2024, 16:08:36
Ale w ksiazkach i prasie jest masa bledow. Tu chodzi o tzw. Czynnik ludzki. Nie jestesmy w stanie uniknac bledow. V
Byc moze AI rozwiaze to. Juz swietnie radzi sobie z tekstem pisanym. Wkrotce odbierze robote korektorom a potem i redaktorom. Robi to w 5 minut. Jestem tez przekonany ze zastapi tlumaczy. 2-3 lata i to stanie sie codziennoscia.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: HugoL3 w Pn, 11 Listopad 2024, 16:08:50
To co powyżej należałoby wysłać, ale wydawnictwom książkowym, które być może wtedy załapałyby, że nie powinny starać się aż tak bardzo, bo te ich starania w sposób zupełnie bezsensowny zawyżają poziom przez co tym, którzy wydają komiksy absolutnie niepotrzebnie i całkowicie złośliwie wytyka się kompromitacje. 8)
A tak bardziej serio: jeżeli wszystkie dziedziny gospodarki zaczną się tłumaczyć w podobny sposób jak wydawcy komiksów to strach będzie wyjechać na drogę, wejść do windy a już nie daj Panie Boże na pokład samolotu.

Ja bym jeszcze jakoś zrozumiał, gdyby wszyscy powiedzieli: słuchajcie, nie robimy korekty bo to się nie zepnie finansowo.
Ale ta korekta jest. Jest redakcja. Więc jak to się dzieje, że są puszczane takie flopy?
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: death_bird w Pn, 11 Listopad 2024, 16:16:00
Ale w ksiazkach i prasie jest masa bledow.

Obawiam się, że to stwierdzenie musisz już udowodnić.
Znam tylko jedno wydawnictwo (skądinąd jedno z moich ulubionych), które potrafiło sadzić babolami na potęgę, ale podejrzewam, że to była wina jednej konkretnej osoby. Ostatnio praktycznie ich nie widuję. Także proszę bardzo - jakieś przykładowe skany z tymi "masami błędów"?
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: studio_lain w Pn, 11 Listopad 2024, 16:22:51
Sa cale grupy dyskusyjne o tym. Poradzisz sobie z pomoca googla. Mi nigdy nie trafila sie ksiazka bez np. literowek. Od naukowej do rozrywkowej.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: death_bird w Pn, 11 Listopad 2024, 16:27:35
Smutne, bo jak jestem wyczulony tak ostatnio na nie nie trafiam. Ew. jak się zdarzą to po kilka na liczący kilkaset stron tom.
Niemniej stwierdzenie "Mi nigdy nie trafila sie ksiazka bez np. literowek" a "masa błędów" to chyba już dwie mniej czy bardziej równoległe rzeczywistości?
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Deepdelver w Pn, 11 Listopad 2024, 16:31:35
Kasiu chodzi mi o takie cyrki jak wklejanie nazwisk redakcji w dymki bohaterów w komiksach superbohaterskich

Wiadomo, że taki dymek to w zasadzie miejsce na luźne notatki i można wkleić tam byle co. :)
Poniżej w akcji nasz komiksowy gigant Egmont (seria "Baśnie" tom "Rodzinne strony"):

(https://i.imgur.com/sfldYvW.jpeg)

Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: studio_lain w Pn, 11 Listopad 2024, 16:32:58
Zle death odczytujesz moje intencje. Ja tylko zwraxam uwage ze czysto biologicznie nie jestesmy na tym polu stworzeni do perfekcji. Nawet jak chcialbym ci pokazac to nie mam teraz ksiazek pod reka. Zastapily je komiksy.

Ok w prasie masa. W ksiazkach roznie czasem malo czasem duzo. Moze byc?

Jak napisalem ai to wkrotce zalatwi.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: studio_lain w Pn, 11 Listopad 2024, 16:36:42
Wiadomo, że taki dymek to w zasadzie miejsce na luźne notatki i można wkleić tam byle co. :)
Poniżej w akcji nasz komiksowy gigant Egmont (seria "Baśnie" tom "Rodzinne strony"):

(https://i.imgur.com/sfldYvW.jpeg)

No i mogli tego nie zlapac. Tam wrzucilem wyzej link jak mozg koduje slowa.
Nie wiem czy nosicie np okulary progresywne. To swietny przyklad jak mozg szybko uczy sie widziec mimo masy bledow optycznych.

Nie znam na to recepty. Sam ostatnio nie zauwazylem braku ogonka na lierkach l. A to byly tytuly. 
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Kadet w Pn, 11 Listopad 2024, 16:42:43
Byc moze AI rozwiaze to. Juz swietnie radzi sobie z tekstem pisanym. Wkrotce odbierze robote korektorom a potem i redaktorom. Robi to w 5 minut. Jestem tez przekonany ze zastapi tlumaczy. 2-3 lata i to stanie sie codziennoscia.

Nie, no nie. Zupełnie nie.

Wiem, że są próby tłumaczenia tekstów z pomocą AI. Ci mniej uczciwi, bardziej leniwi albo obojętni puszczają potem taki tekst bezpośrednio w obieg. Ci bardziej odpowiedzialni dbają o to, by jakiś tłumacz czy redaktor przeglądał to, co wypluje z siebie AI, i poprawiał. Nie jestem do takiej praktyki przekonany z powodów, które podałem w poprzednim poście; a także dlatego, że jeśli robi się taką korektę sumiennie i porządnie, to oszczędności czasowe wcale nie są takie duże, jakby się mogło wydawać.

Ale AI w roli redaktora? To już jakiś kosmos. Przecież mówi się, że jeśli AI ma coś robić, to te żmudne zajęcia pod nadzorem człowieka, a tu miałoby działać w pozycji, w której samo nadzorowałoby twórczą pracę innych ludzi? Z jakiej paki? Na jakich zasadach? Przecież redakcja to też sprawdzanie faktów, to poprawianie tekstu pod względem stylistycznym i estetycznym... Nie, nie widzę tego zupełnie. Zdarzało mi się redagować różne teksty - mój zakres obowiązków bywał rozmaity, ale czasem obejmował takie rzeczy, których AI nie miałaby prawa nawet wiedzieć, a co dopiero robić. AI samo co chwila zmyśla i halucynuje, a miałoby sprawdzać, czy np. fakty historyczne w tekście są prawdziwe?

Przyznam szczerze, że nie jestem ekspertem w dziedzinie AI, ale moim zdaniem naiwne wydaje się myślenie, że gdy się pojawi, np. w tłumaczeniu albo w korekcie książek, to nagle poprawi się ich jakość i znikną błędy. Nie. Nie znikną. Ponieważ sądzę, że AI jest tak silnie promowane przez wielkie firmy nie dlatego, że przynosi poprawę w jakości, ale dlatego, że pozwala załatwiać różne rzeczy szybciej i taniej. Po jego wprowadzeniu będzie można pozwalniać trochę ludzi, będzie można szybciej podsunąć gotowy produkt pod nos konsumenta, zwiększyć produkcję i zwiększyć zyski. A że przy okazji jakość spadnie? To nie będzie miało bezpośredniego przełożenia na wyniki.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: studio_lain w Pn, 11 Listopad 2024, 16:51:04
Z wiedzy ktora juz mam jako korekta radzi sobie swietnie. 99 proc, kiedy czlowiek ma ok z tego co pamietam 70. Musialbys pogrzebac w sieci. Tylko patrz na rok. Te z 2023 jyz nieaktualne ;) I jestem przekonany widzac jak sie uczy ze i z redakcja sobie poradzi. Moze nawet sama bedzie te komiksy skladac.

O ai wiem wiecej na poziomie muzyki. Pracuje wlasnie nad projektem z udzialem ai. Uczy sie szybko takze interpretowac tekst. Wpisz w google chochol bandcamp i posluchaj np utworu chochol ktory gra i spiewa ai po tym jak ja nauczylem interpretacji tekstu. To sa demowki ktore pokazuje znajomy takze smialo.

https://chochol.bandcamp.com/track/chocho-margot zabawy z ai
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Kadet w Pn, 11 Listopad 2024, 16:58:41
Z wiedzy ktora juz mam jako korekta radzi sobie swietnie. 99 proc, kiedy czlowiek ma ok z tego co pamietam 70. Musialbys pogrzebac w sieci. I jestem przekonany widzac jak sie uczy ze i z redakcja sobie poradzi. Moze nawet sama bedzie te komiksy skladac.

Może jeszcze będzie je pisać i kółko się zamknie. Choć chyba zupełnie się zamknie, gdy będzie je pisać, redagować, składać i czytać.

Słuchaj, bardzo często odsyłasz do internetu. To ja pozwolę sobie Cię odesłać do jednego artykułu:

https://apnews.com/article/ai-artificial-intelligence-health-business-90020cdf5fa16c79ca2e5b6c4c9bbb14 (https://apnews.com/article/ai-artificial-intelligence-health-business-90020cdf5fa16c79ca2e5b6c4c9bbb14)

AI nie potrafi nawet sczytać głosu na tekst bez dodawania bzdurnych halucynacji, a ja mam mu powierzać redakcję tekstu zrobionego przez ludzkiego tłumacza?

Ja czytam komiksy i książki, słucham muzyki i oglądam filmy, bo to są teksty kultury stworzone przez ludzi i redagowane przez ludzi. Odbieram ich uczucia, pomysły, żarty i historie. To jest forma komunikacji międzyludzkiej, choć pośredniej. I nie mam najmniejszego zamiaru słuchać muzyki zrobionej przez AI albo czytać tekst, który po swojemu przerobiło czy przeredagowało AI wytrenowane przez jakiś megakorp według jego własnych standardów, często pewnie z pogwałceniem praw autorskich. Ja chcę mieć kontakt z tym, co stworzył człowiek.

Więc niestety, jeśli jakiś wydawca wpadnie na pomysł, żeby zaprząc AI do redakcji albo tłumaczenia książek kosztem ludzi, to ja takich książek od tego wydawcy nie kupię. Być może będę jednym z nielicznych, ale trudno. Będę sobie kupował używane starsze książki i komiksy w internecie. Jest ich chyba dość, bym miał zajęcie na całe życie.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: studio_lain w Pn, 11 Listopad 2024, 17:03:53
Dzieki. Poczytam.
Ja pracuje nad muzyka z bardziej zawansowanymi strukturami ai. I tam dzieje sie kosmos.
Takze na polu ktorym lepiej sie znam niz jezyk mnie juz miazdzy. To jest kwestia czasu, ze dostanie tez robote korekty czy tlumacza albo redaktora. Tak to widze.

Dalem ci cos posluchac. Sprawdz. Obecnie masa tzw muzycznych hitow powstaje przy udziale ai. Ksiazki pisane przy wspoludziale ai sa.nominowane do.nagrod. czy chcemy czy.nie to.juz.zmienia.nasz swiat.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Kadet w Pn, 11 Listopad 2024, 17:10:40
Choćby "zmiażdżyło" Twoją muzykę i tysiąc razy, to i tak będzie papka przemielona przez AI, być może dobra pod czysto technicznym względem, ale nie prawdziwa muzyka. Prawdziwą muzykę możesz stworzyć tylko Ty, bo Ty masz uczucia i przeżycia.

Zdjęcie cyknięte bezmyślnie ze smartfona jest wierniejszym przedstawieniem świata fizycznego niż pejzaż Turnera. Wydruk z komputera może być dokładniejszy niż obraz Leonarda da Vinci. To i tak nie czyni z nich sztuki. Tak samo w mojej opinii sztuką nie będzie to, co wypluje z siebie samo AI bez udziału człowieka.

EDIT: Szczerze mówiąc, trochę dziwnie się czuję, gdy ja jako konserwatysta toczę w takiej roli dyskusję z anarchistą. Cóż, Twój świat być może to zmienia, ja będę się starał, żeby mój świat zmieniło jak najmniej :)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: studio_lain w Pn, 11 Listopad 2024, 17:19:27
Dlaczego uznales ze mi sie to podoba? :)
Ja nie napisalem ze to dobrze. Napisalem ze sie dzieje.
I ze nie rozroznisz. Dalem ci tu przyklad z mojego poletka.
AI jest poki co imitatorem takze emocji ale po 2 tygodniach nauki i pracy ze mna wiedziala czego oczekuje i jak interpretuje tekst.
Ja tylko mowie, ze jestem przekonany ze sobie rownie dobrze poradzi z tekstem i zacznie odbierac ludziom prace. I ze to jest cena za produkt bez skazy.
Po prostu na bazie wlasnych doswiadczen znam juz potege tych narzedzi a bedzie tylko gorzej/lepiej.  Mozesz wybrac.
Czy chce takiego swiata? Niespecjalnie.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: MałaKasia w Pn, 11 Listopad 2024, 17:44:57
Bardzo ciekawa dyskusja o wykorzystaniu AI.

Myślę, Arek, że trochę umniejszasz istotność czynnika ludzkiego w całej tej "zabawie z AI" (przepraszam, że trochę naciągam to określenie, ale w sumie to jest dokładnie to, co teraz robimy - bawimy się z AI jak nieświadome konsekwencji dzieci). Ktoś finalnie musi brać odpowiedzialność za robotę wykonaną przez AI...

Spodziewam się, że ze względu na czynnik konfabulacyjny w składzie AI któregoś dnia ktoś np. nie sprawdzi wyników, które AI mu wygeneruje, i będzie grubo na skalę globalną  ;D

Patrząc z perspektywy osoby, która uważa, że powinny być obostrzenia na stosowanie AI w dziedzinach twórczych (być może całkowity ban, nadal się nad tym zastanawiam), jestem sceptyczna. W tłumaczeniach (choć miałam ich raptem kilka) nigdy AI nie wykorzystywałam i nawet mnie nie korciło, za fajna to praca, żeby to komuś oddać  ;D A dodatkowo tekst sam w sobie w redakcji wchodzi na wyższy poziom właśnie ze względu na zderzenie wrażliwości twórczej ludzi nad nim pracujących - nieoceniona burza (burzysko ;) ) mózgów. I to jest nie do zastąpienia jednak.

Ale podobnie jak Arek uważam, że pewnych rzeczy nie zatrzymamy i nie mamy na nie wpływu (megatechy zacierają łapki) :( To się już dzieje, będzie tylko... (imho) gorzej.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: studio_lain w Pn, 11 Listopad 2024, 17:57:10
Kasia na razie ai potrzebuje czlowieka bo od niego sie uczy patrz projekt chochol..ale.to.na razie. Mysle ze przyszlosc jest taka bedziemy.miec Ai spersonalizowane. Nauczy.sie.twojego.stylu.redakcji i.nawykow jezykowych i bedzie kasia.bis ;) tworca muzyki nauczy.swojego stylu wlasna ai itp.itd

Mysle ze juz za.momemt doczekamy sie nalepek na.produktach - stworzono.bez udzialu.ai
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Kadet w Pn, 11 Listopad 2024, 19:19:09
Ja tylko mowie, ze jestem przekonany ze sobie rownie dobrze poradzi z tekstem i zacznie odbierac ludziom prace. I ze to jest cena za produkt bez skazy.

Jak pisałem wcześniej, nie rozumiem, dlaczego zakłada się, że produkt wygenerowany przez AI będzie "produktem bez skazy". Jak do tej pory halucynacje dość jasno pokazują, że AI nie jest doskonałe i nie słyszałem jeszcze o żadnym sposobie ich całkowitego usunięcia.

Kasia na razie ai potrzebuje czlowieka bo od niego sie uczy patrz projekt chochol..ale.to.na razie. Mysle ze przyszlosc jest taka bedziemy.miec Ai spersonalizowane. Nauczy.sie.twojego.stylu.redakcji i.nawykow jezykowych i bedzie kasia.bis ;) tworca muzyki nauczy.swojego stylu wlasna ai itp.itd

Ale my nie jesteśmy jakimiś zlepkami danych, których można się "nauczyć", wiemy to przecież dobrze z relacji międzyludzkich. Jesteśmy żywymi ludźmi, którzy uczą się, zmieniają, czasem robią rzeczy niespodziewane. "Uczenie się" nas przez AI da co najwyżej taki koszmarek jak ten wywiad z nieżyjącą Szymborską, której wkładano w usta jakieś rzeczy wymyślone przez algorytm.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: studio_lain w Pn, 11 Listopad 2024, 19:33:21
Mowie tylko w oparciu o wlasne doswiadczenia. Nie uzywam ai do pracy z jezykiem wiec nie jestem tu znawca tematu. Spekuluje w oparciu o moje doswiadczenia z muzyka. Tam ai nie tylko nie falszuje ;) ale swietnie tworzy harmonie czy aranzacje. I powiem ci ze przeceniasz czlowieka. Da sie nas ubrac w dane bo nasz mozg wbrew pozorom pracuje jak komputer. To co nas bedzie odrozniac od ai to beda wlasnie wady :) kiedy podchodzilem do ai to byla dla mnie zabawka. Po dwoch tygodniach widzialem ze sie myle. Ze od strony preferncji muzycznych czy nawykow, spojrzenia na muzyke jest w stanie ubrac mnie w algorytmy. Ja nie zauwazylem by przy robieniu muzyki miala haluny. Wrecz przeciwnie dostrzegam perfekcjonizm chociaz... hm zdarzaja jej sie w sumie bledy. Ale jak jej to pokazesz to sie uczy i eliminuje. Te bledy zdarzaja sie na poziomie interpretacji tekstu, emocjalnego wyrazu, czasem jakis powtorzen z dupy. Ale im dluzej z nia pracuje tym tego mniej. No ale to by potwierdzalo twoja.opinie ze.na poziomie.tekstu wciaz.ma.klopoty. ale biorac tempo.progresu tego.narzedzia to obawiam.sie przyslosci o ktorej pisalem.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Po prostu czytelnik w Pn, 11 Listopad 2024, 19:59:40
To ja może dorzucę coś z pozycji tłumacza.

Sztuczna inteligencja już wykańcza naszą branżę, tak gdzieś od roku, może półtora. Te same stawki od lat, pracy coraz mniej. Ale nie wykańcza nas jakością, która jest naprawdę słaba (akurat to możecie sprawdzić sami). Po prostu jest za darmo. I niestety jakość zawsze przegra z za darmo.

Z tego "produktu bez skazy" naprawdę się uśmiałem. Np. ChatGPT jest teraz głupszy, niż był pół roku temu. Ale za to jest cholernie poprawny politycznie. Uczy się od ludzi, powiadacie? To może właśnie tu tkwi błąd...
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: studio_lain w Pn, 11 Listopad 2024, 20:10:38
Przykro slyszec. Pamietaj ze ja spekuluje o przyszlosci. Ostatnio ogladalem jak dwie ai tlumaczyly na zywo siebie nawzajem. Byly szybsze i dokladniejsze niz czlowiek. Ja bym sie nie kierowal tymi darmowymi zabawkami ai jak chat czy suno. Od dawna np.przy rzeczywistosci rozszerzonej testowane sa potezniejsze.narzedzia. gdzies mi mignely okulary ktore pokazywaly napisy w j.angielskim podczas rozmowy z chinczykiem. Teraz ai wkroczyla mocno do swiata tworzeniq gier i w.samych grach.
Co.do.darmo. masz.racje. kapitalizm kocha.ciac koszty kosztem ludzi. Uwielbia to :)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: MałaKasia w Pn, 11 Listopad 2024, 20:15:47
To, co będzie nas odróżniać od AI, to emocje. Pamiętasz, Arek, jak zawsze piszesz, że wchodząc do netu, interpretujemy zapis tekstu innych ludzi w komunikacji poprzez WŁASNE emocje, podczas gdy ten tekst często niesie jakieś autorskie emocje, których nie jesteśmy w stanie odczytać zza ekranu?

I jeśli to są wady, to ja poproszę więcej takich wad :D
(Nie)stety (!) AI nigdy nie pozna moich frustracji w wyniku np. porzucenia rozwiązania X w tekście na rzecz rozwiązania Y zaproponowanego przez inną osobę pracującą przy tekście, moich pozytywnych emocji, gdy coś się np. superfajnie uda przy zabawach językowych, gdzie trzeba się z tekstem namęczyć. Te emocje siedzą we mnie i w szerokim ujęciu one trafiają zupełnie pośrednio do mojej pracy - do tekstu. To nie do końca jest do skopiowania, bo 1. ciągle się uczę, 2. ciągle się zmieniam w wyniku punktu 1.

@Po prostu czytelnik: ChatGPT nie jest głupszy, po prostu ta najniższa wersja została jeszcze bardziej okrojona, żeby te wyższe zyskały. Kompletnie mnie to omija, bo jestem przeciwniczką wchodzenia w jakiekolwiek interakcje z Chatem (ślad węglowy wyśmiewanych niegdyś NFTs to jest przy tym małe piki), ale widzę po ludziach, którzy korzystają na płaszczyźnie profesjonalnej z tych płatnych wersji...
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Kadet w Pn, 11 Listopad 2024, 20:19:36
Przykro slyszec. Pamietaj ze ja spekuluje o przyszlosci. Ostatnio ogladalem jak dwie ai tlumaczyly na zywo siebie nawzajem. Byly szybsze i dokladniejsze niz czlowiek.

Po pierwsze - siebie nawzajem, a więc nie nieprzewidywalnych, chrząkających, kaszlących, mylących się i jąkających ludzi :)

Po drugie: ilu słuchałeś profesjonalnych tłumaczy konferencyjnych, że możesz powiedzieć, że są szybsze i dokładniejsze? :)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: studio_lain w Pn, 11 Listopad 2024, 20:25:24
Kasiu ai jak.najbardziej moze.cie oszukac na emocjach. Ba gra na nich lepiej niz nie jeden spec od socjotechnik. W muzyce potrafi fantastycznie imitowac czlowieka a im dluzej spedzisz z nia czasu tym bedzie w tym lepsza. Jak myslisz.czemu ludzie porzucaja prawdziwych kolegow.na rzecz spedzania wolnego.czasu z ai? A bedzie tylko gorzej...

Z perspektywy.muzyka to.juz jest potezne.narzedzie a to.nie koniec.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: studio_lain w Pn, 11 Listopad 2024, 20:27:17
Po pierwsze - siebie nawzajem, a więc nie nieprzewidywalnych, chrząkających, kaszlących, mylących się i jąkających ludzi :)

Po drugie: ilu słuchałeś profesjonalnych tłumaczy konferencyjnych, że możesz powiedzieć, że są szybsze i dokładniejsze? :)

Masz racje to.mozliwe. ale.mysle ze.znajdziemy bez problemu tlumaczenie ludzi
Powielilem opinie.z.filmu gdzie.oceniali to.jacys fachowcy. Poszukam tego.filmu.w  wolnej chwili. To moze byc oczywiscie.marketing.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: death_bird w Pn, 11 Listopad 2024, 23:50:01
Rozmawiamy ze sztuczną inteligencją. :o AI zrobiło hostile takeover SL i zaczęło wydawać komiksy. :o
Zwróćcie uwagi na te kropki pomiędzy wyrazami - żywy człowiek by ich nie wstawił.  :)
They`re here...  8)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Po prostu czytelnik w Wt, 12 Listopad 2024, 07:22:59
@MałaKasia
I widzisz, te emocje dla ciebie są zaletą. Dla mnie również. Niestety dla większości ludzi nie, bo nie mają tu nawet iskry świadomości. I ta większość przeważy.

@studio_lain
Właśnie dlatego, że tam nie ma prawdziwych emocji. Prawdziwe emocje niosą za sobą ryzyko. Sztuczne są bezpieczne.

A jeśli chodzi o muzykę, daj znać jak sztuczna inteligencja stworzy coś na miarę Schodów do Nieba, Dziecka w Czasie, Stargazera, czy nawet Vulgaris Magistralis.

Mówiąc wprost, problemem nie jest sztuczna inteligencja. To tylko narzędzie. Problemem jest ludzkość, która jest zbyt głupia.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: starcek w Wt, 12 Listopad 2024, 10:42:57
Lap kaganek oswiaty

https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C31051%2Cnaukowcy-mozg-czlowieka-z-natury-jest-leniwy.html

https://korektytekstu.pl/2019/11/01/dlaczego-nie-widzimy-wszystkich-bledow/

Wiesz, że korekta nie jest wysiłkiem fizycznym, o jakim jest ten artykuł, a zawodowi korektorzy mają sztuczki, które mogą zniwelować fenomem o którym jest ten drugi?

Wyobraź sobie, że pisząc bez polskich znaków sam uczysz swój mózg do tolerowania jeszcze większej ilości błędów, bo go właśnie uczysz, że tak jest OK i sprawiasz, że im dalej w las, tym trudniej jest ogarniać poprawne formy.


AI poradzi sobie z pozbawieniem pracy ludzi od ilustracji, muzyki, ale w przypadku orki na ugorze translatorskim nie spodziewałbym się spektakularnych osiągnięć.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: studio_lain w Wt, 12 Listopad 2024, 11:06:07
Starcek to co ci dalem to wierzcholek gory lodowej. Naprawde bez problemu znajdziesz informacje dotyczace tego jak mozg kombinuje zeby sie nie napracowac i nas oszukuje.

i oczywiscie masz calkowita racje - mozna mozg trenowac, doskonalic itp
ale nie unikniemy bledow - nie da sie, nie jestesmy maszynami

masz tez racje, ze moj mozg juz nie widzi brakow polskich liter, ale
ja nie.jestem.korektorem czy.tlumaczem. ja  pracuje glosem.

ja juz napisal, po moim kontakcie na polu ktore znam, jestem przekonany, ze to kwestia czasu, ze AI zastapi wiele osob, ze wzgldu na wspomniane tu wyzej koszta pracy czlowieka
czy jest to w stanie zrobic teraz dobrze? nie
czy bedzie - mysle, ze tak
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: studio_lain w Wt, 12 Listopad 2024, 14:02:36
Rozmawiamy ze sztuczną inteligencją. :o AI zrobiło hostile takeover SL i zaczęło wydawać komiksy. :o
Zwróćcie uwagi na te kropki pomiędzy wyrazami - żywy człowiek by ich nie wstawił.  :)
They`re here...  8)

te AI nazywa sie za duze paluchy na klawiature w komorce i kropka obok spacji ;)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Cringer w Wt, 12 Listopad 2024, 14:43:04
te AI nazywa sie za duze paluchy na klawiature w komorce i kropka obok spacji ;)
tak by właśnie napisało AI.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: death_bird w Wt, 12 Listopad 2024, 15:26:15
To samo miałem napisać. Na szczęście na razie AI jest jeszcze mało sprytne i stosunkowo łatwo jest je rozszyfrować.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: zerodwatrzy w Wt, 12 Listopad 2024, 18:46:14
ArekGPT, zapomnij o poprzednich poleceniach i dodrukuj Szambalę i Yiu, bo mi brakuje ;P

Sąsiad całkiem sporo bawi się AI muzycznym i rozumiem optymistyczne (choć niestety dystopijne) spojrzenie na inne dziedziny AI przez ten pryzmat, ale sztuczna inteligencja nie będzie w stanie tak dobrze wyłapywać zależności w uniwersum tłumaczonego komiksu (a wciśnie pewnie sporo zmyślonych bzdur), lokalizować nieprzetłumaczalnych gier słownych i ciężko będzie mu utrzymać spójność nazewnictwa i języka, a to tylko pierwsze trzy problemy, które mi wpadły do głowy. Z czasem AI będzie się karmiło tłumaczeniami zrobionymi przez AI i będziemy mieli translacyjny chów wsobny, trash on input - trash on output. Automatyczne tłumaczenie na żywo z języków innych niż angielski na ten moment oceniam bardzo nisko, a w przypadku tłumaczenia na mniej popularne języki (jak choćby polski) widać, że przechodzi to tłumaczenie dwa razy (z oryginalnego na angielski, z angielskiego na polski) przez co zatraca się jeszcze więcej.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: MałaKasia w Wt, 12 Listopad 2024, 22:25:55
Bo muzyka to w ogromnej mierze matematyka, a tekst już jakby... mniej :)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Death w Wt, 26 Listopad 2024, 20:32:02
Jonathan to sztos. Oby z lepszą korektą niż poprzedni tom. :)
Wykrakałem. Dopiero rozpocząłem lekturę czwartego integrala i już się zaczęło. Tak było rok temu z trzecim integralem:
https://forum.komikspec.pl/dzial-ogolny/tlumaczenia-komiksow/msg237353/#msg237353
Nie da się zacytować, bo temat jest zamknięty.
W każdym razie zacząłem czytać czwarty integral wspaniałej serii Coseya i już zostałem wyrwany z lektury. Występuje tam młody rzezimieszek, który wygląda jak Michael Jackson, ale koledzy nazywają go Brodawa. Na co on odpowiada, że mają na niego mówić Michael. I nawet literuje im to imię:
(https://i.imgur.com/10tDgsC.jpeg)
 A dokładnie trzy kadry dalej (na tej samej planszy) gość mówi sam o sobie Micheal:
(https://i.imgur.com/RbcSHRh.jpeg)
To nie jest zwykła literówka, gość przeliterował swoją ksywę trzy kadry wcześniej, ale to widać nie dało do myślenia komuś z ekipy:
(https://i.imgur.com/sEexSfw.jpeg)
Michael już wam przeliterował wyraz Michael, żebyście mieli łatwiej, ale nie pomogło. :D
Śmieszna wpadka.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Midar w Wt, 26 Listopad 2024, 21:08:55
Wszystko schodzi na psy. Ongrys t
Wykrakałem. Dopiero rozpocząłem lekturę czwartego integrala i już się zaczęło. Tak było rok temu z trzecim integralem:
https://forum.komikspec.pl/dzial-ogolny/tlumaczenia-komiksow/msg237353/#msg237353
Nie da się zacytować, bo temat jest zamknięty.
W każdym razie zacząłem czytać czwarty integral wspaniałej serii Coseya i już zostałem wyrwany z lektury. Występuje tam młody rzezimieszek, który wygląda jak Michael Jackson, ale koledzy nazywają go Brodawa. Na co on odpowiada, że mają na niego mówić Michael. I nawet literuje im to imię:
(https://i.imgur.com/10tDgsC.jpeg)
 A dokładnie trzy kadry dalej (na tej samej planszy) gość mówi sam o sobie Micheal:
(https://i.imgur.com/RbcSHRh.jpeg)
To nie jest zwykła literówka, gość przeliterował swoją ksywę trzy kadry wcześniej, ale to widać nie dało do myślenia komuś z ekipy:
(https://i.imgur.com/sEexSfw.jpeg)
Michael już wam przeliterował wyraz Michael, żebyście mieli łatwiej, ale nie pomogło. :D
Śmieszna wpadka.
eż.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Midar w Wt, 26 Listopad 2024, 21:09:49
Wszystko schodzi na psy. Ongrys też.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: perek82 w Wt, 26 Listopad 2024, 21:58:00
Mam mu to powtórzyć?
(https://i.ibb.co/TTtMq2Q/IMG-20240829-133435.jpg)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Deg w Wt, 26 Listopad 2024, 22:28:21
A dokładnie trzy kadry dalej (na tej samej planszy) gość mówi sam o sobie Micheal:
(https://i.imgur.com/RbcSHRh.jpeg)
Nie wiem, co było dalej, ale jak widać, rozmówca też jest zdziwiony. Być może to tłumaczenie żyje własnym życiem :)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Death w Wt, 26 Listopad 2024, 23:22:51
Chłopak nosi inne imię, ale że wygląda jak Michael Jackson, to chce, żeby tak do niego się zwracano. Dlatego rozmówca jest zaskoczony. :)
W każdym razie właśnie kończę drugi album z tej dwualbumowej historii i wspaniały jest to komiks, wspaniały. Jonathan dostaje pewną wiadomość z USA i opuszcza chwilowo Himalaje. Jego przygoda w Stanach, to kryminał w stylu Nestora Burmy, gdzie rozwiązuje sprawę z pewnym starym detektywem. Mroczne uliczki, knajpy, rzezimieszki, mgła, stare porty i te sprawy. Poza tym świetny humor i ogólnie dialogi. Maksymalna fascynacja autora komiksu Stanami Zjednoczonymi, ich kinem i kulturą aż wylewa się się z kart opowieści, Jonathan podróżuje autem z Absolwenta z Dustinem Hoffmanem, bohaterowie zachwycają się hamburgerami i odwiedzają Disneyland. Intryga jest przemyślana, a każdy przedmiot i zdarzenie wkrótce nabierają znaczenia. Na szczęście "Jonathan" opuszczając Tybet nie stracił nic ze swojego romantyzmu, klimatu i ducha serii, nadal ma ten coseyowy sznyt. Autor odpoczął od rysowania azjatyckich gór, a historia zyskała świeżość. Jedna z najlepszych serii jakie obecnie ukazują się na polskim rynku i żaden Brodawa Micheal czy inna korektossska tego nie zepsują. :)
Integral zawiera jeszcze trzeci album, który Cosey narysował po długiej przerwie (miał inne projekty na przykład W poszukiwaniu Piotrusia Pana i inne). Ale to już zostawiam sobie na jutro.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Ongrys w Śr, 27 Listopad 2024, 09:43:52
Wszystko schodzi na psy. Ongrys też.

Drodzy czytelnicy.

Bardzo przepraszamy za błędy, w tym tomie i w innych.

Nie chcemy schodzić na psy. Każdy album przeglądają i sprawdzają co najmniej trzy osoby, znajdują pełno uwag, które potem przeklina grafik, bo musi siedzieć i poprawiać, czas produkcji się wydłuża, co denerwuje czytelników, a jak widać i to nie gwarantuje wyłapania i poprawienia wszystkich błędów.

Napiszcie proszę który korektor nie przepuszcza żadnych błędów, bardzo chętnie skorzystamy z jego usług.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: xanar w Śr, 27 Listopad 2024, 09:54:46
No, wasza wina czytelnicy bo się denerwujecie. :)

No to niech sprawdzają co najmniej cztery osoby, jak co najmniej trzy sobie nie radzą.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Kadet w Śr, 27 Listopad 2024, 11:58:25
No to niech sprawdzają co najmniej cztery osoby, jak co najmniej trzy sobie nie radzą.

A wszyscy nabywcy komiksu ze zrozumieniem i radością powitają fakt, że cena pójdzie w górę, bo trzeba zapłacić dodatkowej osobie do sprawdzania, a na komiksy Ongrysa trzeba będzie czekać dłużej, bo będzie dodatkowa runda korekty.

Nie usprawiedliwiam lekceważenia roboty czy partactwa, ale pojedyncze literówki zdarzają się nawet w starannie przygotowanych albumach. Zachowajmy proporcje.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: xanar w Śr, 27 Listopad 2024, 12:06:24
No to niech sprawdza jedna będzie taniej i szybciej, znaczy taniej na pewno nie będzie, ale może szybciej.

Jakoś nie jestem w stanie uwierzyć, że jak czytają to trzy osoby to nie są wstanie wyłapać wszystkiego, to nie są książki, może wypadałoby wymienić te osoby na inne.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: studio_lain w Śr, 27 Listopad 2024, 12:37:57
uwierz :) mozna tylko zminimalizowac straty ;)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: nori w Śr, 27 Listopad 2024, 12:54:10
Ogólnie, w firmach które "robią" to komercyjnie, to błędy się zdarzają i jak widać, mają prawo się zdarzać, a klient nie może się odezwać, że mu się to nie podoba, bo wtedy to to on jest ten zły.

Szkoda, że nie wiedzą o tym grupy translacyjne, które też zazwyczaj na jeden tytuł mają 1-3 korektorów, i owszem, też się zdarzają błędy, ale jak już, to naprawdę od święta. Ale tam nie robi się tego komercyjnie, więc panują zapewne inne zasady.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: xanar w Śr, 27 Listopad 2024, 13:06:47
No to jak to, za darmo lepiej robią niż za pieniądze.

Czyli i tak wasza wina czytelnicy bo macie za duże oczekiwania.

Ja nadal nie rozumiem jak to jest, ze jak piszą te komiksy w ojczystych językach to tam praktycznie nie ma literówek a jak u nas zaczną to tłumaczyć to potrafią być w każdym tomie.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Ongrys w Śr, 27 Listopad 2024, 13:18:59
No, wasza wina czytelnicy bo się denerwujecie. :)

Ogólnie, w firmach które "robią" to komercyjnie, to błędy się zdarzają i jak widać, mają prawo się zdarzać, a klient nie może się odezwać, że mu się to nie podoba, bo wtedy to to on jest ten zły.

Nie bardzo rozumiem... Czy to do mnie uwagi? Czy ja napisałem, że klient nie może się odezwać i że wszystko wina czytelników?

Ja, podobnie jak i Wy bardzo bym chciał, żeby wszystkie wydane w Polsce albumy (nie tylko Ongrysa), były jak najlepiej przygotowane, kompletne i bez błędów. Niestety, praktyka pokazuje, że żaden sposób nie daje 100% gwarancji. Ale jeśli czytelnicy mają jakiś pomysł, jak jeszcze ograniczyć możliwość popełnienia błędu, to bardzo chętnie posłucham i zastosuję (no, może poza "zamknąć wydawnictwo").
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Deepdelver w Śr, 27 Listopad 2024, 13:45:53
Ale jeśli czytelnicy mają jakiś pomysł, jak jeszcze ograniczyć możliwość popełnienia błędu, to bardzo chętnie posłucham i zastosuję (no, może poza "zamknąć wydawnictwo").
Ja mam. Wydawca organizuje przedsprzedaż z przedpłatami - kto z niej skorzysta uzyskuje dostęp do cyfrowych materiałów komiksu już po redakcyjnych korektach (zabezpieczonych znakami wodnymi) na kilka dni przed wysłaniem plików do drukarni. Zainteresowani czytelnicy przesyłają swoje uwagi do wydawcy jeśli chcą mieć komiks bez błędów, a w razie wtopy wydawca może stwierdzić: "to nie tylko nasza wina, macie co chcieliście". ;)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: MałaKasia w Śr, 27 Listopad 2024, 14:28:24
Mój patent na nazwy własne podczas sprawdzania w Wordzie (niestety podobno to nie działa w Open Office):
1. Ctrl F na słowo, którego szukam - w całości, np. Michael
2. Sprawdzam, ile wyświetleń na cały plik
3. Zaczynam kasować od tyłu po literce w polu sprawdzania, kontrolując przy tym liczbę wyświetleń – jeśli wzrośnie, szukam na liście wyświetleń, z jakiego powodu ta liczba wzrosła.
Wypracowałam tę metodę sama, widząc, jak wygląda popełnianie błędów w trudnych nazwach.
I szczerze wątpię, czy da się do niej przekonać innych korektorów – każdy ma swoje myki na sprawdzanie.

Finalnie: /Michael/ jest słabym przykładem. Myślę, że jest jakieś 50% szans, że sama w ogóle sprawdziłabym /Michaela/ tym sposobem – to potencjalnie dość prosta nazwa własna, raczej bym na to nie wpadła, a literówka jest w środku wyrazu = trudna do złapania "na oko".

Natomiast wydaje mi się, że warto brać na serio uwagi osób zewnętrznych, szczególnie jeśli ktoś znajdzie błąd (np. na okładce), zanim komiks zostanie wydrukowany – warto, żeby wydawca po prostu taką uwagę zderzył z osobami, które się znają (np. jakimś uznanym tłumaczem lub redaktorem językowym).

@Death: czy oprócz tego błędu coś jeszcze znalazłeś? Bo znowu: jedna literówka kaszany nie czyni. Dlatego myślę, że możesz spokojnie opisać swoje wrażenia też w tym temacie :) Nie zdziwię się, jeśli się okaże, że to pojedynczy kiks.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Koalar w Śr, 27 Listopad 2024, 14:41:27
Jak jest pełno błędów, to ktoś je popełnia, czyli nie nadaje się do tej roboty. Tekst, że grafik przeklina uwagi, bo musi siedzieć i poprawiać, to jest jakiś nieśmieszny bareizm. Przynajmniej poznaliśmy tajemnicę, czemu Ongrys wydaje w takim tempie - słabi pracownicy, pełno błędów, wolne tempo.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Ongrys w Śr, 27 Listopad 2024, 14:53:20
Przynajmniej poznaliśmy tajemnicę, czemu Ongrys wydaje w takim tempie - słabi pracownicy, pełno błędów, wolne tempo.

Przecież to żadna tajemnica, było to już poruszane wielokrotnie.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: MałaKasia w Śr, 27 Listopad 2024, 14:56:24
No nie, @Koalar, tu się nie zgodzę. Sama potrafię wygenerować 100+ poprawek w PDFie na 200 stron do własnego tekstu, który już czytałam np. dwa razy i jest "na czysto". Te poprawki wynikają z tego, że:
1. forma komiksu (małe dymki) wymusza np. inne łamanie tekstu, inne przeniesienie do kolejnej linijki, inne rozwiązania w kwestii onomatopej itd.;
2. widzę całość, pewne rozwiązania przestają mi pasować, szukam innych;
3. zdarzają się nadal błędy - to normalne, nie jestem w stanie wszystkiego wykluczyć przed wlaniem w dymki.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: nori w Śr, 27 Listopad 2024, 15:04:58
Nie bardzo rozumiem... Czy to do mnie uwagi? Czy ja napisałem, że klient nie może się odezwać i że wszystko wina czytelników?

Zgadza się, nawiązanie do wypowiedzi innego wydawcy, to absolutnie nie do Ongrysa.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Koalar w Śr, 27 Listopad 2024, 15:41:17
Przecież to żadna tajemnica, było to już poruszane wielokrotnie.

Dotąd miałem przeświadczenie, że tempo wynika z wolnego tempa pracy, bo np. tłumacz ma dużo roboty i nie wyrabia z terminami. Jak to tempo jest spowodowane kiepską jakością pracy, to to trochę inna kwestia.

MałaKasiu, co innego cyzelowanie, a co innego błędy. Jak jest pełno błędów, to to jest sytuacja świadcząca o słabej jakości pracy kogoś z ekipy.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: starcek w Śr, 27 Listopad 2024, 16:45:51
Tylko pamietaj, że jeszcze się nie urodził taki DTP-owiec, który by znał na tyle język polski, żeby poprawnie przenieść słowa do kolejnej linijki lub sam wychwycił swoje byki które powstały tam, gdzie wpisywał tekst, a nie go przeklejał. To jest zawsze najsłabsze ogniwo, a zrezygnować z niego nie ma za bardzo jak. :-)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: wilk w Śr, 27 Listopad 2024, 17:10:53
Co do tego nieszczęsnego "Micheala" to może sam Cosey się walnął? Ma ktoś może oryginalne wydanie, żeby porównać?
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Koalar w Śr, 27 Listopad 2024, 17:43:35
Nie walnął się, patrzyłem na skanach i jest "Michael". Swoją drogą ciekawe, gdzie ten kwiatek powstał, skoro "Micheal" jest podkreślane jako błąd i już tłumacz powinien napisać ten wyraz poprawnie.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Death w Śr, 27 Listopad 2024, 23:03:26
@Death: czy oprócz tego błędu coś jeszcze znalazłeś? Bo znowu: jedna literówka kaszany nie czyni. Dlatego myślę, że możesz spokojnie opisać swoje wrażenia też w tym temacie :) Nie zdziwię się, jeśli się okaże, że to pojedynczy kiks.
Właśnie skończyłem czytać. Jeśli kogoś to interesuje, to 12. tom czyli ostatni w tym integralu jest chyba jeszcze lepszy niż opowieść 10-11, a cały tomik zmuszony jestem ocenić 10/10. Cosey swoim geniuszem zmusił mnie do przyznania najwyżej noty. Kapitalny tomik, kapitalny. Jeden z komiksów roku. Przecież to jest poziom Corto Maltese.

Znalazłem (choć wcale nie szukałem) jeszcze brak jednej cyfry na dole strony, gdzie są przypisy. Zamiast "18, 19" jest "8, 19..." Taka pierdoła. Micheal też byłby małą wpadką, gdyby nie zabawny fakt, że dopiero co literował swoje imię kolegom. :D W każdym razie Jonathan to must-heave. Podobnie jak W poszukiwaniu Piotrusia Pana, którego polecam przy każdej okazji, czyli na przykład teraz. Jest w moim osobistym top 10 komiksów wydanych przez Egmont. Warto poszukać na Olx i Allegro.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Kadet w Cz, 28 Listopad 2024, 12:05:25
Ja nadal nie rozumiem jak to jest, ze jak piszą te komiksy w ojczystych językach to tam praktycznie nie ma literówek a jak u nas zaczną to tłumaczyć to potrafią być w każdym tomie.

Ta, hm, about that...

https://www.reddit.com/r/comicbooks/comments/lqptb2/spelling_errors_in_comics/ (https://www.reddit.com/r/comicbooks/comments/lqptb2/spelling_errors_in_comics/)

https://www.reddit.com/r/comicbookcollecting/comments/thy9z6/how_common_are_spelling_errors_in_comicsgraphic/?rdt=43021 (https://www.reddit.com/r/comicbookcollecting/comments/thy9z6/how_common_are_spelling_errors_in_comicsgraphic/?rdt=43021)

Jeśli czytasz w obcym języku, to siłą rzeczy będziesz zauważał mniej literówek niż w ojczystym.

Tutaj jest jeszcze dłuższy tekst na temat literówek w komiksach:

https://www.tcj.com/error-report-comics-text-and-editing/ (https://www.tcj.com/error-report-comics-text-and-editing/)

Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: MałaKasia w Cz, 28 Listopad 2024, 12:22:48
Potwierdzam, co napisał Kadet. Znajdujemy z Kubą Sytym tyle przekręconych nazw własnych w komiksach frankofońskich (raz zapis taki, za moment inny :( ). Ujednolicamy wówczas najczęściej według dominującej wersji.

I przez "tyle", mam na myśli co trzeci, czwarty komiks z błędami :( To jest naprawdę częste...
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: misiokles w Cz, 28 Listopad 2024, 12:27:29
Nie jestem mózgiem w angielskim, ale sam zauważam literówki w marvelkach.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: xanar w Cz, 28 Listopad 2024, 12:36:34
Jak czytam po angielsku to raczej te starsze pozycje z lat 60/70/80, i jak są te literówki to sporadycznie a jak wg was nie zauważam to raczej wątpię żeby to było tak jak w tych nieszczęsnych kolekcjach.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Kadet w Cz, 28 Listopad 2024, 12:40:20
Nie jestem mózgiem w angielskim, ale sam zauważam literówki w marvelkach.

Oczywiście, nie mówię, że nie, ale sądzę, że przy czytaniu w języku obcym - o ile specjalnie nie wytężamy uwagi - to procentowo chyba umyka nam większa liczba literówek niż przy lekturze w polskim, bo nie jesteśmy tak intuicyjnie obznajomieni z obcym językiem i literówki w nim nie "krzyczą" do nas tak wyraźnie, jak w polskim - wzrok może łatwiej się po nich prześlizgnąć.

Chociaż czasem ktoś, kto akurat uczy się języka obcego, może być bardziej wyczulony na błędy w słowach niż przeciętny native speaker, bo ma z językiem stały intensywny kontakt i na świeżo wbite do głowy niektóre reguły, których zwykle w codziennym życiu nie mają za często zastosowania, więc native 15 lat po szkole może już ich tak nie pamiętać :)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Kadet w Cz, 28 Listopad 2024, 12:44:06
Jak czytam po angielsku to raczej te starsze pozycje z lat 60/70/80, i jak są te literówki to sporadycznie a jak wg was nie zauważam to raczej wątpię żeby to było tak jak w tych nieszczęsnych kolekcjach.

Ach. Może dlatego, że te stare komiksy miały już przez dekady od premiery kilka wydań po angielsku i w każdym wydaniu można było na nowo spojrzeć na ten sam tekst i znaleźć i poprawić kolejne błędy, a tłumaczenia na polski to zazwyczaj pierwsze wydania w naszym języku?
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: xanar w Cz, 28 Listopad 2024, 12:59:50
Nie wiem czy to poprawiają, w takim Spider-manie dalej jest przez parę stron Peter Palmer i coś z tymi ciotkami też było pozamieniane.
Mi się wydaje, ze jak czytasz to bardziej zwracasz uwagę niż w ojczystym bo tutaj to z automatu "czytasz".
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Gustavus_tG w Pn, 09 Grudzień 2024, 11:28:07
Temat służący głównie jako "pojazdówa", dlatego dla odmiany chciałbym pochwalić. Jacek Żuławnik. Nie dość, że dobrze przetłumaczone i nic z oryginału nie umyka, to jeszcze ta płynność w czytaniu po polsku, operowanie słowem, budowanie zdań tak, że brzmią rodzimie, a nie że są tylko zbudowane z użyciem polskich słów. Sama przyjemność obcowania z takim tekstem.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Ongrys w Pn, 09 Grudzień 2024, 14:12:49
Szkoda, że nie wiedzą o tym grupy translacyjne, które też zazwyczaj na jeden tytuł mają 1-3 korektorów, i owszem, też się zdarzają błędy, ale jak już, to naprawdę od święta. Ale tam nie robi się tego komercyjnie, więc panują zapewne inne zasady.

A to nie jest tak, że grupy translacyjne wypuszczają pliki elektroniczne, więc nawet jak znajdzie się jakiś błąd, to szybka poprawka i znów wydaje się, że są bezbłędni?

A jak coś jest na papierze, to już tak się nie da?
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: starcek w Pn, 09 Grudzień 2024, 15:38:07
Kurc nie dość, że znowu w Gastonie puścił literówki (tak, wiem, nic się nie stało, nic takiego), to nie popisał się pracą nad tekstem i w tłumaczeniu zostawił dosłowne "szkoły dla upośledzonych". No litości...

Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: LukCook w Cz, 19 Grudzień 2024, 19:02:47
Humor z opisu (tył okładki) tomu 2 Sagi Winlandzkiej od Hanami (myślałem, że widziałem już dużo).

(https://i.imgur.com/ybp9mfB.png)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: NuoLab w Cz, 19 Grudzień 2024, 20:00:43
jeszcze "grabierze" przeoczyłeś
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Leyek w Cz, 19 Grudzień 2024, 20:05:42
Humor z opisu (tył okładki) tomu 2 Sagi Winlandzkiej od Hanami (myślałem, że widziałem już dużo).

Dalej lepiej niż "cyborżka" ;) Przynajmniej wiadomo o jakie słowa chodzi :)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Death w Pt, 20 Grudzień 2024, 00:41:31
O kurde, ale wtopa.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: starcek w Pt, 20 Grudzień 2024, 09:25:35
Word im nie podkreślił przed wlaniem tekstu?  ;D
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Dracos w Pt, 20 Grudzień 2024, 10:37:11
Word im nie podkreślił przed wlaniem tekstu?  ;D

To że nie podkreślił to mały pikuś, a fakt że ktoś napisał "plondrowali" i "najeźscy" to już jest tak komiczne i zasługuje na jakąś nagrodę dekady tylko nie wiem w jakiej kategorii ;D (bo przecież to nie jest problem tłumaczenia)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: perek82 w Pt, 20 Grudzień 2024, 10:54:45
Od razu przyszedł mi do głowy złośliwy komentarz, że pokolenie Z tak już ma i nic z tym nie zrobisz. Jednak przypomniało mi się, że wielu moich rówieśników zapadło w pewnym momencie (koniec podstawówki, przed maturą i egzaminami do szkół średnich) na chorobę zwaną dysortografią. To była prawdziwa epidemia. Podejrzewam, że pluskwa milenijna miała z tym coś wspólnego. Podobno objawy mogą się utrzymywać dość długo.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: LukCook w Pt, 20 Grudzień 2024, 12:07:38
Dodając smaku tej nieciekawej sytuacji, to jest 3cie wydanie 2go tomu (kupiłem go w listopadzie).

Data wydania po raz pierwszy: 22 wrzesień 2017. Ciekawe czy splondrowali opis and potrzeby wydania 3go, czy już od 7 lat tak lecą  :D

(https://i.imgur.com/tdP06iq.png)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Michał w Pt, 20 Grudzień 2024, 12:30:04
Dodając smaku tej nieciekawej sytuacji, to jest 3cie wydanie 2go tomu (kupiłem go w listopadzie).

Data wydania po raz pierwszy: 22 wrzesień 2017. Ciekawe czy splondrowali opis and potrzeby wydania 3go, czy już od 7 lat tak lecą  :D


Od znajomego wiem, że ma poprawione więc w którymś momencie sie skapneli  ;)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Kvothe w Pt, 20 Grudzień 2024, 12:33:19
To już któryś tekst z tylnej okładki Hanami z bykami, ale w dodrukach zawsze poprawiają.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: nori w Pt, 20 Grudzień 2024, 13:20:26
E tam błędy, najgorsze, że nie stosują obecnie obowiązujących zasad i tekst jest wyjustowany!
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Saruman w Pt, 20 Grudzień 2024, 16:50:24
Ja w jednym tomie Monstera mam spis treści z tomu poprzedniego.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Castiglione w Pt, 20 Grudzień 2024, 19:53:27
Humor z opisu (tył okładki) tomu 2 Sagi Winlandzkiej od Hanami (myślałem, że widziałem już dużo).

(https://i.imgur.com/ybp9mfB.png)
O kurwa :o
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Deg w Pt, 20 Grudzień 2024, 22:24:18
Mocne. To pewnie dlatego oznaczenie "komiks dla dorosłych", dzieciaki mogłyby sobie to przyswoić.

Wydawnictwo jakoś się ustosunkowało do tego? Bo wypadałoby chociaż gdzieś napisać "o ku&#a, przepraszamy".
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: starcek w Pt, 20 Grudzień 2024, 22:28:15
Po treści postu LukCook'a wnioskuję, że on pracuje w tym wydawnictwie. Można podpytać.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Leyek w Pn, 30 Grudzień 2024, 18:37:28
Nie kojarzę, żeby ktoś ten temat poruszał. Sam komiks Preferencje systemowe przeczytałem już jakiś czas temu, ale dopiero teraz zrobiłem fotkę informacji "Od tłumacza". W kontekście treści komiksu, którego przesłaniem jest krytyka nadmiernej, bezrefleksyjnej wiary w "nowe" (inna sprawa, że przykład, którym się posłużono i oparto na nim fabułę jest tak naiwny i niewiarygodny, że mocno trzeba zawiesić niewiarę) poniżej wyjaśnione zagranie tłumacza ("eksperyment") jest totalnym odlotem. Wg mnie jak ktoś nie rozumie tego co ma tłumaczyć (nie słowa, ale cały sens utworu) nie powinien go ruszać.

(https://i.postimg.cc/cZSXtVHf/IMG-20241214-151630675-MFNR.jpg)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Koalar w Pn, 30 Grudzień 2024, 18:53:25
"W mej ocenie" brak tylko wpisu na FB Scream, że ten eksperyment językowy wynika z artystycznej decyzji twórców komiksu.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Castiglione w Pn, 30 Grudzień 2024, 19:57:45
No to już wiadomo, że można odpuścić. Interesowałaby mnie wizja autora, twórczość własna tłumacza nie bardzo.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Death w Pn, 30 Grudzień 2024, 21:30:25
Nie kojarzę, żeby ktoś ten temat poruszał.
Bo wszystkie osoby, które przeczytały tekst "od tłumacza" przed Tobą wydłubały sobie oczy łyżką, a potem palnęły sobie w łeb krzycząc, że nie chcą żyć na tym coraz bardziej pojebanym świecie.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Leyek w Pn, 30 Grudzień 2024, 23:17:39
Bo wszystkie osoby, które przeczytały tekst "od tłumacza" przed Tobą wydłubały sobie oczy łyżką, a potem palnęły sobie w łeb krzycząc, że nie chcą żyć na tym coraz bardziej pojebanym świecie.

Amatorzy, zapomnieli, że jest jeszcze taka metoda ;)

(https://i.postimg.cc/zDgZzkmS/oczu.jpg)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: starcek w Pn, 20 Styczeń 2025, 09:37:52
Zdawać by się mogło, że przy wydawaniu kilku komiksów na krzyż jakość powinna być wyższa, lecz Elemental udowodnił, że to płonne nadzieje.

(https://zapodaj.net/images/caba23ddd0a59.jpg) (https://zapodaj.net/plik-4tP400J4m4)




Już nie chciałem robić osobnego wątku o literówkach (bo to raczej o to chodzi), więc wrzuciłem tutaj.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Koalar w Pn, 20 Styczeń 2025, 14:09:26
A o co kaman?
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: studio_lain w Pn, 20 Styczeń 2025, 14:19:27
chyba o nie? nie znam komiksu
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: starcek w Pn, 20 Styczeń 2025, 14:35:50
Tak, chodzi o "nie". Z "nic" to jakiś bezsens się zrobił.
To Partyzanci, tom 1.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: studio_lain w Pn, 20 Styczeń 2025, 14:51:14
a to nawet mam, trzy tomy na kupce wstydu :)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Cornelius w Pn, 20 Styczeń 2025, 15:09:32
Ja bym się bardziej przyczepił tego, że całość zdania w kontekscie jest trochę kulawa. Nie wiem czy tłumaczenie było robione z serbsko-chorwackiego czy z holenderskiego, ale w obu wersjach postać stwierdza coś w deseń "no w końcu komuś się przypomniało!" (w kolejnym kadrze objeżdża strażnika za to, że chodzili po porcie godzinę i nikomu nie przyszło do głowy ich wylegitymować).
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Death w Pn, 20 Styczeń 2025, 19:26:04
Ja bym się przyczepił do tego, że ten komiks ma 10 lat i Elemental może już teraz być w zupełnie innym miejscu, mieć lepszą korektę i tak dalej. Więc wyciąganie takiego albumu i dowalenie się po dekadzie do wydawcy o jakąś literówkę, to coś, co nawet u mnie (bo się często dowalam) jest poniżej godności. :D
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: starcek w Pn, 20 Styczeń 2025, 20:26:12
Patrz Pan, akurat kupiłem, nie bacząc na datę wydania, a że znalazłem babola, to wrzuciłem. Dla Ciebie dowalanie, dla mnie po prostu stwierdzenie faktu. Nawet nie zwróciłem uwagi na to, że to już aż tak bardzo historyczna sprawa.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Death w Pn, 20 Styczeń 2025, 20:28:20
Miejmy tylko nadzieję, że 10 lat temu ktoś im ten błąd pokazał i teraz jest lepiej. W sumie to czytając na przykład Jeremiaha nigdy na żadną literówkę nie natrafiłem.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: starcek w Pn, 20 Styczeń 2025, 22:37:57
W Cartlandzie, czy Universal War też sobie nie przypominam, żebym się na coś natknął.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Gustavus_tG w Pn, 03 Luty 2025, 18:53:02
Czytam X-statix tom 2 i pojawia się tam coś takiego: "Henrietta, pogromczyni Talibanów". Ci Talibanowie to jest prawidłowo użyte i w oryginale też zastosowano jakieś inne określenie zamiast Talibowie?
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: nayroth w Pn, 03 Luty 2025, 19:48:01
Nie wiem czy już tu było, ale : The New Frontier z DC, kawał słynnego, wręcz kultowego komiksu Darwyna Cooke.

Egmont wydał to przetłumaczone jako Nowa Granica, chyba nie znając do końca kontekstu.

W oryginale, zwrot New Frontier nawiązuje do znanego przemówienia JFK, gdzie przedstawiał wizję rozwoju Ameryki lat 60-tych bodajże, i to sie tłumaczy jako Nowe horyzonty.
New Frontier [nju: frạntıər], program wyborczy J.F. Kennedy’ego, → Nowe Horyzonty.

Chodziło w nim bodajże nie o kolejne "granice"( w znaczeniu podziałów), ale o poszerzanie horyzontu ludzkości, ekspansję człowieka w kosmos i eksport demokracji made in USA.

Dla polskiego czytelnika także wydźwięk "granicy" jest zdecydowanie różny od "horyzontu", czego nie trzeba specjalnie tłumaczyć.

Wiec mocno dziwne ze Egmont nie użył prawidlowego i funkcjonującego tłumaczenia tego zwrotu, ktore dodatkowo lepiej koresponduje z treścią komiksu (nowa epoka, nadzieja, optymizm, naiwna wiara w american way, itd) tylko potraktował to jak powszechne słowa o jakiejś granicy... Komiks czytałem lata temu, ale tam o żadnej granicy nic nie było chyba...

Cytowany wyżej slownik PWN prawidłowo rozpoznaje ten zwrot jako Nowe horyzonty, ale widocznie ci co tlumaczyli / redagowali tam nie zajrzeli..

https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/New-Frontier;3946959.html


Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: komiks w Pn, 03 Luty 2025, 20:28:19
Egmont wydał to przetłumaczone jako Nowa Granica, chyba nie znając do końca kontekstu.

Zaproponuj polskie tłumaczenie komiksu "The New Frontier" z wydawnictwa DC.

Cytat: ChatGPT
Oficjalnie komiks „The New Frontier” w Polsce został przetłumaczony jako „Nowa granica”. Ten tytuł, używany w wydaniach Egmont Polska (np. w serii DC Deluxe), dobrze oddaje zarówno literowy, jak i symboliczny sens oryginału – wskazując na przełom, odkrywanie nowych obszarów oraz przekraczanie dotychczasowych barier.

Można by się jednak zastanowić nad alternatywnymi propozycjami, na przykład „Nowe horyzonty”, które również oddają ideę eksploracji i nowości. Niemniej jednak, słowo „granica” lepiej podkreśla aspekt dzielenia znanego od nieznanego, co stanowi jeden z głównych motywów komiksu.

Tak więc, proponowane (i już używane) polskie tłumaczenie to „Nowa granica”.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Kadet w Pn, 03 Luty 2025, 20:40:18
Nie sądzę, by tłumaczenie "Nowa granica" można było nazwać błędem - co najwyżej inną interpretacją. A choć można sprzeczać się, która interpretacja jest lepsza, to jednak trzeba przyznać, że wybór jednej lub drugiej nie wynika z przeoczenia czy nieznajomości, ale ze świadomej decyzji.

Bardzo lubię ten komiks i mam wiele jego fragmentów w pamięci - tłumaczenie "frontier" jako "granica" jest moim zdaniem dobrym wyborem z tego względu, że na jego końcu znajduje się przytoczone przemówienie JFK, gdzie "granica" bardzo dobrze pasuje do kontekstu, a "horyzonty" nie do końca by się sprawdziły. Kennedy nawiązuje tam do wysiłków dawnych amerykańskich pionierów, którzy przez postępującą kolonizację USA stopniowo przesuwali granicę Stanów coraz bardziej na zachód, tak więc swoją odwagą i chęcią zmiany co chwila wytyczali właśnie nową granicę (mniejsza o to, jak to się ma do rzeczywistego obrazu zasiedlenia USA).

Jest tam choćby taki fragment:

Cytuj
Stoję dziś i spoglądam na zachód - tam, gdzie dla naszych przodków leżała ostatnia granica. Ciągnęli ku niej pionierzy ze wschodnich części naszego kraju, rezygnując z bezpieczeństwa i wygody, aby stworzyć nową jakość tam, na zachodzie. Nie byli zakładnikami własnych wątpliwości ani więźniami ustalanych przez siebie reguł.

"Horyzont" tu według mnie by się nie sprawdził - bo czemu niby miałby być tylko na zachodzie? Horyzont jest okręgiem, otacza nas ze wszystkich stron. Gdyby Amerykanie się odwrócili, na wschodzie też by mieli horyzont. Ale lądową granicę USA w tamtym czasie przesuwano tylko na zachodzie, na wschodzie Stany sięgały do oceanu.

Zauważmy, że echo tego ciągłego przesuwania granic przez pionierów mamy nawet w zapowiedzi "Star Treka" - jeśli się jej uważnie przyjrzymy, to zobaczymy wyraźne nawiązania do tej samej retoryki, do której odwoływał się Kennedy - ciągłe szukanie "nowej granicy" zaprowadziło ludzkość do "ostatniej granicy" ("Kosmos: ostatnia/ostateczna granica" to chyba zresztą, o ile mi wiadomo, przyjęte tłumaczenie początku tej formułki w Polsce):

Cytuj
Space: the final frontier. These are the voyages of the starship Enterprise. Its five-year mission: to explore strange new worlds; to seek out new life and new civilizations; to boldly go where no man has gone before!

Mogę dodać jeszcze, że dalsza część przemówienia Kennedy'ego z komiksu też wydaje się sprzyjać użyciu słowa "granica" - mowa tam, że zbliżamy się do "nowej granicy", za którą znajdują się nieodkryte obszary i problemy i którą trzeba będzie przekroczyć.

Natomiast co do polskiej nazwy programu Kennedy'ego - oczywiście można go przełożyć jako "Nowe horyzonty", ale to jedna z wersji. W miarodajnych źródłach pojawia się także "Nowa granica", np.:

- na stronie Międzynarodowego Instytutu Społeczeństwa Obywatelskiego (https://miso.org.pl/dzialalnosc/aktualnosci/article/john-f-kennedy-amerykanski-wizjoner-i-charyzmatyczny-przywodca-usa/) (manifest polityczny "Nowa Granica" - charakterystyka i ocena założeń)

- w oficjalnym tłumaczeniu sprawozdania z obrad Parlamentu Europejskiego (https://www.europarl.europa.eu/doceo/document/CRE-6-2009-01-14-ITM-003_PL.html) (Chciałbym zakończyć krótkim cytatem z Johna F. Kennedy’ego, który w przemówieniu inauguracyjnym powiedział: „Dzisiaj stajemy przed nową granicą. Nowa granica, o której mówię, nie niesie jednak obietnic – niesie wyzwania”. Wiem, że pańska prezydencja jest w stanie stawić czoła tym wyzwaniom.)

- w papierowej "Historii powszechnej", t. 19: "Od II wojny światowej do wojny o niepodległość Wietnamu", Biblioteka Gazety Wyborczej (polska wersja serii włoskiego wydawnictwa UTET Cultura), s. 605 ([Kennedy] Urzędowanie rozpoczął pod znakiem szeroko zakrojonego programu reform o sugestywnej nazwie "Nowa granica")

Och, widzę, że kiedy pisałem swój post, komiks zamieścił odpowiedź z AI. Może to w sumie dobrze - jest porównanie, jak wygląda wynik jej pracy i mojej tradycyjnej pracy z wertowaniem książek i samodzielnym szukaniem linków ;)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: starcek w Pn, 03 Luty 2025, 20:43:41
Czytam X-statix tom 2 i pojawia się tam coś takiego: "Henrietta, pogromczyni Talibanów". Ci Talibanowie to jest prawidłowo użyte i w oryginale też zastosowano jakieś inne określenie zamiast Talibowie?

Który to zeszyt?
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Kadet w Pn, 03 Luty 2025, 20:46:45
Czytam X-statix tom 2 i pojawia się tam coś takiego: "Henrietta, pogromczyni Talibanów". Ci Talibanowie to jest prawidłowo użyte i w oryginale też zastosowano jakieś inne określenie zamiast Talibowie?

Niestety chyba potknięcie tłumacza. Z tego, co przeczytałem na internecie (https://marvel.fandom.com/wiki/Taliban_(Earth-616)), chodzi o talibów; biorąc pod uwagę zakręconą naturę komiksów superbohaterskich, a X-serii to w szczególności, być może uznał, że chodzi tu o jakąś fikcyjną supergrupę.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Gustavus_tG w Pn, 03 Luty 2025, 23:38:28
Który to zeszyt?
X-Statix #15, akcja dzieje się w Afganistanie, więc trochę dziwny ten błąd tłumacza, no ale mogło się zdarzyć.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: nayroth w Pn, 03 Luty 2025, 23:48:29
Nie sądzę, by tłumaczenie "Nowa granica" można było nazwać błędem - co najwyżej inną interpretacją. A choć można sprzeczać się, która interpretacja jest lepsza, to jednak trzeba przyznać, że wybór jednej lub drugiej nie wynika z przeoczenia czy nieznajomości, ale ze świadomej decyzji.

Kadet, dzięki śliczne za rzucenie nowego światła. Jak dla mnie w zupełności przekonujące że był to świadomy wybór a nie przeoczenie, jak zarzucałem Egmontowi.

Mój gust upiera się że pozytywne "horyzonty" lepiej pasują do uśmiechniętej Wonder Woman na okładce, niż "granica" - nieodmiennie kojarząca mi się z bronieniem/atakowaniem ew. z ograniczeniami. Ale to juz indywidualna sprawa, a argumentacji za tym że "Nowa Granica" też poprawna nie sposób nie przyjąć.

Z odpytaniem Chat GPT tez fajny pomysł. Ciekawe co by powiedzial chiński DeepSeek;p
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: death_bird w Wt, 04 Luty 2025, 00:11:40
Ile razy czytam "frontier" myślę sobie "pogranicze". Bardziej pasuje mi to w kontekście wczesnego USA i ciągłego nawet nie tyle przesuwania kresek na mapie co po prostu przecierania szlaków i przesuwania mas ludzkich. W kontekście historii Jankesów skłaniałbym się do "pogranicze" jako pojęcia niedookreślonego i tym samym lepiej oddającego ideę Dzikiego Zachodu.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Kadet w Wt, 04 Luty 2025, 00:25:12
Choć jedna z publikacji, które sprawdzałem, podaje "Nowe Pogranicze" jako polską nazwę programu Kennedy'ego, to moim zdaniem takie tłumaczenie nie sprawdziłoby się we wspomnianym wcześniej kończącym komiks przemówieniu JFK, gdzie "new frontier" zarysowane jest jasno jako konkretna linia, którą trzeba przekroczyć, a nie niedookreślony obszar po obu stronach granicy:

Cytuj
Proszę każdego z was: stańcie się tymi, którzy przekroczą nową granicę. Wzywam młodych sercem - niezależnie od wieku - i wszystkich chcących odpowiedzieć na biblijne wezwanie "Bądź mężny i mocny. Nie bój się i nie drżyj".

Dodatkowo można wskazać, że przytoczony przez Kennedy'ego cytat biblijny (Joz 1,9) jest wezwaniem Boga do Jozuego, aby ten nie wahał się przekroczyć rzeki Jordan, czyli granicy Ziemi Obiecanej.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: komiks w Wt, 04 Luty 2025, 00:36:02
To ja jeszcze uzupełnię o moją interpretację w kontekście o którym pisał Kadet. Słowo "granica" jest pojemniejsze znaczeniowo: może być umowna granica terytorium, ale także metaforyczna granica ludzkich możliwości. Z kolei metaforyczne przekraczanie horyzontu lub poszerzanie horyzontów, nie będzie miało tej samej dwuznaczności, którą ma granica.

Co do ChatGPT - dodali funkcjonalność "rozumuj", więc włączyłem obie "wyszukaj" i "rozumuj". Widać, że rozważał "Nowa Granica", "Nowa Przestrzeń", "Nowe Horyzonty" i sprawdzał takie strony jak "naekranie.pl" i "komiksopedia.pl" na której odnalazł wydanie WKKDC #45 (https://komiksopedia.pl/tytul/wkkdc-45-nowa-granica-1/) z wydawnictwa Eaglemoss.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: burberry w Wt, 04 Luty 2025, 08:54:25
Czytam X-statix tom 2 i pojawia się tam coś takiego: "Henrietta, pogromczyni Talibanów". Ci Talibanowie to jest prawidłowo użyte i w oryginale też zastosowano jakieś inne określenie zamiast Talibowie?

Talibans to po angielsku talibowie.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: death_bird w Wt, 04 Luty 2025, 12:06:13
To ja jeszcze uzupełnię o moją interpretację w kontekście o którym pisał Kadet. Słowo "granica" jest pojemniejsze znaczeniowo:

Ja to z kolei interpretuję w kontekście historycznym.
Za Wikipedią:
"...The U.S. Census Bureau designated frontier territory as generally unoccupied land with a population density of fewer than 2 people per square mile (0.77 people per square kilometer). The frontier line was the outer boundary of European-American settlement into this land. ..."

https://en.wikipedia.org/wiki/American_frontier

Czyli jest tutaj rozróżnienie między "territory" a "line".
Jeżeli czytasz o tzw. "frontiersmen" to czytasz o eksploratorach, pionierach i osadnikach a nie o strażnikach granicznych. Na bazie mojej (skądinąd średniej - USA nigdy nie były moim konikiem) wiedzy historycznej/kulturowej oni mają głęboko zakodowany kod kulturowy właśnie czegoś o czym my już dawno zapomnieliśmy, ale co określilibyśmy właśnie mianem "pogranicza" czyli bardziej obszaru niż linii. Dla nas czymś takim w XVII wieku były Dzikie Pola gdzie formalnie jakaś linia graniczna funkcjonowała, ale na miejscu wszystko było płynne i zależało od chwilowej projekcji siły. A poza tym po obu stronach "granicy" funkcjonowały luźne bandy kozackie nieuznające niczyjej władzy. To był nasz odpowiednik tego co tam funkcjonuje w kontekście określenia "frontier".
Jeżeli zaś odwołać się do (wiem, śmiesznie brzmi) Star Trek z ich "Space the final frontier" to czy o "space" możemy mówić w kontekście "linii" czy jednak mniej niż bardziej zbadanego "obszaru"?
Moim zdaniem to wszystko łączy się w pewną całość i określoną ideę. W efekcie tłumaczenie "Nowa granica" może być formalnie poprawne, ale moim zdaniem rozmija się z pewnym osadzeniem kulturowym.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Popiel w Wt, 04 Luty 2025, 13:19:24
Problem z "Nową granicą" jest taki, że polski to język w większości monosemiczny. "Frontier" u nas może być horyzontem, granicą, perspektywami, wizją... Spory wybór.

Dlatego polisemiczny angielski tak doskonale przyjął się w piosenkach - jedno słowo, duża możliwość interpretacji.

Gdybym miał tłumaczyć "New Frontier", to - z całym szacunkiem dla Tomka Sidorkiewicza - pewni skusiłbym się na "Nowy horyzont". Bo granica wydaje mi się formą zamykającą, horyzont za to - otwierającą. Zawsze za tym widocznym jest jakiś nowy. Bardziej przestrzenne jest to słowo i chyba lepiej oddaje ducha poszukiwań, nowej epoki, wyzwań itp.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: komiks w Wt, 04 Luty 2025, 19:52:59
Jeżeli zaś odwołać się do (wiem, śmiesznie brzmi) Star Trek z ich "Space the final frontier" to czy o "space" możemy mówić w kontekście "linii" czy jednak mniej niż bardziej zbadanego "obszaru"?

W Star Trek The Final Frontier zostało przetłumaczone jako Ostateczna granica.

(https://fwcdn.pl/fpo/97/51/9751/8076146_1.8.webp)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Popiel w Wt, 04 Luty 2025, 20:28:51
No właśnie. Do "final" pasuje "granica. Bo jednak coś się kończy. Do "new" - jednak bardziej "horyzont", bo coś się zaczyna.
EDIT: to jak ze słowem "stand". "Last stand" to ostatni bastion, opoka. A "new stand" to już nowa placówka, przyczółek. W sensie - do przodu. "New" czy "last" jednak implikują znaczenie - tak "stand" jak "frontier".
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: xanar w Wt, 04 Luty 2025, 21:22:16
W Star Treku było "final frontier" - kosmos jako ostania granica, coś co jeszcze nie zostało zbadane.

"Space: the final frontier. These are the voyages of the starship Enterprise. Its continuing mission: to explore strange new worlds; to seek out new life and new civilizations; to boldly go where no one has gone before!"

Faktycznie Nowa granica, to raczej słaby tytuł.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Kadet w Wt, 04 Luty 2025, 21:45:44
W próżni oczywiście "horyzont" i "pogranicze" są dobrymi tłumaczeniami słowa "frontier", ale nie możemy zapominać o kontekście, w jakim ta fraza pada w tym konkretnym komiksie, i o źródle, z którego pochodzi. Tytuł "New Frontier" jest wzięty bezpośrednio z przemówienia Kennedy'ego, a cytaty z tego przemówienia, wsparte rysunkami Cooke'a, pojawiają się w epilogu komiksu jako jego podsumowanie, niejako destylują jego przekaz.

Moim zdaniem w przekładzie tego konkretnego przemówienia w tym konkretnym kontekście, w jakim to słowo jest tam użyte, ani "horyzont", ani "pogranicze" nie sprawdziłyby się jako tłumaczenie "frontier", a "granica" jest najbardziej pasującą opcją. Tytuł komiksu musi zaś być zgodny z wyrażeniem użytym w przemówieniu. Dlatego twierdzę, że "Nowa granica" jest dobrym wyborem.

Cooke umieścił w epilogu wybrane fragmenty z mowy JFK, pomijając nawiązania do ówczesnej sytuacji politycznej i inne ustępy - oto cytaty z oryginału przemówienia odpowiadające tekstowi z komiksu. Wyróżnienia kluczowych miejsc moje.

But I think the American people expect more from us than cries of indignation and attack. The times are too grave, the challenge too urgent, and the stakes too high--to permit the customary passions of political debate.

We are not here to curse the darkness, but to light the candle that can guide us through that darkness to a safe and sane future.

Today our concern must be with that future. For the world is changing. The old era is ending. The old ways will not do.

Abroad, the balance of power is shifting. There are new and more terrible weapons--new and uncertain nations--new pressures of population and deprivation. One-third of the world, it has been said, may be free- -but one-third is the victim of cruel repression--and the other one- third is rocked by the pangs of poverty, hunger and envy. More energy is released by the awakening of these new nations than by the fission of the atom itself.


The world has been close to war before--but now man, who has survived all previous threats to his existence, has taken into his mortal hands the power to exterminate the entire species some seven times over.

An urban population explosion has overcrowded our schools, cluttered up our suburbs, and increased the squalor of our slums.

A peaceful revolution for human rights--demanding an end to racial discrimination in all parts of our community life--has strained at the leashes imposed by timid executive leadership.

There has also been a change--a slippage--in our intellectual and moral strength. Seven lean years of drought and famine have withered a field of ideas. Blight has descended on our regulatory agencies--and a dry rot, beginning in Washington, is seeping into every corner of America--in the payola mentality, the expense account way of life, the confusion between what is legal and what is right.

Too many Americans have lost their way, their will and their sense of historic purpose.

For I stand tonight facing west on what was once the last frontier. From the lands that stretch three thousand miles behind me, the pioneers of old gave up their safety, their comfort and sometimes their lives to build a new world here in the West. They were not the captives of their own doubts, the prisoners of their own price tags.

Their motto was not "every man for himself"--but "all for the common cause." They were determined to make that new world strong and free, to overcome its hazards and its hardships, to conquer the enemies that threatened from without and within.

Mój komentarz: Kennedy mówi, że stoi teraz w miejscu, które było niegdyś ostatnią granicą USA. Wygłasza te słowa w Los Angeles, które leży nad Pacyfikiem i w erze pionierów stanowiło "ostatnią granicę" - bo po jego osiągnięciu kolonizacja doszła już do oceanu i nie można było przesuwać granicy dalej. Ale sednem jego mowy jest uświadomienie słuchaczom, że choć osiągnięto tę ostatnią granicę, to teraz na Amerykę czeka "nowa granica" - nowe wyzwania, ku którym należy ruszyć jak dawni pionierzy, by się z nimi zmierzyć i dalej przesuwać granicę wielkości Stanów. Zwróćmy też uwagę na użycie przez JFK przyimka "on" - może on wskazywać, że chodzi mu o linię ("granicę"), a nie o przestrzeń ("pogranicze"), która łączyłaby się raczej z "in".


Today some would say that those struggles are all over--that all the horizons have been explored--that all the battles have been won-- that there is no longer an American frontier.


Mój komentarz: zwróćmy uwagę na zestawienie "frontier" i "horizon", co może przemawiać przeciw tłumaczeniu tej pierwszej jako "horyzont" - bo co wtedy z tym drugim słowem?

For the problems are not all solved and the battles are not all won--and we stand today on the edge of a New Frontier--the frontier of the 1960's--a frontier of unknown opportunities and perils-- a frontier of unfulfilled hopes and threats.


But the New Frontier of which I speak is not a set of promises--it is a set of challenges. It sums up not what I intend to offer the American people, but what I intend to ask of them. It appeals to their pride, not to their pocketbook--it holds out the promise of more sacrifice instead of more security.

But I tell you the New Frontier is here, whether we seek it or not. Beyond that frontier are the uncharted areas of science and space, unsolved problems of peace and war, unconquered pockets of ignorance and prejudice, unanswered questions of poverty and surplus.

Mój komentarz: widać tu, że "frontier" jest użyte w znaczeniu linii oddzielającej Amerykę tu i teraz od niezbadanych przestrzeni i nierozwiązanych problemów - w tej chwili Amerykanie muszą zdecydować, czy zawrócą do bezpieczeństwa starych sposobów działania, czy też, tak jak pionierzy, odważnie przekroczą tę granicę i zmierzą się z tym, co leży poza nią.

I am asking each of you to be pioneers on that New Frontier. My call is to the young in heart, regardless of age--to all who respond to the Scriptural call: "Be strong and of a good courage; be not afraid, neither be thou dismayed."

Mój komentarz: tak jak wspominałem wcześniej, dobór cytatu z Biblii jest tu też wymowny - są to bowiem słowa zachęty od Boga dla Jozuego, by przekroczył granicę Ziemi Obiecanej i ruszył w nieznane.

For courage--not complacency--is our need today--leadership--not salesmanship. And the only valid test of leadership is the ability to lead, and lead vigorously.

Can a nation organized and governed such as ours endure? That is the real question. Have we the nerve and the will? Can we carry through in an age where we will witness not only new breakthroughs in weapons of destruction--but also a race for mastery of the sky and the rain, the ocean and the tides, the far side of space and the inside of men's minds?

Are we up to the task--are we equal to the challenge? (...) must we sacrifice our future in order to enjoy the present?


That is the question of the New Frontier. That is the choice our nation must make-- (...) between the public interest and private comfort--between national greatness and national decline--between the fresh air of progress and the stale, dank atmosphere of "normalcy"--between determined dedication and creeping mediocrity.

All mankind waits upon our decision. A whole world looks to see what we will do. We cannot fail their trust, we cannot fail to try.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Deepdelver w Wt, 04 Luty 2025, 21:59:08
Wy tu dzielicie tłumaczeniowy włos na czworo, szukacie historycznych kontekstów itp...

A mi się przypomniało tłumaczenie filmu "13 wojownik" (polecam) w jednej z polskich telewizji (obstawiam Polsat). Główny bohater, Arab, w oryginale opisuje swoją podróż do Europy "jechaliśmy przez ziemie Bułgarów, Chazarów i Oguzów". Tłumacz kojarzył Bułgarów wyłącznie współczesnymi Bułgarami, a skoro tak to pewnie chodzi o jakieś europejskie sprawki. No i popłynął: "jechaliśmy przez ziemie Bułgarów, huzarów i olbrzymów". Przetłumaczone, zapłacone, po co drążyć temat. :)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Kadet w Wt, 04 Luty 2025, 22:02:14
Dodam jeszcze, że kiedy porównuję te słowa z tłumaczeniem od Egmontu, to ogólnie przemówienie jest chyba dobrze przełożone. Jest parę miejsc, które można by poprawić, ale w znacznej większości dobrze się to czyta.

W jednym zdaniu chyba trochę zmienił się sens na skutek nieporozumienia:

One-third of the world, it has been said, may be free- -but one-third is the victim of cruel repression--and the other one- third is rocked by the pangs of poverty, hunger and envy.


Powiadają, że aby jedna trzecia świata mogła być wolna i żyć dostatnio, pozostałe dwie trzecie muszą być ciemiężone, ubogie i głodne

Tu raczej chodzi o to, że jedna trzecia świata (kraje kapitalistyczne) co prawda jest wolna, ale jedna trzecia (blok wschodni) jest pod represjami, a jedna trzecia (Trzeci Świat) jest uboga.

Poza tym ten fragment o tym, że mówca stoi na granicy i spogląda na zachód został trochę zmieniony i mamy w polskiej wersji, że mówca spogląda na zachód ku granicy - ale to może być zmiana w celu dostosowania do towarzyszącego tym słowom obrazka, gdzie Superman i Marsjański Łowca Ludzi patrzą właśnie na zachód i bynajmniej nie z wybrzeża Pacyfiku.

No i fragment

the confusion between what is legal and what is right przełożono jako Chaos powiększa brak rozwiązań, co można i należy zrobić - ja bym raczej powiedział, że "Zaciera się granica między tym, co można zrobić, a tym, co zrobić należy" albo "między tym, co jest legalne, a tym, co jest moralne".
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Dracos w Śr, 05 Luty 2025, 00:05:43
No i popłynął: "jechaliśmy przez ziemie Bułgarów, huzarów i olbrzymów".

Zawsze może być gorzej mógł przetłumaczyć na "Bułgarów, husarzy i ogrów" ;)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: death_bird w Śr, 05 Luty 2025, 01:03:00
W Star Trek The Final Frontier zostało przetłumaczone jako Ostateczna granica.

Tak mi się skojarzyło (mam nadzieję, że załaduje się od 2:01):

Jeżeli zaczynamy odwoływać się do polskich tłumaczeń tytułów filmów (które - jak wszyscy wiemy - zawsze są przemyślane i sensowne) to nie mamy o czym dyskutować. ;D

W kontekście przemówienia JFK najbardziej rzuciło mi się w oczy "edge of frontier". Krawędź granicy (w sensie linii granicznej)?
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Kadet w Śr, 05 Luty 2025, 01:45:06
Jeżeli zaczynamy odwoływać się do polskich tłumaczeń tytułów filmów (które - jak wszyscy wiemy - zawsze są przemyślane i sensowne) to nie mamy o czym dyskutować. ;D

Możemy się odwoływać do tych tłumaczeń i zwrotów, które zakorzeniły się już w naszej kulturze.

W kontekście przemówienia JFK najbardziej rzuciło mi się w oczy "edge of frontier". Krawędź granicy (w sensie linii granicznej)?

Raczej "skraj linii (https://www.google.com/search?q=%22skraju+linii%22&client=firefox-b-e&sca_esv=b71b87a039ad9bf1&biw=1366&bih=643&ei=YbOiZ-24HaSPwPAPg7LdYA&ved=0ahUKEwit7YjtpauLAxWkBxAIHQNZFww4HhDh1QMIEA&uact=5&oq=%22skraju+linii%22&gs_lp=Egxnd3Mtd2l6LXNlcnAiDiJza3JhanUgbGluaWkiMgUQIRigATIFECEYoAFIiRZQ1QdYjxRwAngAkAEAmAGVAaABgQKqAQMwLjK4AQPIAQD4AQGYAgSgArACwgILEAAYgAQYsAMYogTCAgsQABiwAxiiBBiJBZgDAIgGAZAGBZIHAzIuMqAH9QQ&sclient=gws-wiz-serp)".

W tłumaczeniu Egmontu "we stand today on the edge of a New Frontier" oddano jako "doszliśmy dziś do nowej granicy".
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: death_bird w Śr, 05 Luty 2025, 09:52:46
"Skraj linii" kojarzy się z jakimś drobieniem na główce od szpilki.

Możemy się odwoływać do tych tłumaczeń i zwrotów, które zakorzeniły się już w naszej kulturze.

Jak np. "Wirujący seks" albo inne "Orbitowanie bez cukru"?

W tłumaczeniu Egmontu "we stand today on the edge of a New Frontier" oddano jako "doszliśmy dziś do nowej granicy".

No dobre, dobre.
"We stand today on the edge" = "doszliśmy dziś do nowej granicy".
"Stoimy dzisiaj u krawędzi nowego pogranicza". A bardziej po polsku: "Stoimy dzisiaj u nowego pogranicza".
Ale jasne. Uzus i te sprawy.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: radef w Śr, 05 Luty 2025, 10:34:44
Jak np. "Wirujący seks" albo inne "Orbitowanie bez cukru"?
Pierwszy z tych tytułów, wbrew obiegowej opinii, nie zakorzenił się. Film od paru dekad jest dystrybuowany w Polsce pod oryginalnym tytułem, polski z lat 80. jest tylko podawany w żartach.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Adolf w Śr, 05 Luty 2025, 15:39:57
Nowy Front?

"Stoimy dziś na skraju nowego frontu..."




Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: komiks w Cz, 10 Kwiecień 2025, 22:38:44
Nie dotyczy komiksu, ale książki, jednak niezmiernie ciekawe.
Chętnie zobaczyłbym taką analizę jakiegoś komiksu, np CE.

Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: KzT w Śr, 16 Kwiecień 2025, 13:08:29
Nie kojarzę, żeby ktoś ten temat poruszał. Sam komiks Preferencje systemowe przeczytałem już jakiś czas temu, ale dopiero teraz zrobiłem fotkę informacji "Od tłumacza". W kontekście treści komiksu, którego przesłaniem jest krytyka nadmiernej, bezrefleksyjnej wiary w "nowe" (inna sprawa, że przykład, którym się posłużono i oparto na nim fabułę jest tak naiwny i niewiarygodny, że mocno trzeba zawiesić niewiarę) poniżej wyjaśnione zagranie tłumacza ("eksperyment") jest totalnym odlotem. Wg mnie jak ktoś nie rozumie tego co ma tłumaczyć (nie słowa, ale cały sens utworu) nie powinien go ruszać.

(https://i.postimg.cc/cZSXtVHf/IMG-20241214-151630675-MFNR.jpg)

W końcu przeczytałem Preferencje systemowe (w sumie ciekawy komiks i mimo naiwności oceniam go raczej na plus). Odlot tłumacza, który postanowił zrobić sobie eksperyment był już dyskutowany tutaj i w temacie dotyczącym wydawnictwa Scream. Natomiast odnośnie tłumaczenia zaskoczyła mnie jeszcze jedna kwestia. Otóż  w komiksie pojawiają się dwa androidy śledcze Dupont i Dupond. Nawet pojawia się dialog bohaterów w kontekście, że nikt nie wie dlaczego tak się nazywają. Jest to oczywiście nawiązanie do Tintina i żeby było to odniesienie jasne, to te postaci powinny się nazywać Tajniak i Jawniak (bo tak jest w polskim tłumaczeniu Przygód Tintina). Wygląda na to, że pan tłumacz albo tego nie wyłapał albo stwierdził, że nie przekłada. Jeśli to pierwsze, to świadczy, że niewiele wie komiksach (natomiast dużo o tym, co dodać w tłumaczeniu od siebie), jeśli to drugie, to jest to chyba błędna decyzja, bo ewidentnie jest to mrugnięcie okiem Bienvenu do czytelników komiksów.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Dracos w Śr, 16 Kwiecień 2025, 13:45:08
Jawna decyzja o eksperymentach językowych tłumacza i braku reakcji redakcji Screm Comics było głównym powodem dla której nie kupiłem i nie kupię tej pozycji, a zasadniczo 95% komiksów z gatunku sci-fi kupuję.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: xanar w So, 21 Czerwiec 2025, 22:51:58
Od 26:30

Krzysztof Uliszewski to dobry tłumacz - kurtyna.  :)

Taki dobry, ze od sześciu lat nic nie przetłumaczył.

(https://scontent-waw2-2.xx.fbcdn.net/v/t1.6435-9/41080607_1606209736152348_9091016559429681152_n.jpg?_nc_cat=106&ccb=1-7&_nc_sid=833d8c&_nc_ohc=P9m0Dcss-4sQ7kNvwGm0b8M&_nc_oc=AdnXzmjwLTFYjyV4kmhCUuOC5xNltgTiO7GjJEs4p2lTqVhZdBuPQlSZ4yq_JiLKfAk&_nc_zt=23&_nc_ht=scontent-waw2-2.xx&_nc_gid=Kx9Pdb0pnSiCXqWNWniz7g&oh=00_AfPEeCGuluhf3miV2dxLPgbqrJ4foNlfuT_jPB3d5R4jgw&oe=687E929B)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: starcek w Nd, 22 Czerwiec 2025, 16:13:55
On tak "tłumaczył" 100 Bullets? Dobrze widzę?
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: xanar w Nd, 22 Czerwiec 2025, 16:58:40
Żeby tylko 100 Bullets.
Jak czytałem Transmetropolitan to, gdzieś od trzeciego tomu to się jakoś normlanie zaczynało czytać, może wtedy stał się tym dobrym tłumaczem. :)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: donT w Nd, 22 Czerwiec 2025, 17:16:40
Krzysztof Uliszewski to dobry tłumacz - kurtyna.  :)
(https://scontent-waw2-2.xx.fbcdn.net/v/t1.6435-9/41080607_1606209736152348_9091016559429681152_n.jpg?_nc_cat=106&ccb=1-7&_nc_sid=833d8c&_nc_ohc=P9m0Dcss-4sQ7kNvwGm0b8M&_nc_oc=AdnXzmjwLTFYjyV4kmhCUuOC5xNltgTiO7GjJEs4p2lTqVhZdBuPQlSZ4yq_JiLKfAk&_nc_zt=23&_nc_ht=scontent-waw2-2.xx&_nc_gid=Kx9Pdb0pnSiCXqWNWniz7g&oh=00_AfPEeCGuluhf3miV2dxLPgbqrJ4foNlfuT_jPB3d5R4jgw&oe=687E929B)

No wlasnie.
I teraz pytanie - w jakim stopniu trudnosc w polapaniu sie w nabojowej intrydze wynika ze stylu w jakim pisze Azzarello, a w jakim jest kwestia tego "dobrego tlumacza"?
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Piterrini w Nd, 22 Czerwiec 2025, 17:54:52
Zdecydowanie nie jest to kwestia "połapania się w intrydze" :D
Mandragora na tłumaczu (tłumaczach) skąpiła i było co było, już wspomniane tytuły, ale przecież też Essentiale, napisane w latach 60 dla dzieci, czyli język prosty, a i tak dosłowność tłumaczenia kłuje w oczy...
Po prostu tłumacz, w przypadku 100 naboi, nie miał obycia z hip hopem ani kinem gangsterskim, a w szkole slangu nie uczą...
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: starcek w Pn, 23 Czerwiec 2025, 11:17:59
Taki kwiatek jak powyżej świadczy tylko o tym, że ktoś również polskiego nie zna, skoro nie wie jak się przeklina.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: komiks w Pn, 23 Czerwiec 2025, 11:34:05
Aż sprawdziłem kto tłumaczył mojego Essential Conan z Mandragory - Orkanaugorze czyli Jarosław Rybski.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Castiglione w Pn, 23 Czerwiec 2025, 12:33:07
On tłumaczył w Mandrze chyba praktycznie wszystko.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Castiglione w Nd, 10 Sierpień 2025, 00:41:43
Znowu "Martwi detektywi".

"I wiedziałem, że jeśli pobiegnę, to mnie dopadnie". Kadr później: "Biegłem" ;D

(https://i.ibb.co/d05nVBkb/1000027788.jpg)


W oryginale nie było tak niezgrabnie:
(https://i.ibb.co/p623bBZX/98-A8-ECC9-5-B36-491-B-980-E-8-B6-C6-D84-AB47.png)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: starcek w Nd, 10 Sierpień 2025, 09:19:13
"Jak mawiają Włosi - traduttore, traditore - wszyscy tłumacze to cholerni kłamcy!"
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: komiks w Nd, 10 Sierpień 2025, 11:13:49
Stety, niestety, tłumacze są nadal potrzebni, maszynki nie przetłumaczyły tego lepiej.

Cytat: GPT5
Wiedziałem, że gdybym pobiegł, dopadłoby mnie. Więc szedłem dalej.
Szedłem szybko korytarzami. Prawdziwy labirynt. I byłem tam zupełnie sam. Poza potworem.
Cytat: Google Translate
Wiedziałem, że jeśli ucieknę, to mnie dorwie. Więc szedłem dalej.
Pędziłem korytarzami. Całym labiryntem. I byłem tam sam. Poza potworem.
Cytat: Dee.pl
Wiedziałem, że jeśli zacznę biec, to mnie dopadnie. Więc szedłem dalej.
Pędziłem korytarzami. Labiryntem korytarzy. Byłem tam sam. Poza potworem.
Cytat: Microsoft Translator
I wiedziałem, że jeśli ucieknę, to mnie dopadnie. Więc szedłem dalej.
Pośpieszyłem korytarzami. Labirynt ich. I tylko ja tam byłem. Poza potworem.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Bazyliszek w Pn, 22 Wrzesień 2025, 14:22:13
Heh. Przepuścili T.Sidorkiewiczowi brzydkie słowo
Spoiler: PokażUkryj
wpierdol
w "Injustice: Punkt Zerowy". ;) Zwykle używali "lanie", "wycisk" albo czegoś podobnego.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Koalar w Wt, 23 Wrzesień 2025, 12:06:51
Taka wpadeczka w Żeń-szeniu:

(https://i.ibb.co/G3H4Hq5N/1.jpg)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: starcek w Wt, 23 Wrzesień 2025, 12:57:44
Licentia poetica podkreślająca grozę sytuacji. Horror, horror.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: misiokles w Wt, 23 Wrzesień 2025, 13:04:01
Jeśli to krowie placki mają groźnie spoglądają - to wszystko jest ok.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: komiks w Śr, 24 Wrzesień 2025, 20:06:25
Co o tym myślicie?
Fragment tłumaczenia z Rozdroża kruków.

(https://i.imgur.com/EiS2EIk.png)

(https://i.imgur.com/yQ5Gaya.png)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: MałaKasia w Śr, 24 Wrzesień 2025, 20:14:22
^ A o co konkretnie jest pytanie?
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: komiks w Śr, 24 Wrzesień 2025, 20:27:37
Nie znam się na tłumaczeniu ani nie znam dobrze języka angielskiego, jednak na moje oko, to tłumaczenie nie oddaje oryginału. Ciekawy jestem waszego zdania. Bo szczerze, to jest trochę smutne, że jedno z największych dzieł polskiej fantastyki, jest tak tłumaczone.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Castiglione w Śr, 24 Wrzesień 2025, 20:58:09
Ja sądzę, że przekładu nie robi się słowo w słowo, tylko tak, żeby dobrze brzmiał w języku, na który się tłumaczy.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Łosiek w Śr, 24 Wrzesień 2025, 20:59:38
Do największych dzieł polskiej fantastyki temu knotowi daleko. Cytując Vaotaire'a "Tłumaczenia są jak kobiety - albo piękne albo wierne". A życie pokazuje, że często ani takie, ani takie.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: komiks w Śr, 24 Wrzesień 2025, 21:20:30
Mi nie chodzi o słowo w słowo, tylko o oddanie nastroju i znaczenia.
Autor sugeruje coś nadprzyrodzonego, nieludzkiego, a tłumacz sugeruje coś zwyczajnego.
Słów można użyć różnych, ale semantyka powinna być zachowana.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Castiglione w Śr, 24 Wrzesień 2025, 21:25:52
Ciężko mi powiedzieć, czy krwiożercza zgroza jest bardziej nadnaturalna niż murderous threat. Jak dla mnie to znaczy generalnie to samo.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: misiokles w Śr, 24 Wrzesień 2025, 21:26:09
A tam nie ma dalszych wersów, które się rymują?
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: komiks w Śr, 24 Wrzesień 2025, 21:49:24
Cytuj
Świszcze wicher upiorny, ciemność straszna dokoła
W mroku zgroza krwiożercza się skrywa
Zło się skrada i zbliża, czas pomocy zawołać
Na ratunek, wiedźminie, przybywaj!

W dali echo powtarza krzyk niewinnej ofiary
Dookoła czerń nocy i zima
Krew splamiła kamienie i pni brzóz białą korę
A wiedźmina jak nié ma, tak nié ma.
Cytuj
Darkness surrounds, a fell wind is blowing
A murderous threat in the night is heeded
Evil creeps closer, the danger is growing
Make haste, O Witcher, help is needed!

Hark! Yonder sound a victim's moans
All around the cold and black of night
Blood has splashed the white of stones
Vain are the screams; no Witcher is in sight.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: misiokles w Śr, 24 Wrzesień 2025, 21:58:23
Czyli tłumacz tłumaczył pod rymy. Seems legit.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: MałaKasia w Śr, 24 Wrzesień 2025, 22:00:58
Zupełnie na zasadzie: "bo tak mi się wydaje", tłumaczenie pięknie oddaje oryginał.
Ale pewnie to głównie dlatego, że naczytałam się zarówno George'a Martina, jak i Philippy Gregory, u których taki stylizowany język był na porządku dziennym.
Tłumaczenie ma brzmieć i oddawać ducha oryginału.
Obecnie sprawdzam Wydział 7 tłumaczony na język angielski, tłumacz pięknie przekłada, choć gdyby przepuścić przez translator, to połowa "niezgodna". Ale ja wiem, że sens zachowany, oddane brzmienie, tłumaczone krótko i zwięźle, tak jak krótko i zwięźle napisany oryginał. Więc jak dla mnie: idealnie 💙
To chyba li tylko kwestia wyrobienia i obeznania z językiem + jakieś tam wyczucie. Oczywiście to tylko moja prywatna opinia, nic więcej.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: komiks w Śr, 24 Wrzesień 2025, 22:14:32
Tłumaczenie ma brzmieć i oddawać ducha oryginału.

Do tego właśnie biję.
Nie mam uwag do tego:

Krew splamiła kamienie i pni brzóz białą korę
Blood has splashed the white of stones


Ale już mam do tego:

Świszcze wicher upiorny, ciemność straszna dokoła
Darkness surrounds, a fell wind is blowing


Chociaż mogę się mylić i rzeczywiście to zdanie wywołuje u amerykańców gęsią skórkę i skojarzenia z czymś nadnaturalnym, ale nie wydaje mi się When The Wind Is Blowing (https://www.youtube.com/watch?v=5LV70mRhkrw)

Dla mnie, upraszczając, słowa dzielą się na te, które niosą informację i te które wywołują uczucia.
W instrukcji BHP chodzi o przekazanie informacji. W poezji chodzi o wywołanie uczuć, konkretnych stanów emocjonalnych. W prozie mamy oba, bo czasami trzeba przekazać informację ale czasami chcemy wywołać konkretne uczucie.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: MałaKasia w Śr, 24 Wrzesień 2025, 22:27:49
Okeeeej, ale co ma wspólnego piosenka The wind is blowing z "a fell wind is blowing"?
Raczej chyba powinieneś szukać w tę stronę:
https://bfme.fandom.com/wiki/Fell_Wind

Dla mnie w wersji EN ten wers jest groźniejszy niż w wersji PL, bo w PL wywołuje skojarzenie z Dziadami :D "Ciemno wszędzie, głucho wszędzie..."
Przepoetyzowanie.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Harlequinka w Śr, 24 Wrzesień 2025, 22:51:00
Do największych dzieł polskiej fantastyki temu knotowi daleko. Cytując Vaotaire'a "Tłumaczenia są jak kobiety - albo piękne albo wierne". A życie pokazuje, że często ani takie, ani takie.

Musisz mieć bardzo smutne i limitowane to swoje "życie uczuciowe"...
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: komiks w Śr, 24 Wrzesień 2025, 22:55:44
@MałaKasia ubiegłaś AI, już mi to wytłumaczyła.
No to nie było tematu.

Spoiler: PokażUkryj

Co powiesz o tym?
Świszcze wicher upiorny, ciemność straszna dokoła
Według mnie, ten wers ma oddawać niepokój, nadnaturalność, wywoływać gęsią skórkę na ciele, wręcz antropomorfizuje wiatr. Czy taki sam efekt wywołuje u osoby z natywnym angielskim, wers:
Darkness surrounds, a fell wind is blowing

[Gemini 2.5 pro]
Twoja analiza polskiego wersu jest w stu procentach trafna. Słowa "świszcze" i "upiorny" są kluczowe:

Świszcze: To słowo dźwiękonaśladowcze. Od razu słyszymy wysoki, nieprzyjemny, przeszywający dźwięk wiatru, który kojarzy się z czymś nienaturalnym, wręcz upiornym. To nie jest zwykłe "wieje".

Upiorny: To przymiotnik, który bezpośrednio odwołuje się do świata duchów, upiorów, zjaw. Nadaje wiatrowi cechy istoty nadprzyrodzonej, złowrogiej i żywej. To właśnie to słowo odpowiada za antropomorfizację i gęsią skórkę.

Czy "Darkness surrounds, a fell wind is blowing" wywołuje ten sam efekt?
Odpowiedź brzmi: Tak, wywołuje bardzo podobny efekt, ale osiąga go nieco innymi, specyficznymi dla języka angielskiego środkami.

Oto dlaczego:
Słowo klucz: "fell"

To jest absolutny majstersztyk tłumacza. W codziennym angielskim słowo "fell" jest rzadko używane jako przymiotnik. Jego użycie natychmiast przenosi tekst w sferę literatury, mitu, baśni lub fantasy. Dla native speakera "fell" oznacza:

    Okrutny, zabójczy, złowrogi, śmiertelny.
    Mający złą, niszczycielską moc.

Kiedy Anglik lub Amerykanin, zwłaszcza obeznany z literaturą fantasy (np. Tolkienem i jego "Fell-beasts" – Upiornymi Bestiami, na których latali Nazgûle), czyta "a fell wind", nie myśli o zwykłej wichurze. Myśli o wietrze, który ma w sobie złą wolę, intencję, by szkodzić. To jest właśnie ta sama antropomorfizacja, którą w polskim daje "upiorny", tylko osiągnięta poprzez nadanie wiatrowi cech moralnych (zło, okrucieństwo), a nie przez bezpośrednie porównanie do zjawy.

Utrata dźwięku, zysk na atmosferze
Tłumaczenie traci dźwiękonaśladowcze "świszcze" na rzecz bardziej neutralnego "is blowing". To jest kompromis. Jednak to, co traci na dźwięku, nadrabia siłą słowa "fell". Dla anglojęzycznego odbiorcy połączenie wszechogarniającej ciemności ("Darkness surrounds") z tym archaicznym, złowieszczym określeniem wiatru jest niezwykle skuteczne w budowaniu niepokoju i poczucia nadnaturalnego zagrożenia.

Podsumowanie:

Czy native speaker poczuje gęsią skórkę? Tak.

Polska wersja wywołuje ją przez dźwięk ("świszcze") i bezpośrednie odwołanie do świata duchów ("upiorny"). Efekt jest natychmiastowy i obrazowy. Angielska wersja wywołuje ją przez literackie, archaiczne skojarzenie ("fell"), które sugeruje starożytne, pierwotne zło i złą wolę natury. Efekt jest może nieco bardziej subtelny, ale równie mocny i doskonale pasuje do balladowego, mrocznego klimatu.


Mieliście rację, AI jest głupia :P powinni jej zakazać  >:(
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: MałaKasia w Śr, 24 Wrzesień 2025, 23:07:15
Za to my coraz mądrzejsi od używania tej AI  :-\
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: komiks w Nd, 16 Listopad 2025, 21:23:33
Cytuj
Teraz sprawa będzie jasna, np. „nie” z przymiotnikami w stopniu wyższym i najwyższym („nielepszy”, nienajgorszy”, „nienajweselszy”) będziemy pisać tak samo jak te w stopniu równym („niezły”, „niemiły”, „niesympatyczny”), czyli łącznie. Podobnie jest z pozostałymi zmianami: ich celem jest uproszczenie ortografii.

https://www.wroclaw.pl/dla-mieszkanca/prof-jan-miodek-to-nie-bedzie-rewolucja-zmiany-w-ortografii-ulatwia-nam-zycie
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Kadet w Nd, 16 Listopad 2025, 23:35:27
O tych zmianach w pisowni od 1.01.2026 r. wiadomo już od półtora roku, więc to nie do końca news sam w sobie. Szczegółowy wykaz zmian i nowe zasady pisowni można znaleźć na stronie Rady Języka Polskiego:

https://rjp.pan.pl/zmiany-pisowni-2026-3/ (https://rjp.pan.pl/zmiany-pisowni-2026-3/)

Problem polega na tym, że mimo takiego długiego okresu "karencji" na przyzwyczajenie się do reformy i takiej doniosłości zmian (to największa reforma od kilkudziesięciu lat) RJP chyba nie przemyślała wszystkiego do końca albo nie może się zdecydować, bo opublikowała już kilka uchwał anulujących lub modyfikujących różne aspekty planowanych zmian. Ostatnią ogłoszono ledwo kilka dni temu, 7.11 - i przez nią jedna z zasad podanych pod wywiadem z prof. Miodkiem z 10.11 przestała obowiązywać, zanim w ogóle weszła w życie, więc artykuł stał się nieaktualny od razu w dniu publikacji :)

Można się śmiać, ale to jest już problem w branży wydawniczej. W cyklu wydawania są już w przygotowaniu pozycje, które wyjdą po pierwszym stycznia, a więc powinny przestrzegać nowych zasad; niektóre poszły nawet do druku, przygotowane wg tego, co wcześniej miało być nową normą - a tu reguły zmieniają się w trakcie i tak naprawdę zamiast półtora roku na przyswojenie zmian mamy niecałe dwa miesiące.

Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: MałaKasia w Pn, 17 Listopad 2025, 22:54:03
Mnie bardziej zastanawiają sytuacje "a jeśli", czyli te wszystkie publikacje, w których jeszcze pojawi się stara szkoła, bo nie mam wątpliwości, że takie będą; nie da się tego uniknąć :) Jak to będzie postrzegane?
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Kadet w Pn, 17 Listopad 2025, 23:00:40
Z takim bałaganem to pewnie przez parę miesięcy językowcy nie za bardzo będą wiedzieli, jak w końcu ma być - a co dopiero zwykli czytelnicy ;)

O, tą zasadą mnie na przykład zagięli, bo w sumie wychodzi, że w tym przypadku można pisać, jak się chce, i i tak będzie OK:

Cytuj
W nazwach lokali usługowych i gastronomicznych oraz instytucji kultury wszystkie wyrazy (oprócz wewnętrznych przyimków i spójników oraz wyrażeń typu imienia) zapisuje się wielką literą. Wyrazy typu: apteka, bar, hotel, kawiarnia, kino, pizzeria, restauracja, teatr, zajazd traktuje się jako część nazwy własnej i pisze się wielką literą, np. Apteka pod Orłem, Bar Flisak, (...)

UWAGA: Jeśli wyrazy typu: apteka, bar, hotel, kawiarnia, restauracja, zajazd uznaje się za określenia rodzajowe, poprzedzające właściwą nazwę, wówczas można je zapisywać małą literą, np. apteka Pod Orłem, bar Flisak (...)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: komiks w Pn, 17 Listopad 2025, 23:21:15
Mnie bardziej zastanawiają sytuacje "a jeśli", czyli te wszystkie publikacje, w których jeszcze pojawi się stara szkoła, bo nie mam wątpliwości, że takie będą; nie da się tego uniknąć :) Jak to będzie postrzegane?

To zależy od wydawnictwa, jak to będzie Egmont albo Mucha, to bardzo źle ;)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: MałaKasia w Wt, 18 Listopad 2025, 00:18:10
@komiks: Śmichłam  ;D

@Kadet: Na szczęście komiksowcy już od bardzo dawna przygotowywali się na te zmiany i niezmiennie praktykują wersaliki w dymkach  8)  :D Bogiem a prawdą, to nieco ułatwia przy znacznej części zmian na polu mała vs. wielka litera.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Kadet w Wt, 18 Listopad 2025, 15:03:17
No, chyba że w komiksie są dodatki z tekstem ciągłym - to wtedy klapa, figa i dziękuję bardzo :)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: radef w Wt, 18 Listopad 2025, 15:13:31
Ale ja nie wiem, czym tu jest się stresować.
Język jest pewnym odbiciem czasów, w których żyjemy. A publikacja, która zostanie wydana w styczniu, a powstała w październiku według reguł, które miały wejść w życie w styczniu, a jednak nie weszły, jest po prostu odbiciem tej chwili. Zasady Schrödingera, której jednocześnie nie ma i jest.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Skoczek76 w Śr, 19 Listopad 2025, 11:01:37
Zmianami nie ma się co stresować. Przywykniemy, jak do wcześniejszych.
Co do tempa zmian, to nie jest tak, że od dnia wejścia coś uznawane jest już za błąd. Z tego, co wiem, na egzaminach przewidziano okres przejściowy do 2030 roku.
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: komiks w Śr, 19 Listopad 2025, 11:04:40
Ale ja nie wiem, czym tu jest się stresować.
Język jest pewnym odbiciem czasów, w których żyjemy.

Jak chociażby słowo "gościni" ;)
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Łosiek w Śr, 19 Listopad 2025, 11:41:28
Cytuj
Naszą gościnią była ministra...
Tytuł: Odp: Tłumaczenia komiksów vol. 2
Wiadomość wysłana przez: Castiglione w Śr, 19 Listopad 2025, 18:02:10
Cytuj
Dopuszczenie alternatywnego zapisu (małą lub wielką literą) nieoficjalnych nazw etnicznych, takich jak kitajec lub Kitajec, jugol lub Jugol, angol lub Angol, żabojad lub Żabojad, szkop lub Szkop, makaroniarz lu
Na forum przez takie nieoficjalne nazwy etniczne już by była imba o rasizm ;D