Tak. Jak ci pokazałem, że tłumaczenie Drewnowskiego w Kaczogrodzie "Stworki z Bagien" zawiera polonizm w postaci parafrazy Mickiewicza, choć miał być czysty Barks, to nic nie powiedziałeś. Zasłaniałeś się, ze mi wlepiono ostrzeżenie.
Tłumaczenia Barksa Wojnarowskiego były najlepsze. Jeśli Egmont miałby prawa do tak starych przekładów (jak do Husha) to powinien je wykorzystać. A nie, że Jacek Drewnowski wyjaławia te komiksy nowym tekstem (ale nie tam gdzie już to kiedyś tłumaczył), traci na to czas, a tymczasem Marcin Furgał i inni hasają sobie po Gigantach. Że o braku czasu na tłumaczenie Superkwęka nie wspomnę.
Tylko tak krótko informacyjnie przed Świętami: mieliśmy na ten temat jakiś czas temu polemikę w wątku o komiksach Disneya; w jej trakcie zostałeś czasowo wyciszony, więc uznałem, że to nie byłoby fair kontynuować dyskusję w tonie polemicznym, skoro nie miałbyś szansy odpowiedzieć:
https://forum.komikspec.pl/komiksy-amerykanskie/komiksy-disneya/msg344221/#msg344221Chciałem jednak wtedy napisać informacyjny post, w którym jeszcze bardziej zagłębiłbym się w temat i szerzej przedstawił moje stanowisko. Niestety okazało się wtedy, że nie znalazłem na to czasu, bo pojawiło się u mnie bardzo dużo zleceń i zajęć zawodowych, i jest tak ciągle. Wielkanoc to chyba będzie mój pierwszy wolny weekend od dłuższego czasu.
Nie rezygnuję jednak z tego zamiaru i mam nadzieję, że kiedy wszystko się u mnie względnie uspokoi, będę mógł kiedyś w końcu taki post napisać. Cały problem w tym, że już wiele razy starałem się wyjaśnić czynniki, które doprowadziły do ewolucji podejścia do tłumaczenia komiksów Disneya i uzasadniały powierzenie całości przekładu "Kaczogrodu" Jackowi Drewnowskiemu; jak również wskazywałem, że czynniki te nie wiążą się wcale z problematyką przekładu elementów nacechowanych kulturowo, który prowadził do wspomnianych wstawek o Mickiewiczu - nienaruszających moim zdaniem ogólnej wierności wobec oryginału. Te moje posty pozostają na forum i cały czas można się do nich odwołać w odpowiedzi na Twoje zarzuty.
I choć były to dość długie posty, to jednak - widząc z powtarzających się takich samych Twoich tez - nie odniosły skutku, więc tym razem będę musiał spróbować jeszcze bardziej wyczerpująco potraktować temat i przedstawić go obszerniej - co może okazać się interesujące dla niektórych, ale też bardzo nudne dla innych, ale trudno

Niestety będzie to też wymagać dłuższej pracy, stąd moje opóźnianie tej pracy... ale kiedyś może w końcu się uda
