Tylko ciągle mam jedno małe ale w przypadku wcześniejszych serii ze studia Liefielda. Mianowicie były one wszystkie dość powiązane ze sobą. Jedne wychodziły z drugich, zdarzenia z jednej były w drugiej... Jak to w tych seriach. O ile można sobie takie coś odpuścić, to co z Extreme Prejudice? Czyli crossem, które działo się we wszystkich seriach. Jak to wydać, skoro to jest w każdej serii z tamtego okresu? Pominąć te zeszyty i wydać osobno całość, czy każdą serię całościowo i cross osobno też całościowo? Ja stawiałbym na to drugie.
Natomiast co do Supreme, to jeszcze była mini Judgment Day pisana przez Moore'a. Ważna. Po tym zaczął pisać kolejny vol Youngblood, ale to szybko sie skończyło, tak jak i nie skończony Supreme. Ciekawe jak tutaj jest z materiałami i prawami.
Trzymam mocno kciuki za ten tytuł. Dodam, że jest to hołd dla Kal Ela, ale też, a może głównie, lepsza, dojrzalsza, bardziej dopracowana wersja Marvelmana (Miraclemana).