Sprawa tych okładek mnie tak nie grzeje, ale odniosę się do dwóch kwestii:
Ach te problemy pierwszego świata 
Za bardzo to przeżywasz. Co będzie jak trafi ci się poważniejszy kłopot. Od razu na SOR pod respirator.
Punkt pierwszy. To, że ktoś na forum HOBBYSTYCZNYM komentuje lub dyskutuje na temat czegoś, co w rzeczywistości nie jest najistotniejsze w życiu, to nie znaczy, że to za takie uważa. Z zasady po to takie miejsca istnieją, aby spędzać na nich swój wolny czas, rozmawiać o swoim hobby, nie zajmować się wtedy wyłącznie sprawami życia i śmierci, tylko oderwać od nich myśli i poświęcić chwilę właśnie na takie głupoty. To, że ktoś tak robi, nie oznacza że jest życiowym przegrywem, dla którego nie ma nic pilniejszego niż okładka komiksu i że nic innego go w życiu nie trapi, bądź sobie w nim nie radzi.
Naprawdę to jest takie trudne do skumania, że w kółko gdzieś przewija się taki argument? Zupełnie nie łapię kogoś, kto siedzi na forum komiksowym i jest zdziwiony, że jego użytkownicy ekscytują się właśnie tematem komiksów i to wokół tego kręci się forumowe "życie". Jeśli chcecie czytać i poświęcać swój czas tylko na poważne dyskusje na istotne tematy, to może przerzućcie się na jakieś forum geopolityczne, skoro rozmowy o głupim hobby trzeba obśmiać, bo to nie wasz poziom?
Nie masz konta na FB, no to sobie załóż.
Punkt drugi. Abstrahując od SL, zupełnie mi się nie podoba takie przerzucanie aktywności do innych portali. Jeżeli jest się tu użytkownikiem i tutaj prowadzi rozmowy, to uważam, że powinno się dbać o to miejsce, a nie odsyłać ludzi gdzie indziej, zasypywać forum tabunem linków i generować ruch gdzie indziej.