No skoro konkurencja potrafi wydawać grubasy po 4-7 albumów, a oni nadal mentalnie są w opcjach 1 lub 1-2 i z bardzo wysokimi cenami okładkowymi, to się nie dziwię. Lost by Giacomo załatwiło w max trzech integralach, a winiarskich władców chmielu w dwóch. Im jakoś kostiumowe opowieści Dufauxa typu Łupieżcy imperiów czy Dwie Maski schodzą. Najlepiej wydawać chude albumy w wysokich cenach bez korekty i płakać, że forumowe niecne stwory nie kupują.