Autor Wątek: PolishComicArt.pl  (Przeczytany 361208 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Deepdelver

Odp: PolishComicArt.pl
« Odpowiedź #1695 dnia: Śr, 29 Kwiecień 2026, 08:05:15 »
A kto to ten pyzaty gość?

Pomysłodawca wydawania w Polsce komiksów.

Offline Genzo

Odp: PolishComicArt.pl
« Odpowiedź #1696 dnia: Śr, 29 Kwiecień 2026, 08:13:17 »
Ten Savage Dragon to chyba za dobrze się nie sprzedaje, wszystkich „limitowanych” okładek w gildii leży full. Czyżby jednak czarny pijar odstraszył czytelników ?

Offline Takesh

Odp: PolishComicArt.pl
« Odpowiedź #1697 dnia: Śr, 29 Kwiecień 2026, 08:15:58 »
Pijar, cena, pomysłodawca.... ::)

Offline eRKa

Odp: PolishComicArt.pl
« Odpowiedź #1698 dnia: Śr, 29 Kwiecień 2026, 08:41:48 »
Mozliwe za nakłady limitowanych nie są aż tak limitowane jak nazwa wskazuje.

Ale po rzeczytaniu całości mimo wysokiej ceny i opinii o wydawcy Savage jest wydany dobrze, powiekszony format jest ok. Nie ma się do czego specjalnie doczepić.
« Ostatnia zmiana: Śr, 29 Kwiecień 2026, 08:43:37 wysłana przez eRKa »

Offline misiokles

Odp: PolishComicArt.pl
« Odpowiedź #1699 dnia: Śr, 29 Kwiecień 2026, 09:00:54 »
Niby tak, ale zawsze patrzę na takie zbiorowiska jak na ludzi nie zdolnych do normalnej zarobkowej pracy, jak na  wiecznych kombinatorów i takie ordynarne pijawki które znalazły sobie sposób jak żyć za czyjeś pieniądze.
Rozumiem niesmak do tej postaci czy ogólnych pijawek społecznych podczepiających się pod różne dofinansowania - ale z technicznego punktu widzenia, gdyby ktoś inny prowadził galerię komiksu na warszawskiej Pradze, to uzyskanie grantu kulturalnego na opłacenie czynszu i istnienia takie placówki nie jest niczym nagannym, czyż nie?

Offline Kadet

Odp: PolishComicArt.pl
« Odpowiedź #1700 dnia: Śr, 29 Kwiecień 2026, 09:35:51 »
Niby tak, ale zawsze patrzę na takie zbiorowiska jak na ludzi nie zdolnych do normalnej zarobkowej pracy, jak na  wiecznych kombinatorów i takie ordynarne pijawki które znalazły sobie sposób jak żyć za czyjeś pieniądze. Od filmu, teatru po książki/komiksy i wszystko pomiędzy, swoją drogą to trochę podobnie do sportu zawodowego, ale to insza inszość.

Mecenat jest obecny już od czasów starożytnych, bo już od wtedy wiadomo, że sztuka często nie przynosi kasy... "Gdyby Wergiliusz..." itd. Nie widzę nic złego w takich programach pod warunkiem, że nie ma żadnych nieprawidłowości w procesie przyznawania i rozliczania środków.
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline starcek

Odp: PolishComicArt.pl
« Odpowiedź #1701 dnia: Śr, 29 Kwiecień 2026, 11:30:53 »
Znasz jakiś obiektywny sposób przyznawania dotacji w kulturze? Wszystko jest uznaniowe.
Za każdym razem, gdy ktoś napisze: 80-ych, 70-tych, 60.tych, '50tych - pies sra na chodniku w Tychach.

Offline Dracos

Odp: PolishComicArt.pl
« Odpowiedź #1702 dnia: Śr, 29 Kwiecień 2026, 15:07:52 »
@Kadet po co takie szumne słowa mecenat z tych 300 tysięcy to jacyś artyści może dostaną z 25k cała reszta pójdzie na codzienną działalność tego wianuszka fundacji i fundacyjek.

Offline death_bird

Odp: PolishComicArt.pl
« Odpowiedź #1703 dnia: Cz, 30 Kwiecień 2026, 08:53:15 »
Mecenat jest obecny już od czasów starożytnych, bo już od wtedy wiadomo, że sztuka często nie przynosi kasy...

Ale ten mecenat był państwowy czy może jednak częściej prywatny?
W obecnych czasach to jest w zasadzie taka sama działalność jak każda inna, bo pod terminy takie jak "kultura" i "sztuka" można dzisiaj podpiąć niemal wszystko. Łącznie z bananem przyklejonym do ściany.
Chcesz się bawić w sztukę? Bądź w tym dobry. Albo załatw sobie prywatnego sponsora. Jakiekolwiek dofinansowania powinny się tyczyć jedynie sytuacji typu jakiegoś rękodzieła osób niepełnosprawnych. Ale cała reszta? Jak dla mnie to jest funkcjonowanie na cudzy koszt.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Kadet

Odp: PolishComicArt.pl
« Odpowiedź #1704 dnia: Cz, 30 Kwiecień 2026, 09:07:37 »
Początkowo w dużej mierze prywatny, ale w starożytności czy średniowieczu granica jest płynna: jeśli cesarz albo król wspiera ze swoich środków artystów, to jest to jego prywatna inicjatywa czy państwowa, skoro majątek państwa jest jego majątkiem?

Z czasem, gdy wykształciły się nowoczesne struktury państwowe, państwo zaczęło wypłacać dotacje artystom, tak jak zaczęło np. wypłacać emerytury i renty. Nie widzę w tym nic zdrożnego. Natomiast w Twoim założeniu widzę pewną lukę: piszesz "Chcesz się bawić w sztukę? Bądź w tym dobry", ale przecież historia wielokrotnie pokazuje, że wielka sztuka nie zawsze jest zyskowna, a kasowe dzieła nie zawsze są wielką sztuką...

W wypowiedziach twórców tutaj i w innych miejscach przewija się przekaz, że w Polsce w zasadzie nie da się wyżyć z samego tworzenia komiksów, więc istnienie form państwowego wsparcia uważam za kluczowe dla rozwoju polskiego rynku komiksowego - oczywiście, tak jak pisałem, z zastrzeżeniem, że dbamy o brak nieprawidłowości przy przyznawaniu i rozdzielaniu środków.
« Ostatnia zmiana: Cz, 30 Kwiecień 2026, 09:09:13 wysłana przez Kadet »
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline Gustavus_tG

Odp: PolishComicArt.pl
« Odpowiedź #1705 dnia: Cz, 30 Kwiecień 2026, 10:43:29 »
Wypłacanie dotacji a wypłacanie rent i emerytur to dwie różne rzeczy. Szczególnie emerytura jest świadczeniem, które najpierw trzeba sobie wypracować. Nie widzę takiej zależności w przypadku dotacji czy innych form wsparcia.

Offline starcek

Odp: PolishComicArt.pl
« Odpowiedź #1706 dnia: Cz, 30 Kwiecień 2026, 11:45:07 »
Z tym wypracowaniem emerytury to się zagalopowałeś. Akurat w naszym kraju jest wiele grup osób - równiejszych od innych -  dla których nie istnieje zależność pomiędzy "wypracowaną" emeryturą a otrzymywaną.
Za każdym razem, gdy ktoś napisze: 80-ych, 70-tych, 60.tych, '50tych - pies sra na chodniku w Tychach.

Offline Gustavus_tG

Odp: PolishComicArt.pl
« Odpowiedź #1707 dnia: Cz, 30 Kwiecień 2026, 14:07:47 »
Zależność pomiędzy odprowadzanymi składkami a wysokością otrzymywanej emerytury to rozmowa na osobny temat. Ba, może nawet wątek (czyżby ZUS nasz oszukiwał? ). W żaden sposób nie zmienia to jednak mechanizmu działania tego świadczenia, jakże różnego od wszelkiej maści dotacji. Żeby coś wyjąć z koszyczka, najpierw trzeba coś do niego włożyć.

Offline death_bird

Odp: PolishComicArt.pl
« Odpowiedź #1708 dnia: Cz, 30 Kwiecień 2026, 15:07:29 »
Początkowo w dużej mierze prywatny, ale w starożytności czy średniowieczu granica jest płynna: jeśli cesarz albo król wspiera ze swoich środków artystów, to jest to jego prywatna inicjatywa czy państwowa, skoro majątek państwa jest jego majątkiem?

Jeżeli państwo jest w danym okresie historycznym własnością panującego to tym samym koronowana głowa płaciła z własnego mieszka (abstrahując od tego czy ktoś akceptuje ideę państwa na własność czy nie). Jeżeli król posiada "wyłącznie" królewszczyzny, to i tak płaci z własnego majątku. Ale tutaj sytuacja jest różna: przed mecenasem trzeba się wykazać i stworzyć coś co mu się będzie podobało. W takiej sytuacji trzeba mu oddać w zamian ołtarz Wita Stwosza, Kaplicę Sykstyńską czy inną muzykę na wodzie. Innymi słowy: patronowi trzeba sprzedać dzieło, które trafi w jego gust, bo on płaci własnymi monetami. Komisji wystarczy ponawijać makaron na uszy albo wprost powiedzieć, że jest się z tego samego politycznego rozdania. Bo komisja rozdaje cudze pieniądze.

Z czasem, gdy wykształciły się nowoczesne struktury państwowe, państwo zaczęło wypłacać dotacje artystom, tak jak zaczęło np. wypłacać emerytury i renty. Nie widzę w tym nic zdrożnego.

Koncepcję emerytur wprowadził Bismarck w drugiej połowie XIX wieku i żeby jej dożyć trzeba było dociągnąć do (mniej więcej) ówczesnego odpowiednika naszej 90tki. Co to ma wspólnego z dotacjami dla konkretnej grupy zawodowej - zabij, nie wiem.


Natomiast w Twoim założeniu widzę pewną lukę: piszesz "Chcesz się bawić w sztukę? Bądź w tym dobry", ale przecież historia wielokrotnie pokazuje, że wielka sztuka nie zawsze jest zyskowna, a kasowe dzieła nie zawsze są wielką sztuką...

Nie ma tutaj żadnej luki - sztuka jest taką samą gałęzią działalności rynkowej jak każda inna. Jedni artyści robili fortuny podczas gdy inni przymierali głodem i dopiero po śmierci zyskiwali uznanie. I nikt nie twierdził, że ta konkretna grupa zawodowa powinna żyć na garnuszku podatników, bo głodny artysta to skandal i okrucieństwo. No ale teraz "się należy". Artystom, fundacjom, stowarzyszeniom. Generalnie całej zgrai amatorów życia na cudzy koszt.

W wypowiedziach twórców tutaj i w innych miejscach przewija się przekaz, że w Polsce w zasadzie nie da się wyżyć z samego tworzenia komiksów, więc istnienie form państwowego wsparcia uważam za kluczowe dla rozwoju polskiego rynku komiksowego - oczywiście, tak jak pisałem, z zastrzeżeniem, że dbamy o brak nieprawidłowości przy przyznawaniu i rozdzielaniu środków.

Dla mnie sprawa jest banalnie prosta: jeżeli chcesz się wziąć za działalność z której nie da się wyżyć to albo rób to na pół etatu albo po nocach albo znajdź sobie prywatnego sponsora dla którego ładowanie w twoją aktywność kasy jest sensowne. Przepraszam bardzo, ale co mnie interesuje, że twórca komiksowy nie wyżyje w Polsce z komiksów? Bycie twórcą komiksowym nie jest przymusowe. To jest wolny wybór jednostki. A co jeżeli jest się kiepskim twórcą komiksowym, który na wolnym rynku nie ma nic do zaoferowania? Ważne, że w papierach ma się wypełniony odpowiedni PKD i że poszło się do właściwej komisji z właściwym przekazem? Bo dzisiaj "sztuką" może być wszystko co komisja żyjąca z rozdawania grantów zaakceptuje.

P.S. Do licha. Marvel kiedyś omal nie zbankrutował. Przy czym gdyby kiedyś zbankrutował to w Stanach zostałoby to potraktowane jako upadek nierentownego przedsiębiorstwa a nie jako kulturogeddon i wstyd dla państwa i obywateli.
« Ostatnia zmiana: Cz, 30 Kwiecień 2026, 15:11:10 wysłana przez death_bird »
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline misiokles

Odp: PolishComicArt.pl
« Odpowiedź #1709 dnia: Cz, 30 Kwiecień 2026, 17:14:00 »
Po co w ogóle państwo wydaje pieniądze, skoro wszystko powinno utrzymać się samo bądź z prywatnych mecenatów?