Poniżej dość niszowa informacja skierowana do fanów Rosińskiego posiadających album Rosiński Fantastyczny. Swego czasu napisałem w tym wątku dość szczegółową recenzję tego albumu, ale jedna kwestia nie dawała mi spokoju. Na końcu albumu znajduje się kilka krótkich komiksów z różnych fankofońskich magazynów, które wcześniej nie ukazały się w Polsce. Ostatnim komiksem jest "Zlecenie". Graficznie bardzo fajny komiks, ale zupełnie nie wiedziałem o co w nim chodzi. To dlatego, że mamy tu niezbyt dokładne tłumaczenie w pierwszym i ostatnim dymku oraz brakuje opisu kontekstu odnośnie miejsca gdzie ten komiks został pierwotnie opublikowany. Otóż komiks ten ukazał się w szóstym albumie Sixième clin d'œil prezentującym prace Maxa Ernsta, jednego z czołowych surrealistów XX wieku. Komiks Rosińskiego występuje na początku albumu i jest niejako wprowadzeniem. W tłumaczeniu PCA w pierwszym dymku tego komiksu mamy: "Ktoś z wydawnictwa Ernst musi być geniuszem! Płaci nam takie pieniądze za wykradzenie jego własnych tajemnic." Ten dymek powinien brzmieć: "Ten Ernst musi być geniuszem, skoro nasz klient – rysownik – płaci nam taką sumę, żeby wykraść jego sekrety!". Tym klientem-rysownikiem jest w domyśle sam Rosiński. Wynajęci przez niego złodzieje włamują się do widniejącego na ilustracji "Ernst safety safe", czyli nie do "Bezpiecznych sejfów Ernsta" jak przetłumaczyło PCA, a po prostu do sejfu Ernsta, który w domyśle zawiera pomysły, ew. prace tego artysty. Z kolei ostatni dymek nie powinien brzmieć: "Tak, masz rację stary! Komiksy to kiepski biznes", a "Nie marudź tak ciągle! Wychodzimy z tego całkiem nieźle i nikt nigdy niczego nie zauważy.” Gag polega na tym, że jednak zauważy, bo po otwarciu sejfu część pokoju zamieniła się z czarno-białej na kolorową, stylem przypominająca prace Ernsta.
Tyle z moich ostatnich dociekań.