Problem polega na tym, że zdjęcia zacierają największą wadę tego wydania a mianowicie za duży format.
Na żywo kreska w tym komiksie wydaje się zbyt gruba i nie ma wrażenia tego ogromu detali który cechował pierwsze Funky Kovale czy Ekspedycje. Natomiast cena... ten tytuł zapewne nie wyjdzie w innym wydaniu a ja go traktuje jako jeden z tych które mają potencjał żebym przy ich czytaniu chociaż na chwilę poczuł się jakbym miał 10 lat.
W ogóle wielka szkoda, że Grot/Tenner nie trafił na wygłodniały polski rynek lat 80 chociażby w tak ułomnej formie jak Yans czy Thorgal bo dzisiaj byłby pozycją kultową. Dlatego wolę kupić i przepłacić za tego Tennera zamiast 2-3 generycznych frankofonów czy superhero do których nie czuję żadnego sentymentu - podobne uczucia miałem przy czytaniu Tytusopedii. No ale podejrzewam że dla młodzieży bez bagażu prlu będzie to stracona kasa bo obiektywnie rzecz biorąc jest to drogi paździerz.