1. Ile komiksów kupiliście w tym roku?
Coś koło stówki napewno.
2. Jak wasze zakupy mają się do roku poprzedniego. Kupiliście więcej/mniej?
Wydaje mi się że mniej niż w tamtym roku.
3. Noworoczne postanowienia na rok następny - czy zdecydowanie zwalniacie z zakupami i przeczytacie w końcu wszystko, co macie na półkach, czy o hamowaniu nie ma mowy?
Zdecydowanie zwalniam, plan na nowy rok to czystki na półkach, kupowanie nie więcej jak 5 tytułów co miesiąc i to głównie rozpoczętych serii oraz czytanie ich na bieżąco, żadnego odkładania na później, bo to później często zbyt długo trwa.
4. Najlepszy komiks 2025/największe zaskoczenie roku.
Najlepsze z przeczytanych -
- Ostatni Blaki - genialny, szkoda że nie dostał nagrody na Mfkig.
Czasem - również genialny, Grzegorz Janusz napisał wybitny scenariusz.
Łyknąłem też całego Jonathana - piękne historie, wspaniałe rysunki, wciągnęło jak bagno. Lata temu odbiłem się od pierwszego tomu a teraz weszło ciągiem aż miło, dawno tak nie miałem przy czytaniu dłuższej serii. No i fajnie że Cosey powróci na nasz rynek w tym roku.
Komiksy które mi się podobały: Jednoręki i sześć palców, Świat Arkadiego, Jason, Pracownicy Morza, Spleen, Strange Adventures... Pewnie coś tam jeszcze było.
5. Najgorszy komiks 2025/największe rozczarowanie roku.
Lainowe Amerykańce na które się skusiłem, popatrzyłem łapy i to coś co mam pod kopułą nie pozwoliło mi doczytać do końca- Hellspawn, Stone, Hunter Killer.
Pamiętam jeszcze że odpadłem przy czytaniu Proroka i Winter Queen, ale w tych przypadkach spróbuję jeszcze raz.
Na Brygadzie od Lain też poległem, krasnoludy od Ś.P. Adriana Madeja duuuuużo lepsze.
Łyknąłem też całą Akirę - piękna, efektowna, pełna dynamiki rozpierducha ale co z tego jak fabuła pisana dla nastolatków - czym dalej w las tym gorzej, niby cały czas coś się działo ale w okolicach 3 tomu poczułem zmęczenie tym "całyczascośsiędzianiem".
6. Komiks, który chciałbym, aby ukazał się w 2026 roku.
Wszystkie które kiedyś chciałem przeczytać już się ukazały także nie mam żadnej zachciewajki ani oczekiwań. Niech wydawcy oraz polscy twórcy pozytywnie zaskakują w tym roku i będę zadowolony ale i tak będę raczej szperał w starszych tytułach które mnie ominęły niż w nowościach. W sumie to życzyłbym sobie jakiś porządnych wznowień komiksów Mateusza Skutnika i może coś z uniwersum Planety Małp.
Korzystając z okazji życzę Forumowiczom wszystkiego komiksowego w 2026, zdrowia przede wszystkim bo tego nie da się kupić, uśmiechu, spokoju i pogody ducha w tych dziwnych czasach. Oby obrazkowa zajawka nigdy Wam nie minęła, oby w portfelu zawsze było parę złotych na comiesięczne paczuchy no i żeby
w końcu ktoś wymyślił półki z gumy.
Pozdro i do zoba na komiksowym szlaku.