To chyba nie narzekanie, że tego w Tm-Semicach nie było, tylko że to drętwe. Redakcja przebierała tytuły o omijała wtedy w miarę możliwości słabsze momenty. Kupiłem wszystkie Epiki, żadnego jeszcze nie przeczytałem więc na przykładzie Pająka nie podam, ale po kolekcji Transformers to było widać, wszystko to co nie było wydane przez Wróblewskiego i spółkę było strasznie czerstwe.
Oj tak X-Factor Petera Davida, prolog z Superbohaterów Marvela w postaci miniserii "Madrox" był naprawdę fajny a cała seria ma bardzo dobre opinie wśród czytelników, tyle że całość to trzy omnibusy po 1000 stron. Wszelkie ruchy wśród X-tytułów Mucha pewnie uzależnia od sprzedaży X-Statix a ta może być różna. X-Force podobno średnio się sprzedało a to całkiem przyzwoity akcyjniak, napewno lepszy niż większość tego co wydaje z teraźniejszych tytułów Egmont. Zabił go chyba brak przyrostka "men" w tytule.
Ghost Ridera odpuszczam, postać jest super, tylko komiksy z nią już nie bardzo. Nawet biorąc, że będzie jeden z moich herosów z dziecięcych lat Mark Texeira.