Moja kupka wstydu to już kilkaset pozycji.
Sorry, że walę z grubej rury, ale robię to w dobrej wierze. Czy Wy kurka jesteście normalni ?
Wy, czyli wszyscy z tymi setkami zaległości. To jest tak niewiarygodne, że aż może być prawdą.
Przecież to jest jakiś obłędna wersja wyścigu szczurów. Na co wam to ?
Macie za dużo kasy, to podzielcie się z innymi. Mi akurat czasem na komiksy brakuje paru sestercji.
I nie przyjmuję do wiadomości tłumaczeń typu "na emeryturze to sobie wszystko poczytam".
Jeśli masz rok do emerytury to w porządku, ale jeśli masz dajmy na to 20 lat to zapomnij.
NIE. Nie przeczytasz tego na emeryturze.
Teraz czytając mało i wyrywkowo, z biegiem czasu odwykniesz. A na starość nie dasz już razy wrócić.
Twój czas już minie. Do tego z wiekiem dochodzą przeszkody biologiczne (szybciej męczy
się wzrok, mniejsze skupienie na trudniejszych tekstach itd...).
Zanim przejdziesz na emeryturę, komuś te zwały papieru zaczną przeszkadzać i wszystko pójdzie
za 20% wartości byle się pozbyć.
No chyba, że całość przekażesz dziecku (jeśli czyta komiksy) i od czasu do czasu coś tam
od niego sobie pożyczysz do przeglądnięcia (dosłownie). Tyle twojego.
To nie personalnie do Alois, ale ogólnie