Autor Wątek: Kupki wstydu  (Przeczytany 73021 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Online Xmen

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #420 dnia: Pt, 17 Lipiec 2026, 16:22:42 »
Książki chyba też nie przerywasz w połowie?
Jeleń to zwierzę leśne, którego widok napawa podziwem. Jego majestatyczny wygląd najlepiej podkreśla poroże – inaczej też wieniec, przypominający koronę. Jest postrzegany jako król lasu. Od początku dziejów pozostaje symbolem męstwa, witalności, władzy, a także walki i zwycięstwa.

Online Castiglione

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #421 dnia: Pt, 17 Lipiec 2026, 17:40:07 »
Łapię czasami lekki zastój, jak się wciągnę, to czytam dużo i szybko, a później np. przez tydzień w ogóle do niej nie zaglądam i dopiero później kończę. Ale raczej nie zaczynam w międzyczasie czytać innej historii.

Offline Alexandrus888

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #422 dnia: Pt, 17 Lipiec 2026, 18:15:00 »
@Castiglione, co rozumiesz przez "bezpośrednio po sobie", bo później piszesz, że nie przeplatasz historii. No to jak to działa?
Bo dla mnie jednym ciągiem znaczy, że jak zacznę dany tytuł to będę go czytał do końca nie zaczynając w międzyczasie innego. Nie muszę do tego czytać jednym tchem. Mogę przeczytać jeden tom, zrobić dwa dni przerwy, przeczytać kolejne powiedźmy 3 a dnia następnego 1. I tak 5 tomową serię bym przeczytał w dni 6, ale z dłuższą przerwą. Dalej to są tomy czytane bezpośrednio po sobie.

No chyba, że masz na myśli zaczynam jeden tom i wstaję od czytania jak skończę ostatni. To powodzenia życzę przy takim One Piece, kurde, już Dragon Ball z jego 42 tomami to uber wyzwanie!

Online Castiglione

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #423 dnia: Pt, 17 Lipiec 2026, 19:21:42 »
No że jak przykładowo przeczytam tom "Hellblazera", to nie zabieram się od razu po nim za kolejny, tylko sięgam po inne rzeczy, a następny czytam np. za kilka miesięcy.

Ale co do zasady nie robię czegoś takiego, że odkładam komiks czy książkę w połowie i zabieram się za inny. Wyjątek to takie najgrubsze wydania, jakieś omnibusy po 1000 stron, które wolę sobie podzielić na kilka podejść, a w międzyczasie zrobić sobie odmianę w postaci innego tytułu, zamiast np. czytać ciurkiem 1000 stron X-Menów.

Offline Warpath

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #424 dnia: Pt, 17 Lipiec 2026, 19:44:23 »
Każda metoda jest dobra do maksymalizacji czerpania przyjemności z lektury. U mnie kluczową rolę odgrywają dwa czynniki: objętość komiksu oraz sama atmosfera opowieści.

W przypadku potężnych tomiszcz jak Batman: Ziemia Niczyja, które mają wewnątrz miks różnorodnych jakościowo historii z większymi lub mniejszymi domknięciami - po przeczytaniu mam przesyt i potrzebuję przerwy przed sięgnięciem po kolejny. Z reguły robię sobie wtedy odskocznię i przeplatam go czymś zupełnie innym, na przykład komiksem europejskim.

Z kolei bardziej zwarte i angażujące serie z wyrazistym klimatem, szczególnie te wydawane w mniejszych tomach, działają na mnie zupełnie inaczej. Zarówno ich mniejsza objętość, jak i utrzymywanie stabilnej, wciągającej atmosfery sprawiają, że po zamknięciu jednego tomu czuję niedosyt, który popycha mnie do natychmiastowego sięgnięcia po następny trade. Przykładowo taki Departament Prawdy – jak skończę jeden i mam pod ręką kolejny, to absolutnie nie chcę wychodzić z tego świata. Mam już wtedy taką „wczutkę” w opowieść i klimat, że chcę czytać dalej.

Offline Alexandrus888

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #425 dnia: Pt, 17 Lipiec 2026, 20:05:10 »
Chyba wiem w czym tkwi problem: tytuły SH co do zasady są oneshotami. Jakaś większa myśl przewodnia istnieje, ale można ją ignorować i czytać w miarę "na wyrywki". Takie przynajmniej wnioski wysnuwam z tych nielicznych tytułów które przeczytałem.

Jest to odmienne od mang, gdzie poszczególne serie nie tworzą jakiegoś większego uniwersum. Są to historie kompletne, mające wstęp, rozwinięcie i zakończenie. A te 3 fazy rozgrywają się na przestrzeni kilku/kilkunastu/kilkudziesięciu tomów. Ok, są arc'ki, ale one często się zazębiają tworząc spójną fabułę, a nie stanowią odrębne historie z tymi samymi bohaterami.

I to jest powód dla którego wolę czytać ciurkiem. Fabuły są często skomplikowane i gdybym zaczął za dużo serii na raz, to bym się pogubił. Więc czytam tomy mang, a gdy odczuwam duże znużenie tematem przerzucam się na chwilę na jakąś jednotomówkę komiksu zachodniego, nabieram oddechu i wracam do mangi z świeżą głową, ale wciąż z świeżą fabułą w głowie.

Pomijam fakt, że są serie które zbieram 12 lat, i ich końca nie widać* :.x Czytając na bierząco trudno po takim czasie pamiętać coś z fabuły, tym bardziej jak się czyta jeszcze x-dziesiąt innych tytułów.

I żeby nie było - nikomu nie narzucam jak kto czyta. Niech każdy robi jak mu pasuje. Jestem tylko ciekaw co wami kieruje przy wyborze takiego a nie innego schematu.


_______________________

* tak, na ciebie patrzę Monster Musume. A i o tobie Oblubienico Czarnoksiężnika pamiętam!

Online Xmen

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #426 dnia: Pt, 17 Lipiec 2026, 20:15:26 »
Łapię czasami lekki zastój, jak się wciągnę, to czytam dużo i szybko, a później np. przez tydzień w ogóle do niej nie zaglądam i dopiero później kończę. Ale raczej nie zaczynam w międzyczasie czytać innej historii.
Każdy chyba tak robi. Pomyślałem, że zostawiasz książki w połowie i zaczynasz inne a do poprzedniej nie wracasz albo wracasz po długim czasie.
Jeleń to zwierzę leśne, którego widok napawa podziwem. Jego majestatyczny wygląd najlepiej podkreśla poroże – inaczej też wieniec, przypominający koronę. Jest postrzegany jako król lasu. Od początku dziejów pozostaje symbolem męstwa, witalności, władzy, a także walki i zwycięstwa.

Offline Alois

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #427 dnia: Wt, 21 Lipiec 2026, 08:25:12 »
Moja kupka wstydu to już kilkaset pozycji. Najgorsze jest to, że nie mam gdzies fizycznie zlokalizowanej kupki (czy też półki wstydu) i wszystko jest poumieszczane w różnych miejscach. Skutek tego taki, że czasami nawet nie pamiętam czy dany komiks już czytałem czy nie:) pół biedy jak tych nieczytanych nieodfoliowuje ale czasem po zakupie lubię przejrzeć dany komiks no i potem dupa. Poza tym ja akurat mam ten zwyczaj że często czytam po kilka pozycji naraz, jak mnie coś męczy to odkładam i zabieram się za inny. Ten odłożony czasem dokończę a czasem nie. W konsekwencji u mnie są komiksy : nieczytane, przeczytanie i niedoczytane. Słowem jeden wielki bajzel.

Offline Dracos

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #428 dnia: Wt, 21 Lipiec 2026, 08:35:03 »
Ze śledzeniem przeczytanych dość łatwo można sobie poradzić od używania serwisów typu Lubimy Czytać po wykorzystanie zwykłego Excela.

Offline Alexandrus888

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #429 dnia: Wt, 21 Lipiec 2026, 12:08:44 »
Ja zawsze przeglądam przychodzące tomy pod kątem ewentualnych baboli drukarskich. 2 lata szybko mijają przy moich zaległościach.

No i stając przed półką pamiętam czy czytałem, czy nie - jakbym znalazł tom lub serię przeczytaną co jej kompletnie nie pamiętam to chyba poleciałaby na sprzedaż...

Offline Popiel

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #430 dnia: Cz, 23 Lipiec 2026, 16:56:16 »
Skutek tego taki, że czasami nawet nie pamiętam czy dany komiks już czytałem czy nie:) pół biedy jak tych nieczytanych nieodfoliowuje ale czasem po zakupie lubię przejrzeć dany komiks no i potem dupa.

Tego to przenigdy nie zrozumiem. Jasne, można nie pamiętać szczegółów, imion bohaterów, fabularnych twistów itp. Ale wystarczy tytuł lub choćby przekartkowanie kilku stron, żeby usłyszeć dzwony bijące z właściwego kościoła. Podobnie z książkami czy obejrzanymi filmami - są tam gdzieś skatalogowane w głowie na półce, do niektórych ma się ochotę wrócić, do innych niekoniecznie. Ale "znam czy nie" - raczej nie podlega dyskusji.

Gdybym nie pamiętał, co w życiu przeczytałem/przeżyłem (bo to przecież podobne doświadczenie), to zainwestowałbym w jakieś suple bogate w lecytynę. A nie w komiksy. Które i tak przecież zapomnę. XD 

Offline Deepdelver

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #431 dnia: Cz, 23 Lipiec 2026, 17:31:11 »
Gdybym nie pamiętał, co w życiu przeczytałem/przeżyłem (bo to przecież podobne doświadczenie), to zainwestowałbym w jakieś suple bogate w lecytynę. A nie w komiksy. Które i tak przecież zapomnę. XD

Przecież dopiero co pisałeś podobnego posta.
Spoiler: PokażUkryj
;)

Offline Alois

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #432 dnia: Cz, 23 Lipiec 2026, 18:41:55 »
Tego to przenigdy nie zrozumiem. Jasne, można nie pamiętać szczegółów, imion bohaterów, fabularnych twistów itp. Ale wystarczy tytuł lub choćby przekartkowanie kilku stron, żeby usłyszeć dzwony bijące z właściwego kościoła. Podobnie z książkami czy obejrzanymi filmami - są tam gdzieś skatalogowane w głowie na półce, do niektórych ma się ochotę wrócić, do innych niekoniecznie. Ale "znam czy nie" - raczej nie podlega dyskusji.

Gdybym nie pamiętał, co w życiu przeczytałem/przeżyłem (bo to przecież podobne doświadczenie), to zainwestowałbym w jakieś suple bogate w lecytynę. A nie w komiksy. Które i tak przecież zapomnę. XD

Wiesz, gdy chodzi o jakiś zupełnie nowy komiks czy serię to spoko, tak źle jeszcze ze mną nie jest:) ale gdy mówimy o kolejnym tomie batmana gdzie po raz n-ty walczy z tym samym złolem to już mam wątpliwości czy to już czytałem czy nie. Poza tym najcześciej nie tyle nie pamiętam czy w ogóle danej pozycji nie czytałem, lecz czy ją dokończyłem i w którym momencie przerwałem :) Muszę zainwestować raczej nie w leki ale w więcej zakładek...

Offline Gustavus_tG

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #433 dnia: Cz, 23 Lipiec 2026, 20:55:27 »
   Tylko, że takie komiksy to stosunkowo szybko się czyta. Jeszcze jeśli to jest pisane przez jakiegoś wyrobnika, zwykła nawalanka bez większej głębi, intryga niezbyt skomplikowana to strony lecą aż miło. Czytam teraz trzeci tom śmierci Supermana i tam poza kilkoma wymianami zdań, czy samej genezie antagonisty to za bardzo nie ma co czytać i strony lecą aż miło, a to przecież niezły grubas.
   Największy kryzys w czytaniu to miałem jak wróciłem do komiksu po latach przerwy i się nagle okazało, że jest tego tyle, a ja chcę to wszystko przeczytać i autentycznie mnie to przeraziło. Z czasem jednak zacząłem dostrzegać wtórność wielu historii, zawęziłem zainteresowania do kilku gatunków i sprawdzonych autorów, nie zmuszałem się do czytania całości, jeżeli coś mi autentycznie nie podchodzi i przede wszystkim zacząłem czytać, a nie tylko kupować czy wypożyczać kolejne rzeczy i udało się w końcu nad tym zapanować. Sporo komiksów dostało też szansę na drugie życie u nowych właścicieli  :) Kupka wstydu na tą chwilę to jakieś 50 tytułów, co mógłbym zamknąć dosyć szybko, ale nie mam w tej chwili na to żadnego ciśnienia. W sytuacji, gdy drastycznie ograniczyłem zakupy, liczba ta będzie się jedynie zmniejszać. Miałem swoją listę must have komiksów, które chciałem mieć na półce i ten cel poza nielicznymi wyjątkami udało się zrealizować. Także teraz już luz i spokój w temacie. Czytam, kontempluję i cieszę się swoim hobby  :)

Offline deFranco

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #434 dnia: Pt, 24 Lipiec 2026, 00:51:46 »
Moja kupka wstydu to już kilkaset pozycji.
Sorry, że walę z grubej rury, ale robię to w dobrej wierze. Czy Wy kurka jesteście normalni ?
Wy, czyli wszyscy z tymi setkami zaległości. To jest tak niewiarygodne, że aż może być prawdą.
Przecież to jest jakiś obłędna wersja wyścigu szczurów. Na co wam to ?
Macie za dużo kasy, to podzielcie się z innymi. Mi akurat czasem na komiksy brakuje paru sestercji.

I nie przyjmuję do wiadomości tłumaczeń typu "na emeryturze to sobie wszystko poczytam".
Jeśli masz rok do emerytury to w porządku, ale jeśli masz dajmy na to 20 lat to zapomnij.
NIE. Nie przeczytasz tego na emeryturze.
Teraz czytając mało i wyrywkowo, z biegiem czasu odwykniesz. A na starość nie dasz już razy wrócić.
Twój czas już minie. Do tego z wiekiem dochodzą przeszkody biologiczne (szybciej męczy
się wzrok, mniejsze skupienie na trudniejszych tekstach itd...).
Zanim przejdziesz na emeryturę, komuś te zwały papieru zaczną przeszkadzać i wszystko pójdzie
za 20% wartości byle się pozbyć.
No chyba, że całość przekażesz dziecku (jeśli czyta komiksy) i od czasu do czasu coś tam
od niego sobie pożyczysz do przeglądnięcia (dosłownie). Tyle twojego.

To nie personalnie do Alois, ale ogólnie
Czekam na: Bob Morane, Ric Hochet, Vampirella, Tomb of Dracula, Den, Indiana Jones, Xenozoic, Barb Wire, Alpha, Estelle