Autor Wątek: Jakie komiksy właśnie czytacie?  (Przeczytany 1422996 razy)

0 użytkowników i 4 Gości przegląda ten wątek.

Offline Murazor

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4395 dnia: Nd, 03 Maj 2026, 12:33:22 »
poczuciem wyzszosci osob o bialej karnacji a tym jest rasizm
zespół poglądów opartych na wyższości jednych ras nad drugimi, rasizm działa nie tylko w jedną stronę

Offline studio_lain

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4396 dnia: Nd, 03 Maj 2026, 12:36:33 »
zgadza sie, ale pisalismy w kontekscie Polski i komiksow z azjatyckimi i czarnoskorymi bohaterami
Plany Studia Lain - orientacyjne

Tagh przedsprzedaz 28 lipca, gildia godz 12
Solo nowy album - przedsprzedaz koniec sierpnia
Gwiazdy powstają ;) - przedsprzedaz wrzesien
Curse of the Spawn - redakcja
Nocterra - redakcja
Monster Kill Squad/Finder - skład
L'horloge - redakcja

Online Castiglione

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4397 dnia: Nd, 03 Maj 2026, 12:47:32 »


James Tynion IV, Martin Simmonds – "Universal Monsters: Dracula"


Jako fan klasycznego kina grozy, a więc także produkcji Universalu, z zainteresowaniem przyjąłem ogłoszenie komiksowej linii poświęconej najsłynniejszym potworom tego studia. Śledząc kolejne zapowiedzi, kilkukrotnie zastanawiałem się nad sięgnięciem po tę serię w oryginale, aż w końcu Lost in Time uraczyło nas ujawnieniem planów na wydanie jej w Polsce, tym samym uwalniając mnie od podobnych rozważań. Analogicznie jak w Stanach, i u nas projekt wystartował "Draculą" Jamesa Tyniona IV i Martina Simmondsa. Już na wstępie wita nas cała strona wycinków z kilkunastu recenzji, które dają do zrozumienia, z jakim arcydziełem mamy do czynienia, więc chyba nie może być inaczej, prawda? – pomijając, że to głupota, bo już ten komiks kupiłem, co za tym idzie nie trzeba mnie zachęcać do lektury serią zachwytów, działa to wręcz odwrotnie.

Przechodząc do sedna – zasadniczo to ponownie ta sama historia, natomiast nie jest to ani adaptacja książki ani jej ekranizacji. Film z Lugosim zmieniał niektóre elementy pierwowzoru i tę wersję komiks zdaje się przyjmować jako kanon, ale sam w sobie jest raczej uzupełnieniem niż przełożeniem na inne medium. Skupia się na scenach, których nie widzieliśmy na ekranie, starając się dodać pomiędzy nie trochę szerszego tła lub pogłębić relacje. Dracula praktycznie nie jest tu postacią – z jego ust nie pada ani jedno słowo, zazwyczaj jest widoczny gdzieś w tle, jako zła siła, która nawiedza Londyn i mąci ludziom w głowach. Scenariusz największy nacisk kładzie na Renfielda, Minę i dr. Sewarda – na marginesie w wersji Universalu wszyscy mają nieco inne relacje i pełnią czasem inną rolę niż w powieści Stokera. Jest to pewnym powiewem świeżości w kontekście innych adaptacji "Draculi" dostępnych na rynku, jednak nie żadnym rewolucyjnym spojrzeniem na tę historię, a jedynie solidną wariacją. Takie rozegranie sprawy powoduje też, że lekko zmienia się próg wejścia – oczywiście wszystko da się zrozumieć (zwłaszcza znając opowieść o najsłynniejszym wampirze świata z innych źródeł), chociaż dobrze jest znać produkcję z 1931 roku przed zabraniem się za lekturę, bo niekiedy komiks nawiązuje do konkretnych scen, a bez tego trudno byłoby to wyłapać, inne zaś pomija i odnosi się do nich wyłącznie w dialogach, więc niektórych kluczowych momentów na jego kadrach nie uświadczymy.

Co się Tynionowi udało to ukazanie tego szaleństwa, które narasta z samego faktu obecności w mieście wampira – mieszkańcy podświadomie czują, że w powietrzu wisi coś złego, a uosobieniem tego obłędu staje się postać Renfielda, w tej wersji pogłębiona i ukazana bardziej dramatycznie niż w filmie. Jednocześnie trochę szkoda, że samego Draculi jest tak mało. Rozumiem koncept, ale wydaje mi się, że historia byłaby pełniejsza, gdyby postanowiono jednak przedstawić wszystko to, co miało miejsce na ekranie. Tutaj Lugosi ponownie ożywa, ale nie dostaje pola, aby zalśnić. Całość zamyka się w tylko czterech zeszytach, dodatkowo tempo jest dosyć szybkie, więc lektura mija błyskawicznie, w moim przypadku pozostawiając po sobie wrażenie niedosytu.

Ciężko natomiast powiedzieć coś złego na temat warstwy graficznej, ponieważ ilustracje Simmondsa wyglądają rewelacyjnie, a jego mogący się kojarzyć z Davem McKeanem styl idealnie pasuje do horroru. Bardzo dobrze portretuje szaleństwo, które zaczyna toczyć Londyn – na każdym kroku widać obłęd, tę tajemniczą aurę otaczającą postacie, która nieustannie przypomina o obecności Draculi, czy różnego rodzaju wizje nawiedzające bohaterów. Wpływ wampira najmocniej dotyka Renfielda, co podkreślają rysunki, zwłaszcza kadry, na których artysta uwypukla jego bladą cerę, a jego twarzy nadaje rysów pozbawionego nosa demona. Co nie do końca mi się podoba to pewna niespójność – z jednej strony Draculi zostawiono twarz Lugosiego, a komiks ewidentnie odnosi się do filmu, do tego stopnia, że wprost nawiązuje do konkretnych klatek, jednak pozostali bohaterowie potrafią odbiegać od swoich ekranowych odpowiedników. Problem mam szczególnie z Van Helsingiem, u Simmondsa przywodzącym na myśl nieco ekscentrycznego starca z wąsem, tymczasem w filmie był to dość postawny mężczyzna, który budził respekt swoim obliczem. Przy innych postaciach też pojawiają się podobne odstępstwa, różni się chociażby zarost czy kolor włosów. Wprowadza to według mnie niepotrzebny dysonans i jeżeli już nawiązujemy do określonej wersji tej historii, to życzyłbym sobie, żeby całość była z tym założeniem skorelowana.

Co interesuje mnie w sumie najbardziej, to w jakim kierunku pójdzie ten cykl. Image zdążyło już wydać kilka kolejnych miniserii, a autorzy zahaczyć o właściwie wszystkie ważniejsze postacie, które zwyczajowo zalicza się do grona potworów Universalu. Potwór z Czarnej Laguny ma dziać się po filmach, reszta zdaje się oscylować wokół tego, co już widzieliśmy na ekranie, co może okazać się trochę rozczarowujące, bo te produkcje szły znacznie dalej i poza kontynuowaniem losów praktycznie każdego monstrum (nieraz z zaskakująco dobrym skutkiem), po czasie bawiły się w crossovery, łączone uniwersum czy autoparodie z Abbottem i Costello. Pytanie więc, czy komiksy poprzestaną na wariacjach największych klasyków, czy też dostaniemy coś ciekawszego, zwłaszcza że grafika nie zawsze będzie na poziomie tej Simmondsa, żeby móc się nią bronić. Na ten moment "Dracula" to niezły początek, co nie zmienia faktu, że mogło być lepiej.


Więcej niż 3/6 raczej nie dam.

Online bababatman

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4398 dnia: Nd, 03 Maj 2026, 13:57:57 »
Po ucieczce z Alcatraz

Bardzo lubię film „Ucieczka z Alcatraz”, a za czasów późnego gimnazjum i wczesnego liceum siadaliśmy z rodziną przed telewizorem i wspólnie oglądaliśmy „Prison Break”. Dlatego miałem spore oczekiwania co do tego komiksu, które niestety nie zostały spełnione.

Nie oznacza to jednak, że mamy do czynienia z tytułem nieudanym. Fabuła jest sprawnie skonstruowana i poprowadzona, a warstwa graficzna prezentuje solidny, klimatyczny poziom. Problem pojawia się jednak w konstrukcji postaci, które trudno obdarzyć sympatią. Frank Morris (w filmie genialnie zagrany przez Clinta Eastwooda) drażnił mnie swoim zachowaniem i głupimi decyzjami. Clarence irytował mnie jeszcze bardziej, a najbardziej nie przypadła mi do gustu rola „antagonisty” tego komiksu.

„Po ucieczce z Alcatraz” to komiks poprawny pod względem technicznym, ale emocjonalnie pozostawiający niedosyt. Nie czułem napięcia ani zaangażowania i kompletnie nie obchodziło mnie, czy głównym bohaterom uda się ostatecznie uciec przed wymiarem sprawiedliwości, czy nie. Bardzo chciałem, żeby ten komiks spodobał mi się bardziej, ale niestety nie rezonował ze mną tak mocno.

Ocena: 6/10

Batman: Hush

Komiks po raz pierwszy przeczytałem jeszcze w czasach WKKDC i średnio mi się podobał. Sięgając po niego teraz, spodziewałem się, że lektura okaże się gorszym doświadczeniem niż kiedyś, ale wbrew wszelkiej logice… podobała mi się dużo bardziej!

Komiks nie jest jednak pozbawiony wad. Relacja Batmana z Catwoman jest poprowadzona niczym w argentyńskiej telenoweli. Z offu pojawiają się myśli Bruce’a rodem z netfliksowych seriali dla nastolatków, w stylu: „Catwoman. Całowałem ją”. Minusem jest też nadmiar postaci, przez co część z nich zostaje potraktowana zbyt powierzchownie (tak, o was mówię, Riddler i Two-Face!).

Finał historii również rozczarowuje — opiera się na fabularnych kliszach, a niektóre rozwiązania nie są wcześniej odpowiednio zasygnalizowane. Szczególnie słabo wypada wątek Harolda, którego rola była bardzo istotna, a nie dość, że pojawił się dopiero na sam koniec, to jeszcze na dosłownie kilku kadrach.

Poza tymi wadami komiks czyta się szybko, lekko i przyjemnie. Fabuła zdecydowanie nie jest na poziomie „Długiego Halloween”, ale i tak bawiłem się naprawdę dobrze. Komiks jest pod wieloma względami po prostu cool. Warstwa graficzna jest szalenie atrakcyjna. Nie jestem wielkim fanem prac Jima Lee, ale tutaj moje oczy momentami dostawały bardzo przyjemnych bodźców. Nawet podeszwy butów Batmana były narysowane ze sporym pietyzmem.

Podsumowując: nie jest to nic wybitnego, ale ja i tak bawiłem się bardzo dobrze! To trochę jak kiełbaska z ogniska. Nie jest to danie z wykwintnej restauracji, ale czasami smakuje lepiej niż niejedno ambitne danie.

Ocena: 7,5/10

Nirwana jest tu

Pomimo faktu, że miałem ten komiks już od kilku miesięcy na półce, zebrałem się do niego dopiero teraz. I kurde, to jest naprawdę dobre! Jest tu i suspens, humor, przygoda, ale i wątek gangsterski. Bardzo ważnym elementem jest również motyw przyjaźni i młodzieńczego zauroczenia.

Fabuła koncentruje się wokół dziewczynki próbującej pomóc pewnej kobiecie, jednak siłą tej opowieści są przede wszystkim relacje między bohaterami. Nie chcę zdradzać za wiele, żeby nie psuć wam zabawy. Bohaterce pomaga chłopak ewidentnie zafascynowany Jamesem Bondem, dziewczyny z Łyżworolgirls, starsza pani z pewnymi problemami, a także jej starszy brat satanista, wplątany w przezabawną relację z zakochaną w nim dziewczyną.

Dla mnie mega pozytywne zaskoczenie. Super lektura, która wciąga, bawi, trzyma w napięciu, a momentami wzrusza i łapie za serce.

Ocena: 8/10

Offline Popiel

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4399 dnia: Nd, 03 Maj 2026, 14:37:55 »
Po ucieczce z Alcatraz

Bardzo lubię film „Ucieczka z Alcatraz”, a za czasów późnego gimnazjum i wczesnego liceum siadaliśmy z rodziną przed telewizorem i wspólnie oglądaliśmy „Prison Break”. Dlatego miałem spore oczekiwania co do tego komiksu, które niestety nie zostały spełnione.

Nie oznacza to jednak, że mamy do czynienia z tytułem nieudanym. Fabuła jest sprawnie skonstruowana i poprowadzona, a warstwa graficzna prezentuje solidny, klimatyczny poziom. Problem pojawia się jednak w konstrukcji postaci, które trudno obdarzyć sympatią. Frank Morris (w filmie genialnie zagrany przez Clinta Eastwooda) drażnił mnie swoim zachowaniem i głupimi decyzjami. Clarence irytował mnie jeszcze bardziej, a najbardziej nie przypadła mi do gustu rola „antagonisty” tego komiksu.

„Po ucieczce z Alcatraz” to komiks poprawny pod względem technicznym, ale emocjonalnie pozostawiający niedosyt. Nie czułem napięcia ani zaangażowania i kompletnie nie obchodziło mnie, czy głównym bohaterom uda się ostatecznie uciec przed wymiarem sprawiedliwości, czy nie. Bardzo chciałem, żeby ten komiks spodobał mi się bardziej, ale niestety nie rezonował ze mną tak mocno.

Ocena: 6/10


Będę bronił tego komiksu mocno, bo wspaniale pokazuje on, że ludzie, którzy spędzili wiele lat za kratkami nie są w stanie odnaleźć się w "wolnym" świecie. Poddani więziennym regułom wiedzą jak je przechytrzyć. Uwolnieni - gubią się, plączą, robią błędy. Jako dyptyk z doskonałą filmową "Ucieczką..." pokazuje nie tyle ewolucję postaci, co rzucenie ich w inne środowisko, w którym nie odnajdują się tak dobrze jak w znajomych murach.

Tyler Crook zdecydował się odwzorować bohaterów z akt policyjnych (polecam wyguglać - bardzo podobni). Gdyby zdecydował się na 100% kontynuację filmu i narysował Franka Morrisa jako Clinta a braciom Anglin dał twarze Warda i Thibeau - działałoby to jeszcze lepiej.

Ogólnie miłośnikom filmu polecam tę kontynuację - pokazuje, że ptaszek wypuszczony z klatki może dostać małpiego rozumu.


Online bababatman

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4400 dnia: Nd, 03 Maj 2026, 14:58:36 »
Będę bronił tego komiksu mocno, bo wspaniale pokazuje on, że ludzie, którzy spędzili wiele lat za kratkami nie są w stanie odnaleźć się w "wolnym" świecie. Poddani więziennym regułom wiedzą jak je przechytrzyć. Uwolnieni - gubią się, plączą, robią błędy. Jako dyptyk z doskonałą filmową "Ucieczką..." pokazuje nie tyle ewolucję postaci, co rzucenie ich w inne środowisko, w którym nie odnajdują się tak dobrze jak w znajomych murach.

Bardzo podobała mi się twoja opinia na temat tego komiksu. Generalnie uważam, że masz świetny styl. Dlatego też żałuję, że ten komiks nie podobał mi się tak bardzo jak tobie. Chyba za bardzo w głowie miałem obraz Franka w interpretacji Eastwooda, który jawił mi się jako cierpliwy, szalenie inteligentny i wyrachowany facet.

Offline Rodrigues

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4401 dnia: Pn, 04 Maj 2026, 10:10:33 »
nie wiem czy to od razu rasizm
ja nie mam takich komiksow w ofercie - ale z pogaduszek z innymi wydawcami wyjawia sie obraz ze komiksy o Azjatach (nie dotyczy mang) czy wlasnie czarnoskorych nie sprzedaja sie za dobrze - zapewne sa wyjatki
sam jestem np ciekaw jak idzie Bitter Root ktore chcialem wydac itp itd

Nie dotyczy mang. Mega wygodne XDDDDDDD.
A może po prostu te tytuły, są mega słabe?
Może podaj te tytuły, zamiast wyliczać tredny. Powiemy dlaczego je kupiliśmy albo dlaczego ich nie kupiliśmy.

Ogólnie coraz ciekawsze masz te wpisy.

Offline studio_lain

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4402 dnia: Pn, 04 Maj 2026, 11:38:11 »
nie mega wygodne tylko inny odbiorca
dwa zwroc uwage na sposob przedstawienia postaci azjatyckich w mangach
nie maja wizulanie w wiekszosci przypadkow zadnych wzorcow rasowych


- stereotypowy mangowy Azjata

co do sugestii - na najblizszej imprezie komiksowej przejdz sie i popytaj jak
sprzedaly sie np nagradzane komiksy, ja sie podzielilem informacja o trendzie, ale nie mam prawa
za innych wydawcow konkretnie wskazywac co i jak, to nie moja rola
« Ostatnia zmiana: Pn, 04 Maj 2026, 11:40:43 wysłana przez studio_lain »
Plany Studia Lain - orientacyjne

Tagh przedsprzedaz 28 lipca, gildia godz 12
Solo nowy album - przedsprzedaz koniec sierpnia
Gwiazdy powstają ;) - przedsprzedaz wrzesien
Curse of the Spawn - redakcja
Nocterra - redakcja
Monster Kill Squad/Finder - skład
L'horloge - redakcja

Offline Rodrigues

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4403 dnia: Pn, 04 Maj 2026, 12:25:54 »
nie mega wygodne tylko inny odbiorca
dwa zwroc uwage na sposob przedstawienia postaci azjatyckich w mangach
nie maja wizulanie w wiekszosci przypadkow zadnych wzorcow rasowych
To w końcu inny odbiorca czy brak wzorców rasowych. W ogóle po co nam na forum działo komiksu japońskiego? Przecież to inny odbiorca.



- stereotypowy mangowy Azjata
To chyba na dyskusję o AI



Obrazek niepowiązany z dyskusją


co do sugestii - na najblizszej imprezie komiksowej przejdz sie i popytaj jak
sprzedaly sie np nagradzane komiksy, ja sie podzielilem informacja o trendzie, ale nie mam prawa
za innych wydawcow konkretnie wskazywac co i jak, to nie moja rola
Nic nie będę pytał. To Ty dzwonisz. Z trendami XD. W obecnych czasach "nagradzany komiks" to nie jest żaden gwarant sukcesu sprzedaży w Polsce. A nawet nasze polskie nagrody nie są żadnym wyznacznikiem i w większości są dyskusyjne (np. nagradzany "Mord na dzielni", który jest pod wieloma względami słabym komiksem)

Offline studio_lain

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4404 dnia: Pn, 04 Maj 2026, 13:34:05 »
och mnie nie musisz przekonywac ze mangowy styl nie istnieje :)
pisalem o tym nawet artykuly :)
tylko ze manga ktora wkleiles nie jest wydana w Polsce :)
dwa sprawdzilbym slowo stereotypowy :)
a i mangi z realistyczna krecha szalu na naszym i nie tylko naszym rynku nie robia :)

tu mozesz sobie zobaczyc jak wygladaja ZAZWYCZAJ Azjaci w popularnych mangach.

https://gildia.pl/manga.html

dwa

okej czyli klasyk - jak masz sam cos zweryfikowac - czy potwierdzic trend lub nie - to juz za trudne dla ciebie? :)
ja nigdzie nie dzwonie, napisalem na forum co mowia wydawcy
reszte dopowiadasz sobie sam :) bez mojego udzialu

jesli nagrody nie sa jakims wyznacznikiem to co jest? jak sie podejmuje decyzje o zakupie komiksu, ktorego sie nie zna? Okladka? Opis fabuly? Prawda? Jakas opinia z forum, moze opinia kolegi, prefernecja gatunkowe i wizualne. I tak moj drogi sa trendy na polskim rynku np taki ze wolimy realistyczna kreska i to zdecydowanie, ze komiksy cartoon radza sobie gorzej itp itd

Plany Studia Lain - orientacyjne

Tagh przedsprzedaz 28 lipca, gildia godz 12
Solo nowy album - przedsprzedaz koniec sierpnia
Gwiazdy powstają ;) - przedsprzedaz wrzesien
Curse of the Spawn - redakcja
Nocterra - redakcja
Monster Kill Squad/Finder - skład
L'horloge - redakcja

Offline Rodrigues

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4405 dnia: Pn, 04 Maj 2026, 14:11:34 »
och mnie nie musisz przekonywac ze mangowy styl nie istnieje :)
pisalem o tym nawet artykuly :)
To zapodaj na forum.

tylko ze manga ktora wkleiles nie jest wydana w Polsce :)
Faktycznie. Zawsze pod górę.
A Marvele i DC mogą zostać czy też nie? Hachette się liczy czy nie? Oni wprowadzili od groma dobrze napisanych postaci w pełnej gamie kolorów skóry.

okej czyli klasyk - jak masz sam cos zweryfikowac - czy potwierdzic trend lub nie - to juz za trudne dla ciebie? :)
ja nigdzie nie dzwonie, napisalem na forum co mowia wydawcy
reszte dopowiadasz sobie sam :) bez mojego udzialu
Przychodzisz i wygłaszasz opinię, której nikt nie potrzebował na jakiś kuriozalny temat, na który nikt nie patrzy przy zakupie komiksu. I teraz ja mam weryfikować trend XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

jesli nagrody nie sa jakims wyznacznikiem to co jest? jak sie podejmuje decyzje o zakupie komiksu, ktorego sie nie zna? Okladka? Opis fabuly? Prawda? Jakas opinia z forum, moze opinia kolegi, prefernecja gatunkowe i wizualne.
Egmont nie wie dlaczego im się dobrze sprzedaje nowe wydanie Asteriksa a Ty chcesz odkryć jakąś prawdę objawioną i sposób na sukces?

I tak moj drogi sa trendy na polskim rynku np taki ze wolimy realistyczna kreska i to zdecydowanie, ze komiksy cartoon radza sobie gorzej itp itd
Tylko mi powiedz, czy to są dane z gildii, czy masz dostęp do czegoś innego?

Offline studio_lain

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4406 dnia: Pn, 04 Maj 2026, 14:33:38 »
To zapodaj na forum.
Faktycznie. Zawsze pod górę.
A Marvele i DC mogą zostać czy też nie? Hachette się liczy czy nie? Oni wprowadzili od groma dobrze napisanych postaci w pełnej gamie kolorów skóry.
Przychodzisz i wygłaszasz opinię, której nikt nie potrzebował na jakiś kuriozalny temat, na który nikt nie patrzy przy zakupie komiksu. I teraz ja mam weryfikować trend XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
Egmont nie wie dlaczego im się dobrze sprzedaje nowe wydanie Asteriksa a Ty chcesz odkryć jakąś prawdę objawioną i sposób na sukces?
Tylko mi powiedz, czy to są dane z gildii, czy masz dostęp do czegoś innego?

odsylam do magazynu Arigato

rozumiem informacja nie pasuje ci do tezy wiec...


tak pojawiaja sie na naszym rynku nawet komiksy o Arabach :) ale sprawdz sobie na poziomie komiksu np superhero w Polsce, jaki jest odsetek komiksow z postaciami nie bialymi - i jak pisalem nie musisz miec to zwiazku z rasizmem ale z wzrocem kulturowym

temat pojawil sie przy Marshal Bass - i nadal twierdze ze nikt tego nie wyda u nas, bo to western z czarnoskorym bohaterem :) i wcale nie musi oznaczac ze wyplywa to z rasizmu

komiksy cartoon? taki hit ze wydawcy sie przesciagaja w ich wydawaniu :) ale pewnie wybieraja nie takie jak trzeba ;)

moj feedback jest od wydawcow i sprzedawcow, ludzi ktorzy maja wieksza wiedze od ciebie

tak sie w ogole zastanawiam z czym ty w ogole masz problem? ze sa jakies trendy rynkowe? to takie dziwne? sa w kazdej dziedzinie, a moze boisz sie latki, ze komiksiarze to rasisci? a kto ci taka latke przykleja :) walczysz z chocholami ktore sam wymyslasz :)
Plany Studia Lain - orientacyjne

Tagh przedsprzedaz 28 lipca, gildia godz 12
Solo nowy album - przedsprzedaz koniec sierpnia
Gwiazdy powstają ;) - przedsprzedaz wrzesien
Curse of the Spawn - redakcja
Nocterra - redakcja
Monster Kill Squad/Finder - skład
L'horloge - redakcja

Offline Rodrigues

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4407 dnia: Pn, 04 Maj 2026, 14:46:02 »
Mam problem z tym, że wygłaszasz jakieś tezy bez podparcia danymi. Jakiś wydawca coś mi powiedział, ale nie powiem jaki i co. Ale uwierzcie mi, że to trend. Pytałem kilku ziomków. Możliwe, że mam po prostu problem z "anarchistami" na tym forum xD. Ogólnie cieszy mnie, że się cieszysz i już Ci nie przeszkadzam.

Offline studio_lain

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4408 dnia: Pn, 04 Maj 2026, 15:10:00 »
wiem ze to pewnie unikalne
ale staram sie cie zrozumiec, a nie z toba walczyc :)

od poczatklu mowilem, ze tak to widza niektorzy wydawcy
i dwa dziela sie ze mna tym w rozmowach prywatnych
dlatego zachecalem cie do pytania bezposrednio u nich
bo to co prywatne to dla mnie prywatne i bazuje na wzajemnym zaufaniu
a dane sprzedazowe to dla mnie wiarygodne dane, by nie negowac tej opinii
jednak chcialem zaryzykowac z Bitter Root - bardzo etnicznym komiksem

tez chcialbym zobaczyc wyniki sprzedazy komiksow z bohaterami nie bialymi z egmontu
bo kolekcje traktuje inaczej, maja wymiar zbierania calosc, kompletu, nie musza byc tu wiarygodne
i tez zadaje sobie pytanie czemu mimo dwoch filmow Czarna Pantera nie jest u nas wydawana poza kolekcjami, albo czemu malo jest indywidualnych serii o superbohaterkach
« Ostatnia zmiana: Pn, 04 Maj 2026, 15:11:34 wysłana przez studio_lain »
Plany Studia Lain - orientacyjne

Tagh przedsprzedaz 28 lipca, gildia godz 12
Solo nowy album - przedsprzedaz koniec sierpnia
Gwiazdy powstają ;) - przedsprzedaz wrzesien
Curse of the Spawn - redakcja
Nocterra - redakcja
Monster Kill Squad/Finder - skład
L'horloge - redakcja

Offline Rodrigues

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4409 dnia: Pn, 04 Maj 2026, 16:51:38 »
Dobra to powiem Ci, jak to widzę. Wróćmy  do początku:
pisze ze wydawcy obserwuja taki trend, ze kolor skory ma znaczenie
ale nie musi to byc podyktowane poczuciem wyzszosci osob o bialej karnacji a tym jest rasizm

W toku dyskusji wyniknęło, że nie jest to trend rynkowy, tylko trend sprzedażowy "niektórych wydawców". I to już brzmi rozsądniej.
Natomiast jak kuriozalnym jest fakt prowadzenia takiej statystyki? Nie wiem, czy w oryginalnej rozmowie padło słowo trend, ale jeżeli tak, to wskazywałoby to na zbieranie takich zapisów od dłuższego czasu.
Jaki jest sens? To jakiś wyraz poprawności politycznej?

Ewentualne spadki sprzedaży, upatrywałbym raczej w treści oraz zmianach w grupie docelowej. Te tytuły należałoby, według mnie przeanalizować, pod kątem gatunku, historii przedstawionej oraz oprawy wizualnej, a później zestawić ze potencjalnymi zmianami grup docelowych i uwzględnić przy tym rosnące koszty dóbr podstawowych. Może to pozwoliłoby wyciągnąć jakieś wnioski, ale wykonanie takiej analizy brzmi jak misja niewykonalna.
Samo stwierdzenie, że jest spadek sprzedaży komiksów, bo na okładce jest osoba, o innym niż biały kolorze skóry, to jest jakiś obłęd. Totalny odlot.

Mogę Ci też powiedzieć, dlaczego nie kupiłem Bitter Root. Powód jest prosty: ograniczenie wydatków. Plus dodatkowo fakt, że te komiksy od Image trafiają do mnie 50/50 (z komiksów image, które czytałem podoba mi się połowa, a połowa nie). Czasami robię wyjątki, żeby zapoznać się z jakąś nową serią. Ostatni taki wyjątek, to byli Ofiarnicy. I tutaj akurat nie żałuję zakupu. Być może na Bitter Root też kiedyś przyjdzie czas.

Marshal Bass - jak wyjdzie u nas to biorę. Tak zwyczajnie. Bo chcę to sprawdzić.

Co do mang i wzorców rasowych - nigdy nie rozpatrywałem tego w ten sposób, ale powiedzmy, że można by się z tym zgodzić. Tylko, że mimo wszystko, sami Japończycy jednak podkreślają różnice rasowe. Nawet w Dragon Ballu pojawiały się postacie ciemoskóre, w tym tak znaczące, jak Uub.

Co do superhero, według mnie powody małej popularności serii solowych są dwa: sentyment i wydatki. Mało osób chce wchodzić w nowe serie, a tym bardziej w nie inwestować, w przypadku kolejnej eopopei na 1000 zeszytów i 500 crossoverów a jednocześnie istnieje sentyment do określonych postaci i te tytuły są kupowane.
(Przy czym znowu, zderzamy się z tym co zawsze: gdybanie, dane częściowe od ludzi z branży wydawniczej i sprzedażowej, dane niepotwierdzone wynikiem, brak wyników sprzedaży. U nas nie da się chyba przeprowadzić wartościowej analizy rynku).
W każdym razie w to wpisuje się Czarna Pantera. Natomiast Hachette nie ma oporów z wydawaniem takich tytułów. I tak tom Superbohaterowie Marvela 21 i jego główna historia "Zobaczyć Wakandę i umrzeć" (Black Panther Vol.4 #39-41) w moje ocenie była naprawdę super pomimo tego, że nie mam specjalnego sentymentu do tej postaci.
W przypadku Lando Calrissiana taka analiza sprzedaży serii byłaby ciekawa, ponieważ jest to postać, którą od zawsze znamy z oryginalnej sagi.