Ja
CE w całości przeczytałem.
Czytało się świetnie. Fabułę śledziłem z zaciekawieniem i uwagą. A uwagi fabuła wymaga wiele. Roosevelt prowadzi historię grając na kilku fortepianach jednocześnie i to wymaga skupienia i ułożenia sobie tego w głowie.
Klimatem komiks kojarzył mi się z tymi z serii Mroczne Miasta. Bohaterowie rzuceni są do trochę niezrozumiałego dla nas świata, który próbujemy zgłębić. Postacie są świetnie rozpisane i autentyczne. Narracja prowadzona jest bardzo zgrabnie.
Komiks nierówny. Wydaje mi się, że im bardziej historia się wyjaśnia tym bardziej traci. Myślę, że liczyłem na trochę bardziej niezwykły, niedopowiedziany finał, który zostawi mnie z uczuciem "ale o co chodzi? która wersja jest prawdziwa?". Chyba trochę zacząłem się męczyć od momentu kiedy pojawia się wątek "gry", itd. Widać, że to bardzo osobiste dzieło autora, widać, że się świetnie bawił tworząc komiks, ale nie do końca to kupuję. Rysunki kupuję. Oceniam wysoko, ale raczej bez stawiania na piedestale.
Korzystając z promki w Gildii kupilem
Mazeworld i tutaj też podobny, delikatny zawód.
Świetny pomysł na historię, ale realizacja nie dowozi tematu. Bardzo podobała mi się kreacja świata Labiryntu, wizja piramid, płaskorzeźb, Człowiek Mroku

, natomiast postaci które tam spotkamy, szczególnie te dobre, niczym się nie charakteryzują, nie niosą żadnego ładunku emocjonalnego. Jest nawet wątek niby-romantyczny, który ani nie wiadomo z czego się bierze, ani do niczego nie prowadzi. Pod tym kątem komiks kuleje.
Wątek lekarzy-naukowców też raczej słaby. Mnie to dodatkowo razi, bo coś tam wiem o neuronaukach i widzę, jak totalnie z dupy te ich wszystkie analizy są zrobione xd
Rysunki klasa (architektura!), ale powtórzę - postaci w większości są średnio zaprojektowane, nijakie. Sekwencje dynamiczne, walka - coś mi w nich zgrzytało.
Komiks do przeczytania i zapomnienia.
Potwór z bagien tom 1
Powoli zgłębiam moje zaległości ze świata anglo-saskiego. Nie sądziłem, że ten komiks może mi się spodobać, ale tutaj zaskoczenie na plus. Narracja Alana Moora jest naprawdę genialna. Świetnie pisze, świetnie wie co pokazać i jaki zawrzeć tekst do rysunku. Gdzie być oszczędnym, a gdzie się rozpisać. Słowa są w tym komiksie jak pociski penetrujące czaszkę

Fenomenalnie poprowadzone historie.
Niestety postać Potwora z Bagien i jego "przygody" już aż tak mnie nie poruszyły. Ja mam jakaś awersję do superhero, a ten klimat jest w tym komiksie zawieszony. Niby nie do końca, ale jednak superhero. Design Potwora też jakiś odrzucający (może i tak powinno być, ale jednak nie xd). Rysunki natomiast świetnie tworzą historię. Szczególne wrażenie robiły na mnie sekwencje psychodeliczne, oniryczne.
Doceniam ale za dalsze przygody podziękuję

Dłuższą chwilę temu przeczytałem też "
Mity Cthulhu według Lovecrafta" od Elemental i skoro wcześniejsze opinie raczej z umiarkowanym optymizmem napisałem, to tutaj musze powiedzieć, że komiks bardzo pozytywnie zaskoczył.
Bez wdawania się w szczegóły, jest to bardzo wierna adaptacja dzieł Lovecrafta, nie tylko w stosunku do treści jego opowiadań, ale również stylu prozy. Jeżeli ktoś nie czytał opowiadań, a przeczyta komiks, będzie miał bardzo dobre wrażenie tego z czym się Lovecrafta je. Rysunki świetnie nakreślają specyficzną atmosferę lovecraftowskiego horroru .