The Amazing Spider-Man #1, Straczynski. Overall, 7/10 w swojej klasie. Po tylu latach od pierwszego wydania przez Fun Media mam nareszcie szansę na przeczytanie kompletnego runu Straczynskiego w klasycznych komiksach o Spider-Manie. Na jego temat krążą różne, sprzeczne opinie, ale trzeba przyznać, że początek, który jest chyba wydawany w Polsce po raz 4, to konkretne uderzenie. Scenarzysta wprowadza nowe postaci, nowych wrogów i pozornie nowy origin postaci, a przynajmniej nowe światło na ten origin. Oczywiście to nadal komiksy w duchu Spider-Mana, ale czyta się to przyjemnie. Historia z Morlunem i Ezekielem jest najdłuższa i najciekawsza z całego tomu (ciekawe, czy Ezekiel kiedykolwiek się jeszcze pojawił?). Bardzo fajnie wyglądają równiez perypetie małżeńskie MJ i Petera, chociaż generyczne "muszę odnaleźć siebie, spróbować żyć" wypowiadane przez MJ nie budzą absolutnie żadnych pozytywnych skojarzeń i można przestać lubić tę bohaterkę. Wiadomo, kto i kiedy tak mówi, lmao. Jedyny minus pierwszego tomu to historia o WTC, której nie dałem radę przeczytać do końca. Skręcało mnie z cringe'u. A teksty narratora brzmiały, jakby żywcem wyciągnięte z przemówienia Justine'a Trudeau. Dużo lepiej się to czytało, niż większość epiców.
Stolp, Odija, Stefaniec. 4/10 Nastawiałem się na trochę odjechane, ale dobre SF. A dostałem tylko próbę czegoś odjechanego, z motywami, które widziałem już sto razy. Komiks jest przegadany, fabula stoi w miejscu, ustępując narkotycznym wizjom i filozoficznym traktatom. Ale to wszystko już było. Cytaty zbrodniarzy, filozofów i Pisma Świętego... Motyw religijnych fanatyków - było tysiąckroć i nudzi tak samo za każdym razem. Ogromne rozczarowanie - miałem problem, żeby doczytać do końca. Twist fabularny na koniec to chyba za mało, by zrekompensować męki podczas czytania całości i za mało, by zachęcić do sięgnięcia po kolejny tom. Chętnie pochwalę warstwę graficzną, która jest mocno eksperymentalna, natomiast Stefaniec bawi się perspektywą, co nadało w niektórych scenach mocno filmowego charakteru i wyszło bardzo ładnie.