3,5 roku minęło od założenia tematu.
Zgromadziłem w tym czasie trochę grymuarów i zakazanych ksiąg obrazkowych.
Czas zatem na szybki update.
Klasyka od Studio JG. Cień spoza czasu. W górach szaleństwa. Zbiór opowiadań. Widmo nad Innsmouth. Oprawa piękna. Połyskliwa czerń. Tłoczenia. Nie palcuje się i nie ściera. Zawartość jak to u Tanabe Gou - klasa.
Mity Cthulhu - Esteban Maroto. W tym wątku można znaleźć lepsze zbiory opowiadań
Kto szepcze w ciemności tom I. Kupiłem już spory kawał czasu temu, ale była to jedna z najtrudniejszych pozycji do znalezienia.
Pośmiertne objawienia - Andreas, Rivière. Wyśmienite ilustracje Andreasa, szczególne wrażenie robią karty całe w czerni. Bardzo nastrojowe. Hołd dla twórczości Samotnika bardziej niż adaptacja. Lovecraft występuje tu wraz ze swym przyjacielem Robertem Haywardem Barlowem.
Ostatni dzień Howarda Philips Lovecrafta - Jakub Rebelka, Romuald Giulivo. Poważna sprawa. Cień z Providence umiera. Nie jest to powieść grozy, raczej rachunek sumienia. Pojawiają się duchy przeszłości i przyszłości, min. Edgar Allan Poe, Harry Houdini, Sonia Greene, Stephen King, Alan Moore, Neil Gaiman, a przewijają jedynie August Derleth, Robert Bloch, Cook (W. Paul Cook, nie mylić z Glenem), Frank Belknap Long i wielu innych. Strona graficzna jest adekwatna do stanu tytułowego bohatera. Majaki umierającego człowieka, groteskowe koszmary, dziwaczne twarze. Maligna, omamy i halucynacje. Historia warta ponownej lektury.
Mort Cinder - Oesterheld, Breccia. Na sumieniu od zakupu, czyli półka wstydu.
Josephine i Josephine Tchnienie czarnego lądu - Clarence Wheatherspoon. J.w więc odnotowuję.
Cienie z Thule - Mallet, Marty Bardziej Howardowsko Conanowska opowieść, ale macki są. Szkocja w II. w. n.e Rzymianie, Gaelowie i tytułowe cienie. Typowa jednorazówka.
Niewidzialni - Grant Morrison. Jak wskazują wszelkie poszlaki pozycja obowiązkowa na liście. Czytałem tylko pierwszy tom, niedługo po premierze, później wyleciało mi to z głowy. Czeka na swój czas.
Hellboy jest na liście więc dopisuję.

Bloodborne także jest na liście, więc również dopisuję.
Na końcu pierwszego posta, pisałem o olbrzymach z Vespera. Teraz więc będą dwa inne tytuły nie komiksowe. W gry fabularne nie gram, ale poniższe publikacje wydawnictwa Black Monk czyta się kapitalnie. Ilustracji w nich mnóstwo, jest więc na co popatrzeć.
Malleus Monstrorum. Bestiariusz Mitów Cthulhu i Wielki Grymuar Magii Mitów Cthulhu.
I jeszcze więcej Vesperowskich olbrzymów.