W New52 wydali 10 serii w Rebirth 15, jak się pododaje, takie rzeczy jak Szpon, czy Wieczne Batmany to wyjdzie, że wydali mniej więcej tyle samo.
Takie twierdzenie, że w Rebirth było jakoś dużo nowych serii to są jakieś głupoty xDD, bo w New52 to nie było nowych serii

Ale to warto jednak sprawdzić fakty, zanim zacznie się pisać, bo potem mogą wyjść farmazony...
Nowe DC Comics (New52) było wprowadzane w Polsce stopniowo.
W pierwszym roku (2013) wyszły cztery serie: po dwa tomy "Batmana" i "Detective Comics" i po jednym "Action Comics" i "Ligi Sprawiedliwości". Razem sześć komiksów, średnio jeden na dwa miesiące.
W 2014 utrzymano te cztery (i zakończono z nich "Action Comics") i wprowadzono cztery nowe: "Wonder Woman", "Szpona", "All-Star Western" i "Batmana. Mrocznego Rycerza". Razem wyszło wtedy 12 komiksów, średnio jeden na miesiąc.
W 2015 wyszło 16 komiksów, ale nie zaczęto żadnej nowej serii - zamiast tego pojawiły się cztery one-shoty: "Amerykańska Liga Sprawiedliwości" (formalnie pierwszy album nowej serii, ale dwójki Egmont nie wydał i chyba nawet nie chciał wydawać), "Shazam", "Superman. Wyzwolony" i "Wieczne zło". W tym roku zakończono też "Szpona" i "All-Star Western".
W 2016 wydano one-shot "Wieczne zło. Wojna w Arkham" i zaczęto 4 nowe serie: "Flasha", "Harley Quinn", "Suicide Squad" i "Wiecznego Batmana", z tym że tę ostatnią wydano w 2016 r. w całości. Zakończono też "Wonder Woman" i "Batmana. Mrocznego Rycerza". Czyli wtedy było naraz 9 serii. Łącznie wyszło w tym roku 17 komiksów, czyli mimo zwiększenia liczby serii nie wzrosła znacząco częstotliwość publikacji.
W 2017 wyszło 15 komiksów - sześć serii i one-shot "Wojna Robinów". I tyle, jeśli chodzi o "Nowe DC Comics".
Widzimy więc, że rozwijanie inicjatywy było stopniowe, że maksymalnie naraz ukazywało się 9 serii, i że w okresie szczytowym wyszło 17 komiksów na rok.
Porównajmy to ze startem "DC Odrodzenia": w cztery miesiące wydane 16 komiksów i otwarte 15 różnych serii. Różnica widoczna na pierwszy rzut oka. Widać, że "Odrodzenie" było ambitną próbą rozszerzenia rynku z nadzieją, że jest więcej chętnych odbiorców i że zmiana oprawy na miękką obniży ceny na tyle, że popyt wzrośnie - ale jak pokazała przyszłość, Egmont się tu przeliczył i trzeba było zmniejszać liczbę serii i hamować z całym przedsięwzięciem. Być może jakąś rolę w takiej eksplozji wydawniczej odgrywały też ustalenia z DC, bo nie zapominajmy, że to właśnie przy starcie "Odrodzenia" w Polsce Jim Lee odwiedził MFKiG, żeby to promować. Może sam Egmont chciał zagrać ryzykowniej, a może DC naciskało na nich, żeby spróbowali - tego już się raczej nie dowiemy, ale fakt faktem, że wyszło jak wyszło...
Tutaj można zerknąć na harmonogram wydawania w ramach obu inicjatyw, gdyby ktoś chciał sobie odświeżyć pamięć:
https://alejakomiksu.com/seria/2185/Nowe-DC-Comics/https://alejakomiksu.com/seria/2754/Odrodzenie/