Chodzi mi o to, że Twoja niechęć do wydań ekonomicznych i w miękkiej oprawie zaczyna chyba zabarwiać Twój osąd. Do DC Compact też w postach miałeś jakąś animozję, mimo że pomijając wpadkę ze stronami z najnowszej partii, to jeden z ich największych sukcesów ostatnich lat.
"Strażników" nie przerwali, bo byli na miękko i "tanio", tylko dlatego, że się zapewne słabiej sprzedawali. Kiedy Egmont zaczynał wydawać Marvel Now na miękko, to nie wypuścił "pierdyliarda" serii, tylko zawrotną liczbę sześciu serii w 2015. W 2016 dorzucił 5, ale jednocześnie skończyli się "Thunderboltsi". Masowa inwazja to była z "Odrodzeniem" DC.
I nie przeczę, że czasem nadmiar serii jest przyczyną kasacji niektórych, ale nie jest to jedyna przyczyna. Seria spadnie, jeśli się źle sprzedaje, czy jest w SC, czy w HC. Nowe DC Comics wychodziło w twardych oprawach ze stosunkowo niewielką liczbą serii, a też zdarzały się urwania i przerwania.