Mnie osobiście dziwią wybory Egmontu do:
- DC Limited - Powrót Mrocznego Rycerza i Mroczny Rycerz Kontratakuje - naprawdę musimy mieć to we wszystkich możliwych formatach dostępne na rynku? IMO powinni się skupiać na tytułach, których nie ma na rynku i gratką jest takowy dorwać w fajnej formie. Sprawiedliwość (ze względu na Rossa - co faktycznie ma sens w powiększeniu) czy Swamp Thing dla mnie spełniały te kryteria, ale te ostatnie Batmany absolutnie nie.
- Marvel Limited - Ghost Rider Ennisa - podobnie, IMO powinny być tu świeżynki, a nie opowieść, która już była na polskim rynku po 5 zeta za zeszyt czy w kolekcji (i, umówmy się, furory nie zrobiła). Jeśli chcą przyciągnąć kogoś formatem, przy takiej cenie, powinni dodać do tego czynnik świeżości, że ktoś spróbuje, bo nie czytał. Tu sporo osób pewnie już czytało lub ma w swojej kolekcji, i raczej na większy i drogi format nie wymieni.
Egmontowi trochę chyba posypała się ta koncepcja prestiżowych wydań pod kątem koncepcji i strategii. A może to już podejście typowo zysk ponad wszystko inne. Na te Batmany licencję już mają, tłumaczenie jest, wystarczy wrzucić w większy format i zgarnąć większą kasę za prestiż format. Nowa rzecz to większy wydatek / wysiłek. W przypadku Ridera - także myślę, że fakt, iż było to już wydane u nas wcześniej 2x nie jest bez znaczenia na cenę licencji. Czyli trochę to wygląda po taniości na najdroższe pozycje. Stosunek zysku do włożonej pracy / inwestycji wyciśnięty maksymalnie.
Może tak jest, może nie, ale mój apel - Egmoncie, więcej rozwagi w tym departamencie.