W końcu dotarła ostatnia paczka z niedawnych promocji: Image w Atomie i oferty specjalnej z Azylu, więc czas się pochwalić

Jest to moja kontynuacja wymiany polskich wydań na "lepsze" wersje w oryginale.
Pierwszy pakiet, który dostałem to prawie w całości podmiana tego co już miałem po polsku, czyli 10 cieniutkich tomów Descendera i Ascendera na 3 deluxy, 2 tomy Starej Gwardii na jednego deluxa i przy okazji Black Magick, bo była zabójczo tania (60 parę złotych). Deluxy po 90 zł, czyli taniej, niż polskie wydania, nawet na promocji.
Następnie w świetnych cenach (2 pln = 1 usd) przyszła kolej na omnibusy z Azylu. Skalp w oryginale brzmi zdecydowanie lepiej, niż drętwe tłumaczenie. Uncanny X-Force ma trochę lepsze kolory i zajmuję mniej miejsca, niż 4 tomy od Muchy. Wiele osób narzeka na grubośc kartek w omniakach, ale ja widzę plusy, wymiana pojedynczych tomów na jednego omniaka daje parę centymetrów. A przy kilku seriach okazuję się, że to sporo miejsca

Z komiksów nie wydanych na polskim rynku gorąco polecam Private Eye - futurystczne sci-fi z ciekawie zaserwowanym komentarzem społecznym nt. technologii, która już na nas wpływa, jeszcze nie tak mocno jak w komiksie, ale wydaję się to kwestią czasu. I Żółwie od Mirage, spóźniłem się na wersje OHC, ale za to kompendia mają więcej materiału (nie tylko zeszyty z głównej serii). Rysunki są genialne, papier gruby i matowy, a sama historia chociaż dość naiwna to wchodzi bardzo dobrze. Z minusów to jedyny komiks (z kilkudziesięciu), który dotarł z obitymi rogami. Jest to też jedyny komiks z tak miękką twardą oprawą, IDW mogło postarać się troszkę lepiej.
A prawdziwą perełka tego zestawu są 3 tomy Mysiej Straży w pięknych obwolutach i twardej oprawie, dodruki pojawiły się w maju tego roku i można je złapać taniej, niż wydanie od BUM.

W kolejnym pakiecie to między innymi, wymiana mięczaków (Immortal Hulk i Venom) na omnibusy, kontynuacja serii (Monstress, Lazarus) i nowości, które Egmont wydaję na miękko (Superman, Nightwing), ale świadomie poczekałem na omniaki.
Hulk ma ponad 1600 stron i to już przesada, chociaż czytając go na stole (jak większość omnibusów) nie czuć, aż tak wielkiej róznicy w porównaniu do cieńszych tomów. Nightwing jest tak cienki, że wstyd pokazywać grzbiet, więc fotka od strony pięknie zaprojektowanej obwoluty

Wonder Woman - 3 tomy w jednym i znów parę cm odzyskane

Transformesy polecam jeżeli ktoś chce niezobowiązującą rozwałkę, rysunki Johnsona to petarda, a sama historia, nie jest jeszcze z tych co obrażają inteligencje, ale zdecydowanie nie celuje w nic poważnego.

I na tym planowałem zakończyć promocję, kilka pozycji, które miałem w koszyku wyprzedało się, więc kupiłem coś innego, a tu nagle w ostatni dzień promocji prawie wszystko wróciło...

...więc mamy też zestaw numer 3

niektóre na wymianę (Preacher, Hellblazer, Catwoman i Batmany), plus pozycję których Egmont raczej nie wyda, czyli Green Arrow x3, Green Lantern Corps i na próbe coś zachwalanego ze starego DC, czyli Question.
Omnibus Secret War to chyba największy skok na kasę Marvela w ostatnich latach, praktycznie wydanie deluxe z napisem omnibus i ceną o chyba 30% wyższą. Niestety wersja deluxe wyprzedana, więc zakup na ebayu wychodził prawie tyle samo co omniak :|

Na koniec ciekawostka: Immortal Hulk Omnibus 1616 stron vs Hellblazer Ennis Omnibus 1352 stron, ponad 260 stron różnicy, a i tak grubszy Hulk jest mniejszy

