Typ 2:1 (lub 1:2) pojawia się chyba najczęściej. Więc jak taki wynik padnie w meczu (i to dla tego potencjalnego faworyta) to kilka osób zapunktuje. Na Włochach to nie wypaliło, bo była jednak duża różnica (przynajmniej na papierze) umiejętności i typowaliśmy raczej do 0, lub więcej goli dla Włochów.
W robocie też prowadzę taką zabawę (z trochę innymi zasadami punktowania) i tam prowadzi koleś, który każdy mecz obstawia 2:1, 1:2. Kiedyś nawet sprawdziłem, że tak typując będzie się raczej wyżej niż niżej. Ale oczywiście nie zachęcam, większy spontan to większa zabawa
