Te pewne oczywiste nawiązania do Asteriksa należy natomiast traktować jako easter egi a nie jako chęć Christy do kopiowania pomysłów (tym bardziej że jego oryginalne pomysły były moim zdaniem o wiele ciekawsze niż Asteriks który w sumie z każdym tomem sam siebie powiela)
Wytłumacz mi jedno, czy to naprawdę aż taki problem, szczególnie jeśli się jest fanem twórczości Christy, udać się na blog „na plasterki”, na którym @Kapral bardzo wnikliwie i z olbrzymim szacunkiem analizuje twórczość tego artysty?
Zamiast gdybać, zwyczajnie pochyl się na setkami godzin pracy innych. Dostajesz na tacy informacje, które trzeba było odkrywać latami, zapoznaj się, przemyśl, doceń. A jak już to zrobisz, to spróbuj sensownie przetrawić, zostawiając „gdybologię” na górnej półce pod sufitem.
Praktycznie wszyscy twórcy komiksowi z PRLu, bez oporów, pełnymi garściami czerpali z komiksu zachodniego, wiedząc, że ówczesny, rodzimy czytelnik, nie będzie miał okazji tego zweryfikować. Christa nie był w tym odosobniony, ale za to jest chyba najlepiej zanalizowany. Skorzystaj, skoro masz okazję.