Oczywiście, dyskutowaliśmy już nad takim konceptem. I zdecydowaliśmy, że nie będziemy tego robić. Koszty i logistyka ogromne. Cena finalna komiksu – dramatycznie wysoka. Nie zarzekam się, że na pewno nigdy taki pomysł nie zostanie zrealizowany, ale na razie nawet się za niego nie zabieramy.
A w czym integral byłby lepszy od 7 podwójnych albumów?
Poza tym od razu dostaje się całość, a nie jeno części... :P
To Ty jeszcze nie kupiłeś sobie całości w czerni i bieli? Jakoś Ci nie wierzę. :)
Niestety nie :(
To skorzystam z okazji i zapytam czy następne Kajtki też wyjdą w wersji podobnej do "W kosmosie"?
Moim zdaniem, KiK w kosmosie doczeka się zbiorczaka całkiem rychło, tuż po Kajkoszach... no chyba że ich poziom sprzedaży będzie niezadawalający dla E.
Wydań zbiorczych w twardej oprawie też się pewnie kiedyś doczekamy, ale to już bardzo odległa przyszłość...
Są jakieś plany wydania Zwariowanej wyspy? I pokolorowania ich? To jedyny Kajtek i Koko jakiego mi jeszcze potrzeba.Tak. Nowe kolorowe wydanie Zwariowanej wyspy było potwierdzone na tegorocznej emefce.
Chyba jednak nie powrócą też czasy kiedy plansze z Kaydana Martewicza chodziły po 20 złotych na Allegro albo Osiedla Swoboda po 100. I dobrze bo to było przegięcie w drugą stronę.
Sądzę że pójdą dalej w kolorowanie klasyków, a rzut integrali za kilka lat.To już raczej jest potwierdzone.
liczę na wznowienia - "Śladem białego wilka" , "Zwariowana wyspa" i "Opowieści Koka" kolor.Jeśli dobrze pamiętam to "Zwariowana wyspa" była wspomniana na emefce, że będzie w tym roku obok "Pojedynku z Abrą/W krainie bajek".
Jedyne co się mówiło o integralach to że nie będzie ich przez najbliższe kilka lat, tak do kolejnej okrągłej rocznicy.
A i to nic pewnego :)Myślę że będzie. Złota kolekcja KiK okazała się sukecesem, a też dlugo było sugerowane, ze nie bedzie takiego wydania. Teraz rocznicowo Egmont wydaje Kleksa w zbiorczych. Po prostu trzeba uzbroić się w cierpliwość.
w kosmosie integral był dodrukowywany 3 razy, za każdym razem z poprawkami.
potem wydali wersje uzupełnioną i pokolorowana, nawet z dorysowanymi okładkami w podobnym stylu.
tak więc nie zgadzam się z tobą że wydawnictwo ma czytelników w d.
No po prostu cudownie! Tylko KIEDY je wydali? 2001, 2007 i 2012. Czyli nie było wznowienia od 12 lat. A z tymi poprawkami, to też nie do końca bo III wydanie nadal nie jest kompletne.co zostało już poprawione przy wydaniu kolorowym
Zgadza się - tyle tylko że nie pamiętasz jakie cyrki były z opóźnieniami? A że część zeszytów nie jest dostępna bo od 4 (6 - zależy od którego zeszytu liczyć) lat nie było dodruków? A! tego że mając pod ręką ludzi którzy potrafią rysować bardzo podobnie do Christy, biorą z zagranicy kopistów Disneya do tworzenia brakujących okładek, to nawet komentować nie będę.właśnie było widać przy jubileuszowym wydaniu Szkoły Latania jak się ludziom podoba jak za to biorą się polscy twórcy, więc może i dobrze że poszło to do twórców zagranicznych ;)
- Tytus Zero i 80-lecia: dramat to za mało powiedzieć. Dopiero Ongrys pokazał jak powinna wyglądać obróbka grafiki przed wydaniem. Jasne były wznowienia ale ostatnie w 2007 roku, więc Tytus leżał odłogiem ponad 15 lat! Tak Egmont dba o marki które posiada w portfolio :)trochę popłynąłeś, ta marka jest podzielona na kilku wydawców obecnie, dziwne że nie masz pretensji do Prószyńskiego który też nic nie robi z tą marką tylko ciągłe dodrukowuje zeszyty
- Kajko i Kokosz: tłukli zeszytówki na potęgę a temat integrali był zbywany latami (jak nie dekadami), dopiero przy okazji rocznicy się pojawiły.tylko to było planowane od kilku lat i pewne przesłanki były, że coś takiego nastąpi, po prostu było za wcześnie o tym informować czytelników, Egmont niektóre rzeczy planuje z dużym wyprzedzeniem
ps. to tylko tak z naszego podwórka. Z początkiem 2021 roku gdy Disney kupił Fox'a prawa do Alien i Predatora przeszły do Egmontu. Zgadnij ile tytułów z tego uniwersum wydali do dzisiaj? :D :D :Dteraz to popłynąłeś, marka nie przeszła do Egmontu, każdy wydawca może spróbować kupić prawa, tylko że przy warunkach jakie stawia licencjodawca się im nie opłaca, zresztą Egmont kiedyś podjął się wydawania komiksów z tych serii i jak widać, raczej czytelnicy nie dopisali, że tego nie kontynuował, to nie jest przypadek DC
co zostało już poprawione przy wydaniu kolorowym
co zostało już poprawione przy wydaniu kolorowym właśnie było widać przy jubileuszowym wydaniu Szkoły Latania jak się ludziom podoba jak za to biorą się polscy twórcy, więc może i dobrze że poszło to do twórców zagranicznych ;)
trochę popłynąłeś, ta marka jest podzielona na kilku wydawców obecnie, dziwne że nie masz pretensji do Prószyńskiego który też nic nie robi z tą marką tylko ciągłe dodrukowuje zeszyty
tylko to było planowane od kilku lat i pewne przesłanki były, że coś takiego nastąpi, po prostu było za wcześnie o tym informować czytelników, Egmont niektóre rzeczy planuje z dużym wyprzedzeniem
teraz to popłynąłeś, marka nie przeszła do Egmontu, każdy wydawca może spróbować kupić prawa
tylko że przy warunkach jakie stawia licencjodawca się im nie opłaca, zresztą Egmont kiedyś podjął się wydawania komiksów z tych serii i jak widać, raczej czytelnicy nie dopisali, że tego nie kontynuował, to nie jest przypadek DC
wg mnie kik w kosmosie jest cały czas obecny na rynku, rozumiem że integral ostatni się pojawił w 2012 ale wydrukowali go bardzo dużo. był na wyprzedażach w sklepach internetowych, pamiętam bo kupowałem na prezent.a pamiętasz może KIEDY to było? i to że 3 wydania szybko zniknęły z rynku? Argumentu o wyprzedaży to już nie łapię zupełnie. Czyli co? Nie ma danego tytułu dostępnego na rynku od około 10 lat i to jest w porządku bo był na jakiejś wyprzedaży? No litości.
widocznie takie ilości się im opłacają a pozostałe czb-integrale kajtka to nisza.
zresztą teraz kolorowali w londynie, za chwilę będzie w krainie baśni.
to że nie ma dodruków poszczególnych tomów - sorry ale taki mamy rynek / ryneczek. widocznie nie kalkuluje się dodrukowywać skoro juz tyle tego puszczali wcześniej. może to byc też zwiastun kolejnej złotej kolekcji ale wydaje mi się że na to za wcześnie.Jasne poczekajmy jeszcze 20 lat - chętnych będzie jeszcze więcej bo ludzi po 100 lat żyją przecież.
odnośnie złotej kolekcji - tu znowu była wykonana tytaniczna praca, prawdopodobnie samych hobbystów. wcześniejsze wydania albumowe / zeszystowe były kolorowane, pionizowane itd więc widocznie opłacało się to wydawać i wznawiać, szczególnie że cena była niska i był popyt.
odnośnie księgi zero - nie mam tytusopedii, bo to jest za duża ramota dla mnie - ale w tamtym czasie te wydania to był duży strzał w mordę (pozytywny) bo to były rzeczy do których nie było łatwego dostępu.
do tego wydane w hc - co też było mocnym punktem w tamtym momencie - i zbiorczo jak np integral funky kovala. z dzisiejszej perspektywy faktycznie te wydania mogą wydawać się śmieszne, chociaż uważam że integral w kosmosie nadal daje radę.
kleksa nie czytam, jakoś mi się z niego wyrosło.
chrzanić format itd, te historie starzeją się znacznie wolniej niż taki Asteriks, Cedryk, Gaston, Smerfy i im podobne śmieszki ....
Z początkiem 2021 roku gdy Disney kupił Fox'a prawa do Alien i Predatora przeszły do Egmontu. Zgadnij ile tytułów z tego uniwersum wydali do dzisiaj?obstawiam, ze na tegorocznym MFKiG ogłoszą wejście w przyszłym roku w te marki. Egmont wielokrotnie powtarzał, że nowości wydają 2-3 lata po premierze w USA
A tak wogóle to E ma co wydać z Aliena i Predatora sprzed Marvela, czy Scream wydał wszystko?
Jakby nie było to z chęcią kupiłbym wreszcie porządne wydanie AVP oraz Labirynt. Ale patrząc na posty powyżej, to chyba dalej zostanę przy wersji TM-Semic i oryginalnej...
Wiem, że wydał.... Dlatego pisałem o porządnym wydaniu...
Zdajesz sobie sprawę że "nie mam żadnej merytorycznej wiedzy ale tak mi się wydaje" to nie znaczy że tak jest w rzeczywistości? Sorry jeśli zburzyłem twój świat, tym jakże odważnym stwierdzeniem ;)
Poprzednio Scream Comics wydawało tą markę i właśnie nie może przejąć/kontynuować wydawanie bo PRZESZŁO do Egmontu i tylko oni mają do niej prawa
już wolałem okładki tego wlocha.
Żeby nie było lekko ;)
Mam przemiłą wiadomość dla takich poprawiaczy - odpierdolcie się od Christy!
Ten nowy Kajtek i Koko w Krainie Basni ma opcje tylko miękkookladkową? Ma chociaż grzbiet na ktorym jest tytul? Pytam bo nie wiem czy bedzie mi sie ta pozycja dobrze prezentowala na półce.
Żeby nie było lekko ;)
Zawsze mnie nasze forum zadziwia. Raz pozytywnie, raz negatywnie. Jeśli nie ma problemu z "poprawkami" to może weźmy się za poprawianie waszych komiksów. Co wy na to? 8)
a czy to nie jest tak że wlewali w dymki teksty z fontem christy? zabieg żeby było bardziej czytelne, przy okazji nie mogli się powstrzymać żeby coś poprawić :)
Jako nadworny krzykacz i obrońca ojcowizny uważam, że to było dziadostwo i będę piętnował takie akcje, żeby nie było im za łatwo 8)
Z poprawianiem tekstu jest tak że teraz wprowadzi się jakąś mała zmianę później większą, zacznie się zmieniać słowa, a na końcu całe wątki i dialogi będą brzmieć inaczej. Niezależnie czy to jest skrócenie tekstu, uproszczenie, czy forma dostosowania do wrażliwości obecnego odbiorcy jest to równia pochyła i do niczego dobrego nie będzie prowadzić, nie w przypadku rzeczy stworzonych w naszym języku.
Tylko gdzie są ci krzykacze i obrońcy ojcowizny gdy są potrzebnie? Gdy Egmont wersję kieszonkową wydaje jako "jubileuszową", to ich nie ma :(
Dzięki drugiej części W krainie baśni już teraz wiemy, że kolejna będzie Zwariowana wyspa. Chciałoby się w jednym tomie...Byłoby fajnie.
Wydanie z 1990 było w dwóch tomach, ale wydanych jednocześnie.Nie wszyscy ;)
Ciekawe, czy wszyscy mieli takie fabrycznie wygniecione okładki, czy tylko mi się tak trafiło? :D
Maniacy kupują po kilka wersji.(https://i.postimg.cc/1RH5SGzs/columbo-cigare.gif)
Powiem wam, że jestem człowiekiem raczej spokojnym ale za takie numery powinni im uczciwie palce obcinać albo i całe dłonie 8) Żeby ich nie świerzbiły ręce na przyszłość.
Tyle, że Christa sam też zmieniał teksty w dymkach - oczywiście nie zapominając, o tych które umieścił wcześniej.Baranowski zmieniał, Pawel zmieniała i Chmielewski zmieniał.
Niniejsze wydanie zawiera wszystkie pierwotne odcinki komiksu, pokolorowane i poddane obróbce graficznej.
Komiks z Wieczoru liczył 312 odcinków, natomiast w albumach jest ich 303. Dziesięć pasków zostało usuniętych, a jeden dorysowanyhttps://na-plasterki.blogspot.com/2011/04/ruszamy-sladem-biaego-wilka.html
czy w czarnobialej wyspie 4 panele na początku albumu są powtórzone na końcu?
dziękiproszę bardzo.
muszę jeszcze zobaczyć w albumachfreshmaker już sobie pewnie zobaczył.
Jest zapowiedź kolejnego KiK. Nareszcie Śladem białego wilka
2) Pytanie czy wersje, które znamy z KAW, były poprawiane przez Christę ? Bo jeśli tak to możemy sięNie trzeba daleko szukać, ponieważ wszystkie odpowiedzi można znaleźć na NaPlasterki - https://na-plasterki.blogspot.com/2011/04/ruszamy-sladem-biaego-wilka.html
srodze rozczarować, gdyż Egmont ponoć oparł wydanie na oryginalnych paskach z gazety.
Na przykładzie "Kajtka i Koko w kosmosie" widać diametralną różnicę w starych paskach (Egmont),Mimo różnych problemów z wydaniem Egmontu, nie rozumiem zupełnie tych zarzutów. Obcięta wersja "Kajtka i Koka" już wyszła wielokrotnie, ale pełna w kolorze nigdy, więc dobrze, że w końcu Egmont robi to porządnie.
a wydaniem poprawionym przez Christę (Adarex z 1991 roku). Paskowa wersja jest o wiele gorsza. Ma
słabszą, prymitywniejszą grafikę, gorsze dialogi i jest totalnie przydługa (o wiele za długa wypełniona
masą nudnych kadrów)
A co za problem wydać dwie wersje. Pełną w 100% opartą na gazetowych paskach dla maniaków.Mylisz tutaj wiele faktów.
I drugą poprawioną dla zwykłych wielbicieli dawnego wydania.
Przecież to nie Egmont poprawiał Kajtka i Koka w kosmosie, tylko sam Christa.
I dobrze. Po pierwsze poprawił rysunki dostosowując je poziomem do tego z Kajka i Kokosza.
Paskowe rysunki były momentami bardziej niechlujne, niedorobione, typowa chałtura do gazety.
W podanym linku jest napisane tylko o różnicy 10 pasków. To dobrze, że teraz będą. NatomiastMogę się tutaj mylić, więc jakby co, może ktoś mnie poprawić, ale z mojej wiedzy wynika, że fragment "Kajtka i Koka w kosmosie" to jedyne przerysowane przez Christę paski o Kajtku i Koku. Poza tym przerysował jeszcze fragment "Opowieści Koka", a także pojedyncze paski z Kajko i Kokoszem. Więc tu różnic nie będzie.
nic nie jest napisane, czy wersje z KAW były graficznie poprawiane przez Christę.
Co w tym złego, że ci którzy, kiedyś pokochali "Śladem białego wilka" chcieli by dostać tą samą wersję
+ te 10 brakujących pasków, a nie gorszą wersję gazetową.
Kadrowanie to kolejny skandal. Jakoś kiedyś KAW potrafił wydawać albumy Kajko i Kokosza w tradycyjnymTylko że Egmont wydaje "Kajtka i Koka" w frankofońskim układzie, układzie znanym ze wszystkich frankofońskich albumów. Natomiast format, o którym wspominasz, poziomy, to format zwany przez niektórych włoskim formatem, kojarzony z tamtejszych przedruków głównie pasków komiksowych.
i przystępnym frankofońskim układzie. A po kiego Egmont robi takiego potworka ? Żeby było więcej stron czy co ?
Fatalnie to się czyta.
A tak wogóle to z największą przyjemnością kupiłbym albumy Christy poziome z paskami w oryginalnym układzie gazetowym. To by była ozdoba mojej kolekcji. Obok oryginalnego paska W kosmosie 8)Przychylam.
Dziwne, że nawet po sukcesie Tytusopedii nie dociera do nich, że znajdzie się odpowiednia liczba chętnych na niestandardowe wydania KK.
Najprościej trzaskać jak leci pion i już. Inni potrafią, a tu NIEDASIĘ.
Chwila, chwila.
Czy ty chciałbyś już totalnie zmasakrować i tak już pocięty komiks?
Co by powiedzieć, ale dzielenie pasków na pół i wydawanie jako 4 rzędy, to jest jako tako przyjęty standard w przedrukach starych pasków komiksowych w formacie pionowym, i Christa nie był pierwszym, który to wymyślił. Nie jest on idealny, ponieważ pierwotny pasek jest dzielony na 2 części i to lekko zaburza czytanie, ale jest to mniejsze zło.
A ty proponujesz układ, w którym paski byłyby na siłę przycinane do "frankofońskiego formatu" i ostatnie kadry poszczególnych pasków, które często były cliffhangerami, wypadałyby albo na końcu rzędu, albo w środku, albo na początku. To by naprawdę zaburzyło lekturę i całkowicie zatraciłby się paskowy rodowód komiksu.
- jak by się dało w poziomie to ok, ale nie jest mi to do szczęścia potrzebneMożna też wydać w pionie, ale tak poszerzyć stronę by zmieścić cały jeden pasek.
Ale jeśli kiedyś pojawi się "Złota kolekcja" "Kajtka i Koka", to powinna ona być w formacie poziomym, tak samo jak najlepsze zagraniczne edycje z paskami gazetowymi.Zakładam, że sam uważasz to za lepszy sposób
Nic bardziej mylnego.W przypadku Fistaszków przynamniej ma to jakiś wygląd.
Tak jak wspomniałem wcześniej - dzielenie pasków na pół i wydawanie jako 4 rzędy, to jest jako tako przyjęty standard w przedrukach starych pasków komiksowych w formacie pionowym. I w taki sposób było wydawanych większość wydań "Fistaszków", zanim pojawiły się "Fistaszki Zebrane" dwie dekady temu i przywróciły oryginalny układ.
(https://images.pangobooks.com/images/18a7029a-26ad-407b-8728-d2ae6b9bab76?width=800&quality=85&crop=1%3A1)
Ale czemu do licha ciężkiego nie wydadzą tego na twardo w integralach ?
Ale czemu do licha ciężkiego nie wydadzą tego na twardo w integralach ?jest wydane na twardo w integralach, tyle że bez kolorów, ale za to na matowym papierze.
Nie chcę kupować szajsu tylko, żeby przeczytać (nigdy nie czytałem Londyńskiego kryminału czy
Pitekantropa) i zaraz wystawić na sprzedaż .
Ktoś powie, poczekaj 10 lat, a będzie Złota Kolekcja.
Ale ja nie chcę czekać, chcę to teraz.
Możliwe, że całą resztę odpuszczą w albumach i zaczną wreszcie klepać [poziome?] zbiorczaki.
Ja sobie chwalę te cz-b wydania.
Egmont i poziome integrale??? Prędzej straci prawa do marki.W sumie racja.
Kajtek może nie, ale Kajko? Nie wiem, czy czytałeś dodatki np. do pierwszego tomu "Złotej kolekcji"...
Jeśli dobrze kojarzę, to "Złoty puchar" zaczął się ukazywać chyba w 1972 r., a w tym czasie Christa już bez wątpienia wiedział o Asteriksie, bo we wcześniejszych przygodach Kajtka i Koka były aluzje do scen z francuskiego komiksu. Nie jest więc niewykluczone, że decyzję o przeniesieniu akcji komiksu do dawnych czasów podjął właśnie pod wpływem "Asteriksa"... choć oczywiście każdy ma prawo do własnego zdania w tej sprawie.
Te pewne oczywiste nawiązania do Asteriksa należy natomiast traktować jako easter egi a nie jako chęć Christy do kopiowania pomysłów (tym bardziej że jego oryginalne pomysły były moim zdaniem o wiele ciekawsze niż Asteriks który w sumie z każdym tomem sam siebie powiela)
Dla mnie to właśnie tylko jakieś mrugnięcie oka (wtedy jeszcze faktycznie nie funkcjonowało pojęcie easter egg:) a nie plagiat.To nie jest żadne mrugnięcie oka, bo do kogo Christa mrugał, jak w Polsce mogło to na początku zauważyć z kilkadziesiąt osób, tylko inspiracja. Po prostu Christa zainspirowany m.in. "Asteriksem" (ale też wieloma innymi komiksami) przeniósł akcję do średniowiecza.
Jak już pisałem znam na wylot twórczość Christy , Asteriksy a także blog na plasterki i wyrobiłem sobie własne zdanie.Wybacz, ale nie masz o tym zielonego pojęcia.
Jeśli przeczytałem i zobaczyłem dosłownie wszystko co Christa napisał i narysował…A zastosowałeś kiedykolwiek zestawienia porównawcze, tak jak to robi np. Janicz?
Przy okazji, ja się nie pytałem, czy się znasz na analizie tego typu, tylko czy przeprowadziłeś ją samodzielnie na twórczości Christy, prowadząc badania porównawcze.
to jest forum dyskusyjne fanów komiksu. turu odpuść proszę z tym znaniem się na analizie komiksów bo pogrzebiesz kolejny temat.Czyli na forum dyskusyjnym nie wolno dyskutować o komiksach, bo może to pogrzebać temat?
Oj, toksyczne to Wasze forum, myślałem, że będzie tu inaczej. Turu to chyba uwielbia te male dramy i ten swój protekcjonalny ton wszechwiedzącego. Nie psujcie ludziom frajdy z czytania komiksów, o to chyba chyba w tym chodzi.
Akurat też poznałem osobiście Christe. I na tyle polubiłem pana Janusza, że nie mam zamiaru go oczerniać. Tym bardziej, że nie ma ku temu żadnych obiektywnych powodów. Chyba jednak będę musiał dokończyć ten swój artykuł, żeby niektórym pozamykać kłapaczki.A ktoś tu kogoś oczernia? ::)
Osobiście, jako fan Christy, przyjąłem taką politykę:
Czy Christa zżynał z Asterixa?
Oczywiście. ALE CO Z TEGO?
Notabene zobaczcie sobie "Kuśmidra i Fila" Raczkiewicza - to dopiero jest zżyna.Jakby ci to powiedzieć… hm… „Tajfun” przecież też nie jest jakimś popisem oryginalności. Ale za to ile przy nim zabawy.