A dopiero co w innym temacie pisałeś:
Widzę, że kolega ma wielki problem z odróżnieniem ideologicznych nakazów od opinii. Poza tym czy ja ci narzucam co masz czytać, a co masz nie czytać? Nie, nie jestem z lewicy. Czytaj sobie co chcesz, nawet harlequiny (wszak nie można uznać, że są słabe - nie ma słabych rzeczy, są tylko opinie...).
Obiektywnie stwierdzam, że to tylko twoja subiektywna opinia.
Nie, to obiektywna opinia. Rysownik dał rade tylko jeden - Kiełbus. Scenarzysta ani jeden - Kur bladym cieniem Christy, pozostali dwaj totalnym nieporozumieniem.
Zaletą Christy było to, że umiał pisac tak, że mi dziecko, i dorosły znalazł coś dla siebie. Kur (o Samojliku nie mówiąc, a na Janicza litościwie spuśćmy zasłonę miłosierdzia) pisze tylko dla dzieci.
Kot Tip-Top
Tak, wiem - teraz jest trynd, że rzeczywistość nie istnieje, są tylko poglądy i opinie.
A co jest tu dla ciebie wyznacznikiem standardów
W przypadku kontynuacji znanej serii - zbieżność z oryginałem, tak w warstwie graficznej (i tę Kiełbus mniej więcej daje), jak i scenariuszowej (i tej Kur nie daje, to facet od przerabiania kawałów z brodą na heheszki dla dzieci). W przypadku
Obłędu Hegemona - co gorsza - scenarzystą jest nie tylko Kur. Niestety, bo ten blady cień Christy, przy pozostałej dwójce jawi się jak laureat Nobla przy laureatce nagrody pisma Cienie i Blaski.
jak interpretujesz więc fakt
Znaczy, mówisz, że krewni i znajomi uznali, że KiK krewnych i znajomych jest OK? To wiesz gdzie to mam? tak, własnie tam. Podobnie, jak wszelkie polskie nagrody branżowe.
Swoje zdanie o tym gniocie profanującym serię KiK wyraziłem obszerniej:
http://seczytam.blogspot.com/2016/10/kajo-i-kokosz-nowe-przygody-obed.html