Autor Wątek: Kajko i Kokosz  (Przeczytany 256142 razy)

0 użytkowników i 5 Gości przegląda ten wątek.

Offline Pawel.M

Odp: Kajko i Kokosz
« Odpowiedź #735 dnia: Nd, 19 Grudzień 2021, 16:39:58 »
Tylko do tego komiksu scenariusz pisał nie Kiełbus tylko Rafał Skarżycki
O widzisz. To masz człowieka, który powinien robić scenariusze.

Mógł też na podstawie "Szranków i konkurów" które od jakiegoś miesiąca są w sprzedaży dostępne.
Może, ale oba te komiksy nie są reprezentatywne. "Typowy" KiK to części od Szkoły latania do Dnia Śmiechały, czyli w wydaniu Egmontu cz. od IV do XI.
« Ostatnia zmiana: Nd, 19 Grudzień 2021, 16:42:24 wysłana przez Pawel.M »

Offline Kot Tip-Top

Odp: Kajko i Kokosz
« Odpowiedź #736 dnia: Nd, 19 Grudzień 2021, 16:41:55 »
Nie reprezentatywne? To najlepszy Kajko według lwiej części fanów, samego Christy (patrz Złota Kolekcja) i  sondy z Na Plasterków :

https://na-plasterki.blogspot.com/2016/11/sonda-setki-fanow-nie-moga-sie-mylic.html

Offline Pawel.M

Odp: Kajko i Kokosz
« Odpowiedź #737 dnia: Nd, 19 Grudzień 2021, 16:43:15 »
Najlepsze i reprezentatywne to nie są synonimy. I na tym kończę z tobą dyskusję, bo widzę, że jesteś nastawiony na zadymę.

PS
Osobiście nie przepadam za Złotym pucharem, uważam go za jeden ze słabszych albumów.
« Ostatnia zmiana: Nd, 19 Grudzień 2021, 16:45:40 wysłana przez Pawel.M »

Offline freshmaker

Odp: Kajko i Kokosz
« Odpowiedź #738 dnia: Nd, 19 Grudzień 2021, 16:54:17 »
w tych pierwszych albumach mamy po 2 paski na planszy. z reguły na koniec każdego paska jest mini puenta. ma to specyficzny rytm. najlepsze są albumowe kik-i.

Offline keram2

Odp: Kajko i Kokosz
« Odpowiedź #739 dnia: Nd, 19 Grudzień 2021, 17:02:04 »
Kiełbus tylko rysował, scenarzystą był Rafał Skarżycki, tak w każdym razie opowiadał w wywiadzie dawny szef Mandragory.

Miałem jakiś kłopot ze wstawieniem linka do wywiadu, a w tym czasie już sprawę wyjaśnili inni.

Po za tym to miała być seria poboczna o Zbójcerzach, więc w sumie można by to podjąć.
« Ostatnia zmiana: Nd, 19 Grudzień 2021, 17:08:17 wysłana przez keram2 »

Offline Pawel.M

Odp: Kajko i Kokosz
« Odpowiedź #740 dnia: Nd, 19 Grudzień 2021, 17:03:19 »
keram2
Ta, to już zostało wyjaśnione. W każdym razie szkoda, że nie on robi scenariusze do KiK.

Offline Kot Tip-Top

Odp: Kajko i Kokosz
« Odpowiedź #741 dnia: Nd, 19 Grudzień 2021, 18:17:58 »
Najlepsze i reprezentatywne to nie są synonimy. I na tym kończę z tobą dyskusję, bo widzę, że jesteś nastawiony na zadymę.

Zadymę? Tylko wyjaśniam co i jak.

"Złoty Puchar" jak i "Szranki" są świetne, tylko trzeba czasem mieć poprawkę, że to jednak produkt dawnej epoki i stworzone z myślą o publikacji w odcinkach. Są sceny, które Christa by pewnie kompletnie inaczej rozegrał jakby miał do dyspozycji więcej niż cztery kadry, a w i drugą stronę dla tego w wersji albumowej to i owo skrócił by się nie dłużyło... Choć może niesłusznie bo ja niepocięte "Szranki" wciągnąłem jednym tchem.

Offline freshmaker

Odp: Kajko i Kokosz
« Odpowiedź #742 dnia: Nd, 19 Grudzień 2021, 18:45:03 »
ja przed chwila skończyłem drugi tom kolekcji - wydanie jest kapitalne! kolory bardzo dobrze osiadają na kredzie dobranej do wydania. czyta się to jednym tchem. dodatki są dużo fajniejsze niż w pierwszym tomie, mniej tekstu i więcej ciekawostek. no i projekt okładki to coś niesamowitego. dlaczego nie dali tej ilustracji na całą stronę? to chyba moje jedyne zastrzeżenie do tego tomu.

Pimpek

  • Gość
Odp: Kajko i Kokosz
« Odpowiedź #743 dnia: Nd, 19 Grudzień 2021, 23:17:51 »
Kiełbus jako rysownik i scenarzysta:



Kiełbus rysunkowo to jest aktualnie kilka dobrych leveli wyżej niż za czasów powstania tych plansz ze zbójcerzami.

Offline Pawel.M

Odp: Kajko i Kokosz
« Odpowiedź #744 dnia: Pn, 20 Grudzień 2021, 10:22:49 »
Pimpek
Rysunki zostaw na boku (choć te też mi się podobają, mniej kanoniczne, ale nawet pasujące). Chodzi o scenariusz, który ewidentnie zalatuje Christą.

"Złoty Puchar" jak i "Szranki" są świetne, tylko trzeba czasem mieć poprawkę, że to jednak produkt dawnej epoki i stworzone z myślą o publikacji w odcinkach.
Czyli rozumiesz o co chodzi i dlaczego u nowego odbiorcy mogą nie wywołać efektu wow.

Online parsom

Odp: Kajko i Kokosz
« Odpowiedź #745 dnia: Pn, 20 Grudzień 2021, 10:40:00 »
Pewnie zostanę ukrzyżowany, ale jako osoba która zapoznała się z KiKiem dopiero za sprawą złotej kolekcji, to ostatni komiks Kura/Kiełbusa/Bednarczyka podoba mi się bardziej niż autorstwa Christy. Nie przeczę że w swoich czasach te komiksy na pewno mocno się wybijały, natomiast obecne Nowe Przygody (2 ostatnie albumy) są bez wątpienia nowocześniejsze i osobiście lepiej mi się je czyta. Paradoksalnie najgorszymi momentami są te w których na siłe są wciskane nawiązania do oryginału. Także cieszę się że autorzy nie idą w ślepe naśladownictwo ale starają się dodać coś swojego. To może przyciągać nowych czytelników.

Są nowocześniejsze, powiadasz... No, jak na coś powstałego pół wieku później, trudno żeby nie były. Pomijam już fakt, że przez "nowocześniejsze" można rozumieć wszystko - np. nawiązania do współczesności itd.
Ale przede wszystkim - wstrzymałbym się z takimi opiniami przed poznaniem właśnie "Szkoły latania", "Wielkiego turnieju" itd. W sumie to nawet nie wiadomo, czy po "Szrankach".

Offline Kot Tip-Top

Odp: Kajko i Kokosz
« Odpowiedź #746 dnia: Pn, 20 Grudzień 2021, 12:12:46 »
Czyli rozumiesz o co chodzi i dlaczego u nowego odbiorcy mogą nie wywołać efektu wow.

Tylko, że dla mnie te z wczesnych okresów są pod wieloma względami bardziej wciągające i lepiej urozmaicone niż późniejsze. Ale też są osoby co najbardziej lubią "Borostowry" lub "Mirmiła w opałach".

Przestrogę "tylko pamiętaj, że to dzieło sprzed lat" bym chyba dawał każdemu bez względu na to czy by zaczynał od "Wojów Mirmiła", "Na wczasach" czy "Dnia śmiechały".

Ale przede wszystkim - wstrzymałbym się z takimi opiniami przed poznaniem właśnie "Szkoły latania", "Wielkiego turnieju" itd. W sumie to nawet nie wiadomo, czy po "Szrankach".

Powinien choć to zawsze ciekawa perspektywa jak ocenia to ktoś dla kogo Christa to świeża sprawa i porównuje bez silnych odczuć i nostalgii do oryginału, coś do czego wielu z nas nie jest już zdolnych z oczywistych powodów. Choć tu np. recenzent zna całość serii, a mimo to ocenił "Zaćmienie o Zmierzchu" jako lepsze niż Christa narażając się Na plasterkowemu gronu, które posądziło go o bluźnierstwo :

https://www.komiksydisneya.pl/2021/06/jak-oni-to-zrobili-kajko-i-kokosz-nowe.html
« Ostatnia zmiana: Pn, 20 Grudzień 2021, 12:32:25 wysłana przez Kot Tip-Top »

Offline Pawel.M

Odp: Kajko i Kokosz
« Odpowiedź #747 dnia: Pn, 20 Grudzień 2021, 15:20:55 »
Ale nie nazywajmy recenzją czegoś, pod czym jest adnotacja: "Dziękujemy wydawnictwu Egmont Polska za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego". To reklama, nie recenzja. Ten sam "recenzent" kupę pt. "Obłęd Hegemona" uznał za niemal arcydzieło (ocena: 8/10).

Offline keram2

Odp: Kajko i Kokosz
« Odpowiedź #748 dnia: Pn, 20 Grudzień 2021, 15:53:09 »
Ale nie nazywajmy recenzją czegoś, pod czym jest adnotacja: "Dziękujemy wydawnictwu Egmont Polska za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego". To reklama, nie recenzja. Ten sam "recenzent" kupę pt. "Obłęd Hegemona" uznał za niemal arcydzieło (ocena: 8/10).

Ale "egzemplarze recenzenckie" to chyba sprawa, która istnieje od dawna i występuje dość powszechnie.
Pamiętam magazyny (chyba Produkt, AQQ, Krakers) gdzie obok zamieszczanych recenzji apelowano do wydawców aby nadsyłali egzemplarze komiksów do recenzji.
Gdyby uznać, że wszystkie recenzje pisane na podstawie "darmowych egzemplarzy recenzenckich" są nieobiektywne to chyba niewiele by zostało.


Offline bibliotekarz

Odp: Kajko i Kokosz
« Odpowiedź #749 dnia: Pn, 20 Grudzień 2021, 16:08:03 »
Nie porównujmy lat 90-ych do dzisiaj. Wtedy proceder egzemplarzy recenzenckich czy pokazów prasowych dopiero raczkował. Rozsyłano je rzadko, bez większego planu. Potem nakreślono pulę takich egzemplarzy i je skanalizowano (nie zapraszało się profesjonalnych recenzentów z szanowanych periodyków do komentowania komercyjnej chały, bo recenzje były słabe, więc to wywalanie kasy). Wreszcie przyszły blogi, kanały youtube, itp. i rozkwitły peany młodych, domorosłych, samomianowanych recenzentów rozpływających się nad każdą kupą, którą otrzymali za darmo a często nawet nie przeczytali.
Batman returns
his books to the library