Bo jak to błędy samego Christy to kto śmie go poprawiać 
W tym artykule, który linkowałeś, są poprawki, ale jak przypuszczam, były one akceptowane przez Christę.
Dla mnie oczywistym jest, że ewidentne błędy w tekście powinno się poprawić. Gdyby ileś lat temu ktoś zwrócił uwagę - panie Januszu, w tym wyrazie brakuje literki - to chyba by ją dopisał (lub pozwolił na zrobienie tego). Więc i teraz bym to poprawił.
A jak są błędy, to jak to wygląda? Tak jakby autor miał problemy z ortografią (więc lepiej poprawić). I tak jakby komiksy (dla dzieci) były traktowane na odwal się przez redakcje, bo przepuszczają błędy i ich nie poprawiają.
Dodatki bardzo fajne. W paru miejscach można by jeszcze wcisnąć jakieś rysunki Christy. Poza tym 3 razy jest cała strona z Wieczoru Wybrzeża, co jak dla mnie jest marnowaniem miejsca (np. na str. 149) - zamiast tego można było dać jakieś rysunki albo ciekawostki.