Z tego, co widzę, jest to adaptacja serialu na zasadzie jeden odcinek = jeden tom... Przerobić 20-minutową historię na 250 stron komiksu to niezły wyczyn, ale z tego, co wyczytałem w recenzjach, raczej się to ciągnie niż dodaje drugiego dna. Ale kto wie, może jakoś rozwija to oryginał. W sumie dziwny projekt, 7 lat po wyemitowaniu serialu ktoś nagle wpadł na to, aby kilka pierwszych odcinków zaadaptować na mangę...