Więcej przykładowych kadrów? Nie, dziękuję. Kwestie wizualne każdy sam może sobie ocenić. Jeśli oceniasz że rysunki w "Strażniczce kluczy" są na tym samym poziomie co "Wilczycy" to Twoje prawo.
I to nie jest tak, że uważam, że było jakieś zauważalne tąpnięcie. Z mojej obserwacji to był stopniowy proces mniej więcej od "Strażniczki" do słabiutko, jak na Rosińskiego, narysowanej "Klatki". Na przykład "Słoneczny miecz" i "Niewidzialna forteca" to jest wciąż bardzo wysoki poziom, ale już w "Piętnie wygnańców" widzę zauważalnie więcej prostoty i mniej szczegółowości.
Co ciekawe, odpowiada to mniej więcej pod względem chronologii pierwszemu cyklowi "Skargi utraconych ziem" (1993-1998). Nie uwierzę, że ktoś mógłby uznać, że "Kyle z Klanach" jest rysowany na podobnym poziomie co "Sioban".