Autor Wątek: Manu Larcenet  (Przeczytany 6315 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Koalar

Manu Larcenet
« dnia: So, 13 Kwiecień 2024, 14:49:19 »
Manu Larcenet (właściwie Emmanuel Larcenet) to francuski rysownik i scenarzysta komiksowy (angielska Wikipedia).

W Polsce jego pierwszy komiks to Codzienna walka wydany przez Wydawnictwo Komiksowe. Nowe wydanie tego tytułu w zmienionym tłumaczeniu ma się ukazać nakładem wydawnictwa Mandioca, które obecnie wydaje u nas tego autora. Tytuły dotychczas wydane przez Mandiocę to:
- Raport Brodecka
- Blast t. 1 i Blast t. 2 (do tego tytułu zostało też stworzone etui)
- Terapia grupowa
- Droga (plus limitowana wersja cz.-b.)

Ponadto w Donżonie t. 6 rysownikiem jest Larcenet.

W planach Mandioki jest nowe wydanie Raportu Brodecka.

Larcenet przyjął się u nas bardzo dobrze. W głosowaniu forum Gildii Codzienna Walka zajęła 6 miejsce na komiks roku 2016, a sam tytuł miał dodruk. Już na tym forum komiksy Larceneta zdobywały takie miejsca w głosowaniach na najlepszy komiks danego roku:
- 2021: 1. miejsce za Raport Brodecka
- 2022: 4. miejsce za Blast t. 1
- 2023: 1. miejsce za Blast t. 2

Czytałem na razie tylko "Raport Brodecka" i jest to bardzo solidna cegiełka, w której duże wrażenie zrobiła na mnie przede wszystkim strona wizualna. "Blast" czeka na wenę, a "Drogi" pewnie niestety nie przeczytam bardzo długo. Resztę kupię raczej prędzej niż później.

Zapraszam do dyskusji na temat autora i jego komiksów.
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

Offline Popiel

Odp: Manu Larcenet
« Odpowiedź #1 dnia: So, 13 Kwiecień 2024, 15:22:29 »
a "Drogi" pewnie niestety nie przeczytam bardzo długo.
Można wiedzieć czemu?

Offline Enceladus

Odp: Manu Larcenet
« Odpowiedź #2 dnia: So, 13 Kwiecień 2024, 15:42:30 »
He's A Jackass! Who Wrestles With Murderers Dressed Like Clowns And Throws Them In Prison, So They Can Break Out Of Prison And Then Murder More People!

Offline parsom

Odp: Manu Larcenet
« Odpowiedź #3 dnia: So, 13 Kwiecień 2024, 15:46:41 »
Bo mu nie po drodze.

Offline bibliotekarz

Odp: Manu Larcenet
« Odpowiedź #4 dnia: So, 13 Kwiecień 2024, 20:20:02 »
Bo to sprawa honoru.
Batman returns
his books to the library

Offline tuco

Odp: Manu Larcenet
« Odpowiedź #5 dnia: Nd, 14 Kwiecień 2024, 15:49:09 »
Pojawił się odpowiedni wątek, więc uznałem, że to dobre miejsce,  by ulać tu swoje parszywe 3 grosze. Codzienną walkę przeczytałem gdy była po raz pierwszy u nas wydana. Szczerze powiem, że nie kojarzę nawet o czym był ten komiks. Nie znaczy to wcale, że mi się nie podobał, z tego co pamiętam, to wręcz przeciwnie. No ale gdy po latach nowy wydawca ostro lansował  Raport, odłożyłem zakup na później. Dlaczego? Bo z zasady uważam, że wszelkie adaptacje są wtórne i nie wnoszą wiele dobrego do tematu. Ale prawdziwym powodem był raczej nachalny marketing wydawcy. Oczywiście później żałowałem, że taki byłem obrażalski. Pierwszego Blasta przeczytałem kilka miesięcy po wydaniu i muszę napisać, że bardzo żałowałbym gdybym go nie przeczytał. Pieknie wydany bardzo drogi komiks. Ale mimo wszystko było bardzo warto. Polecam! Tuż przed wydaniem słynnej Drogi zamówiłem dużą pakę komiksów, wśród których był m.in. drugi Blast, Terapia grupowa i ostatni Donzon. Napalony na Terapię, od razu się za nią wziąłem i męczę tę bułę do dziś.  Tzn. to jest całkiem niezły temat i pięknie zrealizowany graficznie, ale niemiłosiernie rozwleczony, no i jakoś czuć w powietrzu tę niemoc twórczą Larceneta.... połknąłem po drodze m.in. tego Donzona ( ewidentnie najgorszy tom, można rzec popluczyny), no i teraz trochę obawiam się kończyć Blasta, bo jestem PRZELARCENETYZOWANY, choć być może to również efekt czytania modnego na forum tematu: honor i biznes.... ech, niepotrzebie chyba o tym wszystkim piszę

Offline parsom

Odp: Manu Larcenet
« Odpowiedź #6 dnia: Nd, 14 Kwiecień 2024, 16:18:08 »
Blast 2 wymiata, właśnie kończę.

Offline maxim1987

Odp: Manu Larcenet
« Odpowiedź #7 dnia: Cz, 25 Lipiec 2024, 22:46:06 »
Przeczytałem właśnie dwa tomy Blasta (świetna rzecz), z rozpędu wziąłem się za Terapię Grupową i totalnie się od niej odbiłem. Doceniam warstwę graficzną, formę itd, ale w warstwie fabularnej (a raczej jej praktycznym braku) to totalna grafomania. Przerost formy nad treścią. Nie przemawia do mnie ten tytuł.

Offline Teli

Odp: Manu Larcenet
« Odpowiedź #8 dnia: Pt, 26 Lipiec 2024, 09:07:15 »
W moim prywatnym zestawieniu "Terapia grupowa" to ścisły top najlepszych komiksów przeczytanych w tym roku. Ale to sprawa mocno indywidualna.

I choć przyznam, że łatwa nie była to bawiłem się wyśmienicie. Ilość smaczków, żarcików i artystycznych mrugnięć okiem sprawiła mi autentyczną przyjemność. Do tego dochodzi zabawa historią sztuki (kolejny mój konik) i różnymi konwencjami. No i najważniejsze, że potrafię się utożsamić z bohaterem (wykształcenie i robota artystyczne, codziennie chcą od Ciebie "pomysłu stulecia", wypalenie zawodowe, sytuacja rodzinna itp. itd.)

Mi ten komiks autentycznie pomógł się ogarnąć i nieco przewartościować w moim własnym kryzysie. Poprawił humor. Generalnie zrobił swoją robotę w sposób lekki i przyjemny. Zadziałał zgodnie z tytułem. Może dlatego tak go cenię.

I nie jest ot lektura na jeden wieczór. Od dawna nie smakowałem komiksu tak jak tutaj, po troszeczku na kilka wieczorów. I pewnie za rok czy dwa do niego wrócę.

Zacna rzecz choć rozumiem, że nie każdemu będzie się podobać :)

 

Offline maxim1987

Odp: Manu Larcenet
« Odpowiedź #9 dnia: Pt, 26 Lipiec 2024, 17:11:53 »
Na koniec "tygodnia z Larcenetem" zabrałem się za ponowną lekturę "Codziennej walki". Ależ to jest dobre, zapomniałem już jak bardzo! Dla tych wszystkich, którzy nie załapali się na pierwsze, polskie wydanie - absolutny must have!

Offline skil

Odp: Manu Larcenet
« Odpowiedź #10 dnia: So, 27 Lipiec 2024, 00:26:18 »
Ja z kolei od "Codziennej walki" zupełnie się odbiłem. Ten komiks nie trafił do mnie ani w formie, ani w treści i szybko się go pozbyłem. Od tego momentu do Larceneta podchodzę ostrożnie. Adaptacje robi wybitne, ale już nad "Terapią grupową" cały czas się zastanawiam - wydaje mi się że może to być zbliżone właśnie do "Codziennej walki".
A poza tym uważam, że Rosja powinna być zniszczona.

Offline maxim1987

Odp: Manu Larcenet
« Odpowiedź #11 dnia: So, 27 Lipiec 2024, 08:44:37 »
Jeśli "Codzienna walka" ci nie podeszla, to omijaj "Terapię grupową" szerokim łukiem

Offline pszemcio

Odp: Manu Larcenet
« Odpowiedź #12 dnia: Cz, 24 Październik 2024, 12:36:29 »
Ja z kolei od "Codziennej walki" zupełnie się odbiłem. Ten komiks nie trafił do mnie ani w formie, ani w treści i szybko się go pozbyłem. Od tego momentu do Larceneta podchodzę ostrożnie. Adaptacje robi wybitne, ale już nad "Terapią grupową" cały czas się zastanawiam - wydaje mi się że może to być zbliżone właśnie do "Codziennej walki".

Niekoniecznie podobna. "Codzienna walka" to obyczajówka, mimo wszystko płynna narracja, walka z własnymi demonami, ale wpisana w spójną i bardziej konwencjonalną fabułę. Swoją drogą mój ulubiony Larcenet. Z kolei "Terapia" to już mnogość stylów, dygresji i wątków. Bardziej meta, bardziej teatr. Nie dla każdego, poza tym sporo tekstu. Ja to smakowałem, ale rozumiem tych, których odrzuca. No i zdecydowanie jestem z teamu autorskie komiksy > adaptacje
« Ostatnia zmiana: Cz, 24 Październik 2024, 12:38:08 wysłana przez pszemcio »

Offline tuco

Odp: Manu Larcenet
« Odpowiedź #13 dnia: Cz, 24 Październik 2024, 15:24:22 »
Niekoniecznie podobna. "Codzienna walka" to obyczajówka, mimo wszystko płynna narracja, walka z własnymi demonami, ale wpisana w spójną i bardziej konwencjonalną fabułę. Swoją drogą mój ulubiony Larcenet. Z kolei "Terapia" to już mnogość stylów, dygresji i wątków. Bardziej meta, bardziej teatr. Nie dla każdego, poza tym sporo tekstu. Ja to smakowałem, ale rozumiem tych, których odrzuca. No i zdecydowanie jestem z teamu autorskie komiksy > adaptacje
Zgadzam się z przedmówcą,  z tym że mnie nie odrzuca, a zwyczajnie nudzi. Ciągle to samo wałkowane przez 3 albumy w różnych stylach i odmianach.

Offline burberry

Odp: Manu Larcenet
« Odpowiedź #14 dnia: Pt, 25 Październik 2024, 10:51:09 »
Moja opinia o Blast, przeklejona z innego tematu:

Blast 1,Manu Larcenet - 5+/10.

Pewnie to dość niepopularna opinia tu na forum, gdzie Blast od Mandioki jest raczej chwalony, i to mocno. Trudno odmówić temu komiksowi klimatu - jest świetnie narysowany. Manu Larcenet to prawdziwy artysta, jego operowanie szarościami, czernią, bielą, oddawanie nastroju, pozorna niechlujność lub momentami hiperdokładność to są rzeczy, które wybieram, by zapamiętać z tego albumu. Sama historia lub miejscami sposób opowiadania były dla mnie dręczące - zerkałem co jakiś czas, czy dużo jeszcze mi zostało.
Nie potrafiłem zainteresować się losem głównego protagonisty na tyle, by chcieć sięgnąć po tom numer dwa. Owszem, mamy tu klimat tajemniczości, niedopowiedzeń, a sam autor stara się, byśmy wręcz czuli lepkość zła... wychodzi różnie. Klamra, spinająca całą powieść, jaką jest przesłuchanie wypada w moim mniemaniu bardzo źle. Generyczne postaci policjantów, niezwykle wręcz sztuczne dialogi między nimi oraz komisarzem czy przesłuchiwanym budziły moje zdumienie. Tym bardziej, że gdy snuta jest właściwa retrospektywna opowieść, to ma się wrażenie lekkości - wychodzi to o wiele bardziej naturalnie. Ale nadal bełkotliwie i męcząco. Postać głównego bohatera jest niestety przerysowana do absurdu, przez co momenty, w których do głosu dochodzi jego prawdziwe ja były dla mnie obojętne i niewiarygodne. Końcówka albumu, gdy pojawia się Jackie, postać drugoplanowa, dźwignęła te opowieść na tyle, że środek ciężkości opowieści przeniósł się z (męczącego i bełkotliwego) traktatu filozoficznego osoby trudnej w stronę biegu jakichś wydarzeń, przynoszących odrobinę dreszczyku emocji. Ale to było dla mnie za mało...
W skrócie: szalenie interesująco narysowany komiks, który mnie zmęczył. Ostatni raz takie męki przy czytaniu komiksu przechodziłem przy Portugalii.