Dzięki Kadet. Jedyny minus to te naćkane okładki, ale dobrzez że w środku są w normalnym dużym rozmiarze. Oby to się utrzymało w kolejnych tomach.
A dużo tam szkiców w jedynce i dwójce?
Tłumaczenie komiksu to samo co wcześniej?
Jedynka:
- jedna strona szkiców postaci (wczesne formy Asteriksa i Obeliksa)
- trzy plansze wydania oryginalnego (w tym dwukrotnie pierwsza plansza komiksu, raz w formie "prosto z deski kreślarskiej", czarno-biała i z notatkami na marginesach, a raz w pierwotnym kolorowaniu z "Pilote")
- strona ze wstępnego zarysu fabuły i dwie strony z pełnego scenariusza Goscinnego
- plansza z "Roman de Renart", niewydanego komiksu o lisie, który pierwotnie Uderzo i Goscinny chcieli publikować w "Pilote" zamiast "Asteriksa"
- dwie grafiki promocyjne z Asteriksem, które ukazały się jeszcze przed debiutem serii (dwie na jednej stronie)
Dwójka:
- czarno-biały szkic nowej okładki "Złotego sierpu" i kolorowy gwasz - projekt pierwszej wersji okładki albumu
- strona ze wstępnego zarysu fabuły i dwie strony z pełnego scenariusza Goscinnego
- czarno-biała oryginalna plansza Uderzo (odpowiadająca ww. fragmentowi scenariusza)
- pierwsza okładka "Pilote" z Asteriksem i Obeliksem (w formie... figurek, które wtedy trafiły do sprzedaży)
- pierwszy kadr albumu w czerni i bieli po francusku na pół strony i pod nim trzy jego wersje z różnych krajów.
Tłumaczenie jedynki i dwójki takie, jak w serii niebieskiej i nowej serii białej, ale z korektami - w pierwszym albumie kowal w wiosce nazywa się Tenautomatiks (we wcześniejszych wydaniach Parabeliks albo Automatiks).
Minusem są też zmienione okładki.
Wymóg licencyjny. W "Złotym sierpie" pierwotna okładka jest w środku jako kolorowy projekt Uderzo.
W "Przygodach" nie ma w środku pierwotnej okładki, bo we francuskim oryginale ta stara okładka była użyta jako jedyna na okładce tomu i przed komiksem, ale od czasu wydania francuskiego pojawiła się ta nowa i licencjodawca wymaga teraz jej stosowania w nowych przedrukach. Tak więc w polskiej wersji konieczna była podmianka, a w samych dodatkach w wydaniu francuskim nie powtórzono trzeci raz starej okładki, więc jej tam nie ma.EDIT: muszę to odszczekać, w oryginalnym wydaniu francuskim też jest tylko nowa okładka. W takim razie to niedopatrzenie twórców pierwotnego wydania, że nie dodali do dodatków pierwszej wersji okładki.
https://www.bedetheque.com/BD-Asterix-Collection-Atlas-Les-archives-Tome-12-Asterix-le-gaulois-201743.htmlZnacznie pomniejszona stara okładka pierwszego tomu pojawia się w dodatkach w "Złotym sierpie": w sekcji o tłumaczeniach na niderlandzki jako jedna z okładek albumów w tym języku oraz w sekcji o kulisach wydawania "Pilote" na grafice reklamującej albumy z komiksami z gazety - obok pierwszych tomów "Tanguy et Laverdure" i "Barbe-Rouge".
Teraz pojawia się nowe, lepsze wydanie, bo Hachette wydało coś podobnego. I takie można kupić.

To "coś podobnego", co miałoby skłonić Egmont do tego wydania Asteriksa, to ten skończony po paru albumach test kolekcji "Asteriksa" sprzed paru ładnych lat czy może raczej kolekcja Thorgala?