Tu akurat oba tłumaczenia są niezłe, ale jak w końcu było w oryginale?
W oryginale mamy grę słów, której nie da się bezpośrednio przełożyć na polski - "envoyer aux fraises", czyli "posłać po truskawki", to idiom, który znaczy mniej więcej to, co nasze "posłać na drzewo". W jednej wersji żart zrekompensowano polskim idiomem "wpuścić w maliny", w drugim - żartobliwym nawiązaniem do filmu "Tam, gdzie rosną poziomki".
i to jedyna* różnica w tekście jaką zauważyłem miedzy białą serią a nowym wydaniem.
Jest ich jeszcze parę, w dużej mierze to poprawione literówki bądź interpunkcja, ale np. na planszy 43 w drugim kadrze "Raz-dwa!" zamieniono na "Bezzwłocznie!", aby oddać rytm oryginału, gdzie trzy razy powtarza się ta sama fraza "D'urgence", a w kadrze 6 zmieniono cytat biblijny na podstawie wersji z Biblii Tysiąclecia, która lepiej pasuje do sytuacji (bo mowa w niej o Cezarze, a nie o cesarzu - pierwszy cesarz objął władzę dopiero po śmierci Cezara).