Szkoda, że seria idzie w tym kierunku - nie wiem, bardziej dla dzieci?
Może wynika to już z wieku autora, może z braku pomysłów - tak jak napisał ktoś kilka stron wcześniej historie są nieco bez celu, często dość wtórne (Usagi przybywa i ratuje wieśniaków).
Wątki niezbyt się łączą, tła prawie nie istnieją (co próbuje ratować kolor) - zdaje się że nowe części są raczej dla młodszego czytelnika.
Może Sakai powinien wrócić do wcześniejszych tomów, które były bardziej inspirowane japońskimi historiami (Samotny Cap i Koźlę - Samotny Wilk i Szczenię, persifona - to chyba skądś jest), bo teraz niestety trochę przypomina to odcinanie kuponów.
Pewnie drugiego 'Pożeracza traw" (genialne połączenie kilkunastu wątków z wcześniejszych tomów) już się nie doczekamy, ale wolałem te tomy opisujące prawdziwe historie, a nie kolejne potyczki z demonami. Które trochę wydają się pójściem na łatwiznę.
Inna sprawa to spowolnienie wydawnicze, prawie nic nie wychodzi w Polsce? Tylko zbiory już znanych historii.
Nie wiem czy wynika to z tego że Sakai zajmował się innymi projektami, z wieku autora?