Mi się Ostatni Ronin podoba, nie jest idealny, ale też nie jest taki zły jak tu na forum się o nim pisze. Napisze coś później jak przeczytam polskie wydanie.
W zasadzie to dlaczego nikt nie pociągnie tego, co zaczęła Fanta? To nawet ja bym brał.
Pytałem o to na festiwalu Ostrowskiego, tylko Ostatni Ronin musi się dobrze sprzedać, wtedy jest szansa na że wydadzą oryginalną serię. Przy czym wg mnie klasyczne Żółwie to poziom zbliżony do tego co otrzymujemy w Ostatnim Roninie, więc jak się komuś ten komiks nie podoba to raczej nie spodoba mu się też pierwsza seria z nimi.
Nie ma tam żadnego klimatu NY tylko jakiegoś cyberpunkowego miasteczka wymyślonego o 6 rano na kiblu 
Dlatego, że w tym wypadku Eastman i Laird inspirowali się tutaj nie tylko Powrotem Mrocznego Rycerza ale także Roninem Millera.
Scenariusz tego komiksu przeleżał trochę w szufladzie i to jest chyba jego największa wada, że większość tego co w nim zawarto już dawno było w komiksach pokazana na kilkanaście różnych sposobów. Może jakby ten komiks wyszedł wtedy kiedy był na niego plan, teraz określalibyśmy go klasykiem, a tak jest tylko dobrym czytadłem.