Autor Wątek: Neil Gaiman  (Przeczytany 41350 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Kyms

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #195 dnia: Pt, 31 Styczeń 2025, 22:29:06 »
Niby człowiek wiedział, ale... Netflix skasował Sandmana po dwóch sezonach - drugi sezon ukaże się w tym roku, ale nie wiadomo konkretnie kiedy, nie uwzględnili go we wczorajszych materiałach promocyjnych.

źródło: https://serialomaniak.com/netflix-kasuje-sandman-po-dwoch-sezonach/
Zapraszam na portal o DC https://uniwersumdccomics.com.pl/

Zapraszam na portal o serialach https://serialomaniak.com/

Offline Harlequinka

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #196 dnia: Pt, 31 Styczeń 2025, 22:36:19 »
Do przewidzenia. Trudno mi wyobrazić sobie by ludzie, aktorzy i cała reszta pracująca przy produkcji jak jeden mąż byliby w stanie olać sprawę i wkładać w swoje role całe serce i "duszę" jak było do tej pory... Myślę że to byłoby w zasadzie niewykonalne. Aczkolwiek artystycznie wielka szkoda, bo ekranizacja serialowa stała na bardzo wysokim poziomie. A to nie było łatwe zadanie. :( :(
« Ostatnia zmiana: Pt, 31 Styczeń 2025, 22:47:51 wysłana przez Harlequinka »
Adar...Soul so pure...Perfect and beautiful. Yet still...A TRAITOR. Who the f...you think YOU ARE!? You think you can do ANYTHING YOU WANT!? KILL A GOD? A FU*KING GOD OF DARKNESS?! ARE YOU LOST YOUR MIND, BOY!?

Offline Castiglione

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #197 dnia: Pt, 31 Styczeń 2025, 23:07:11 »
Szkoda, to był całkiem niezły serial.

Offline misiokles

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #198 dnia: So, 01 Luty 2025, 07:18:53 »
Normalnie zaangażowane dziennikarstwo śledcze pełną gębą! I to bez ruszania się sprzed komputera.

Wciąż więcej zaangażowania niż ktokolwiek tu z nas, gdzie kierujemy się 'chłopskim rozumiem'.

Offline perek82

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #199 dnia: So, 01 Luty 2025, 07:31:36 »
Do przewidzenia. Trudno mi wyobrazić sobie by ludzie, aktorzy i cała reszta pracująca przy produkcji jak jeden mąż byliby w stanie olać sprawę i wkładać w swoje role całe serce i "duszę" jak było do tej pory... Myślę że to byłoby w zasadzie niewykonalne. Aczkolwiek artystycznie wielka szkoda, bo ekranizacja serialowa stała na bardzo wysokim poziomie. A to nie było łatwe zadanie. :( :(


Oczywiście tylko gdybam ale podejrzewam, że to decyzja korporacyjna za tym stoi, a nie etyczne dylematy twórców. Przynajmniej nie wszystkich. Taki Polański nie odstraszył całego środowiska i wiele lat raczej dobrze funkcjonował. A reżyser to jednak więcej ma wspólnego z filmem niż autor komiksów czy książek.
No ale nie siedzę ludziom w głowach. A serialu też mi szkoda, bo od czasu jego premiery nic innego mnie nie skusiło.
Sandman. Teatr tajemnic (3) **
Kajtek i Koko: Chybiony strzał ****
Rising stars (1-2) **
w0rldtr33 (1-2) **
Astronom ***

Offline Harlequinka

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #200 dnia: So, 01 Luty 2025, 08:57:51 »
Ale to są "naczynia połączone". Korpo musiało podjąć taką a nie inną decyzję. I tu nawet nie chodzi o "etykę".
Chodzi o jakość wykonywanej pracy i w zasadzie brak możliwości odpowiedniego skupienia przy niej...Sprawa Gaimana to teraz ogromny słoń w pokoju. Czy też na planie. Bo jak Ty sobie to wyobrażasz? Gaiman sygnował serial swoją twarzą i nazwiskiem. "Sandman" jest jego. Przykładowo...Sądzisz że taka Gwendolin będzie w stanie analizować teraz motywację stojące za postacią którą gra, czyli Lucyferem? Będzie w stanie ją budować tak sprawnie jak wcześniej? Będzie w stanie wcielić się w charakter tak świetnie jak w 1 i 2 sezonie? Czy raczej jej myśli będą mimo woli nieustannie krążyć i zbaczać na...inny tor? Rozbijać się o rafę. Ona [i każdy inny aktor/aktorka] będzie mieć ciągle z tyłu głowy rozkminę pt. "Czy Gaiman uwielbiał wsadzać ludziom w de bez pozwolenia i na chama", czy może jednak nie?
Założę się że nikt tam nie da rady porządnie skupić się na pracy. I to jest normalne, ludzkie. To nie jest kwestia żadnej politycznej poprawności czy etyki...Po prostu tak działają nasze umysły.
Aktorzy nie są robotami, tylko też ludźmi jak my.
A korpo zdaje sobie sprawę że nie są obecnie w stanie technicznie kontynuować projektu TEGO konkretnego twórcy.

Kwestia Polańskiego, i to jakim cudem ten cwaniaczek dosłownie prześlizgnął się przez życie; i szprychy wymiaru sprawiedliwości' to osobny temat...
« Ostatnia zmiana: So, 01 Luty 2025, 09:00:08 wysłana przez Harlequinka »
Adar...Soul so pure...Perfect and beautiful. Yet still...A TRAITOR. Who the f...you think YOU ARE!? You think you can do ANYTHING YOU WANT!? KILL A GOD? A FU*KING GOD OF DARKNESS?! ARE YOU LOST YOUR MIND, BOY!?

Offline jotkwadrat

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #201 dnia: So, 01 Luty 2025, 10:41:38 »
Jeśli aktorka zamiast skupiać się na graniu będzie obsesyjnie myślała nad tym co i komu wsadzał autor dzieła, na podstawie którego powstał scenariusz, to raczej kiepska z niej aktorka.
Zadziwiają mnie ludzie, którzy nie potrafią oddzielić dzieła od jego twórcy.

Offline perek82

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #202 dnia: So, 01 Luty 2025, 10:43:46 »
Zazdroszczę wiary w ludzi. Serio. Ja podejrzewam, że skala oburzenia jest inna u osób, których kariery mogą ucierpieć przez tą całą aferę.
Korpo sobie poradzi, przesunie środki na inne projekty.
Sandman. Teatr tajemnic (3) **
Kajtek i Koko: Chybiony strzał ****
Rising stars (1-2) **
w0rldtr33 (1-2) **
Astronom ***

Offline Harlequinka

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #203 dnia: So, 01 Luty 2025, 10:58:38 »
Czy ty naprawdę nie rozumiesz jot kwadrat? Tak ciężko ci postawić się w sytuacji pracownika? Nie tylko aktorka. Wszyscy aktorzy pracujący  przy "Sandmanie" to rozkminiają teraz. Tak samo jak my. Dlatego kolejnych sezonów nie będzie. Przynajmniej na przestrzeni kilku lat.
Rozumiem że ty jotkwadrat byłbyś wyjątkiem który niezwykle ochoczo poszedł by teraz pracować z Gaimanem. Z wielką werwą. Ale nie każdy jest tobą. Córki i synowie aktorów przyszliby ze szkoły z płaczem że koledzy na korytarzu wytykają ich palcami, "bo twój tata pracuje u Gaimana, tego zboczeńca! ". Tak się nie da pracować.
Przynajmniej u osób bardziej świadomych faktu że ten projekt obecnie jest spalony. Wydadzą po cichu 2 sezon bo zainwestowali kupę kasy, ale więcej nie będą promować twórczości Gaimana bo wiedzą że na ten czas, wtopią.
« Ostatnia zmiana: So, 01 Luty 2025, 11:12:15 wysłana przez Harlequinka »
Adar...Soul so pure...Perfect and beautiful. Yet still...A TRAITOR. Who the f...you think YOU ARE!? You think you can do ANYTHING YOU WANT!? KILL A GOD? A FU*KING GOD OF DARKNESS?! ARE YOU LOST YOUR MIND, BOY!?

Offline burberry

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #204 dnia: So, 01 Luty 2025, 11:01:56 »
Koleżanka delikatnie odpłynęła w swoich wynurzeniach na temat tej afery i osób, które oberwały rykoszetem.

Zupełnie inną sprawą jest też samo środowisko aktorskie i, ogólnie rzecz biorąc, branża entertainment (np. Hollywood). Zadziwia mnie wiara w dobre intencje i powszedniość tej branży. Doświadczenie raczej wskazuje, że degeneracja, przemoc seksualna, wykorzystywanie ludzi, brudne praktyki, p*dofilia to norma tego środowiska. Kwestia tylko tego, kogo dało się złapać i kiedy i jakie informacje wychodzą na światło dzienne.

Offline radef

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #205 dnia: So, 01 Luty 2025, 11:19:39 »
Powiedzmy szczerze - Netflix to gigantyczne korpo. I gdyby "Sandman" był ich największym sukcesem w historii, to by żadna decyzja nie została podjęta tak szybko, lecz pewnie by poczekano, jak się sprawa rozwiąże, jak długo dookoła Gaimana będzie unosił się smród.

Ale prawda jest taka, że oglądalność serialu była tylko dobra, a biorąc pod uwagę jego duże koszty i fakt, że był on produkowany z Warnerem, to tym bardziej komplikowało sprawę. I gdy do tego równania dodamy smród dookoła Gaimana, który niezależnie od tego jak ta sprawa się skończy, będzie się ciągnął jeszcze przez parę lat, po prostu postanowiono wycofać się z ryzykownego pod wieloma względami interesu.
Kacza Agencja Informacyjna - newsy, recenzje, artykuły nie tylko o komiksach Disneya

Offline xanar

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #206 dnia: So, 01 Luty 2025, 11:33:53 »
Jakoś Harvey Weinstein był swojego czasu oskarżony oskarżony o 11 gwałtów (od 2004 do 2013) i tam jakoś nikomu nie przeszkadzało, żeby dla niego pracować a ci aktorzy/aktorki dziękowali mu ze sceny, jakoś wątpię żeby nikt nic nie wiedział.  :o
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline Harlequinka

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #207 dnia: So, 01 Luty 2025, 11:39:20 »
To były jednak inne czasy i inna mentalność jeszcze. Dzisiaj ludzie i świat w większości podchodzi inaczej...Albo lepiej udają. Ale gdy wkoło kogoś zaczyna śmierdzieć to szybko się ewakuują z pokładu. A co do HW to jednak w końcu przyszła kryska na matyska i skończył jak skończył.
Adar...Soul so pure...Perfect and beautiful. Yet still...A TRAITOR. Who the f...you think YOU ARE!? You think you can do ANYTHING YOU WANT!? KILL A GOD? A FU*KING GOD OF DARKNESS?! ARE YOU LOST YOUR MIND, BOY!?

Offline jotkwadrat

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #208 dnia: So, 01 Luty 2025, 11:43:21 »
Harlequinko. Poza naszym wąskim gronem czytelników komiksów i książek, pies z kulawą nogą nie wie kto to ten Gaiman, więc to wytykanie palcami przez dzieci w szkole to jednak mocno fantastyczna wizja.

Po drugie - Gaiman napisał komiks, sprzedał prawa i tu jego rola się kończy. Netflix robi z tym co chce, z lepszym lub gorszym skutkiem. A aktorzy nie muszą nawet znać oryginału. Nie ponoszą odpowiedzialności za działania Gaimana, nie pracują u niego ani dla niego.

Wielu pisarzy, kompozytorów, malarzy i innych artystów prywatnie było bardzo nieciekawymi osobami, co nie zmienia wartości ich dzieł.

Offline Harlequinka

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #209 dnia: So, 01 Luty 2025, 11:47:48 »
Masz częściowo rację. Dość wąskie grono wiedziało kim jest Gaiman do tej pory. Teraz jego imię jest powtarzane od ust do ust jak rodzaj zarazy. Masa osób jak nie wiedziała o jego istnieniu tak teraz się dowiedziała.
I mylisz rzeczy. Oczywiście że aktorzy nie ponoszą odpowiedzialności za akcję Gaimana. Ale to nie zmienia faktu że nikt nie chce by jego osoba się do niego specjalnie jakoś..."przyklejała".

Co do ostatniego zdania jotkwadrat, pełna zgoda. Mam to samo zdanie, siedząc na krześle i wertując jego komiks. Ale ja nie jestem aktorką grającą w "Sandmanie". Gdybym była, to przestałabym nią być obecnie.
« Ostatnia zmiana: So, 01 Luty 2025, 11:49:33 wysłana przez Harlequinka »
Adar...Soul so pure...Perfect and beautiful. Yet still...A TRAITOR. Who the f...you think YOU ARE!? You think you can do ANYTHING YOU WANT!? KILL A GOD? A FU*KING GOD OF DARKNESS?! ARE YOU LOST YOUR MIND, BOY!?