Autor Wątek: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)  (Przeczytany 438519 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Online Castiglione

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2430 dnia: Nd, 25 Sierpień 2024, 22:49:19 »
To jest absolutnie wyłącznie mój domysł i prywatna spekulacja, bo nie mam na tę chwilę żadnych wewnętrznych przecieków ani wiadomości na temat tego, co zastąpi kolekcję Barksa... ale jeśli Disney ma teraz problem z Bombiem, to nie widzę, jak mogliby dać zgodę na przedruk kolekcji Fantagraphics.
W sumie chyba na razie nie było żadnej aferki z Gottfredsonem. Ale masz rację, że za chwilę może być problem, więc tym bardziej chciałbym, żeby Egmont rzucił to na nasz rynek. O ile już nie jest za późno.

No i będzie fajne, ale to GIGANT POLECA Premium. Nie wrzucą komiksów za stówę lub więcej do saloników prasowych.
Nie no, jasne, tomów za stówę się nie spodziewam.

Guzik są korygowane, jak pokazuje przytoczone przeze mnie zdjęcie.
Ręce opadają...

Offline angelscorpion

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2431 dnia: Nd, 08 Wrzesień 2024, 21:56:34 »
Cześć!
Wiadomo coś może na temat dodruku 3 tomu Wujka Sknerusa i Kaczora Donalda - Pod Kopułą? Dostępne na portalach aukcyjnych ale w cenach 200+  :-\

Offline Kadet

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2432 dnia: Nd, 08 Wrzesień 2024, 22:01:09 »
Dodruki Egmontu na czwarty kwartał mają zostać ogłoszone na początku października.
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline Bazyliszek

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2433 dnia: So, 14 Wrzesień 2024, 01:06:19 »
Przeczytałem drugiego Mamuta sklejonego z dwóch Gigantów, czyli Dom Strachów. Jeszcze raz napiszę jak fajnie mi się czyta właśnie takie albumy. Nie podobały mi się tylko trzy komiksy. Tytułowy pierwszy, bo nie przepadam za haloweenowymi klimatami. Oraz ta "Wielka Biel" gdzie Miki i Goofy podróżują wokół Antarktydy w XIX w. Nudne to było. Oraz włoski scenarzysta pomylił się i nikt tego nie wyłapał. Bo jeśli najpierw nasi bohaterowie obchodzą Boże Narodzenie, to zaraz potem nie mogą tkwić w okowach lodów i zimy. BO ZNAJDOWALI SIĘ NA PÓŁKULI POŁUDNIOWEJ. A w okresie świąt panuje tam wtedy lato. Czyli lody powinny stopnieć. Nie lubię też przedruków Scarpy, bo dalej wyglądają ohydnie a scenariusze to czysta naftalina ze starej szafy.



Po tym jak Sylwia Ziche strasznie zmęczyła mnie tą sagą Rivendosy w Megagiga, teraz komiks innego autora o Amorinie bardzo mi się spodobał. Wreszcie jakieś śmieszne żarty, łącznie z parodią Jokera.




Znalazłem jedną literówkę - lista zamiast listu oraz jedno przebarwienie.




Marcin Furgał to zdecydowanie najostrzejszy teraz tłumacz polskich kaczek. Ja nie wiem, czy używanie słów "bydlę" i "ścierwo" pasuje w komiksach skierowanych głównie do dzieci.




W tomie "Poradnik Młodego Skauta" dalej najlepsza jest okładka. Zawartość jest średnia i niezbyt mnie poruszyła.

Offline Kadet

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2434 dnia: So, 14 Wrzesień 2024, 13:41:42 »
Oraz ta "Wielka Biel" gdzie Miki i Goofy podróżują wokół Antarktydy w XIX w. Nudne to było. Oraz włoski scenarzysta pomylił się i nikt tego nie wyłapał. Bo jeśli najpierw nasi bohaterowie obchodzą Boże Narodzenie, to zaraz potem nie mogą tkwić w okowach lodów i zimy. BO ZNAJDOWALI SIĘ NA PÓŁKULI POŁUDNIOWEJ. A w okresie świąt panuje tam wtedy lato. Czyli lody powinny stopnieć.

Bazyliszku, scenarzysta się nie pomylił (a historia dzieje się w XX w.). Ten komiks jest oparty na prawdziwych wydarzeniach - ekspedycji Shackletona (tutaj "Mickleton") na "Endurance", która w grudniu 1914 r. musiała się powoli przebijać przez pak lodowy. W styczniu 1915 r. statek całkowicie utknął w lodzie. W pierwszym kadrze masz w ramce, że "zbliża się środek lata". Po prostu właśnie tak wygląda lato na Antarktydzie.

Cytuj
In the warmest months, December and January, the daily average is 1/2 °C (34/35.5 °F) in the South Shetland Islands and the Antarctic Peninsula, it ranges from -2 to +2 °C (28.5 to 35.5 °F) along the coast surrounding Antarctica, while it drops below -30 °C (-22 °F) in the coldest areas of the plateau.

Źródło: https://www.climatestotravel.com/climate/antarctica
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline Bazyliszek

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2435 dnia: Nd, 15 Wrzesień 2024, 09:53:54 »
@UP
Masz rację - XX w. Przepraszam za swoją pomyłkę. Ale przy czytaniu to ich utknięcie było zrobione zaraz po Bożym Narodzeniu i ja odniosłem wrażenie, że to utknięcie było w styczniu/lutym, czyli czasie, kiedy tam było jeszcze lato.

Online Castiglione

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2436 dnia: Nd, 15 Wrzesień 2024, 10:50:30 »
No bo było lato, a masz napisane wyżej, że w lecie na Antarktydzie temperatura sięga -30°C.

Offline Kadet

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2437 dnia: Nd, 15 Wrzesień 2024, 14:14:33 »
@UP
Masz rację - XX w. Przepraszam za swoją pomyłkę. Ale przy czytaniu to ich utknięcie było zrobione zaraz po Bożym Narodzeniu i ja odniosłem wrażenie, że to utknięcie było w styczniu/lutym, czyli czasie, kiedy tam było jeszcze lato.

I tak właśnie było. Tak jak w komiksie, prawdziwy "Endurance" przebijał się z trudnościami przez pak lodowy w grudniu 1914 r., więc scena z Bożym Narodzeniem pasuje. Mniej więcej w połowie stycznia (w komiksie: "Po kilku dniach" od Świąt) statek uwiązł w lodzie. W lutym załoga podjęła nieudaną próbę skucia lodu wokół statku kilofami (też przedstawioną w komiksie). Po tym fiasku była uwięziona na statku aż do października 1915 r., kiedy to kra, która ruszyła z nadejściem polarnej wiosny, zgniotła "Endurance" (i w komiksie też czytamy, że zgniecenie nastąpiło na wiosnę, oczywiście na południowej pólkuli). Załoga musiała się ewakuować i wynieść zapasy na lód, a statek ostateczie poszedł pod wodę w listopadzie 1915 r.

Ogólnie rzecz biorąc, komiks jest w tych aspektach bardzo wierny historii.
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline Kadet

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2438 dnia: Pn, 07 Październik 2024, 01:08:45 »
Nie wiem, czy to już było, ale po Serbii i Chorwacji "Kaczogród" wzorowany na naszym wydaniu zaczął się ukazywać także w Słowenii.



https://emka.si/products/racigrad-vrnitev-v-klondike
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline Bazyliszek

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2439 dnia: Pn, 07 Październik 2024, 13:42:30 »
@UP
Kiedy Jacek Drewnowski dla Egmont Polska zrobi tak dobre tłumaczenie, że inne europejskie oddziały wolą przekładać jego, niż oryginalnego Barksa. :)

Pytanie - czy wiadomo ile komiksów Vicara nie ukazało się po polsku?? Jak dokupuję sobie stare Kaczory Donaldy gdzie bądź, to widzę, że choć Barks się skończył w polskich KD, to Vicar jeszcze długo był tłuczony. I w większości premierowo, a nie powtórki. Zatem chciałbym wiedzieć czy jest jakaś lista nieopublikowanych Vicarów i ile ich jest?

Online Castiglione

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2440 dnia: Pn, 07 Październik 2024, 19:11:43 »
Zatem chciałbym wiedzieć czy jest jakaś lista nieopublikowanych Vicarów i ile ich jest?

LINK

Offline Bazyliszek

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2441 dnia: Pn, 07 Październik 2024, 20:00:46 »
Za czymś takim byłbym, żeby takie komiksy Vicara wydano w Polsce na twardo. Zwłaszcza, że w przyszłym roku kończy się i Kaczogród i Włoski Skarbiec. Lubię jego kreskę a i scenarzystów ma niezłych.

No chyba, że naprawdę wejdzie do nas PKNA. Wtedy ta seria ma pierwszeństwo.

Offline stab

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2442 dnia: Pn, 07 Październik 2024, 22:17:06 »
Taschen też wydaję swoją wersję "Naszego Wielkiego Donalda".

https://www.taschen.com/en/books/comics/01146/donald-duck-the-ultimate-history/

Offline kaczogród

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2443 dnia: Pn, 07 Październik 2024, 23:24:01 »
Ja osobiście chciałbym aby Egmont wydał kolekcję komiksów Vicara ale na zasadzie ,,best of" (powiedzmy maksymalnie kilkanaście tomów) a nie kolekcję zbierająca wszystkie komiksy jak np. w przypadku Barksa lub Rosy. Moim zdaniem takiej pełnej kolekcji komiksów Vicara nie ma sensu wydawać (nawet jeśli by usunąć z niej reprinty) bo tych komiksów jest po prostu bardzo dużo (więcej niż np. Barksa choćby), za dużo po prostu.
To już prędzej bym widział pełną kolekcję komiksów Romano Scarpy. We Włoszech wyszła taka kolekcja Scarpy która liczyła 51 tomów.
,,le monde est absurde"

Offline zerodwatrzy

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2444 dnia: Wt, 08 Październik 2024, 00:46:07 »
Vicara nikt nie podjął za granicą i dopóki tak się nie stanie to nie liczyłbym na coś większego od niego w Polsce. A moim zdaniem - max dziesieciotomowe best of to szczyt strawności, dla mnie nawet te najlepsze, kilka procent historii z których jest Vicar kojarzony, komiksy są męczące w większej ilości, a trzeba pamiętać, że jest mnóstwo historii rysowanych do paździerzy scenariuszowych, i to rysowanych niechlujnie, zapewne w większej części przez asystentów.

Ten włoski Scarpa to niestety taniocha, paskudne stare kolorowania (i to nie takie, ktore mozna by nazwac klimatycznymi, jak w pierwszym Cavazzano) w komiksach, gdzie powszechnie wykorzystuje się nowe. Edytorsko ciekawie, sporo wartych uwagi artykułów i dodatków, ale 51 tomów nasz rynek nie uciagnie, poczekałbym na coś zbierającego tylko komiksy, do których Scarpa sam sobie pisał scenariusze - objetosciowo by to spadlo do kilkunastu tomów, a wycielibysmy chalturzenie pod mierne scenariusze z czasów, gdzie wyjątkowo cięto koszta w Topolino.

Dosc oczywistym kursem bylaby kolekcja Gottfredsona, kompletna, z doskonalymi dodatkami, edytorska perełka. Poza tym we Włoszech jest teraz dużo fajnych gotowców, bo ruszyli w segment księgarski na powaznie - Disney De Luxe z odnowionymi wersjami najlepszych klasyków, Topolino Gold z masą dodatków do przełomowych historii, Topolino Extra zbierające cykle z obecnego Topolino, Le Storie Imperdibile z klasycznymi cyklami (i Gervasioverse), kolekcje Castiego, Ziche, Facciniego. Jest z czego wybierać, a i ogarniajacych temat osob jest kilka (a niektorzy pomogliby wydawcy za free, dla dobra wspolnego, np autor posta).