Autor Wątek: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)  (Przeczytany 439726 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Kadet

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2355 dnia: Nd, 02 Czerwiec 2024, 13:15:23 »
Oj, radefie, nie sarkaj tak na kopiowanie tomów książkowych z innych krajów. Nie mam żadnych twardych dowodów, ale podejrzewam, że dzięki temu Disney nie patrzy tak uważnie na ich zawartość, jak patrzyłby w przypadku tomów robionych własnym sumptem przez nasz oddział. A kiedy Disney zaczyna uważnie się przyglądać komiksom, to różne rzeczy się dzieją.

W przypadku komiksów prasowych to wygląda trochę inaczej, bo tam zwykle na przykład dwa Giganty łączy się w Mamuta albo uzupełnia jeden MegaGiga komiksami z drugiego, ale ciągle operujemy na zatwierdzonych tomach.

EDIT: choć trzeba uczciwie przyznać, że czasem nawet kopiowanie obcych tomów nie pomaga. Niemcy jechali, tak jak my, kolekcją Rosy z Fantagraphics, ale za późno zaczęli i nie zdążyli wydać dziesiątego tomu przed banem na Bombiego.
« Ostatnia zmiana: Nd, 02 Czerwiec 2024, 13:29:06 wysłana przez Kadet »
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline michał81

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2356 dnia: Nd, 02 Czerwiec 2024, 13:30:54 »
Gówno mnie obchodzi, na co zwróci uwagę większość osób. Piszę o tym, na co ja zwracam.
Tak wiem ciebie gówno obchodzą opinie innych, czy doświadczenie w tłumaczy w kwestii tytułów komiksów. Twoja jest najważniejsza wiele razy to udowodniłeś.

@radef Równie dobrze mógłbym pisać po co ten Rosa i Barks w tym tomie, gdzie ich komiksy są w kolekcjach? Nie lepiej było wydać w tym tomie materiał premierowy. Po co tyle w nim powtórek? Dobrze wiesz, że lepiej wydawcy jest bazować na gotowym materiale niż składać samemu, przecież tak jest w przypadku komiksów superbohaterkich. Tu się nic nie różni postępowanie Egmontu. Dla mnie drugim minusem (pierwszy wymieniłem wcześniej) tego wydania jest słaba okładka, ta niemiecka wygląda dużo lepiej jak na takie wydanie jubileuszowe. A barwione brzegi? Na rynku książkowym to obecnie prawie jest standard przy takich wydaniach, a jak widziałem filmiki ludzi z komiksowa to dla nich jest jakiś bajer. No nie jest i widać że Egmont zrobił to właśnie po to aby przyciągnąć ludzi z poza komisowa. Naprawdę ten komiks za moment się wyprzeda jak Życie Sknerusa bo wyszedł poza bańkę jakim jest Komiksowo, która nie zwróci uwagi na ten jeden komiks że dzieje się w Berlinie.
« Ostatnia zmiana: Nd, 02 Czerwiec 2024, 14:38:36 wysłana przez michał81 »

Offline Dracos

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2357 dnia: Nd, 02 Czerwiec 2024, 13:50:38 »
Problemem jesteś ty michał81 bo uważasz że przedruk z niemieckiego wydania na 90lecie Donalda jest ok. Wydania gdzie wciśnięto na siłę historię z akcją w Berlinie żeby odpowiednio komiks pozycjonować w Niemczech. Przecież chyba nie ma tutaj osoby która by twierdziła że to nie jest przyjemny ukłon w stronę czytelników niemieckich (i w tym problem - w niemieckich bo dla innych to ta historyjka jak pisze Radef jest mierna i do tego częścią większej całości)
Moim skromnym zdaniem taka ingerencja w jedna historyjkę, tak żeby podmienić ją na poszczególnych rynkach powinna być no brainerem. Jak nie ma odpowiedniej to można dać jakąś ważną dla danego okresu.

A z tym że Rosa czy Barks nie powinni się znaleźć w albumie - przypomnę na 90lecie Donalda to już popłynąłeś, tak samo nie wiadomo po co wstawki o barwionych brzegach, co to ma do rzeczy z kiepską pracą redaktorską skoro kopiują tom 1:1 przeznaczony na rynek innego kraju?

Offline michał81

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2358 dnia: Nd, 02 Czerwiec 2024, 14:54:28 »
To ponawiam pytanie: Czy na innych rynkach też takie wydania rocznicowe wyszły?

A z tym że Rosa czy Barks nie powinni się znaleźć w albumie - przypomnę na 90lecie Donalda to już popłynąłeś, tak samo nie wiadomo po co wstawki o barwionych brzegach, co to ma do rzeczy z kiepską pracą redaktorską skoro kopiują tom 1:1 przeznaczony na rynek innego kraju?
Czytaj ze zrozumieniem. Nie napisałem że mam z tym problem, tylko że mógłbym tak napisać. Widać że przydałoby się tutaj więcej osobom powtórka z podstaw języka polskie, czym jest to zdanie.

Offline Kadet

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2359 dnia: Nd, 02 Czerwiec 2024, 15:15:50 »
Nie tyle wyszły, co wychodzą, bo rocznica dopierow w czerwcu, ale pobieżne wyszukanie ze smartfona prezentuje kilka przykładów (pewnie jest wiele więcej):

USA: https://www.fantagraphics.com/products/walt-disneys-donald-duck-the-90th-anniversary-collection

Włochy: https://www.panini.it/shp_ita_it/buon-compleanno-paperino-1wtogl014-it08.html

Szwecja (chyba to, co u nas, ale nie wiem, czy z tym samym składem): https://www.sfbok.se/produkt/kalle-anka-90-ar-729727

Finlandia: https://www.suomalainen.com/products/aku-ankka-aku-ankka-90-vuotta
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline Dracos

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2360 dnia: Nd, 02 Czerwiec 2024, 15:18:50 »
Nie baw się w semantykę bo Ci nie wychodzi. To jest taka bzdura że użyłeś trybu przypuszczającego, bo użyłeś go tylko po to żeby Cię nikt za słowo nie złapał, a jak się ktoś czepnie to myk !!!111oneone nie umiejo czytać ze zrozumieniem, a się czepiajo.

Więc pytam ponownie po co ktoś miałby na 90lecie Donalda domagać się materiałów premierowych i wycinać Rosę i Barksa? Przecież to byłby debilzm pierwszej wody.

Zacietrzewiłeś się w jakiś dla mnie nie pojęty sposób że czytelnicy poszczególnych lokalnych rynków by chcieli takiego samego ukłonu w stosunku do nich, a gdyby to było niemożliwe o pominięcie historyjek projektowanych pod inne rynki. A wszystko się zaczęło od tego że uważasz że ci którzy nie klaszczą uszami na wydania skopiowane z niemieckiego rynku, a nie przygotowane pod nasz to od razu odzywają się w nich uprzedzenia. Przecież nic oprócz kilku roboczogodzin nie stało na przeszkodzie żeby tą historyjkę wykluczyć, a dać coś innego chociażby po skonsultowaniu się z lokalnymi fanami/ekspertami (radef, kadet)

Online Castiglione

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2361 dnia: Nd, 02 Czerwiec 2024, 15:31:12 »
To ponawiam pytanie: Czy na innych rynkach też takie wydania rocznicowe wyszły?
Jakie to ma znaczenie?

To jest tom rocznicowy. Jeden z zawartych w nich komiksów został umieszczony jako miły gest w kierunku niemieckich czytelników, bo jego akcja akurat rozgrywa się w Berlinie. Poza tym faktem, ta historia nie jest w żaden sposób historycznie ważna, już nie wspominając, że to wyrwany z środka odcinek większej serii.

Jasne, że większość na to uwagi nie zwróci, natomiast nie jesteśmy większością, tylko fanami danej tematyki. I na pewno ta część odbiorców doceniłaby, gdyby wydawca się szarpnął i zrobił lokalizację tego albumu pod nasz rynek, tj. wymienił te 30 stron na inne - bo mamy w historii kaczych komiksów historie napisane przez Polaka, jak i takie, których akcja toczyła się w naszym kraju.

Najpierw wyskoczyłeś z głupią teorią, że czytelnicy są uprzedzeni, mimo tego, że połowa, jak nie więcej, komiksów z kaczkami, które się u nas ukazują to kopia niemieckich publikacji, i jakoś nikt nie ma z tym żadnego problemu (ani z niemieckimi komiksami czy twórcami, jak sugerowałeś). Teraz udajesz, że nie rozumiesz, o co ludziom chodzi i enty raz brniesz w narrację czytelnik zły/wydawca dobry.

To, co piszesz, to zwyczajna pochwała bylejakości, którą można by odnieść w stosunku do wszystkiego. Większości osób w ogóle nie obchodzi to forum, jednak mimo tego jakoś się tu udzielasz, więc to jest argument totalnie z dupy.

Offline radef

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2362 dnia: Nd, 02 Czerwiec 2024, 15:33:25 »
Oj, radefie, nie sarkaj tak na kopiowanie tomów książkowych z innych krajów. Nie mam żadnych twardych dowodów, ale podejrzewam, że dzięki temu Disney nie patrzy tak uważnie na ich zawartość, jak patrzyłby w przypadku tomów robionych własnym sumptem przez nasz oddział. A kiedy Disney zaczyna uważnie się przyglądać komiksom, to różne rzeczy się dzieją.

W przypadku komiksów prasowych to wygląda trochę inaczej, bo tam zwykle na przykład dwa Giganty łączy się w Mamuta albo uzupełnia jeden MegaGiga komiksami z drugiego, ale ciągle operujemy na zatwierdzonych tomach.
To też mam z tyłu z głowy, ale idąc podobnym tropem, zawsze można byłoby zamienić ją na jeden z komiksów z jakiegoś innego zatwierdzonego tomu wydanego przez niemiecki Egmont w ostatnim czasie. Choć rozumiem, że tu mogło nie być czasu, skład tomu mógł się pojawić dość późno, nikt nie pomyślał, żeby dokładnie przejrzeć i go poprawić. Ogólnie - wszystko to rozumiem i co pisałem tu nie raz i nie dwa, wydanie tego komiksu nie dyskwalifikuje "Naszego wielkiego Donalda", ponieważ i tak jest bardzo fajnym wydaniem. Narzekam na to głównie po to, żeby w przyszłości Egmont bardziej zwracał uwagę, czy jest sens skopiować 1:1 dane wydanie. Tak żebyśmy nie obudzili się z kopią jakiegoś dziwnego "Disney Masters", którego skład wynika z tego, co wcześniej wydano w USA w innych wydaniach. ;)

Dobrze wiesz, że lepiej wydawcy jest bazować na gotowym materiale niż składać samemu, przecież tak jest w przypadku komiksów superbohaterkich. Tu się nic nie różni postępowanie Egmontu.
Problem właśnie polega na tym, że zarówno ty jak i chyba trochę Egmont nie rozumiecie, że komiksy Disneya działają troszkę inaczej. Tzn. jeśli wydajesz jakąś serię, np. kolekcję Barksa, "Czarodziejów i ich dziejów" itp., to możesz bez problemu bazować na wydaniach z innych krajów, ponieważ jest to zamknięta seria, która jest wybierana wg całkowicie niezmiennych od kraju kryteriów. I tak działa 99% wydań komiksów superbohaterskich.
Natomiast "Nasz wielki Donald" to zbiór wybranych pod rynek niemiecki najciekawszych komiksów z Donaldem. Czyli jakiś redaktor wziął komiksy i zaczął się zastanawiać, co takiego z Donaldem spodoba się niemieckiemu czytelnikowi, a mu spodoba się komiks rozgrywający się w Berlinie. Tak samo jak polskiemu czytelnikowi spodobałby się komiks rozgrywający w Warszawie czy w Krakowie. Oczywiście mógłbym tu jeszcze dalej pisać, że np. niemiecki czytelnik ma większą nostalgię do lat 70. czy 80. i początku 90., gdy polski ma do późniejszego okresu. Z tego powodu mogę krytykować przedrukowanie 1:1 takiego tomu, ponieważ on nie "działa" tak dobrze w Polsce jak w Niemczech.
Tu oczywiście nikt wyjątkowo złego się nie stało, co najwyżej tom jest ciut gorszy, niż mógłby być, ale wyobraźcie sobie, co byłoby, gdyby Egmont stwierdził, że na 30-lecie "Kaczora Donalda" wydadzą przedruk... "70 Jahre Micky Maus Magazin". No przecież to praktycznie to samo.  ;) Albo na 25-lecie "Giganta Poleca" wydadzą tomy, które powstały z okazji 500. numeru LTB.

Naprawdę ten komiks za moment się wyprzeda jak Życie Sknerusa bo wyszedł poza bańkę jakim jest Komiksowo, która nie zwróci uwagi na ten jeden komiks że dzieje się w Berlinie.
No i wyprzeda się, bo to nadal fajny tom, na dodatek bardzo ładnie wydany i promowany przy okazji 90. urodzin Kaczora Donalda. Ale w mojej krytyce nie o to chodzi, lecz o to, że Egmont musi zmienić podejście, żeby nadal kacze komiksy w KŚK dobrze się sprzedawały. Już nie ma prostych rozwiązań, a jest jeszcze sporo ciekawych rzeczy, które można wydać, tylko trzeba wiedzieć jak. I np. pojawienie się w "Naszym wielkim Donaldzie" tego nieszczęsnego "Doubleducka" można wykorzystać jako punkt wyjścia do jakiejś fajnej reedycji tej serii (która nomen omen startuje w tym roku w Niemczech, i wg mnie to też nie jest przypadek).

 

Kacza Agencja Informacyjna - newsy, recenzje, artykuły nie tylko o komiksach Disneya

Online Castiglione

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2363 dnia: Nd, 02 Czerwiec 2024, 16:13:02 »
W punkt. To nadal bardzo fajny tom i na pewno go kupię. Po prostu mógłby być jeszcze lepszy, a wydawca mógłby błysnąć, że potrafi zadbać o detale, które doceni mniejsza garstka.

Tak w ogóle to mogli ustawić premierę o trzy dni wcześniej, żeby była w urodziny Donalda 9 czerwca ;D
« Ostatnia zmiana: Nd, 02 Czerwiec 2024, 16:15:41 wysłana przez Castiglione »

Offline PJP

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2364 dnia: Nd, 02 Czerwiec 2024, 17:26:47 »
Wydawca po prostu mógłby nie kłaść lachy i iść na absolutną łatwiznę  8) Dorzucenie kilku dodatków i lokalizowanego komiksu nie sprawi, że zbankrutują. Tym bardziej, że mają ludzi i materiał pod nosem. Czasy łykania wszystkiego, "bo wydali" się skończyły, o czym świadczy słuszna krytyka w wątkach różnych wydawnictw na forum. Jeśli ktoś tego nie rozumie, powinien zmienić branżę. Bywają wydawcy fani, ale to żadni "dobrodzieje", to biznes. I domaganie się porządnych wydań czy krytyka baboli nie jest niczym wstydliwym ani powodem do szyderstw. To elementarne prawo konsumenta, fana czy kolekcjonera.
« Ostatnia zmiana: Nd, 02 Czerwiec 2024, 17:28:26 wysłana przez PJP »

Offline Kadet

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2365 dnia: Nd, 02 Czerwiec 2024, 19:18:38 »
Chciałbym też jednak zwrócić uwagę, że wszelkie tego typu operacje wydłużają czas przygotowania komiksu do druku, co zwykle może nie jest aż takim problemem, ale w tym konkretnym wypadku data ukazania się jest bardzo istotna z uwagi na rocznicowy charakter tomu.

Natomiast oczywiście można konstruktywnie krytykować niedociągnięcia czy postulować lepsze rozwiązania, co do tego nikt nue ma wątpliwości.
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline fdg123

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2366 dnia: Pn, 03 Czerwiec 2024, 14:40:15 »
Są osoby które chodzą po antykwariatach lub pchlich targach? Chcę uzupełnić trochę kolekcję gigantów i gazetek Kaczor Donald. Po jakich cenach można spotkać komiksy? Na allegro patrzyłem giganty ludzie sprzedają od 15 zł do 30 zł za tom, a gazetki w okolicach 7 zł za sztukę. Trochę drogo mi się to wydaje. Gdzie w Krakowie można dostać takie archiwalne numery? Są jakieś wyprzedaże staroci? Poleci ktoś jakieś miejsce w którym mogę uzupełnić kolekcję?

Offline Kadet

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2367 dnia: Pn, 03 Czerwiec 2024, 14:59:46 »
Moim zdaniem ceny, o których mówisz, są niskie. Porównaj je choćby z obecnymi cenami KD i Giganta. Jakie ceny byłyby dla Ciebie bardziej do przyjęcia? Wiele zależy też od rocznika i stanu danego komiksu.
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline fdg123

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2368 dnia: Pn, 03 Czerwiec 2024, 15:12:49 »
No nie wiem, ktoś kiedyś pisał że za jakieś grosze kupował Kaczory Donaldy, chyba 1 zł za numer.

Offline kaczogród

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2369 dnia: Pn, 03 Czerwiec 2024, 16:24:27 »
Prawdopodobnie to były albo numery w kiepskim stanie albo to było dawno temu albo miał dużego farta :)

Ogólnie w Krakowie jest antykwariat i sklep z komiksami ,,Fankomiks" i z tego co wiem to czasami można tam kupić giganty czy Kaczory Donaldy (aczkolwiek osobiście nigdy nie byłem).

Ogólnie w przypadku gigantów to cena poniżej 10 zł za tom to jest tanio.
Numery z lat 90 najczęściej chodzą po kilkanaście złotych za tom a numery z tzw. pierwszej serii komiksów gigant (1992-1994) często nawet po kilkadziesiąt złotych za tom.

W przypadku Kaczora Donalda to tak średnio 5-7 zł za numer ; powyżej 10 zł za numer to już raczej za drogo jak dla mnie.
Kaczory Donaldy z pierwszego rocznika czyli 1994 już raczej po kilkanaście złotych czy nawet 20-30 zł za tom potrafią chodzić.
« Ostatnia zmiana: Pn, 03 Czerwiec 2024, 16:36:25 wysłana przez kaczogród »
,,le monde est absurde"