Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Gruby AL

Strony: [1] 2 3 ... 16
1
Komiksy amerykańskie / Odp: Batman
« dnia: Dzisiaj o 07:48:04 »
Przeczytałem ostatni tom Batmana Chipa Zdarskiego. To chyba niezbyt popularna opinia, ale bawiłem się przednio. Konkretny scenariusz, bez jakichś niepotrzebnych zapchajdziur i bardzo fajne, nowoczesne i dynamiczne rysunki. Nie każdemu tacy "Szybcy i wściekli: Gotham City" przypadną do gustu. Sam miałem spore obawy, ale okazało się to bardzo odświeżające.
Jeśli chodzi o rzeczy wydane w całości po polsku to mój zdecydowany numer dwa po runie Snydera.

Z niecierpliwością czekam co tam wymodził Fraction.

2
Dział ogólny / Odp: Egmont 2026
« dnia: Dzisiaj o 07:39:10 »
Naiwnie liczę na dokończenie serii z Vertigo (może już po ponad roku oczekiwania doczekam się wreszcie ostatniego tomu Shade! :P) i to, że niewątpliwy start nowego V nie spowoduje całkowitego porzucenia starego V.

3
Dział ogólny / Odp: Egmont 2026
« dnia: Pn, 27 Lipiec 2026, 08:21:36 »
A ja się bardzo cieszę. Dzięki temu zły komiks dostanie przynajmniej dobrą okładkę :)

Jeśli Lee będzie pod obwolutą, to naprawdę nikt nie będzie miał prawa na ten ruch narzekać.

4
Dział ogólny / Odp: Mucha Comics
« dnia: Pt, 24 Lipiec 2026, 15:23:28 »
Genialna teoria. Czyli pozostaje wydawać już do końca świata fragmenty, bo kiedyś było coś wydane z X-menami i "nie ma sensu" lecieć chronologicznie.

No.. tak, tak właśnie jest. Jak wydało się już 10 komiksów, które wciąż leżą na magazynie, to nie zaczyna się wydawać tego samego w ramach innej serii.
I nie "coś kiedyś wydane", bo wydawane jest cały czas. Tu fragment, tam fragment. Sens "lecenia chronologicznie" jest coraz mniejszy.
Ja nie twierdzę, że to się nigdy nie wydarzy. Może za 20 lat ktoś zdecyduje się na ponowne wydanie całości. Ale na pewno nie za rok, dwa czy pięć lat*   


Jakoś Egmontowi nie przeszkadzało odpalić Epiców Spidera mimo, że na rynku polskim mieliśmy już sporo historii z tym bohaterem. Mało tego, nie przeszkadzało im powielać tego samego materiału w Epicach mimo, że kiedyś "coś już było wydane". Wielokrotnie. 
Tylko problem w tym, że właśnie nie było.
Co było wielokrotnie wydane przed Epic Collection? Ostatnie Łowy Kravena i Venom. Raz. W kolekcji, dostępnej przez dwa tygodnie X lat wcześniej. Tyle. Ach, no i TM-Semic 3 dekady wcześniej. 

Odpowiadając na twoje pytanie: uważam, że Egmont ani Mucha nie chcą się ładować w tasiemce bo:
1) Wraz z liczbą tomów maleje zainteresowanie czytelnika
2) Wraz z liczbą tomów rośnie niechęć nowych czytelników do wchodzenia w daną serię (jęczenie, że nie ma tomów ze środka itd.).
3) Wraz z liczbą tomów rośnie potrzeba dodrukowywania całości bo nowi czytelnicy nie są w stanie wejść w serię

Dokładnie to samo można napisać o którejkolwiek z serii tasiemców, którą Egmont się jednak władował :)
4) Poziom historii nawet w runie Claremonta jest różny i są momenty bardzo słabe, mocne. Pytanie czy wszystko trzeba wydawać tylko dlatego że wyszło nawet jak nie mamy przyjemności z czytania? Wątpliwe.

To samo co wyżej plus fakt, że Punkty Zwrotne to jeszcze mniejsza przyjemność z czytania :)

5) Sporo ludzi odstrasza perspektywa inwestycji za kilka tysięcy zł jeżeli mają kupić całość.
To samo co wyżej plus fakt, że nikt nie każe przecież kupować całości. Sam zacząłem zbierać Epiki Pająka dopiero od pewnego momentu. Na grzbiecie masz lata, które dany tom zbiera, nie jego numerek w kolejności. Spokojnie można zacząć zbieranie w dowolnym momencie. Dokładnie tak samo jak w chwili obecnej, w której ten sam materiał porozrzucany jest po różnych wydaniach.

6) Topowe historie i eventy łatwiej przykuwają uwagę przeciętnego czytelnika, który wyżej ceni różnorodność historii nad bibliotekarski obowiązek.

A to jest argument, z którym akurat się zgadzam :) Tak zapewne uważał Egmont decydując się w wypadku X-Men na Milestones zamiast Epic Collection. I tu wracamy do tematu, który padał już wielokrotnie: decyzja o wydaniu Punktów Zwrotnych- moim zdaniem błędna, bo są zwyczajnie nieprzyjemne w odbiorze- przekreśliła ostatecznie szansę na wydanie Epic X-Men.   

Ale to tylko moje zdanie i oczywiście mogę się mylić.
A to tylko moje zdanie i oczywiście mogę się mylić ;)

* mała gwiazdka dla Hachette i potencjalnej kolekcji X-Men :)

5
Dział ogólny / Odp: Mucha Comics
« dnia: Pt, 24 Lipiec 2026, 08:58:14 »
Nie no, one się sprzedają. Tylko nie na tyle żeby wydawać to chronologicznie od początku tak jak chcecie. I żadnych przykadów nie muszę podawać. Gdyby było jak mówisz, to już dawno byłoby to tak wydane przez Egmont albo Muchę.
Powtórzę więc pytanie: Na jakiej podstawie zakładasz, że Punkty Zwrotne, Legendy i dziesiątki pojedynczych albumów (z których, co zabawne, niektóre nawet są Epickami, tylko bez logo Epic Collection) się sprzedają, a ten sam materiał, wydawany również niechronologicznie, ale w ramach wspólnego szyldu, nie sprzedawałby się wystarczająco dobrze?
Nie widzisz, że jest to odrobinę absurdalne? :)

Egmont wydaje Epicki Spider-Mana, Punishera i Wolverine'a. Za chwilę dołączą do tego jeszcze Gwiezdne Wojny. Wydano pełne serie Deadpoola, Punisher MAX i Marvel Knights, Ultimate Spider-Mana czy Ultimate X-Men. Liczba tomów Daredevila przebiła już 20. Z krótszych rzeczy pojawiły się u nas nawet tak ultra-popularni bohaterowie jak Silver Surfer, Runaways czy She-Hulk. Mucha wydała po polsku komplet komiksów z Jessiką Jones. Świetnie przyjął się Ghost Rider. Za chwilę ukaże się nawet 2099. Mamy 100-tomowe Marvel Origins. I to się wszystko sprzedaje. Ale akurat Epic X-Men by się nie sprzedawali :D

No nie. Epic X-Men nie są w Polsce wydawane nie dlatego, że "by się nie sprzedało", tylko dlatego, że w chwili, w której pozostałe komiksy z tej serii zaczęły się u nas ukazywać, materiału który Egmont i Mucha przerobili w ramach innych wydań było już tak dużo, że to po prostu nie miało sensu. Epic pojawiły się u nas w 2021. Punkty Zwrotne rok później. Gdybym nie był tak leniwy jak jestem, to wypisałbym Ci wszystkie komiksy z mutantami, które były już wtedy na rynku. Ustalmy po prostu, że było ich dużo :)


6
Dział ogólny / Odp: Mucha Comics
« dnia: Cz, 23 Lipiec 2026, 17:36:37 »
Okej tylko winą za to nie należy obarczyć wydawnictwa. Te komiksy są po prostu za mało popularne i za słabo się sprzedają żeby je tak wydawać. Głosujących portfelem jest za mało. Egmont pokazał nie jeden raz, że jak jest popyt to potrafią wydawać szybko i po kolei. Zawsze prędzej czy później starają się odpowiadać na potrzeby rynku. Najprostsze wyjaśnienie jest właśnie takie i pewnie najbliższe prawdzie. Niezależnie jak trudne by to nie było i ile pracy wymagało jeżeli byłby popyt, to by wydawali. Problem w tym, że większość woli te wyrwane z kontekstu topowe historie z różnych okresów. Więc zarówno Mucha jak i Egmont tak to wydają. Popularność "kolekcji" w naszym kraju również o tym świadczy.
E, bzdura.

Primo, że nie masz czego z czym porównać. X-Men po polsku ukazują się tylko jako urywki porozrzucane w różnych seriach i różnych wydawnictwach. Skąd pomysł, że serie Muchy i Egmontu się sprzedają (i to chyba całkiem nieźle, skoro Mucha sięga po mutantów coraz chętniej) a to samo, ale ładnie ułożone chronologicznie (i niekoniecznie zgodnie z chronologią wydawane) by się nie sprzedawało?

Secundo, popularność kolekcji nie ma tu nic do rzeczy. Klient kupujący kioskowe kolekcje za 4 dyszki a ten kupujący komiksy za ćwierć tysiąca zł to dwie zupełnie różne osoby. Z grubsza oczywiście. Komiksiarz też sięga po kolekcje a "amator" może po styczności z kolekcją sięgnąć po materiał dla "zawodowców". Kolekcje nie są popularne dlatego, że zawierają urywki, tylko dlatego, że są... no, kolekcjami. Regularne, tanie komiksy, wśród których od czasu do czasu trafi się wybitna historia, ale równie często zdarza się też totalny paździerz. Klient i tak kupi, bo ma prenumeratę, bo zależy mu na panoramie. Jakość komiksów ma tu niewielkie znaczenie. A to, czy jest to zamknięta historia czy fragment dłuższej opowieści, już naprawdę marginalne. Zresztą mieliśmy też serie składające się z pełnych historii (żadnej nie kupowałem, więc jeśli się przy którejś mylę to przepraszam: Conan, Star Wars, Transformers, Marvel Origins a za chwilę chociażby Żbik).

Z grubsza zgadzam się z tym co napisał Castiglione. "Nowożytne" wydania X-Men wystartowały u nas w zupełnie innych czasach. Czasach, które najłatwiej opisać jako "jeden Batman rocznie". Wydano trochę różnego materiału jako krótkie, najwyżej kilkutomowe, serie. Z każdym kolejnym komiksem opcja uporządkowania była coraz mniejsza. Największym błędem i ostatnią szansą było, moim zdaniem, wejście Egmontu w Punkty Zwrotne- wydania skupiające się na najważniejszych wydarzeniach, ale robiące to w sposób tak poszatkowany, że przy tym zabijający całą przyjemność z czytania. Tu dwie strony z jakiegoś jednego komiksu, tam całostronicowy przypis. Każdy kolejny tom to mordęga... Po wydaniu Milestones jedyną opcją na pełną, chronologiczną historię, jest kolekcja. Której pewnie nigdy nie będzie. Zostaje łatanie dziur 10 różnymi formatami...

7
Dział ogólny / Odp: Planeta Komiksów
« dnia: Cz, 23 Lipiec 2026, 07:51:08 »
Nie znam się, a do tego "Statku namiętności" nie czytałem. Jest to idealna pozycja, z której mogę się wypowiedzieć :)

Uwielbiałem kreskę Adlera od czasu "Resetu". Status 7, a zwłaszcza 48 stron to było dla mnie rysunkowe objawienie. Tak "amerykańsko" nikt wtedy u nas nie rysował. Później, po upadku Mandragory, jakoś się nasze drogi rozeszły. Gdzieś tam się Adler pojawiał, czy to w Wydziałe 7, czy to jako Boli Blog, czy to we wznowieniu Statusu 7, ale generalnie zniknął z mojego radaru.

"Gołe baby" pojawiały się zawsze i często, ale droga od świetnej cyberpunkowej historii i legendarnej (tu to słowo bardziej pasuje) parodii Matrixa do porno- webkomiksu to jednak spory zjazd...

8
Dział ogólny / Odp: Mucha Comics
« dnia: Wt, 21 Lipiec 2026, 12:21:51 »
Nie wiem jeszcze jak poprawnie ułożyć strumień myśli, które mam w głowie... Może sam ułoży się w trakcie pisania.

Z jednej strony kolejne tomy poświęcone X-Men cieszą. Regularnie kupuję niemal wszystko, co poświęcone jest mutantom, więc i kolejne "Legendy" na pewno kupię.

Z drugiej jednak coraz mocniej kręcę nosem. Zamknięta historia, jakiś event, tomy zbierające komiksy jednego rysownika... Lata 60., 90., 20. i znowu 80. Egmont przeplatany Muchą i komiksami wydanymi w kolekcjach. Tu dubel, tam dziura. Ktoś gdzieś kiedyś zamieszczał rozpiskę. Generalnie: straszny bałagan. Z każdym kolejnym wydanym komiksem spada też szansa na jego uporządkowanie. Ze względu na mnogość serii X-Meni są nieporównywalnie trudniejsi do ułożenia sensownej chronologii wydawniczej od takiego Pajączka, ale odnoszę wrażenie, że nikt nawet nie próbuje tego zrobić. Lejce dawno już zostały puszczone i nikt nie wie dokąd ten wózek tak naprawdę pędzi.
A przez tę fragmentaryczność tracimy to, co w mutantach najlepsze. Tylko zachowując jako- taką ciągłość można docenić relacje między postaciami.

Nie kieruję nawet swoich pretensji konkretnie do Muchy. Takie tam ogólne marudzenie :)

9
Zakupy / Odp: Wyprzedaże i promocje - komentarze
« dnia: Wt, 21 Lipiec 2026, 12:06:43 »
Tzn. DMZ nie było w cenie 50 zł od dłuższego czasu, było w cenie 69,99 zł.

Ręki sobie za to uciąć nie dam, ale jestem niemal pewien, że widziałem poszczególne tomy (nie wszystkie) w cenie 50 zł jeszcze przed promocją.

10
Dział ogólny / Odp: PolishComicArt.pl
« dnia: Pn, 20 Lipiec 2026, 14:55:06 »
Savage Dragon trafił też do Empików. Nie wiem jaki oni tego nakład natłukli, ale raczej nie sprzedaje się zgodnie z oczekiwaniami :P

11
Zakupy / Odp: Wyprzedaże i promocje - komentarze
« dnia: Pn, 20 Lipiec 2026, 13:05:22 »
DMZ to przykład, bo cenę tego komiksu akurat niedawno sprawdzałem. Tak jest w każdym przypadku.
No i nie, nie ma czegoś takiego jak "podawanie najniższej ceny dotyczy promocji chwilowych, nie produktów które mają cenę obniżoną 'trwale'". Jeśli coś w ciągu 30 dni przed promocją miało cenę 50 zł, a Egmont pisze, że najniższa cena wynosiła 99,99 zł, to jest to próba obchodzenia dyrektywy Omnibus... 

12
Zakupy / Odp: Wyprzedaże i promocje - komentarze
« dnia: Pn, 20 Lipiec 2026, 12:16:48 »
Promocja w sklepie Egmontu. W każdym wypadku Najniższa cena z 30 dni przed obniżką =
Cena okładkowa.
To na pewno nie jest prawdą.
https://egmont.pl/DMZ-Strefa-zdemilitaryzowana.-Tom-5,56424452,p.html
Takie DMZ wisiało w tej cenie już od dłuższego czasu.
Czy tylko mi się wydaje czy to niezgodne z prawem? :P

13
Dział ogólny / Odp: Mucha Comics
« dnia: Pt, 17 Lipiec 2026, 18:57:35 »
Komiks był dostępny prawie 6 lat do kupienia (...)
A mi zachciało się go mieć właśnie wtedy, gdy przestał być dostępny 😀
Czytałem w oryginale, a gdy seria zaczęła się u nas ukazywać, brakło na nią środków. Teraz mógłbym uzupełnić :/
Rozumiem, że seria była dostępna przez lata, ale mały dodruk tego trzeciego tomu by się przydał. Jaki jest sens posiadania stanów magazynowych tomów 1, 2 i 4? Bez trójki nikt więcej tego nie kupi...

14
Dział ogólny / Odp: Egmont 2026
« dnia: Cz, 16 Lipiec 2026, 15:36:22 »
Ta okładka była w katalogu, stąd słaba jakość. Natomiast ciekawi mnie, czy to jest pierwsze pojawienie polskiej wersji tego loga F4?
Komiks nazywa się "Heroes Reborn. Odrodzenie bohaterów" więc pewnie mniejszym krojem dodadzą polski podtytuł :D
Jest już okładka:

15
Dział ogólny / Odp: Studio Lain
« dnia: Pn, 13 Lipiec 2026, 13:43:26 »
Uff, skończyłem Krzyżniętych 100 lat później.

Zdecydowanie lepszy jest ten tom, mimo kilku miejsc, gdzie idzie na zbyt duże skróty. Inteligentny przeciwnik jest bardziej groźny, bardziej nieprzewidywalny i zwyczajnie ciekawszy od bandy zombie, nieważne jak agresywnych.
Finał niestety pozostawił po sobie niedosyt. Takie poczucie urwania historii w połowie.

No i kwestia, którą trzeba poruszyć: język. Rozmawiam z kolegą, który męczy lekturę już chyba 2 tygodnie, bo przez wszechobecną nowomowę nie jest w stanie przebrnąć dalej. Mi też "czachowanie" na każdym kroku sprawiało duży problem, zwłaszcza przy końcu, gdzie nieco pogubiłem się o co tak naprawdę chodzi. Nie wiem na ile było to problematyczne w oryginale, więc nie oceniam jakości tłumaczenia. Ale sam zabieg zmiany języka, którym posługują się postaci, IMO niewiele wnosi, a jedynie przeszkadza w czytaniu.

Strony: [1] 2 3 ... 16