Z jednej strony szczerze mówiąc nie do końca rozumiem pojawiający się tu zarzut, że Doomsday nie ma żadnej podbudowy. Pokazując ten trailer znajomym, którzy tak średnio ogarniają Marvela to rozpoznali Thora, Lokiego i Cyclopsa, a resztę już nie.
Fantastyczna Czwórka - musisz obejrzeć film. Shang Chi - musisz obejrzeć film. Gambit - Wolverine i Deadpool. Cała obsada starych X-men wymaga odświeżenia przynajmniej pierwszej filmowej trylogii, nie mówiąc o Thunderbolts tfu New Avengers. Wakanda Forever - raczej trzeba obejrzeć żeby ogarniać kim jest Namor, Shuri i reszta. Falcon - cały serial i film. Antman - przynajmniej Quantumanię. Nie wspominając o tym, że samo Endgame jest wręcz obowiązkowe. Jeżeli plotki okażą się prawdą to trzeba także znać filmy z Deadpoolem, Wolverinem i trylogię Spider-mana z Tobey Maguire i No way home.
Z drugiej strony pamiętam narzekania, że te filmy są rozdęte do przesady, każdy wymaga dziesiątek godzin podbudowy w postaci innych kilkunastu filmów przed premierą. O wiele lepiej były odbierane zamknięte, krótkie historie w mniejszej skali.
To jak w końcu jest? Niestety wygląda to tak jak napisałem. Cokolwiek nie zrobią będzie źle. Nic nie jest w stanie sprostać oczekiwaniom.
Moim zdaniem wyrzucenie do śmietnika całej tej otoczki z Kangiem było najlepszym co mogli zrobić bo to i tak nie prowadziło do niczego. Widać jak na dłoni, że celowo odrzucono papugowanie schematu ze zbieraniem kamieni nieskończoności w kilku, kilkunastu filmach, bo ludzie czują przesyt.
Postawili na budowanie nowego wątku w eventowym filmie, który zamknie się w Secret Wars. Czyli będzie trwał 2 filmy a nie naście jak wcześniej zakładano. I to jest świetna decyzja.
Doom, wnioskując z trailera nie jest jeszcze największym złolem jakiego widziało Multiversum. To jest otoczka budowana przez media, przefiltrowana przez lejek leaków, które podrzuca sam Marvel. Z oceną tego kim jest, jakie ma motywacje, co potrafi i jak tę rolę odegra RDJ, lepiej wstrzymać się do czasu premiery albo chociaż gdy pokażą coś więcej.